Nowa europejska fabryka PV. Moduł fotowoltaiczny powstaje co 18 sekund
W bułgarskim Kyrdżali otwarto fabrykę modułów fotowoltaicznych o mocy produkcyjnej 1 GW rocznie. Inwestycja kosztowała 15 mln euro, czyli około 65 mln zł.
Jak podała bułgarska agencja prasowa BTA, zakład VESS Modules ma zapewnić blisko 200 nowych miejsc pracy. Firma planuje zwiększyć moce produkcyjne do 2-3 GW do 2029 r.
Fabrykę otworzył bułgarski wiceminister gospodarki, inwestycji i przemysłu Krasimir Jakimow.
– Dziś nie mówimy o zamiarach, nie mówimy o przyszłych projektach. Dziś widzimy konkretny rezultat: 15 mln euro inwestycji, 200 nowych miejsc pracy, 1 GW rocznej mocy produkcyjnej z ambicjami rozbudowy do 3 GW w kolejnych latach w Kyrdżali – mówił Jakimow.
– Bułgaria nie może i nie powinna być jedynie rynkiem dla technologii przyszłości. Pracujemy nad tym, by stała się miejscem, w którym te technologie się produkuje – dodał wiceminister. Jak podkreślił, takie inwestycje są ważne także dlatego, że Europa musi rozwijać własną produkcję produktów strategicznych.

Bez ani jednej ręcznej operacji
Według inwestora, którego cytuje agencja BTA, to pierwsza w Unii Europejskiej w pełni zautomatyzowana fabryka modułów fotowoltaicznych z ogniwami n-type o rocznej mocy produkcyjnej 1 GW.
– Tu, w Kyrdżali, co 18 sekund będzie powstawać nowy moduł, bez ani jednej ręcznej operacji na całej linii produkcyjnej – mówiła, cytowana przez BTA, Cwetelina Borisławowa, reprezentująca inwestora.
– Stoimy przed fabryką, która niespełna dwa lata temu była tylko pomysłem na papierze – dodała.
Jak relacjonuje BTA, przewodniczący rady dyrektorów VESS Modules Lubomir Gradew wyjaśnił, że przed budową zakładu firma odwiedziła wiele fabryk, aby połączyć najlepsze praktyki. Jak powiedział, czas produkcji jednego panelu poniżej 18 sekund pozwala konkurować z największymi producentami z Chin.
Według BTA podczas otwarcia dyrektor wykonawczy VESS Modules Akser Szakir odebrał certyfikat jakości TÜV od TÜV SÜD. W fabryce będzie też można szkolić młodych pracowników m.in. w zakresie elektroniki i robotyki.
Moduły N-type dla Europy, Turcji, Afryki i USA
VESS Modules należy do funduszu Clever Synergy Investment Fund (CSIF). Spółka oferuje też projektowanie, montaż, serwis i recykling instalacji fotowoltaicznych.
Fabryka ma produkować zarówno na rynek europejski, jak i dla odbiorców spoza UE. Według Borisławowej zainteresowanie zgłosiły już firmy z Turcji, klienci z państw afrykańskich oraz ze Stanów Zjednoczonych.
Fabryka baterii przepływowych w Starej Zagorze
To nie jedyna inwestycja grupy. Jak poinformowała spółka VESS, w lipcu 2026 r. rozpoczęła w strefie przemysłowej Zagore-Elenino w Starej Zagorze budowę pierwszej w Bułgarii fabryki zautomatyzowanej produkcji wanadowych baterii przepływowych (VRFB). Zakład o powierzchni zabudowy ok. 6,9 tys. m2 ma produkować stosy ogniw, czyli kluczowy element systemów długoterminowego magazynowania energii, i zapewnić ponad 120 miejsc pracy.
Baterie są przeznaczone dla farm słonecznych i wiatrowych, elektrowni, przemysłu oraz do stabilizowania sieci. Według firmy ich żywotność przekracza 25–30 lat, a elektrolit można odzyskiwać i ponownie wykorzystywać. Fabryka ma być częścią zintegrowanego kompleksu, obejmującego m.in. produkcję modułów fotowoltaicznych, konstrukcji stalowych, infrastrukturę logistyczną i recykling.
Europa próbuje odzyskać produkcję
Otwarcie fabryki w Kyrdżali wpisuje się w szerszy trend. Europa chce produkować u siebie przynajmniej część urządzeń potrzebnych do transformacji energetycznej, a nie tylko je importować. W fotowoltaice to trudne zadanie, bo większość łańcucha dostaw od lat znajduje się w Chinach, a europejscy producenci przegrywają z chińskimi cenowo.
Pełna automatyzacja ma wyrównać te szanse przez obniżenie kosztów pracy i skrócenie czasu produkcji. Kluczowe pozostaje jednak pytanie, skąd pochodzą ogniwa i inne podzespoły. Montaż modułów to tylko jeden z etapów łańcucha wartości, a znaczną część wartości i technologii stanowią ogniwa i krzem.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
No coś za coś. My od lat mamy fabrykę izery, Bułgarzy fabrykę fotowoltaiki. Pienądze te same, a efekt … To nie przypadek że „Misia” nakręcono właśnie w Polsce.