Magazyny gazu w UE są wypełnione w 72 proc. To najniższy poziom od lat
Czy Unia Europejska jest przygotowana na zimę? Według IEEFA – niekoniecznie. Popyt na gaz rośnie, a import od lat utrzymuje się na podobnym poziomie. Jakie będą tego skutki?
Nadchodzi zima, a dwie poprzednie mocno nadwyrężyły zapasy gazu. Tegoroczna nie zapowiada się wyraźnie lepiej, a niski poziom wypełnienia magazynów stawia przed Europą nowe wyzwania. Unia Europejska traci elastyczność, która chroniłaby ją przed skutkami przekierowania ładunków LNG do Azji, kolejnych zakłóceń wywołanych konfliktami na Bliskim Wschodzie czy rezygnacji z rosyjskiego gazu skroplonego od stycznia 2027 r.
Według raportu Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA) 3 października magazyny gazu w UE były wypełnione w 72,4 proc. To najniższy poziom o tej porze roku od początku pomiarów w 2011 r. Jeżeli w sezonie grzewczym 2026/2027 powtórzy się sytuacja ze stycznia 2026 r., gdy mrozy zmusiły Europę do intensywniejszego korzystania z magazynów, rezerwy wyczerpią się szybciej, niż przewidywano.
Gazowa luka
Z analiz instytutu wynika, że od listopada 2026 r. do marca 2027 r. magazyny dostarczą na rynek o 7,3 mld m3 gazu mniej niż w poprzednim sezonie. Jednocześnie od stycznia 2027 r. Unia Europejska całkowicie rezygnuje z importu rosyjskiego LNG. Według analityków oba te czynniki łącznie mogą wymusić ograniczenie zimowego zużycia gazu o 7 proc., czyli o 14 mld m3, w porównaniu z poprzednią zimą. Nie oznacza to, że magazyny zostaną całkowicie opróżnione. Problemem może być raczej to, że wraz ze spadkiem poziomu zapasów spada ciśnienie w magazynach, przez co gaz można z nich odbierać wolniej. To utrudni zaspokojenie popytu, jeśli mrozy przyjdą pod koniec zimy.
Zakończenie zimy z niższymi zapasami odbije się na kolejnych miesiącach. Państwa UE będą musiały zatłoczyć do magazynów więcej gazu przed następnym sezonem grzewczym, co najpewniej podniesie jego ceny.
Alternatywą dla ograniczenia popytu jest pokrycie niedoboru w magazynach dodatkowym importem. Według IEEFA kosztowałoby to 3 mld euro, czyli o 12 proc. więcej, niż ten sam wolumen kosztowałby w 2025 r. Powodem jest wzrost cen gazu wywołany wojną USA z Iranem i zakłóceniami dostaw przez Cieśninę Ormuz.
Popyt rośnie, import nie
IEEFA zwraca uwagę na problem rosnącego popytu przy imporcie utrzymującym się na tym samym poziomie. Zimowe zużycie gazu spadło z ok. 222 mld m3 w sezonie 2021/2022 do ok. 185 mld m3 w sezonie 2022/2023. W sezonie 2023/2024 utrzymało się na zbliżonym poziomie, a w sezonach 2024/2025 i 2025/2026 wzrosło do ok. 200 mld m3. W tym samym czasie import pozostawał na porównywalnym poziomie.
Aby wypełnić tę lukę, Europa coraz bardziej polega na magazynach. To sprawia, że rynek jest podatny na gwałtowne wzrosty cen zimą.
Kto ma największe magazyny gazu?
Pojemność magazynowa jest w UE rozłożona nierównomiernie. Łącznie wynosi ok. 108 mld m3, z czego największy udział mają Niemcy (22 proc.), Włochy (18 proc.), Holandia (13 proc.), Francja (11 proc.), Austria (9 proc.) i Węgry (6 proc.). Te kraje odpowiadają łącznie za ok. 80 proc. całkowitej pojemności magazynowej UE.
Są też państwa, które nie mają magazynów gazu: Cypr, Estonia, Finlandia, Grecja, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Malta i Słowenia. Zgodnie z unijnymi przepisami muszą one jednak zabezpieczyć część rezerw w magazynach innych państw członkowskich lub zawrzeć z nimi odpowiednie porozumienia.
Według danych na koniec doby gazowej 8 października 2026 r. polskie magazyny gazu były wypełnione w 99 proc.
Czy Europie zabraknie gazu?
Według prognozy IEEFA Unii Europejskiej nie powinno tej zimy zabraknąć gazu. Widać jednak tendencję do kończenia sezonu grzewczego z coraz mniejszymi zapasami. Ich uzupełnienie jest trudniejsze, bo wymaga zatłoczenia większych ilości gazu, a do tego podbija ceny. Warto zwrócić uwagę, że od dwóch sezonów grzewczych m.in. Niemcy i Francja schodzą na przełomie zimy i wiosny do coraz niższych poziomów zapasów.
Marcin Karwowski
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News