Hybrydowa pompa ciepła zamiast nowego kotła gazowego. To plan rządu Holandii
Holenderski rząd chce, by od 2029 r. przy wymianie kotła gazowego standardem stała się inteligentne hybrydowe ogrzewanie z udziałem pompy ciepła i gazu. Obowiązek ma objąć domy, które nie są i nie będą podłączone do sieci ciepłowniczej. Na początek mają zostać z niego wyłączone mieszkania w budynkach wielorodzinnych i zabytki. Jak wynika z wewnętrznej notatki resortu, na wsparcie finansowe pomp ciepła po 2030 r. nie zarezerwowano jeszcze budżetu.
O planie poinformowała 7 października Drugą Izbę holenderskiego parlamentu minister mieszkalnictwa i planowania przestrzennego Elanor Boekholt-O’Sullivan, również w imieniu minister klimatu i zielonego wzrostu. Zapowiedź wynika z umowy koalicyjnej na lata 2026–2030. Dokładny zakres obowiązku jest jeszcze dopracowywany.
„Montaż (wyłącznie) nowego kotła gazowego nie będzie już wtedy wystarczał” – czytamy w liście do parlamentu.
– Ogrzewając dom inteligentną, hybrydową pompą ciepła, zużywasz mniej gazu i masz niższy rachunek za energię. Ciężko pracujemy nad tym, aby to przejście było dla ludzi proste, przystępne cenowo i wykonalne – mówi minister Boekholt-O’Sullivan.
65 proc. mniej gazu
W modelu promowanym przez władze Holandii pompa ciepła współpracuje z kotłem gazowym. Według rządu pozwala to zużyć do ogrzewania domu średnio o 65 proc. mniej gazu i ograniczyć emisję dwutlenku węgla (CO2) z budynku o ponad 30 proc. Rząd zastrzega, że skala oszczędności zależy od zużycia gazu, typu domu, poziomu izolacji i cen energii.
Jak czytamy w liście do parlamentu, najnowsze analizy pokazują, że nawet przy taryfach sieciowych zależnych od pory dnia, które ocenia obecnie holenderski regulator ACM, gospodarstwa z pompą ciepła będą płacić mniej niż te, które ogrzewają dom wyłącznie kotłem gazowym.
Tam, gdzie to możliwe, rząd zaleca wyłącznie pompę ciepła, bo pozwala ona uniknąć także kosztów pozostałego zużycia gazu i przyłącza gazowego.
Wymóg sprawności zamiast zakazu
Obowiązek zostanie wprowadzony przez zaostrzenie istniejącego wymogu sprawności instalacji grzewczych w holenderskich przepisach budowlanych (Besluit bouwwerken leefomgeving). Wymóg ma być neutralny technologicznie i ustawiony tak, by spełniała go hybrydowa pompa ciepła. Spełni go również w pełni elektryczna pompa, ale już nie sam kocioł gazowy, panele na podczerwień czy grzejnik elektryczny.
Nowe zasady będą obowiązywać dopiero przy wymianie kotła, czyli zwykle przy remoncie albo gdy kocioł się zużyje.
Pompa musi być inteligentna
Od 2029 r. wszystkie nowo montowane hybrydowe pompy ciepła będą musiały być inteligentne. Mają ogrzewać dom zwłaszcza wtedy, gdy obciążenie sieci jest mniejsze albo ceny energii są niskie. Wymagania dla takich urządzeń określa techniczne porozumienie przygotowane z branżą (Nederlandse Technische Afspraak), które opublikowano 7 października. Holenderski rząd wdraża je już w programie dotacji ISDE.
Według rządu hybrydowe ogrzewanie w mroźne dni, gdy sieć jest zwykle najbardziej obciążona, może przełączyć się z ogrzewania prądem na gaz, co zmniejsza obciążenie w szczycie. Z badań przywołanych przez holenderski rząd wynika, że w większości przypadków taki sposób ogrzewania nie wymaga wzmocnienia przyłącza elektrycznego i może pracować na mniejszym przyłączu jednofazowym.
Bez mieszkań i zabytków
Na początek obowiązek nie obejmie domów, które w najbliższym czasie zostaną podłączone do sieci ciepłowniczej. Wyłączone mają zostać także mieszkania w budynkach wielorodzinnych. Brakuje w nich często miejsca na pompę, mogą wystąpić problemy z hałasem, a przy niskim zużyciu energii pompa jest mniej opłacalna. Według notatki decyzje we wspólnotach mieszkaniowych bywają skomplikowane, a dla takich budynków lepszym rozwiązaniem może być pompa zbiorcza lub sieć ciepłownicza.
Poza obowiązkiem znajdą się też zabytki. Montaż pompy wymaga tam pozwolenia konserwatorskiego, bez którego właściciel nie mógłby spełnić nowego obowiązku. Rząd zastrzega, że mieszkania i zabytki mogą zostać objęte nowymi zasadami później. Nie zdecydował jeszcze, czy obowiązek dotyczyć będzie budynków użytkowych, takich jak szkoły czy nieruchomości komercyjne.
Dotacje do 2030 r., później niewiadoma
Właściciele domów mogą korzystać z dotacji m.in. z programu ISDE i z korzystnego finansowania z Krajowego Funduszu Ciepła (Nationaal Warmtefonds). Według listu do parlamentu pieniądze na programy ISDE, SVVE i SVOH są zapewnione co najmniej do 2030 r. Z notatki decyzyjnej urzędników dla minister wynika jednak, że na wsparcie po 2030 r. nie zarezerwowano budżetu. Ta kwestia ma zostać rozstrzygnięta wiosną 2027 r., razem z decyzjami o ewentualnych dodatkowych działaniach klimatycznych.
Branża grzewcza ma obniżać koszty m.in. przez szybszy montaż, a niektórzy producenci oferują już gwarancję oszczędności na rachunkach.
Przepisy w połowie 2028 r.
Na początku 2027 r. ma się zakończyć zewnętrzne badanie, w jakich przypadkach hybrydowe ogrzewanie zwraca się w okresie swojej żywotności. Na jego podstawie rząd określi zakres obowiązku. Po decyzjach z wiosny 2027 r. projekt zmian ma trafić latem i jesienią 2027 r. do konsultacji i do parlamentu. Publikację zmian w przepisach przewidziano na połowę 2028 r., a wejście w życie na 2029 r. Według rządu to najwcześniejszy możliwy termin.
Rząd przedstawia nowy obowiązek jako krok pośredni w drodze do ogrzewania wszystkich budynków bez gazu ziemnego do 2050 r. Według listu do parlamentu cel ten wynika ze znowelizowanej dyrektywy o charakterystyce energetycznej budynków (EPBD). Hybrydowy model ogrzewania ma dać właścicielom czas na docieplenie budynku, zanim całkowicie odejdą od gazu i przejdą wyłącznie na pompę ciepła.
Jak wynika z notatki decyzyjnej, temat jest politycznie drażliwy. W parlamencie zgłaszano już wnioski o wycofanie się z planu, ale nie zyskały one poparcia. Kwestia najpewniej wróci podczas debaty w komisji zaplanowanej na 14 października.
Holenderska droga przez hybrydę
Zamiast zakazywać kotłów gazowych, Holandia wymusza dołożenie do nich pompy ciepła w momencie naturalnej wymiany urządzenia. Hybryda nie usuwa gazu z domów, ale według rządu ogranicza jego zużycie średnio o dwie trzecie, a w większości przypadków nie wymaga wzmocnienia przyłącza. Wymóg inteligentnego sterowania pokazuje, że Holendrzy, zmagający się z poważnymi problemami z przeciążeniem sieci, traktują pompy ciepła także jako element zarządzania systemem elektroenergetycznym. Największą niewiadomą pozostaje brak budżetu na dopłaty po 2030 r. To od niego zależy, czy obowiązek okaże się do udźwignięcia dla mniej zamożnych właścicieli domów.
Dla Polski holenderski przykład jest ciekawy z kilku powodów. Oba kraje wdrażają tę samą dyrektywę EPBD, ale w różnym tempie. Holandia przedstawia konkretny obowiązek oparty na wymogu sprawności i jasny harmonogram. Polska, według Komisji Europejskiej, na początku października nie przekazała jeszcze projektu krajowego planu renowacji budynków.
W polskim rządowym programie Czyste Powietrze, po wycofaniu dopłat do kotłów gazowych, dominują kotły na biomasę. Holenderskie doświadczenia pokazują, że model hybrydowy, łączący pompę ciepła z istniejącym kotłem gazowym, może być krokiem pośrednim tam, gdzie pełna elektryfikacja ogrzewania jest dziś zbyt kosztowna albo uniemożliwiają ją niewystarczające zasoby sieci elektroenergetycznej.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News