W net-billingu najdrożej od stycznia. Prosumenci skorzystali na wzroście cen
Wrzesień przyniósł kolejny wzrost cen energii na krajowym rynku hurtowym. Przełożyło się to na wyższą wartość energii oddawanej do sieci przez prosumentów rozliczających się w net-billingu.
Wrzesień był trzecim miesiącem z rzędu, w którym wzrosła rynkowa miesięczna cena energii elektrycznej (RCEm), według której rozlicza się część prosumentów w net-billingu. Stawka RCEm za wrzesień wyniosła 0,346 zł/kWh (345,68 zł/MWh). Była wyższa zarówno od średniej ceny z sierpnia (0,295 zł/kWh), jak i z września ubiegłego roku (0,280 zł/kWh).
Wrześniowa cena RCEm była najwyższa od stycznia 2026 r. (0,552 zł/kWh), kiedy silne mrozy zwiększyły zapotrzebowanie na energię w krajowym systemie elektroenergetycznym i podbiły jej ceny. Jednocześnie była ponad 2,5 raza wyższa od najniższej w tym roku stawki – RCEm za kwiecień wyniosła zaledwie 0,133 zł/kWh.
Wyższe wynagrodzenie w net-billingu idzie w parze z rosnącymi cenami energii na Towarowej Giełdzie Energii. We wrześniu wzrosły zarówno ceny na rynku spot, jak i w kontraktach terminowych. Średnia ważona wolumenem obrotu cena na Rynku Dnia Następnego wyniosła we wrześniu 666,68 zł/MWh i była o 83,02 zł/MWh wyższa niż w sierpniu. Z kolei średnia cena energii w kontraktach terminowych z dostawą na przyszły rok (BASE_Y-27) wyniosła we wrześniu 555,77 zł/MWh, czyli o 60,25 zł/MWh więcej niż w sierpniu.
Kolejne miesiące mogą przynieść dalsze wzrosty stawek RCEm, spadną jednak również wolumeny energii oddawanej do sieci przez prosumentów. Jesienią i zimą maleje generacja z fotowoltaiki, a ceny energii na europejskich giełdach, w tym na TGE, mogą dodatkowo podbijać rosnące ceny gazu – podobnie jak podczas kryzysu energetycznego w Europie w latach 2022–2023. Skutkiem tamtej sytuacji była zresztą najwyższa jak dotąd miesięczna cena energii w net-billingu: stawka RCEm za sierpień 2022 r. wyniosła aż 1,017 zł/kWh.

Od zmian w ustawie o OZE z końca 2024 r. wartość energii oddanej do sieci, wyliczana według stawek RCEm albo RCE, jest przy zasilaniu depozytu prosumenckiego powiększana o współczynnik 1,23. Dzięki temu oddawanie energii do sieci stało się dla prosumentów bardziej opłacalne.
W drugim wariancie rozliczeń w net-billingu, według stawek RCE, wynagrodzenie za energię oddaną do sieci nie jest stałe przez cały miesiąc, jak przy RCEm, lecz zmienia się w ciągu doby. W godzinach południowych, gdy fotowoltaika produkuje najwięcej, stawki RCE są niskie, a wieczorem rosną. To daje dodatkowe możliwości prosumentom, którzy rozliczają się w ten sposób i mają magazyny energii. Mogą oni nie tylko przechować energię wytworzoną w południe, aby zużyć ją wieczorem, ale także oddać niewykorzystane nadwyżki do sieci wieczorem, gdy stawki RCE często przekraczają 1 zł/kWh.
Cena RCE we wrześniu wieczorami wyższa średnio o ponad 0,8 zł/kWh
We wrześniu średnia stawka RCE dla godziny 12 wyniosła 0,303 zł/kWh, a dla godziny 19 aż 1,138 zł/kWh. Podobną różnicę widać było w sierpniu: średnia stawka RCE dla godziny 12 wynosiła wtedy 0,209 zł/kWh, a dla godziny 19 – 0,913 zł/kWh.
To zestawienie pokazuje, o ile korzystniejsze w net-billingu może być oddawanie energii do sieci wieczorem niż w południe (wartość tej energii jest dodatkowo powiększana o współczynnik 1,23).

Dotacja na magazyn energii dla net-billingowców 2 razy wyższa
Prosumenci zainteresowani domowym magazynem energii mogą dostać na niego dotację w zbliżającym się naborze w programie Przydomowe Magazyny Energii. Skorzystać mogą z niej zarówno starsi prosumenci rozliczający się w net-meteringu, jak i prosumenci w net-billingu, przy czym dla tych pierwszych dotacja będzie o połowę niższa (8 tys. zł w net-meteringu vs. 16 tys. zł w net-billingu).
Czy w takim razie prosumenci w „starym” systemie net-meteringu powinni rozważyć przejście na net-billing i czy uzasadnia to możliwość otrzymania dwa razy wyższej dotacji na magazyn energii? Więcej na ten temat w artykule:
Więcej na ten temat w artykule: Czy warto zmienić net-metering na net-billing, aby dostać 16 tys. zł dotacji na magazyn energii?
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
Bzdurny tytuł ze z góry powziętą tezą, klasyka manipulacji. Pech podwójny bowiem teza chybiona- produkcja minimalna to i zwyżka ceny, a to równiznaczne z brakiem sprzedaży do Sieci bo caliść generacji idzie w autokonsumpcję.