Co piąty autobus w polskich miastach jest już zeroemisyjny. Samorządy czekają na nowe dotacje

Co piąty autobus w polskich miastach jest już zeroemisyjny. Samorządy czekają na nowe dotacje
Autobus na ulicach Warszawy. Fot. Unplash

W gminach objętych sprawozdaniami Ministerstwa Energii autobusy zeroemisyjne stanowią średnio 19 proc. floty, a mediana wynosi 14 proc. Takie dane przedstawili przedstawiciele rządu na posiedzeniu sejmowej podkomisji stałej gospodarki i infrastruktury komunalnej. Dzięki funduszom unijnym samorządy kupiły w ostatnich latach ponad tysiąc autobusów i ponad 150 tramwajów, ale środki z obecnej perspektywy są już zaangażowane. Kolejny krajowy program wsparcia ma ruszyć na przełomie 2026 i 2027 r.

Według Dariusza Kucela, dyrektora Departamentu Elektromobilności, Paliw i Gospodarki Wodorowej w Ministerstwie Energii, 22 gminy, czyli 41,5 proc. badanej grupy, osiągnęły co najmniej 20-proc. udział autobusów zeroemisyjnych. Kolejne 18 gmin (34 proc.) miało udział od 1 do 20 proc. Średnio autobusy zeroemisyjne stanowiły 19 proc. floty, a mediana wyniosła 14 proc.

Ministerstwo odnotowuje tendencję wzrostową i w perspektywie do 2030 r. ocenia tempo zmian jako satysfakcjonujące. Uważa też, że obecne przepisy odpowiadają potrzebom rynku. Kucel przypomniał, że gminy liczące 50 tys. mieszkańców mają obowiązek korzystania w komunikacji miejskiej z autobusów zeroemisyjnych lub napędzanych gazem z biometanu. Gminy powyżej 100 tys. mieszkańców mogą kupować do komunikacji miejskiej wyłącznie autobusy zeroemisyjne.

REKLAMA
REKLAMA

Dyrektor zwrócił uwagę, że sam zakup pojazdów nie wystarczy.

– Trzeba brać pod uwagę to, jak wygląda infrastruktura, proces inwestycyjny, dostępna na danym terenie moc przyłączeniowa oraz czy występuje konieczność rozbudowy sieci, czy nie, jakie są koszty. Tak więc te elementy wszystkie powinny być przez samorządy oczywiście brane pod uwagę, aby nie doszło do sytuacji, że nastąpi zakup autobusów, a potem gmina będzie czekać na wybudowanie infrastruktury i te autobusy nie będą odpowiednio wykorzystywane – mówił Kucel.

W przypadku autobusów wodorowych kluczowe jest według niego wcześniejsze zapewnienie stałego dostępu do paliwa wodorowego o odpowiedniej jakości.

Ponad 1,7 tys. autobusów i 152 tramwaje z KPO

Monika Grążka, zastępczyni dyrektora Departamentu Programów Infrastrukturalnych w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, poinformowała, że w ramach Krajowego Planu Odbudowy przeznaczono ponad 5 mld zł na zakup autobusów i tramwajów. Sfinansowano z tego zakup 1217 autobusów miejskich, 547 autobusów pozamiejskich i 152 tramwajów. Wsparcie otrzymały zarówno duże miasta, jak i mniejsze miejscowości.

W programie Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS) umowy na wsparcie transportu miejskiego opiewają na 7 mld zł, a kolejne 1,3 mld zł jest w naborach na zakup autobusów zeroemisyjnych. Program finansuje m.in. budowę i przebudowę linii tramwajowych i metra, miejskie węzły przesiadkowe, systemy ITS, zakup taboru oraz plany zrównoważonej mobilności miejskiej. Wsparcie trafia do 20 miejskich obszarów funkcjonalnych, z wyłączeniem Polski Wschodniej. Dotąd oddano do użytku 25 km nowych i przebudowanych linii tramwajowych, m.in. w Warszawie i Szczecinie, oraz 57 wagonów tramwajowych i metra, a beneficjenci otrzymali ponad 2 mld zł.

Polska Wschodnia ma osobny program. Na zrównoważoną mobilność miejską przeznaczono w nim 1,725 mld zł, z czego umowami objęto 1,685 mld zł, czyli 98 proc. alokacji.

Według ministerstwa unijne programy pozwalają już finansować razem z autobusami także infrastrukturę do ich ładowania i tankowania, choć nie jest to obowiązkowe. Grążka zaznaczyła jednak, że w obecnej perspektywie nie są planowane kolejne nabory, bo środki w FEnIKS, KPO i programie dla Polski Wschodniej zostały już zaangażowane.

Program Czysty Transport Publiczny na przełomie roku

Marcin Janiak, dyrektor Departamentu Funduszy Europejskich w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, poinformował, że dzięki środkom z KPO i Funduszu Niskoemisyjnego Transportu sfinansowano prawie 1,5 tys. autobusów dla samorządów.

– W chwili obecnej już blisko 1400 z tych autobusów jeździ, zostały przekazane do użytkowania, więc można powiedzieć, że to duży sukces – mówił Janiak.

Jak dodał, przy dużej podaży pieniędzy publicznych na zakup taboru problemem okazały się ograniczone moce produkcyjne producentów autobusów. Było to szczególnie istotne w przypadku KPO, gdzie zobowiązania trzeba było zrealizować do końca sierpnia 2026 r. Termin udało się jednak dotrzymać.

MKiŚ i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej planują uruchomić program Czysty Transport Publiczny, finansowany z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, w IV kwartale 2026 r. lub w I kwartale 2027 r. Janiak nie podał budżetu programu. Wyjaśnił, że resort wciąż zlicza środki, które mają wrócić do funduszu z wcześniejszych programów. Wśród barier wymienił też moce przyłączeniowe. Nowy program ma pozwalać finansować punkty ładowania i tankowania wodoru dla kupowanego taboru.

Marta Braun z Departamentu Strategii MFiPR poinformowała, że resort przygotowuje założenia do planu partnerstwa krajowego i regionalnego na kolejną unijną perspektywę. Główny dokument ma powstać do połowy 2027 r., a potem trafi do negocjacji z Komisją Europejską.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Samorządy: ładowarki, baterie i autobusy na czas kryzysu

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich ocenił, opierając się na danych sprzed półtora roku, że autobusy nisko- i zeroemisyjne stanowią ok. 24–25 proc. floty miejskich przedsiębiorstw komunikacyjnych. Samorządy chcą, by nowe programy finansowały kompleksowe projekty, a nie tylko zakup pojazdów.

– Chcielibyśmy, żeby w tej kwestii dostęp do środków był większy niż do tej pory, żebyśmy mieli dostęp do środków, które będą gwarantowały nie tylko zakup autobusów, ale również potem możliwość chociażby budowy stacji ładowania, żeby to były projekty kompleksowe – mówił Wójcik. Jako kolejne wyzwanie wskazał utylizację akumulatorów.

Przedstawiciel ZMP zwrócił też uwagę na kwestie bezpieczeństwa. Według niego autobusy zeroemisyjne mogą nie sprawdzić się w zadaniach związanych z ochroną ludności, dlatego w nowej perspektywie powinno być możliwe dofinansowanie także innych pojazdów, choćby hybrydowych. Wójcik zaapelował również o szybkie przygotowanie nowej perspektywy unijnej, bo kumulacja zakupów pod koniec każdej perspektywy podnosi ceny. Poprosił też resorty, by na wczesnym etapie konsultowały z samorządami warunki programu Czysty Transport Publiczny.

Weto zatrzymało zmiany

Przedstawiciele rządu przypomnieli, że część tych postulatów miała rozwiązać nowelizacja ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, którą zawetował prezydent. Według Jarosława Żuka z Ministerstwa Infrastruktury ustawa dawała dostęp do Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych komunikacji miejskiej w miastach do 50 tys. mieszkańców. Pozwalała też miastom kupować w ramach funduszu obronności autobusy spalinowe. Jak wyjaśnił Kucel, chodziło o wyjątek od wymogu zeroemisyjności na potrzeby ewakuacji.

– Niestety pan prezydent zawetował tę ustawę i jesteśmy w punkcie wyjścia, tak że będziemy szukali innego rozwiązania – mówił dyrektor z Ministerstwa Energii.

Ministerstwo Infrastruktury planuje powołać zespół ekspercki z udziałem korporacji samorządowych i organizatorów transportu. Zespół przeanalizuje ustawę o publicznym transporcie zbiorowym, ustawę o Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych i zawetowaną nowelizację, a resort zdecyduje potem o dalszych pracach nad reformą.

– Znając historię zespołów, to znaczy, że lata przed nami – skomentował przewodniczący podkomisji Jarosław Wieczorek.

Po KPO zostaje luka

Elektryfikacja transportu miejskiego w Polsceweszła w nowy etap. Dzięki KPO i Funduszowi Niskoemisyjnego Transportu na ulice wyjechało już blisko 1,4 tys. nowych autobusów, a udział pojazdów zeroemisyjnych w gminach rośnie. Środki z obecnej perspektywy są jednak zaangażowane, budżet programu Czysty Transport Publiczny pozostaje nieznany, a pieniądze z kolejnego budżetu UE popłyną najwcześniej od 2028 r. Między końcem KPO a pierwszymi naborami z nowej perspektywy może więc powstać luka.

Samorządy zwracają przy tym uwagę, że gdy zakupy kumulują się w krótkim czasie, ceny autobusów rosną.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.