REKLAMA
REKLAMA
 

Najważniejsze wnioski z kilkunastu lat współpracy z inwestorami wiatrowymi

Najważniejsze wnioski z kilkunastu lat współpracy z inwestorami wiatrowymi
Fot. windhunter service

Maszt czy lidar? Kupić czy wynająć? Jeszcze kilka lat temu to właśnie takie pytania dominowały przy planowaniu kampanii pomiarowych. Dziś coraz częściej najważniejsze okazuje się coś innego: jakość i ciągłość danych, poziom ryzyka oraz odpowiedzialność za cały proces pomiarowy.

Rynek pomiarów wiatru w ciągu ostatniej dekady przeszedł istotną transformację. Zmieniły się technologie, oczekiwania inwestorów, wymagania instytucji finansujących oraz podejście do zarządzania ryzykiem w projektach OZE. Proces, który jeszcze kilka lat temu opierał się przede wszystkim na instalacji masztu pomiarowego i okresowym odczycie danych, dziś wymaga stałego nadzoru nad jakością pomiarów, wysokiej dostępności urządzeń i sprawnej reakcji serwisowej.

W windhunter service obserwujemy te zmiany z perspektywy firmy, która rozwijała się wraz z rynkiem. Zaczynaliśmy od profesjonalnych rozwiązań opartych na masztach pomiarowych, z czasem rozszerzając zakres usług w odpowiedzi na rosnące potrzeby inwestorów, deweloperów i właścicieli portfeli projektów wiatrowych.

REKLAMA
REKLAMA

Dziś nasze wsparcie obejmuje znacznie więcej niż same maszty. Dostarczamy technologie LiDAR, oferujemy wynajem i sprzedaż systemów pomiarowych, serwisujemy urządzenia należące do klientów oraz kompleksowo zarządzamy kampaniami pomiarowymi.

Z perspektywy wielu lat współpracy przy projektach wiatrowych widzimy, że kluczowe pytania inwestorów coraz rzadziej dotyczą wyłącznie wyboru konkretnego urządzenia. Znacznie częściej dotyczą ciągłości i wiarygodności danych, ograniczania ryzyka oraz efektywnego wykorzystania zasobów projektowych.

W tym artykule dzielimy się najważniejszymi obserwacjami wynikającymi z wieloletniej współpracy z klientami realizującymi projekty wiatrowe w Polsce i na rynkach europejskich.

 

Fot. windhunter service

Rynek coraz częściej wybiera dostęp zamiast własności

Jeszcze kilka lat temu wielu inwestorów wychodziło z założenia, że zakup własnych urządzeń pomiarowych daje największą kontrolę nad procesem i w dłuższej perspektywie jest rozwiązaniem najbardziej opłacalnym. Dziś coraz wyraźniej widać jednak zmianę tego podejścia i rosnące zainteresowanie modelem usługowym.

Powód jest prosty. Dla dewelopera farmy wiatrowej pomiary wiatru są tylko jednym z wielu procesów prowadzonych równolegle. Pozyskiwanie gruntów, uzyskiwanie decyzji środowiskowych, warunków przyłączenia, prowadzenie analiz prawnych czy organizacja finansowania wymagają znaczących zasobów i zaangażowania zespołu.

Na tym tle zarządzanie własną flotą urządzeń pomiarowych może szybko stać się dodatkowym obciążeniem. Trzeba zapewnić magazynowanie części zamiennych, bieżący serwis, kontrolę poprawności działania sensorów, reagowanie na awarie i utrzymanie wysokiej dostępności systemu.

Coraz częściej klienci wybierają więc model przypominający subskrypcję:

  • urządzenie pozostaje własnością dostawcy,
  • dostawca odpowiada za jego sprawność i ciągłość działania,
  • inwestor otrzymuje dostęp do danych pomiarowych,
  • zespół serwisowy reaguje na potencjalne problemy,
  • koszt inwestycyjny zostaje zastąpiony przewidywalnym kosztem operacyjnym.

Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć kapitał zamrożony w środkach trwałych, przenieść odpowiedzialność techniczną na wyspecjalizowanego partnera oraz skoncentrować zasoby zespołu na działaniach bezpośrednio związanych z rozwojem projektu.

W realizowanych przez nas projektach coraz większą rolę odgrywają modele oparte na wynajmie i kompleksowej obsłudze pomiarowej. Wpisuje się to w szerszy trend rynkowy, w którym własność sprzętu coraz częściej ustępuje modelowi dostępu do określonej funkcjonalności, usługi lub rezultatu.

W praktyce inwestorzy coraz częściej nie będą więc kupować samego masztu czy LiDAR-u. Będą kupować pewność, że dane są dostępne, system działa prawidłowo, a w razie problemu ktoś szybko przejmie odpowiedzialność za jego rozwiązanie.

 

Fot. windhunter service

LiDAR czy maszt? Ważniejsze jest inne pytanie

Jedno z najczęściej zadawanych pytań w branży brzmi: co jest lepsze – maszt pomiarowy czy LiDAR?

W praktyce coraz częściej okazuje się, że nie jest to już najważniejsze pytanie. Znacznie bardziej istotne jest: jakiego poziomu pewności pomiarowej potrzebujemy na danym etapie projektu?

Celem każdej kampanii pomiarowej jest ograniczenie niepewności związanej z oceną zasobów wiatru i prognozą produkcji energii. To właśnie poziom tej niepewności ma później bezpośredni wpływ na ocenę ryzyka projektu, jego wycenę oraz warunki finansowania.

Zarówno nowoczesny maszt pomiarowy, jak i odpowiednio zweryfikowany system LiDAR mogą dostarczać wysokiej jakości dane z wysokości odpowiadającej planowanej pracy turbiny. Obie technologie są dziś standardowymi narzędziami wykorzystywanymi w projektach wiatrowych.

Wybór rozwiązania powinien jednak wynikać przede wszystkim z:

  • etapu rozwoju projektu,
  • wymagań inwestora,
  • oczekiwań instytucji finansujących,
  • metodologii przyjętej przez eksperta ds. zasobów wiatru,
  • akceptowalnego poziomu ryzyka.

Z perspektywy banków finansujących inwestycje oraz ekspertów przygotowujących analizy energetyczne kluczowe znaczenie ma nie sama technologia, lecz jakość, ciągłość i wiarygodność danych oraz poziom niepewności, jaki można dzięki nim osiągnąć.

Dlatego coraz częściej spotykamy kampanie, w których oba rozwiązania pracują równolegle. Maszt i LiDAR przestają być wobec siebie konkurencyjne, a zaczynają pełnić role komplementarne – wzajemnie uzupełniają dane i pozwalają lepiej kontrolować ryzyko pomiarowe.

Przyszłość rynku nie należy więc wyłącznie do masztów ani wyłącznie do LiDAR-ów. Należy do kampanii, w których technologia jest dobierana do celu projektu, a oba rozwiązania są wykorzystywane tam, gdzie rzeczywiście zwiększają jakość danych i ograniczają niepewność.

Ile kosztuje jeden dzień bez pomiaru?

Każda kampania pomiarowa ma określony harmonogram, a każda awaria urządzenia niesie ze sobą ryzyko powstania luki w danych.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Inwestorzy często koncentrują się przede wszystkim na koszcie samej naprawy, pytając: ile będzie kosztował serwis? Tymczasem z perspektywy całego projektu znacznie ważniejsze jest inne pytanie: ile kosztuje każdy dzień bez danych pomiarowych?

W standardowym modelu obsługi awarii proces może wyglądać następująco:

  1. system zgłasza alarm,
  2. przygotowywana jest oferta serwisowa,
  3. klient analizuje zakres i koszty,
  4. następuje akceptacja oferty,
  5. organizowana jest mobilizacja zespołu serwisowego.

Nawet przy sprawnie działających procedurach pomiędzy wykryciem problemu a rozpoczęciem interwencji mogą upłynąć kolejne dni. Opóźnienia bywają związane z procedurami zakupowymi, koniecznością uzyskania dodatkowych zgód czy po prostu nieobecnością osoby odpowiedzialnej za akceptację kosztów.

Każdy taki dzień zwiększa ryzyko utraty danych, może prowadzić do wydłużenia kampanii pomiarowej, a w konsekwencji również do wzrostu niepewności wyników.

Pakiet Assistance ma ograniczyć właśnie to ryzyko.

W tym modelu klient nie musi każdorazowo przechodzić pełnej procedury ofertowania i akceptacji kosztów interwencji. Pakiet obejmuje nieograniczoną liczbę działań serwisowych ukierunkowanych na możliwie szybkie przywrócenie sprawności systemu pomiarowego. Dzięki temu zespół techniczny może reagować bezpośrednio po wykryciu problemu, bez dodatkowych przestojów administracyjnych.

Dla inwestora oznacza to nie tylko szybszy serwis. Przede wszystkim daje większą ciągłość danych, mniejsze ryzyko zakłócenia harmonogramu kampanii oraz większą przewidywalność całego procesu pomiarowego.

W praktyce Assistance przestaje być więc jedynie dodatkową usługą serwisową. Staje się elementem zarządzania ryzykiem kampanii pomiarowej.

Najtańsza oferta nie zawsze jest najtańszym rozwiązaniem

Porównywanie ofert wyłącznie na podstawie ceny zakupu lub dzierżawy może prowadzić do pozornych oszczędności. Rzeczywista wartość rozwiązania pomiarowego ujawnia się dopiero w trakcie kampanii – szczególnie wtedy, gdy pojawia się awaria, konieczność szybkiej interwencji lub potrzeba zapewnienia ciągłości pomiarów.

Dlatego przy wyborze dostawcy warto spojrzeć szerzej niż tylko na cenę i zadać kilka kluczowych pytań:

  • Ile zespołów serwisowych posiada dostawca?
  • Jak szybko jest w stanie zareagować na awarię?
  • Jakie ma doświadczenie w realizacji podobnych projektów?
  • Jak wygląda dostępność części zamiennych?
  • Jakie procedury jakości stosuje?
  • Czy działa zgodnie z wdrożonymi systemami zarządzania jakością, np. ISO?
  • Jakie posiada referencje i historię realizacji?
  • Czy monitoruje pracę urządzeń przez cały okres kampanii?

W branży pomiarowej inwestor nie kupuje wyłącznie urządzenia lub dostępu do technologii. Kupuje również doświadczenie zespołu, wiedzę techniczną, dostępność zasobów serwisowych oraz zdolność do szybkiego reagowania w sytuacjach, które mogą wpłynąć na jakość i ciągłość danych.

W praktyce o powodzeniu kampanii pomiarowej nie decyduje więc wyłącznie cena masztu czy LiDAR-u, ale zdolność dostawcy do utrzymania wysokiej dostępności systemu i zapewnienia wiarygodnych danych przez cały okres pomiarów.

Dlatego najniższa cena na etapie zakupu lub wynajmu nie zawsze oznacza najniższy całkowity koszt kampanii. Tańsze rozwiązanie może okazać się droższe, jeśli prowadzi do przestojów, dodatkowych interwencji serwisowych, luk w danych lub wydłużenia całego procesu pomiarowego.

Zanim wybierzesz dostawcę: 5 pytań, które warto zadać

Przed wyborem partnera odpowiedzialnego za realizację kampanii pomiarowej warto zwrócić uwagę nie tylko na zakres oferty i cenę, ale również na sposób organizacji serwisu, odpowiedzialność za dane oraz doświadczenie dostawcy.

Pięć pytań, które warto zadać przed podjęciem decyzji:

  1. Kto odpowiada za ciągłość działania systemu pomiarowego przez cały okres kampanii?
  2. Jak szybko dostawca jest w stanie zareagować na awarię i jakimi zasobami serwisowymi dysponuje?
  3. Jakie rozwiązania proponuje, aby ograniczyć niepewność pomiarową i ryzyko wystąpienia luk w danych?
  4. Czy oferuje zarówno maszty pomiarowe, jak i systemy LiDAR, dzięki czemu technologia może zostać dobrana do specyfiki i etapu projektu?
  5. Jakie doświadczenie, referencje, procedury jakości oraz certyfikacje potwierdzają kompetencje dostawcy?

Odpowiedzi na te pytania pozwalają lepiej ocenić nie tylko samą ofertę, ale przede wszystkim zdolność dostawcy do zapewnienia ciągłości, jakości i wiarygodności danych przez cały okres kampanii.

Przyszłość należy do usług, nie do urządzeń

Kierunek rozwoju rynku jest coraz wyraźniejszy: inwestorzy odchodzą od poszukiwania pojedynczych urządzeń na rzecz współpracy z partnerem, który bierze odpowiedzialność za cały proces pomiarowy.

Nasze doświadczenie pokazuje, że największą wartość daje spojrzenie na pomiary wiatru nie jak na zakup sprzętu, lecz jak na jeden ze strategicznych elementów procesu deweloperskiego. W takim modelu liczy się cały system: odpowiednio dobrana technologia, kompetencje zespołu, sprawny serwis, skuteczny monitoring oraz gotowość do szybkiego reagowania na nieprzewidziane zdarzenia.

W windhunter service widzimy przyszłość rynku właśnie w takim podejściu – kompleksowych usługach łączących maszty pomiarowe i technologie LiDAR, monitoring pracy urządzeń oraz odpowiedzialność za ciągłość kampanii. Dzięki temu inwestor może skoncentrować swoje zasoby na rozwoju projektu, mając jednocześnie dostęp do danych, na których może bezpiecznie opierać kolejne decyzje.

Bo ostatecznie najważniejszym rezultatem kampanii pomiarowej nie jest działający maszt ani LiDAR. Są nim wiarygodne dane, które ograniczają niepewność i pozwalają podejmować lepsze decyzje inwestycyjne.

Michał Jakubowski, Sales Team Leader, Proxy

redakcja@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

 

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Brak komentarzy
 
 
Kanał Energetyczny
Platforma wideo grupy mediowej E-Magazyny i portalu Gramwzielone.pl
Channel Thumbnail
Kanał Energetyczny
@kanalenergetyczny 1,62 tys. subskrybentów
Kanał Energetyczny jest tworzony przez dziennikarzy portali Gramwzielone.pl i E-magazyny.pl. Zasubskrybuj nasz kanał i bądź na bieżąco z informacjami z rynku energetyki i odnawialnych źródeł energii.
Ceny energii RCE
Rynkowa cena energii elektrycznej (RCE) jest przyjmowana do rozliczeń energii wprowadzanej do sieci przez prosumentów objętych systemem net-billing, przy czym niektórzy prosumenci w net-billingu mogą być rozliczani po miesięcznej rynkowej cenie energii elektrycznej (RCEm) będącej średnią ważoną z cen RCE.
Aktualna cena energii  zł/MWh Cena netto (bez VAT)
Skala
Dzisiaj (16-10-2026)
* Ceny RCE podawane są w ujęciu netto, nie zawierają VAT i podatku akcyzowego.
** Depozyt prosumencki naliczany z wykorzystaniem cen RCE jest dodatkowo powiększany o współczynnik korekcyjny 1,23.
*** Przy ujemnej wartości RCE wysokość depozytu prosumenckiego nie ulega zmianie.
 
 
Wywiady
Patronaty medialne