REKLAMA
 
REKLAMA

Projekty „zombie” blokują dziś rozwój nowych instalacji OZE

Projekty „zombie” blokują dziś rozwój nowych instalacji OZE
Mariusz Mazur. Fot. Instytut Energetyki-PIB

O wyzwaniach stojących przed transformacją energetyczną, bezpieczeństwie pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz konkurencyjności polskiej gospodarki rozmawiamy z Mariuszem Mazurem, dyrektorem Instytutu Energetyki – Państwowego Instytutu Badawczego.

Jacek Stężowski: Zacznijmy od fundamentu: jak ocenia Pan dziś realną gotowość Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE) na dalszy, dynamiczny wzrost udziału OZE?

Mariusz Mazur: To bardzo złożone i wielowątkowe zagadnienie. Teoretycznie do systemu elektroenergetycznego można przyłączać kolejne instalacje OZE, jednak pod warunkiem odpowiedniej modernizacji sieci oraz usunięcia istniejących ograniczeń.

REKLAMA

Większość z tych ograniczeń wynika z tzw. projektów „zombie”, czyli wydanych w przeszłości warunków przyłączeniowych dla podmiotów, które nie były w stanie samodzielnie zrealizować inwestycji. Dotyczy to przede wszystkim firm deweloperskich, których model biznesowy polegał na doprowadzeniu do wydania warunków przyłączeniowych i znalezieniu inwestora, a następnie sprzedaży gotowego projektu.

W przeszłości działalność ta była bardzo opłacalna, co doprowadziło do sytuacji, w której mamy znaczną nadwyżkę podaży projektów nad realnym popytem inwestycyjnym. Co więcej, część z tych projektów – określanych właśnie jako „zombie” – jest ekonomicznie nieopłacalna, ponieważ nie została właściwie przygotowana od strony technicznej. Mimo to wydano dla nich warunki przyłączeniowe.

W praktyce oznacza to, że niektóre projekty są dziś nierealizowalne, np. ze względu na konieczność budowy bardzo długich i kosztownych linii przyłączeniowych. Jednocześnie blokują one możliwość przyłączania kolejnych instalacji OZE.

Nowe wąskie gardło transformacji: bilansowanie systemu

Jakie inne wąskie gardła Pan widzi?

Od kilku lat obserwujemy także nowe zjawisko – tzw. ograniczenia pracy instalacji OZE, które nie wynikają bezpośrednio z przeciążeń w sieci, lecz z problemów z bilansowaniem systemu elektroenergetycznego.

W tym kontekście jednym z kluczowych wyzwań technicznych staje się magazynowanie energii elektrycznej wytwarzanej w niesterowalnych źródłach OZE. Energia ta powinna być przechowywana w okresach nadprodukcji i wykorzystywana w momentach zwiększonego zapotrzebowania.

Skoro praktyka pokazuje, że ograniczenia produkcji z OZE wynikają w dużej mierze z problemów bilansowania systemu, warto rozważyć liberalizację zasad wykonywania ekspertyz wpływu przyłączenia nowych obiektów na system elektroenergetyczny. Dotyczy to w szczególności magazynów energii, które rozwiązują problemy związane z bilansowaniem ale też mogą wspierać stabilność systemu.

Lekcja z blackoutów: OZE to nie wszystko

Jakie konsekwencje dla bezpieczeństwa pracy KSE może mieć utrzymywanie obecnych ograniczeń przy dalszym przyroście mocy OZE?

Blackout na Półwyspie Iberyjskim pokazał bardzo wyraźnie, jak istotne jest zapewnienie w systemie odpowiedniego poziomu inercji oraz zapasu mocy biernej. Dotychczas funkcję tę pełniły głównie jednostki konwencjonalne oparte na generatorach synchronicznych.

Wraz ze wzrostem udziału OZE konieczne będzie zapewnienie nowych funkcjonalności technicznych, takich jak syntetyczna inercja czy praca przekształtników w trybie grid-forming. Jednocześnie niezbędne może być utrzymywanie części jednostek wirujących – zarówno w postaci bloków konwencjonalnych, jak i kompensatorów synchronicznych.

Aby tego rodzaju usługi systemowe mogły być rozwijane, konieczne jest zapewnienie odpowiednich mechanizmów finansowania. Niewątpliwie przełoży się to w pewnym stopniu na poziom taryf energii elektrycznej.

Jakie technologie elastyczności systemowej będą kluczowe w najbliższych 5–10 latach, aby utrzymać stabilność przy wysokim udziale źródeł niestabilnych?

Elastyczność systemu powinna być rozwijana nie tylko po stronie wytwarzania, lecz również po stronie odbiorców energii. W przyszłości odbiorcy będą musieli w większym stopniu dostosowywać swoje zużycie energii do możliwości systemu elektroenergetycznego.

Można się spodziewać, że zostanie to osiągnięte przede wszystkim poprzez odpowiednie kształtowanie taryf oraz większe zróżnicowanie cen energii elektrycznej dla odbiorców końcowych – w zależności od czasu i warunków pracy systemu.

Magazyny energii – brakujące ogniwo transformacji

Czy obecny model rynku energii w Polsce daje wystarczające bodźce inwestycyjne dla magazynów energii i źródeł stabilizujących system?

Magazyny energii są dziś jednym z kluczowych elementów przyszłego systemu elektroenergetycznego. Niestety doświadczenia związane z projektami „zombie” w sektorze wytwórczym doprowadziły do sytuacji, w której wymagania dotyczące ekspertyz przyłączeniowych dla magazynów energii są bardzo zbliżone do wymagań stawianych źródłom wytwórczym.

Tymczasem charakter pracy magazynów energii jest zupełnie inny. Mogą one znacząco wspierać bilansowanie systemu elektroenergetycznego, zapewniać syntetyczną inercję, regulację mocy biernej oraz stabilizację napięcia. W odpowiedniej konfiguracji mogą również przyczyniać się do poprawy stabilności całego systemu.

Dlatego konieczne jest stworzenie mechanizmów wsparcia dla takich inwestycji, przy jednoczesnym zapewnieniu, że warunki przyłączeniowe będą otrzymywać przede wszystkim inwestorzy rzeczywiście zdolni do realizacji projektów. Nie jest to jednak łatwe do wdrożenia w praktyce.

Co dziś najbardziej spowalnia inwestycje?

Mimo wszystkich wspomnianych wcześniej barier kluczowe znaczenie ma przewidywalność finansowa inwestycji. Przy obecnym poziomie cen energii uzyskiwanych przez wytwórców oraz rosnącym ryzyku ograniczeń produkcji energii inwestycje w OZE stają się coraz bardziej ryzykowne. W konsekwencji obserwujemy wyraźne spowolnienie nowych projektów.

Local content – dyskusja spóźniona o dwie dekady

W jaki sposób transformacja energetyczna może przełożyć się na rozwój krajowego przemysłu i budowę silniejszego łańcucha dostaw technologii energetycznych?

REKLAMA

Niestety trzeba przyznać, że Polska w pewnym stopniu przespała moment budowania silnego zaplecza przemysłowego dla transformacji energetycznej. Pojęcie local content zaczęło pojawiać się w debacie publicznej dopiero w ostatnich latach, podczas gdy sama transformacja trwa już przeszło dwadzieścia lat.

Rynek technologii energetycznych jest bardzo konkurencyjny i opiera się na zaawansowanych rozwiązaniach technologicznych, do których dostęp jest ograniczony. Liderzy rynku bardzo skutecznie chronią swoje know-how, co utrudnia wejście na niego nowych podmiotów.

Jednocześnie segment technologii dla prosumentów został w dużej mierze zdominowany przez dostawców z Chin, którzy zdobyli dominującą pozycję na rynku fotowoltaiki i prawdopodobnie osiągną podobną pozycję w obszarze magazynów energii przynajmniej w sektorze gospodarstw domowych.

Carbon leakage przestaje być teorią

Czy przy obecnej trajektorii kosztów energii widzi Pan ryzyko utraty konkurencyjności przez przemysł energochłonny i zjawisko carbon leakage?

Zjawisko to jest już widoczne. W Polsce szczególnie dotyczy dużych koncernów przemysłowych, które przenoszą lub planują przenosić część produkcji do krajów oferujących tańszą energię elektryczną.

W praktyce trudno nam konkurować kosztowo z wieloma krajami Azji. Kluczowe byłoby jednak utrzymanie cen energii w Polsce na poziomie możliwie zbliżonym do cen u naszych najbliższych europejskich sąsiadów. Pozwoliłoby to ograniczyć ryzyko przenoszenia produkcji do innych krajów regionu.

Demografia największym wyzwaniem dla sektora

Jakie kompetencje techniczne będą odgrywały najważniejszą rolę w perspektywie 10–15 lat i czy system edukacyjny nadąża za tymi potrzebami?

Polski system edukacyjny, szczególnie w obszarze uczelni technicznych, stoi na wysokim poziomie. Wiele uczelni dostosowuje swoje programy do potrzeb rynku, czego dobrym przykładem jest rozwój kierunków związanych z energetyką jądrową.

Największym wyzwaniem pozostaje demografia. Jednocześnie rozwój sztucznej inteligencji może doprowadzić do zmniejszenia zatrudnienia w części sektorów gospodarki, uwalniając zasoby kadrowe, które będą mogły znaleźć zatrudnienie w branżach strategicznych – w tym w energetyce.

Dlaczego badania i rozwój są kluczowe dla energetyki?

Gdyby miał Pan wskazać jedną decyzję regulacyjną lub inwestycyjną, która w ciągu najbliższych dwóch lat mogłaby istotnie zwiększyć bezpieczeństwo i przewidywalność transformacji – co by to było?

Najtańszym i jednocześnie bardzo efektywnym sposobem poprawy bezpieczeństwa pracy systemu elektroenergetycznego jest zwiększenie nakładów na badania i rozwój.

Koszty dużych awarii systemowych pokazują, że nawet niewielkie inwestycje w badania – stanowiące ułamek procenta potencjalnych strat – mogą pozwolić uniknąć poważnych problemów i wielomiliardowych kosztów.

Nowoczesne technologie badawcze umożliwiają dziś symulowanie praktycznie wszystkich możliwych scenariuszy pracy systemu oraz testowanie rzeczywistych urządzeń, m.in. z wykorzystaniem technologii Hardware-in-the-Loop. Pozwala to identyfikować potencjalne zagrożenia wynikające zarówno z błędów ludzkich, jak i z celowych działań.

Warunkiem jest jednak prowadzenie spójnej polityki państwa, ukierunkowanej na zapewnienie bezpieczeństwa pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego w okresie transformacji energetycznej.

***

 

Więcej podczas konferencji „Transformacja energetyczna – Nowe technologie i wyzwania biznesu”

Instytut Energetyki – Państwowy Instytut Badawczy jest partnerem merytorycznym IV edycji konferencji „Transformacja energetyczna – Nowe technologie i wyzwania biznesu”, która odbędzie się w hotelu DoubleTree by Hilton Hotel & Conference Centre w Warszawie w dniach 28-29 kwietnia 2026 r.

Portal Gramwzielone.pl jest głównym patronem medialnym tego wydarzenia. Więcej informacji na stronie konferencji >>>

.

Konferencja Transformacja Energetyczna

.

E-Magazyny – materiał promocyjny

redakcja@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Brak komentarzy
 
 
 
 
Wywiady
Patronaty medialne