Fotowoltaika w Niemczech – bal na Titanicu?
Branża fotowoltaiczna w Niemczech notuje w tym roku wyraźny wzrost zamówień, a przedstawiciele niemieckiego rynku PV mówią nawet o najlepszej koniunkturze od dawna. Ta sytuacja ma jednak swoje przyczyny, które w niedalekiej przyszłości mogą doprowadzić do drastycznego spadku inwestycji w instalacje fotowoltaiczne. Zagrożony jest zwłaszcza segment fotowoltaiki prosumenckiej.
Niemcy pozostają największym europejskim rynkiem fotowoltaicznym. W ubiegłym roku nasi zachodni sąsiedzi zainstalowali systemy PV o łącznej mocy 17,2 GW, czyli o około 4 GW więcej niż drudzy w zestawieniu Hiszpanie. Na koniec sierpnia 2026 r. łączna moc zainstalowana fotowoltaiki w Niemczech wynosiła już niemal 130 GW.
Niemiecka strategia energetyczna zakłada osiągnięcie zainstalowanej mocy fotowoltaiki na poziomie 215 GW do 2030 r. Aby to było możliwe, Niemcy muszą instalować co miesiąc systemy PV o mocy ok. 1,65 GW. Choć rynek rozwija się szybko, na horyzoncie są niekorzystne zmiany, które mogą te plany zniweczyć.
W samych pierwszych ośmiu miesiącach 2026 r. w Niemczech zarejestrowano około 11 GW nowych instalacji PV. Z kolei ilość energii wyprodukowanej przez niemieckie systemy PV w pierwszych trzech kwartałach 2026 r. przekroczyła już całą produkcję z 2025 r.
Pełne portfele zamówień
Martin Schachinger, analityk niemieckiej platformy pvXchange, zauważa, że popyt na fotowoltaikę w Niemczech jest aktualnie wysoki, a firmy instalacyjne mają zapełnione portfele zamówień do końca roku i niewiele wolnych mocy przerobowych na nowe projekty. Jednocześnie ekspert pyta, jak długo niemiecki rynek fotowoltaiczny utrzyma dobrą formę wobec zapowiadanych cięć w systemie wsparcia dla fotowoltaiki.
Analityk pvXchange przypomina sytuację niemieckiego rynku fotowoltaicznego z lat 2012–2014. Wówczas, po kilku latach świetnej koniunktury, cięcia wsparcia forsowane przez ówczesnego federalnego ministra środowiska Petera Altmaiera wpędziły większość niemieckich firm z branży PV w kłopoty finansowe, a część z nich wyeliminowały z rynku.
Schachinger nazywa tamtą sytuację efektem Altmaiera i zastanawia się, czy niemiecki rynek fotowoltaiczny nie zmierzy się wkrótce z efektem Reiche – od nazwiska aktualnej minister gospodarki i energii Kathariny Reiche, która mocno forsuje zakończenie systemu taryf gwarantowanych dla instalacji fotowoltaicznych.
Firmy wykorzystują strach przed cięciami
Analityk pvXchange zwraca uwagę, że niektóre niemieckie firmy z branży fotowoltaicznej, chcąc przyciągnąć klientów, straszą ich czarnymi scenariuszami, co może częściowo tłumaczyć obecny wysoki popyt. Wielu klientów chce szybciej uruchomić swoje instalacje, aby zagwarantować sobie korzystniejsze warunki rozliczeń wynikające z obecnej wersji ustawy o odnawialnych źródłach energii (EEG). Wdrożenie niekorzystnych zmian jest jednak jeszcze nieprzesądzone, bo nie zatwierdził ich jeszcze niemiecki parlament.
Pośpiech inwestorów, którzy chcą zrealizować projekty przed zmianą przepisów, może doprowadzić do niezdrowych zakłóceń na rynku: sztucznie napompowany popyt może zostać zastąpiony drastycznym spadkiem inwestycji. Znamy to z polskiego rynku fotowoltaiki prosumenckiej z pierwszych miesięcy 2022 r., kiedy nadchodzący koniec net-meteringu mocno nakręcił wówczas popyt na prosumencką fotowoltaikę. Z kolei po wejściu na net-billing popyt na instalacje gwałtownie spadł. Skończyło się to upadkiem wielu firm instalacyjnych i dużą redukcją etatów w polskiej branży PV.
Niemiecka branża PV protestuje: Jesteśmy gospodarką
Podobne skutki mogą przynieść zmiany przygotowane przez niemiecki rząd. Jeśli niemiecki parlament przyjmie niekorzystne propozycje, zakładające ograniczenia w eksporcie nadwyżek energii do sieci oraz wycofanie taryf gwarantowanych, w niemieckiej branży fotowoltaicznej może nadejść czas upadłości i zwolnień w firmach instalacyjnych.
Branża fotowoltaiczna to także duże farmy fotowoltaiczne – tego segmentu niemieckiego rynku fotowoltaicznego planowane zmiany nie dotkną tak bardzo, jednak miejsca pracy w sektorze dachowym to ponad połowa zatrudnienia w niemieckim sektorze PV. Według danych stowarzyszenia SolarPower Europe niemiecki sektor fotowoltaiczny tworzył w 2025 r. 167 tys. etatów – najwięcej w Europie. Około 52 proc. z nich było związanych z segmentem fotowoltaiki dachowej.
Dla porównania polska branża fotowoltaiczna w zeszłym roku zapewniała według wyliczeń SolarPower Europe około 62 tys. etatów, z czego 65 proc. przypadało na fotowoltaikę dachową.
Czekając na decyzje niemieckiego parlamentu, sektor fotowoltaiczny podejmuje aktywne działania, aby zwrócić uwagę na potencjalne negatywne skutki zmian w zasadach rozliczeń fotowoltaiki. W ramach protestów zorganizowano między innymi manifestację niemieckiej branży PV pod hasłem „Jesteśmy gospodarką”, która odbyła się 9 października 2026 r. pod Bundestagiem.

Magazyny energii uratują miejsca pracy?
Pewną poduszką dla niemieckich firm instalacyjnych, której nie było w czasach poprzedniego kryzysu, mogą być jednak magazyny energii. Zakończenie korzystnych zasad rozliczania nadwyżek energii wprowadzanych do sieci, a tym bardziej forsowane przez niemiecki rząd ograniczenie możliwości oddawania energii do sieci do 50 proc., może wyraźnie zwiększyć w Niemczech popyt na magazyny energii i przynieść firmom instalacyjnym dodatkowe zlecenia.
Obecnie w Niemczech działa już ponad 2,5 mln domowych magazynów energii – w większości to instalacje prosumenckie – z czego ok. 0,4 mln zainstalowano wyłącznie w ubiegłym roku.
Jak w praktyce będą wyglądać cięcia w niemieckim systemie wsparcia dla fotowoltaiki? Więcej o planowanych zmianach w zasadach rozliczeń pisaliśmy w artykule: Koniec taryf gwarantowanych dla prosumentów w Niemczech?
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny.pl Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News