Ile prosument oszczędza w net-billingu? Ministerstwo podało wyliczenia
Zmiana systemu rozliczeń prosumentów z net-meteringu na net-billing wyraźnie spowolniła przyrost liczby prosumentów w Polsce, ale jednocześnie zwiększyła zainteresowanie prosumenckimi magazynami energii. Czy wprowadzenie net-billingu było dobrą decyzją i jaki okres zwrotu zapewnia ten system rozliczeń?
W czasach net-meteringu, dostępnego dla prosumentów w Polsce w latach 2016–2022 i wspieranego dotacjami z programu Mój Prąd oraz środkami unijnymi, nasz kraj był w światowej czołówce, jeśli chodzi o inwestycje w domową fotowoltaikę. Skala inwestycji w prosumencką fotowoltaikę wyraźnie spadła w 2022 r., gdy net-metering zastąpiono net-billingiem.
Nowy system od początku nie miał dobrego PR-u i przełożył się na spadek inwestycji w domowe instalacje fotowoltaiczne. Potwierdzają to tegoroczne dane: w pierwszej połowie 2026 r. powstało w Polsce ok. 30 tys. nowych prosumenckich mikroinstalacji, czyli tyle, ile w czasach net-meteringu montowano w ciągu miesiąca.
Net-billing miał jednocześnie zachęcić prosumentów do inwestycji w magazyny energii. Net-metering do tego nie zachęcał, bo oferował na tyle atrakcyjne warunki rozliczania nadwyżek oddawanych do sieci, że w niewielkim stopniu skłaniał prosumentów do zwiększania autokonsumpcji energii z ich instalacji.
Dotychczasowe doświadczenia z net-billingiem potwierdzają obawy o spadek opłacalności rozliczania nadwyżek energii. Oddawanie energii do sieci w godzinach największej produkcji z fotowoltaiki stało się w tym systemie mało opłacalne. Ratunkiem jest zwiększanie autokonsumpcji, która mocno poprawia rachunek ekonomiczny inwestycji. Magazyn energii w połączeniu z rozliczeniami według cen RCE pozwala dodatkowo oddawać nadwyżki do sieci wieczorem, gdy warunki rozliczeń są znacznie korzystniejsze.
Okres zwrotu w net-billingu
Jak opłacalność inwestycji w mikroinstalacje i magazyny energii w net-billingu ocenia Ministerstwo Klimatu i Środowiska? W stanowisku, do którego dotarł portal Gramwzielone.pl, ministerstwo wyjaśnia, że nie prowadziło odrębnych analiz, które określałyby jeden uniwersalny okres zwrotu inwestycji w mikroinstalację fotowoltaiczną lub magazyn energii dla wszystkich gospodarstw domowych.
Jak resort klimatu uzasadnia brak takich analiz? Według ministerstwa okres zwrotu inwestycji w net-billingu zależy od wielu czynników, w szczególności od wielkości i kosztu instalacji, poziomu autokonsumpcji, profilu zużycia energii elektrycznej, systemu rozliczeń, z którego korzysta prosument, cen energii oraz wykorzystania dodatkowych urządzeń, takich jak magazyny energii czy systemy zarządzania energią.
Tyle można zaoszczędzić
Jednocześnie ministerstwo przedstawiło przykładowe wyliczenia dla instalacji prosumenckiej o średniej mocy 8,2 kW. Jeśli taka instalacja wytworzy rocznie ok. 8,2 MWh energii, a autokonsumpcja wyniesie 30 proc., to przy wartości unikniętego zakupu energii na poziomie 1 zł/kWh prosument ograniczy koszty zakupu energii z sieci o ok. 2460 zł rocznie. Przy tych samych założeniach przez 7 lat łączna wartość unikniętego zakupu energii wyniosłaby ok. 17 220 zł.
Jeśli natomiast dzięki magazynowi energii, systemowi zarządzania energią (EMS) lub odpowiedniemu sterowaniu urządzeniami autokonsumpcja wzrośnie do 50 proc., gospodarstwo wykorzysta na własne potrzeby ok. 4,1 MWh energii rocznie i ograniczy koszty zakupu energii z sieci o ok. 4100 zł rocznie, a w ciągu 7 lat – o ok. 28 700 zł.
Ministerstwo zaznacza, że do oszczędności wynikających z mniejszego poboru energii z sieci należy doliczyć wartość nadwyżek energii oddanych do sieci i rozliczonych w net-billingu.
Resort klimatu podkreśla też, że obliczenia mają charakter modelowy i służą jedynie zobrazowaniu, jak powstają oszczędności. Nie uwzględniają m.in. zmian cen energii, nakładów inwestycyjnych, kosztów eksploatacji i finansowania, wysokości uzyskanego wsparcia ani spadku wydajności instalacji z upływem czasu.
„Z tego względu nie jest możliwe wskazanie jednego reprezentatywnego okresu zwrotu inwestycji dla wszystkich prosumentów. Przedstawiony przykład wskazuje natomiast, że wzrost poziomu autokonsumpcji energii, w szczególności dzięki zastosowaniu magazynów energii i systemów zarządzania energią, zwiększa korzyści ekonomiczne osiągane przez gospodarstwa domowe” – czytamy w stanowisku Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Ministerstwo: net-billing odpowiada rzeczywistym potrzebom
Ministerstwo Klimatu i Środowiska ocenia, że dotychczasowe dane o wzroście liczby prosumentów i mocy mikroinstalacji obrazują „naturalne zjawisko szybkiego nasycania się rynku na początku jego rozwoju”.
Według resortu rozwój rynku prosumenckiego „jest stabilny i odpowiada rzeczywistym potrzebom”. MKiŚ podkreśla, że głównym kierunkiem rozwoju tego sektora jest obecnie stopniowa zmiana modelu prosumenckiego: z nastawionego głównie na produkcję energii na model oparty na maksymalizacji autokonsumpcji, m.in. dzięki magazynom energii i efektywnemu zarządzaniu produkcją i zużyciem energii.
Coraz bliżej rządowego celu dla prosumenckich magazynów energii
Zdaniem ministerstwa słuszność założeń, które przyświecały zmianie net-meteringu na net-billing, potwierdzają dane o rosnącym wykorzystaniu magazynów energii. MKiŚ powołuje się na dane operatorów sieci, według których na koniec pierwszego półrocza 2026 r. w Polsce działało już ok. 150 tys. magazynów energii, w zdecydowanej większości prosumenckich. Rządowy cel zakłada uruchomienie 200 tys. prosumenckich magazynów energii do końca 2027 r., a ostatnie dane wskazują, że może on zostać osiągnięty szybciej.
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News