Pułapki przy zakupie domowego magazynu energii – jak ich uniknąć i na co zwrócić uwagę?
Zakup domowego magazynu energii wymaga przeanalizowania wielu czynników – technicznych, prawnych i finansowych. Jakie błędy najczęściej można popełnić przy zakupie magazynu energii i jakie informacje łatwo przeoczyć, choć wpływają na jakość pracy magazynu albo skracają faktyczną gwarancję na przykład z deklarowanych przez producenta 10 lat do 3 lat?
Pułapki i najczęstsze błędy przy zakupie domowego magazynu energii przeanalizowaliśmy, przygotowując poradnik „Magazyn energii w domu”. Na początku wyboru magazynu liczą się trzy rzeczy:
- Cena i pojemność w kWh – to podstawowe parametry podawane przez producentów. Sama liczba kWh nie wystarczy jednak do porównania urządzeń.
- Sposób pracy magazynu – to z niego, a nie z etykiety, wynika wartość magazynu. Zależy przede wszystkim od tego, czy w ogóle będzie z czego go naładować (np. z instalacji fotowoltaicznej), i od tego, jak będzie pracował wieczorem, gdy rośnie zapotrzebowanie na energię i włączają się inne urządzenia w domu.
- Gwarancja – to ona wyznacza, jaką część tej pracy producent faktycznie bierze na siebie.
W materiałach producentów i firm instalacyjnych polecających konkretne urządzenie często widać tylko ogólne informacje, a przy każdym z powyższych elementów łatwo o błąd. Jakie są najczęstsze?
Zakup pojemności „na zapas”
Pierwszy błąd to zakup magazynu za dużego w stosunku do rzeczywistych potrzeb, „na zapas”. To koszt, który łatwo przeoczyć: magazyn, którego nie da się w pełni wykorzystać, i tak traci pojemność z upływem czasu, niezależnie od tego, czy pracuje. Podobnie jest z oponami – tracą swoje właściwości, nawet gdy auto stoi w garażu.
Tempo degradacji pojemności magazynu energii zależy od dwóch rzeczy: poziomu naładowania, przy jakim magazyn pozostaje bezczynny, oraz temperatury. Im wyższe jedno i drugie, tym szybciej ogniwa się starzeją.
Porównywanie urządzeń po samej liczbie kWh z etykiety
Drugi problem to porównywanie urządzeń wyłącznie na podstawie pojemności podanej na etykiecie. Producenci różnie określają, jaka część deklarowanej pojemności jest dostępna do użytku: jeden ogranicza ją do 90 proc. pojemności całkowitej, inny do 95 proc., jeszcze inny podaje 100 proc. Dlatego porównując liczby z dwóch etykiet, nie zawsze porównujemy jabłka z jabłkami. Od pojemności użytkowej trzeba jeszcze odjąć straty wynikające ze sprawności ładowania i rozładowania.
Niedoczytana gwarancja
Kolejna kwestia to gwarancja, a dokładniej to, co ona faktycznie obejmuje. Przygotowując poradnik „Magazyn energii w domu”, przeanalizowaliśmy specyfikacje 26 domowych magazynów energii najpopularniejszych marek dostępnych na polskim rynku.
Wniosek jest wyraźny: producenci magazynów energii ograniczają ochronę gwarancyjną na trzy sposoby – czasem, liczbą cykli albo ilością energii, jaką magazyn może przetworzyć. Często łączą te warunki zasadą „co nastąpi pierwsze”.
To jak trzy zegary nastawione na różne godziny: zegar czasu, zegar cykli i zegar przetworzonej energii. Liczy się ten, który zadzwoni pierwszy, a nie ten nastawiony najpóźniej. Magazyn może formalnie mieć 10 lat gwarancji, a w praktyce wyczerpać limit energii albo cykli już po kilku latach.
W analizowanych dokumentach znaleźliśmy szereg zapisów, które zupełnie zmieniają sposób patrzenia na gwarancję.
Przykładowo jeden z producentów popularnych w Polsce domowych magazynów energii wymaga, aby magazyn był połączony z internetem w celu monitoringu – bez tego gwarancja skraca się do 3 lat. Inny zapisuje wprost, że wszystkie jego baterie wymagają połączenia z internetem, a bez niego gwarancja może stracić ważność. Kolejni wymagają udostępnienia danych z magazynu przez internet przy zgłaszaniu reklamacji.
Podobny warunek, choć innego rodzaju, stawia inny z dostawców, których dokumenty przeanalizowaliśmy: bez stałej komunikacji magazynu z falownikiem gwarancja spada z 10 do 3 lat, bo falownik nie zna wtedy granic pracy baterii i może ją głęboko rozładować albo przeładować. Żaden z tych dokumentów nie określa, jak długa przerwa w łączności jest jeszcze dopuszczalna.
Dane z pracy magazynu – temperatura, liczba cykli, poziomy naładowania i zapis błędów – pozwalają producentowi odróżnić wadę fabryczną od pracy niezgodnej z warunkami i zdiagnozować usterkę zdalnie. Bez nich reklamacja to słowo przeciwko słowu.
Terminy, których łatwo nie dotrzymać
Jeden z producentów, których dokumenty analizowaliśmy, wymaga rejestracji magazynu w ciągu 30 dni, inny w ciągu 90 dni – i od tej rejestracji zależy jego 10-letnia gwarancja. Kolejni wymagają montażu w ciągu 6 miesięcy od daty wystawienia faktury albo w ciągu miesiąca od zakupu.
U jednego z producentów awarię trzeba zgłosić w ciągu dwóch tygodni. U innego gwarancja zaczyna biec od montażu albo po 6 miesiącach od wysyłki, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej. Magazyn kupiony na zapas i zamontowany później może więc stracić część ochrony, zanim zacznie pracować.
Dlaczego producenci stawiają takie warunki? Terminy montażu wynikają z chemii: nieużywana bateria powoli się samorozładowuje, a jeśli długo leży bez ładowania, może zejść do poziomu, który trwale ją uszkodzi.
Ten sam magazyn, inna gwarancja w innym kraju
Jeden z producentów w polskojęzycznej gwarancji obowiązującej w Unii Europejskiej przewiduje dla swojego urządzenia dwa warianty: w Niemczech gwarantuje zachowanie 80 proc. pojemności lub przetworzenie 13,17 MWh energii, a w pozostałych krajach UE – 60 proc. pojemności lub 16,45 MWh. Dla niektórych urządzeń innych producentów znaleźliśmy natomiast wyłącznie dokumenty obowiązujące poza Europą.
Warto więc upewnić się, że czytany dokument dotyczy Polski i dokładnie tego modelu.
70 proc. to nie zawsze to samo
Istotne jest też to, jak gwarancja definiuje pojemność. Czytając dokumenty jeden po drugim, zauważyliśmy jeszcze jedno: nawet tam, gdzie dokument był dostępny, często nie dało się z niego wyliczyć tego, co najważniejsze, czyli ile klient faktycznie płaci za każdą kWh energii z magazynu.
Gwarantowany próg pojemności na koniec okresu gwarancji producenci liczą bowiem raz od pojemności nominalnej, a raz od użytkowej. Różnica wynika z rezerwy: część pojemności nominalnej producent pozostawia nieużywaną, aby chronić ogniwa przed skrajnym rozładowaniem i przeładowaniem. Procent liczony od pojemności nominalnej i od użytkowej to więc dwie różne wartości.
Przykład: klient kupuje magazyn jednego z popularnych w Polsce producentów o pojemności 5,80 kWh, bo tyle widzi na etykiecie, ale w rzeczywistości korzysta z 5,50 kWh. Gwarancja obiecuje 70 proc. z 5,80 kWh, czyli co najmniej 4,06 kWh na koniec okresu gwarancji. Gdyby liczyła 70 proc. od pojemności użytkowej, obiecywałaby tylko 3,85 kWh.
10 lat na etykiecie, 7 lat ochrony
Polska polityka gwarancyjna jednego z popularnych w naszym kraju dostawców magazynów energii obiecuje 10 lat gwarancji. W pierwszym roku producent wymienia wadliwe ogniwa, od drugiego do siódmego roku naprawia lub wymienia magazyn, a od ósmego do dziesiątego roku oferuje już tylko bezpłatne przeglądy, bez części i robocizny. Dokument nie podaje też żadnego progu gwarantowanej pojemności.
Według dokumentów gwarancyjnych jednego z producentów dla innych rynków gwarancja ogranicza z kolei tempo zużycia baterii w skali roku (wersji dla Polski nie znaleźliśmy) . Na papierze gwarancja trwa 10 lat, ale przy intensywnej pracy magazynu ochrona może się skończyć już po dwóch latach.
Przeczytaj nasz poradnik, zanim wybierzesz magazyn energii
Którzy producenci stosują opisane wyżej warunki, mogące istotnie wpłynąć na inwestycję w domowy magazyn energii? Te i inne informacje niezbędne do podjęcia rzetelnej decyzji o wyborze magazynu energii zawarliśmy w poradniku „Magazyn energii w domu”. Znajduje się w nim także ranking najlepszych magazynów energii dostępnych na polskim rynku.
Co jeszcze znajdziemy w poradniku „Magazyn energii w domu”?
Poradnik można kupić za 99 zł w sklepie internetowym e-magazyny.pl. Przygotowali go eksperci portali e-magazyny.pl i Gramwzielone.pl z grupy medialnej E-magazyny.
W poradniku „Magazyn energii w domu” znajdują się informacje na temat:
- motywacji prosumentów decydujących się na zakup magazynu energii,
- procesu inwestycyjnego i wymagań prawnych,
- zasad bezpiecznej eksploatacji magazynów energii w domach, w tym cyberbezpieczeństwa,
- zasad rozliczeń i sposobów na zwiększenie opłacalności inwestycji,
- najczęstszych błędów przy zakupie i eksploatacji magazynów,
- rankingu najlepszych magazynów energii dostępnych na polskim rynku, z uwzględnieniem trzech najczęstszych trybów użytkowania.
Kup i pobierz poradnik „Magazyn energii w domu” na stronie e-magazyny.pl >>
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

Obserwuj nas w Google News