Pomoc dla poszkodowanych w programie Czyste Powietrze. Sejm przyjął ustawę
Sejm uchwalił ustawę o pomocy beneficjentom programu Czyste Powietrze poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców. Nowe przepisy pozwolą zawiesić dochodzenie od nich nierozliczonych zaliczek. Po prawomocnym wyroku stwierdzającym winę wykonawcy beneficjent zostanie zwolniony z ich zwrotu w części, za którą odpowiada firma. Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska nierozliczone zaliczki to ok. 285 mln zł, a problem może dotyczyć ponad 8 tys. rodzin.
Za rządowym projektem głosowało 432 posłów, nikt nie był przeciw, a 9 wstrzymało się od głosu. Sejm przyjął ustawę bez poprawek, bo wnioskodawcy wycofali wszystkie poprawki zgłoszone w drugim czytaniu. Teraz ustawą zajmie się Senat.
– Odpowiedzialność powinien ponosić sprawca, a nie ofiara. Jeżeli mieszkaniec został oszukany, bo wykonawca pobrał zaliczkę i nie wykonał prac albo posłużył się dokumentami bez wiedzy beneficjenta, to nie on powinien ponosić finansowe konsekwencje – mówiła w Sejmie posłanka Renata Rak (KO).
Zawieszenie spłaty do czasu wyroku
Ustawa przewiduje możliwość zawieszenia dochodzenia nierozliczonego prefinansowania lub refundacji oraz wyłączenia odpowiedzialności za spłatę należności beneficjentów, którzy ponieśli straty przez nieuczciwych wykonawców lub osoby trzecie. Na wniosek beneficjenta lub jego spadkobiercy właściwy wojewódzki fundusz ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW) będzie mógł zawiesić spłatę.
Warunkiem jest wszczęcie postępowania karnego w sprawie przestępstwa popełnionego na szkodę beneficjenta w związku z realizacją umowy o dofinansowanie. Postępowanie może zostać wszczęte na wniosek beneficjenta, WFOŚiGW lub Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej albo z urzędu.
Gdy sąd prawomocnie potwierdzi winę wykonawcy lub osoby trzeciej, beneficjent zostanie zwolniony z obowiązku zwrotu nierozliczonej zaliczki w takim zakresie, w jakim odpowiada za to wykonawca. Wojewódzki fundusz uzyska wtedy z mocy prawa możliwość dochodzenia należności bezpośrednio od wykonawcy.
Raty i umorzenie, gdy inne rozwiązania zawiodą
Jeśli te rozwiązania okażą się niedostępne lub nieskuteczne, beneficjent będzie mógł złożyć do funduszu wniosek o odroczenie spłaty, rozłożenie należności na raty albo jej częściowe lub całkowite umorzenie. Fundusz oceni jego sytuację, w szczególności dochody, koszty utrzymania i możliwości spłaty.
Według MKiŚ przepisy odpowiadają m.in. na problemy osób, które w dobrej wierze udzieliły pełnomocnictw przedsiębiorcom. Wykonawcy pobrali zaliczki, ale nie zrealizowali inwestycji albo ich nie rozliczyli.
Pokłosie starych zasad programu
Resort przyznaje, że zasady Czystego Powietrza obowiązujące przed reformą z 2025 r. stwarzały przestrzeń dla agresywnych technik sprzedaży i nieuczciwych praktyk części wykonawców. Nowa edycja programu, uruchomiona w marcu 2025 r., ma ograniczać ryzyko nadużyć. Większą rolę odgrywają w niej operatorzy, czyli gminy i wojewódzkie fundusze. Wspierają beneficjentów na każdym etapie: od decyzji o inwestycji i wyboru audytora oraz wykonawcy, przez realizację przedsięwzięcia, aż po jego zakończenie i rozliczenie dotacji.
Według MKiŚ budżet programu przekracza 44 mld zł. Źródła finansowania to m.in. 13 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy, 10 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego i 7,9 mld zł z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS) 2021–2027.
Posłanka Renata Rak zwracała uwagę, że sprawa wykracza poza sytuację samych poszkodowanych.
– Jeżeli ktoś korzysta z programu, a następnie zostaje obciążony skutkami oszustwa wykonawcy, podważa to zaufanie do całego systemu. Nie może być tak, że uczciwy mieszkaniec, który zaufał wykonawcy i skorzystał z programu państwowego, zostaje z długiem, podczas gdy osoba, która go oszukała nie ponosi odpowiedzialności. Państwo ma pomóc poszkodowanemu i dochodzić pieniędzy od tego, kto rzeczywiście odpowiada za szkodę – mówiła.
Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich trafiło od 2021 r. ok. 340 skarg na nieprawidłowości w programie Czyste Powietrze. Najwięcej dotyczy wypowiadania przez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW) umów o dofinansowanie, co oznacza automatycznie wezwanie do zwrotu dotacji. Fundusze rozwiązują umowy nie tylko wtedy, gdy inwestycji nie zrealizowano lub wykonano ją niezgodnie z wymogami. Robią to także z powodu opóźnień, błędnych danych w dokumentach, niezłożenia poprawek w terminie czy zwykłych pomyłek. Skarżący zarzucają funduszom również utrudniony kontakt, przewlekłość, nadmierny formalizm i problemy z generatorem wniosków. RPO analizuje rządowy projekt ustawy o pomocy poszkodowanym beneficjentom, który przeszedł już przez komisje sejmowe, i nie wyklucza kolejnego wystąpienia generalnego.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News