Polacy wcześniej ruszyli po opał. Liczba ogłoszeń o pellecie wzrosła o 415 proc.
We wrześniu średnia cena pelletu w ogłoszeniach na platformie OLX wyniosła 1979 zł za tonę, o 13 proc. więcej niż przed rokiem. Pelletu szukało w tym miesiącu ponad 101 tys. kupujących, po raz pierwszy w historii platformy ponad 100 tys. w jednym miesiącu. Według OLX przygotowania do sezonu grzewczego zaczęły się w tym roku wcześniej i intensywniej niż zwykle.
Jeszcze wyraźniej różnica w cenie opału była widoczna w sierpniu. Średnia cena pelletu na OLX wynosiła wtedy 1951 zł za tonę, wobec 1268 zł rok wcześniej. We wrześniu 2025 r. tona kosztowała średnio 1748 zł.
Rekordowy popyt już w sierpniu
W sierpniu pelletu szukało na OLX 77 tys. użytkowników, wobec 49-53 tys. w tym samym miesiącu w latach 2024 i 2025. We wrześniu liczba kupujących wzrosła do 101 492, o 43 proc. więcej niż rok wcześniej i o 75 proc. więcej niż w 2024 r.
– Wysokie ceny i doniesienia o ograniczonej dostępności mogą dodatkowo skłaniać gospodarstwa domowe do wcześniejszego zabezpieczania zapasów na zimę – powiedział Kamil Szabłowski, PR & Communication Manager OLX.
Rosła też podaż ofert. W sierpniu na OLX pojawiły się 9332 ogłoszenia dotyczące pelletu, wobec 1812 rok wcześniej, czyli o 415 proc. więcej.
UOKiK: popyt nie nadąża za podażą drewna
Na nietypowy wzrost cen pelletu latem, które zwykle było okresem stabilizacji, zwracała uwagę już w lipcu Polska Rada Pelletu. Z opublikowanej pod koniec sierpnia analizy UOKiK wynika, że główną przyczyną podwyżek jest rosnący popyt związany z popularnością kotłów na pellet, za którym nie nadąża podaż surowca drzewnego.
Podobnie ocenia sytuację Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W odpowiedziach na interpelacje poselskie resort wymienił wśród przyczyn drożejącego pelletu rosnącą konkurencję o biomasę między gospodarstwami domowymi, ciepłownictwem, energetyką i przemysłem, większą liczbę kotłów na pellet, ograniczoną dostępność trocin i wiórów oraz rosnące koszty energii i transportu. Według resortu Lasy Państwowe są blisko maksymalnego zrównoważonego poziomu pozyskania drewna, choć produkcja pelletu w Polsce wzrosła w 2025 r. o 24,2 proc.
Minister energii Miłosz Motyka zapewniał niedawno w Radiu ZET, że paliw do ogrzewania domów nie zabraknie. Według niego rząd rozmawia z importerami, by ułatwić sprowadzanie pelletu, bo import ze wschodu całkowicie zamarł.
Pellet z przejściowego paliwa stał się towarem deficytowym
Dane OLX pokazują efekt, o którym ostrzegały w ostatnich miesiącach instytucje i branża. Rynek pelletu stał się ofiarą sukcesu wymiany kopciuchów. Kotłów na pellet przybywa szybciej niż surowca, a gospodarstwa domowe, obawiając się wyższych cen i braków w szczycie sezonu, kupują zapasy wcześniej. To z kolei samo w sobie podbija popyt latem. Pięciokrotny wzrost liczby ogłoszeń świadczy też o tym, że na rynek weszło wielu nowych, często lokalnych sprzedawców. Kupujący powinni więc zwracać uwagę na jakość paliwa.
W dłuższej perspektywie rząd kieruje się ku pompom ciepła i elektryfikacji ogrzewania, a resort klimatu zapowiada ograniczenie spalania biomasy leśnej w energetyce zawodowej. Dla gospodarstw, które już zainwestowały w kotły na pellet, nie zmienia to jednak sytuacji przed tą zimą. Stabilizację cen może przynieść dopiero większy import albo spadek popytu ze strony energetyki, a żadne z tych rozwiązań nie zadziała od razu.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
Mylicie co nie nadąża- w końcu jak jest ,popyt czy podaż?
I potem się dziwić, że AI głupoty wypisuje jak takie głupoty „czyta”