REKLAMA
REKLAMA
 

Fotowoltaika w Niemczech – bal na Titanicu?

Fotowoltaika w Niemczech - bal na Titanicu?
Instalator paneli fotowoltaicznych. Fot. Pixabay

Branża fotowoltaiczna w Niemczech notuje w tym roku wyraźny wzrost zamówień, a przedstawiciele niemieckiego rynku PV mówią nawet o najlepszej koniunkturze od dawna. Ta sytuacja ma jednak swoje przyczyny, które w niedalekiej przyszłości mogą doprowadzić do drastycznego spadku inwestycji w instalacje fotowoltaiczne. Zagrożony jest zwłaszcza segment fotowoltaiki prosumenckiej.

Niemcy pozostają największym europejskim rynkiem fotowoltaicznym. W ubiegłym roku nasi zachodni sąsiedzi zainstalowali systemy PV o łącznej mocy 17,2 GW, czyli o około 4 GW więcej niż drudzy w zestawieniu Hiszpanie. Na koniec sierpnia 2026 r. łączna moc zainstalowana fotowoltaiki w Niemczech wynosiła już niemal 130 GW.

Niemiecka strategia energetyczna zakłada osiągnięcie zainstalowanej mocy fotowoltaiki na poziomie 215 GW do 2030 r. Aby to było możliwe, Niemcy muszą instalować co miesiąc systemy PV o mocy ok. 1,65 GW. Choć rynek rozwija się szybko, na horyzoncie są niekorzystne zmiany, które mogą te plany zniweczyć.

REKLAMA
REKLAMA

W samych pierwszych ośmiu miesiącach 2026 r. w Niemczech zarejestrowano około 11 GW nowych instalacji PV. Z kolei ilość energii wyprodukowanej przez niemieckie systemy PV w pierwszych trzech kwartałach 2026 r. przekroczyła już całą produkcję z 2025 r.

Pełne portfele zamówień

Martin Schachinger, analityk niemieckiej platformy pvXchange, zauważa, że popyt na fotowoltaikę w Niemczech jest aktualnie wysoki, a firmy instalacyjne mają zapełnione portfele zamówień do końca roku i niewiele wolnych mocy przerobowych na nowe projekty. Jednocześnie ekspert pyta, jak długo niemiecki rynek fotowoltaiczny utrzyma dobrą formę wobec zapowiadanych cięć w systemie wsparcia dla fotowoltaiki.

Analityk pvXchange przypomina sytuację niemieckiego rynku fotowoltaicznego z lat 2012–2014. Wówczas, po kilku latach świetnej koniunktury, cięcia wsparcia forsowane przez ówczesnego federalnego ministra środowiska Petera Altmaiera wpędziły większość niemieckich firm z branży PV w kłopoty finansowe, a część z nich wyeliminowały z rynku.

Schachinger nazywa tamtą sytuację efektem Altmaiera i zastanawia się, czy niemiecki rynek fotowoltaiczny nie zmierzy się wkrótce z efektem Reiche – od nazwiska aktualnej minister gospodarki i energii Kathariny Reiche, która mocno forsuje zakończenie systemu taryf gwarantowanych dla instalacji fotowoltaicznych.

Firmy wykorzystują strach przed cięciami

Analityk pvXchange zwraca uwagę, że niektóre niemieckie firmy z branży fotowoltaicznej, chcąc przyciągnąć klientów, straszą ich czarnymi scenariuszami, co może częściowo tłumaczyć obecny wysoki popyt. Wielu klientów chce szybciej uruchomić swoje instalacje, aby zagwarantować sobie korzystniejsze warunki rozliczeń wynikające z obecnej wersji ustawy o odnawialnych źródłach energii (EEG). Wdrożenie niekorzystnych zmian jest jednak jeszcze nieprzesądzone, bo nie zatwierdził ich jeszcze niemiecki parlament.

Pośpiech inwestorów, którzy chcą zrealizować projekty przed zmianą przepisów, może doprowadzić do niezdrowych zakłóceń na rynku: sztucznie napompowany popyt może zostać zastąpiony drastycznym spadkiem inwestycji. Znamy to z polskiego rynku fotowoltaiki prosumenckiej z pierwszych miesięcy 2022 r., kiedy nadchodzący koniec net-meteringu mocno nakręcił wówczas popyt na prosumencką fotowoltaikę. Z kolei po wejściu na net-billing popyt na instalacje gwałtownie spadł. Skończyło się to upadkiem wielu firm instalacyjnych i dużą redukcją etatów w polskiej branży PV.

Niemiecka branża PV protestuje: Jesteśmy gospodarką

Podobne skutki mogą przynieść zmiany przygotowane przez niemiecki rząd. Jeśli niemiecki parlament przyjmie niekorzystne propozycje, zakładające ograniczenia w eksporcie nadwyżek energii do sieci oraz wycofanie taryf gwarantowanych, w niemieckiej branży fotowoltaicznej może nadejść czas upadłości i zwolnień w firmach instalacyjnych.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Branża fotowoltaiczna to także duże farmy fotowoltaiczne – tego segmentu niemieckiego rynku fotowoltaicznego planowane zmiany nie dotkną tak bardzo, jednak miejsca pracy w sektorze dachowym to ponad połowa zatrudnienia w niemieckim sektorze PV. Według danych stowarzyszenia SolarPower Europe niemiecki sektor fotowoltaiczny tworzył w 2025 r. 167 tys. etatów – najwięcej w Europie. Około 52 proc. z nich było związanych z segmentem fotowoltaiki dachowej.

Dla porównania polska branża fotowoltaiczna w zeszłym roku zapewniała według wyliczeń SolarPower Europe około 62 tys. etatów, z czego 65 proc. przypadało na fotowoltaikę dachową.

Czekając na decyzje niemieckiego parlamentu, sektor fotowoltaiczny podejmuje aktywne działania, aby zwrócić uwagę na potencjalne negatywne skutki zmian w zasadach rozliczeń fotowoltaiki. W ramach protestów zorganizowano między innymi manifestację niemieckiej branży PV pod hasłem „Jesteśmy gospodarką”, która odbyła się 9 października 2026 r. pod Bundestagiem.

 

Protest niemieckiej branży fotowoltaicznej przed Bundestagiem w dniu 9 października 2026 r. Źródło: BSW-Solar / X
Protest niemieckiej branży fotowoltaicznej przed Bundestagiem w dniu 9 października 2026 r. Źródło: BSW-Solar / XProtest niemieckiej branży fotowoltaicznej przed Bundestagiem w dniu 9 października 2026 r. Źródło: BSW-Solar / X

Magazyny energii uratują miejsca pracy?

Pewną poduszką dla niemieckich firm instalacyjnych, której nie było w czasach poprzedniego kryzysu, mogą być jednak magazyny energii. Zakończenie korzystnych zasad rozliczania nadwyżek energii wprowadzanych do sieci, a tym bardziej forsowane przez niemiecki rząd ograniczenie możliwości oddawania energii do sieci do 50 proc., może wyraźnie zwiększyć w Niemczech popyt na magazyny energii i przynieść firmom instalacyjnym dodatkowe zlecenia.

Obecnie w Niemczech działa już ponad 2,5 mln domowych magazynów energii – w większości to instalacje prosumenckie – z czego ok. 0,4 mln zainstalowano wyłącznie w ubiegłym roku.

Jak w praktyce będą wyglądać cięcia w niemieckim systemie wsparcia dla fotowoltaiki? Więcej o planowanych zmianach w zasadach rozliczeń pisaliśmy w artykule: Koniec taryf gwarantowanych dla prosumentów w Niemczech?

Piotr Pająk

piotr.pajak@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny.pl Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Brak komentarzy
 
 
Kanał Energetyczny
Platforma wideo grupy mediowej E-Magazyny i portalu Gramwzielone.pl
Channel Thumbnail
Kanał Energetyczny
@kanalenergetyczny 1,62 tys. subskrybentów
Kanał Energetyczny jest tworzony przez dziennikarzy portali Gramwzielone.pl i E-magazyny.pl. Zasubskrybuj nasz kanał i bądź na bieżąco z informacjami z rynku energetyki i odnawialnych źródeł energii.
Ceny energii RCE
Rynkowa cena energii elektrycznej (RCE) jest przyjmowana do rozliczeń energii wprowadzanej do sieci przez prosumentów objętych systemem net-billing, przy czym niektórzy prosumenci w net-billingu mogą być rozliczani po miesięcznej rynkowej cenie energii elektrycznej (RCEm) będącej średnią ważoną z cen RCE.
Aktualna cena energii  zł/MWh Cena netto (bez VAT)
Skala
Dzisiaj (18-10-2026)
* Ceny RCE podawane są w ujęciu netto, nie zawierają VAT i podatku akcyzowego.
** Depozyt prosumencki naliczany z wykorzystaniem cen RCE jest dodatkowo powiększany o współczynnik korekcyjny 1,23.
*** Przy ujemnej wartości RCE wysokość depozytu prosumenckiego nie ulega zmianie.
 
 
Wywiady
Patronaty medialne