Jak optymalnie korzystać z magazynu energii? Wystarczy przestrzegać tych kilku zasad
Magazyn energii sam z siebie nie zmniejszy kosztów energii, trzeba z niego odpowiednio korzystać. Nie jest to jednak fizyka kwantowa. Aby zoptymalizować pracę urządzenia, wystarczy przestrzegać kilku zasad.
Magazyn energii jest narzędziem, które powinno generować oszczędności na rachunkach za prąd i zapewniać bezpieczeństwo energetyczne. Istotna jest jednak świadomość i decyzje użytkownika. To od nich zależy, czy optymalnie wykorzystamy możliwości magazynu energii.
Kiedy ładować, a kiedy rozładowywać magazyn energii, aby pracował z maksymalną efektywnością? Jak użytkować instalację, by oszczędzać w sposób bezpieczny? Na te pytania redakcji Gramwzielone.pl odpowiadają Maciej Cichocki, regional manager Northeast Europe w SolarEdge Technologies, i Kamil Ciura, dyrektor ds. instalacji OZE w Passive Instal.
Na pierwszym miejscu autokonsumpcja
Maciej Cichocki z SolarEdge Technologies na wstępie podkreśla znaczenie autokonsumpcji, czyli zapewnienia, aby wygenerowana energia w jak największym stopniu posłużyła gospodarstwu domowemu, a nie trafiła prosto do sieci – niezależnie od tego, czy prosument rozlicza się w systemie net-billingowym, czy w net-meteringu.
Nawet najnowsze magazyny energii mają określoną sprawność. Zwykle wynosi ona między 85 a 95 proc. i oznacza, że tylko taki odsetek skumulowanej energii jest później oddawany. Magazyn energii o sprawności 90 proc. z każdej 1 kWh energii pozwala odzyskać 0,9 kWh.
Strata jest relatywnie niewielka, ale bezpośrednie wykorzystanie wytworzonej energii z domowej instalacji fotowoltaicznej, np. do zasilenia klimatyzacji czy ładowania auta elektrycznego, pozwala jej uniknąć.
Kiedy ładować magazyn energii?
Logiczne jest, że najlepiej ładować magazyn energii w czasie najwyższej produkcji energii z instalacji fotowoltaicznej. Powinny jednak temu posłużyć wyłącznie nadwyżki, których nie możemy wykorzystać od razu do zasilenia domowych urządzeń. Maciej Cichocki zaleca rozładowanie, gdy energia jest najbardziej potrzebna w gospodarstwie domowym lub gdy jej wartość jest najwyższa. Nie zawsze warto rozładować magazyn energii całkowicie.
– Warto zachować określony poziom naładowania magazynu, który zapewni użytkownikowi poczucie bezpieczeństwa i możliwość skorzystania z energii w razie nieprzewidzianej przerwy w zasilaniu – podkreśla ekspert SolarEdge.
Dodaje, że optymalna praca magazynu energii zależy od kilku czynników:
- profilu zużycia energii,
- obowiązującej taryfy,
- systemu rozliczeń (net-metering czy net-billing).
Net-billing to rozliczenie wartościowe, co oznacza, że prąd wprowadza się do sieci po aktualnych cenach rynkowych, a za odebraną energię płaci się według normalnej taryfy, którą wybrał odbiorca. Net-metering (system opustów) polega na rozliczeniu ilościowym. Przekazując do sieci 1 kWh, można później odebrać 0,8 kWh (przy instalacji do 10 kW) lub 0,7 kWh (w przypadku większych instalacji). Net-billing zastąpił net-metering w Polsce 1 kwietnia 2022 r., jednak starsze, wcześniej zgłoszone instalacje mogą nadal korzystać z systemu opustowego.
Kluczowe jest zarządzanie systemem
Magazyn energii nie jest samotną wyspą. Działa razem z resztą instalacji energetycznych w domu, zapewniając użytkownikom bezpieczeństwo i zyski. Dlatego ważny jest sposób zarządzania produkcją i konsumpcją energii. To, jakie decyzje podejmiemy w tym zakresie, może zdecydować, jak bardzo opłacalną inwestycją okaże się magazyn energii. Na etapie inwestycji warto jednak wybrać urządzenie, które nam w tym pomoże. Kamil Ciura podkreśla, że magazyn energii powinien być maksymalnie bezobsługowy dla użytkownika.
– System, falownik oraz magazyn muszą mieć wbudowany lub zewnętrzny system zarządzania energią (EMS), który bez naszego udziału, mając dostęp do internetu, będzie analizował zużycie oraz ceny energii elektrycznej na giełdzie i sam decydował, co zrobić, aby osiągnąć dla nas jak największą korzyść dla naszego depozytu prosumenckiego – wyjaśnia ekspert Passive Instal.
Również Maciej Cichocki jest zdania, że EMS jest kluczowy dla optymalizacji pracy magazynu. System, zdejmując z użytkownika konieczność samodzielnego śledzenia cen energii i prognoz produkcji, maksymalizuje korzyści ekonomiczne.
Inteligentny system zarządzania energią (ang. Energy Management System, EMS) w czasie rzeczywistym monitoruje, analizuje i steruje przepływem prądu (oraz innych mediów, jak woda i gaz) w budynkach. Pobiera dane z falownika i licznika energii, a następnie analizuje, czy wytworzoną energię najoptymalniej jest zużyć na bieżące potrzeby, przekierować do magazynu energii czy oddać do sieci. Może samodzielnie uruchomić pompę ciepła, klimatyzację czy ładowarkę, gdy jest to najkorzystniejsze.
Przed zakupem magazynu energii
Zanim zaczniemy planować optymalizację magazynu energii, kluczowe jest znalezienie dla niego właściwego miejsca w domu. Najlepiej zrobić to na etapie planowania budowy budynku, ale nie zawsze jest to możliwe. Warto w tej kwestii zapoznać się z radami ekspertów. Dobrze dobrana lokalizacja nie tylko wydłuży czas pracy magazynu energii, ale przede wszystkim nie zagrozi bezpieczeństwu domowników. Ze szczegółami można zapoznać się w artykule: Gdzie zainstalować magazyn energii, by działał bezpiecznie przez lata?
Rozważając montaż przydomowego magazynu energii, warto poszukać oszczędności, ale w sposób mądry – nie kupując niecertyfikowanego sprzętu, który może odbić się na naszym bezpieczeństwie.
Dotacja i ulga obniżą koszty
Plany inwestycji w domowy magazyn energii warto też połączyć z możliwym dofinansowaniem, nie zapominając o skorzystaniu z ulgi termomodernizacyjnej. W najbliższych tygodniach ma ruszyć program Przydomowe Magazyny Energii 2, z którego będziemy mogli uzyskać fundusze na:
- magazyn energii – dotacja do 30 proc. kosztów kwalifikowanych, nie więcej niż 800 zł za 1 kWh pojemności nominalnej. Łączna wartość dotacji na jeden magazyn energii nie może przekroczyć 16 tys. zł dla osób rozliczających się w net-billingu i 8 tys. zł dla osób rozliczających się w net-meteringu;
- magazyn ciepła – również do 30 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 1 tys. zł na pojedyncze urządzenie;
- falownik hybrydowy – do 2 tys. zł (nie więcej niż 50 proc. kosztu kwalifikowanego).
Nabór w programie Przydomowe Magazyny Energii 2 jeszcze nie ruszył, ale można już się do niego przygotować. Jak to zrobić? Na te pytania odpowiada artykuł: Dotacje na magazyny energii ruszą w III kwartale 2026 r. Jak przygotować się do złożenia wniosku?
Marcin Karwowski
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
I znów brak konkretów. Który magazyn ?
Przypomnę, że są dwa rodzaje . Akumulatorowe albo magazyny energii cieplnej.
Te najlepsza to
https://www.gramwzielone.pl/energia-sloneczna/106758/bufory-ciepla-najlepszym-magazynem-energii-dla-prosumenta
Akumulatorowe są niebezpieczne, grożą pożarem domu , duże straty, niska żywotność i są drogie.3
Jeżeli już akumulatorowe to tylko przemysłowe i u operatorów energetycznych te w MWh .
Warto rozważyć kompletny EMS zewnętrzny, który jest dostosowany do Polskiego rynku tj. Zeronest.pl lub inny
Ministerstwo Energii forsuje możliwość karnego odłączania od sieci
04.09.2026
Za „rażące naruszenia” operatorzy mają mieć prawo do odłączania od sieci źródeł wytwarzania oraz magazynów energii. Wątpliwości budzi jednak to, że za konkretne określenie tych naruszeń mają odpowiadać poszczególni operatorzy, a nie ustawodawca.
Projekt nowelizacji już po konsultacjach
Takie rozwiązanie może wprowadzić nowelizacja Prawa energetycznego (UD446), której projekt Ministerstwo Energii przekazał do konsultacji na początku sierpnia.
Nowelizacja, jak wskazuje resort, ma pozwolić na „wprowadzenie rozwiązań usprawniających funkcjonowanie rynku energii przez uregulowanie kluczowych obszarów, w których zidentyfikowano luki lub nieefektywności obowiązujących przepisów”.
– W szczególności projekt wprowadza obowiązek opracowania i stosowania planów działania na wypadek zdarzeń zakłócających działanie systemów informacyjnych związanych z centralnym systemem informacji rynku energii (CSIRE) oraz doprecyzowuje zasady prowadzenia rozliczeń w sytuacjach niedostępności CSIRE oraz systemów współpracujących z przyczyn innych niż awaria tych systemów, wprowadzając mechanizmy zapewniające ciągłość procesów rynkowych – tłumaczy ME.
– Ponadto ustanawia obowiązki w zakresie przekazywania przez uczestników rynku energii danych czasu rzeczywistego, danych grafikowych oraz danych strukturalnych na potrzeby operatora systemu przesyłowego, co ma na celu poprawę bezpieczeństwa i efektywności bilansowania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego – dodaje.
Obowiązkom będą podlegać źródła wytwarzania mocy większej od 200 kW, magazyny energii o mocy większej niż 50 kW (poza tymi u prosumentów), a także agregatorzy źródeł o mocy do 200 kW i magazynów nie większych niż 50 kW.
Resort zaznacza, że nie wszystkie podmioty realizują obowiązek przekazywania danych do operatorów sieci. W szczególności dotyczy to przekazywania danych grafikowych, określających planowane ilości energii elektrycznej wytwarzanej przez poszczególne zasoby przyłączone do sieci.
Ekspert: „Powinny jednak temu posłużyć wyłącznie nadwyżki, których nie możemy wykorzystać od razu…” – z punktu widzenia sprawności tak ale z punktu widzenia użytkownika/właściciela już nie koniecznie. Bo w południe przy dużej produkcji energia z sieci (w taryfie dynamicznej) może kosztować zero i wtedy lepiej doładować aku nawet z sieci żeby zasilić dom wieczorem gdy energia po 1zł/kWh.
Po co wygadywać kocopoły . Każdy magazyn energii nawet chiński jest certyfikowany (nawet w Chinach). UE wymyśliła swoje systemy certyfikacji, Chiny swoje, USA swoje, a Polska swoje nie respektując certyfikatów unijnych, chociaż ostatnio na liście ZUM widziałem certyfikat austriacki.
Do prosument. A widziałem wiele chińskich urządzeń, która miały certyfikaty NCRfiG , ale te chińskie. I PTPIRE je akceptuje – TOTALNA GŁUPOTA.
A chińczyk na te chińskie certyfikaty sprzedaje urządzenie , gdzie podaje , np. ze są dwa niezależne wersja MPPT. Po zdjęciu obudowy z tych urządzeń i sprawdzeniu widzimy, że ma tylko jedną diodę, cewkę , czyli tylko jeden MPPT połączalny szeregowo z dwoma wejściami. Ale w katalogach i certyfikacji chińskiej jest podane , dwa niezależne wejścia MPPT.
WOW, jak , ALE CHIŃCZYK POTRAFI !!
Inny przypadek, filtr EMI, jakieś dławiki, filtry itp. Po co , ma być tanio i jest przeciec są chiński certyfikaty a PTPIRE wszystkie g,, przyjmie …