Ptaki kontra morskie farmy wiatrowe. Jak często dochodzi do kolizji?
System kamer termowizyjnych zamontowany na turbinie holenderskiej morskiej farmy wiatrowej Hollandse Kust Zuid zarejestrował w ciągu 10 miesięcy 22 zdarzenia uznane za możliwe kolizje ptaków z turbiną. Trzy z nich zostały potwierdzone lub są niemal pewne. Według autorów badania to pierwszy empiryczny pomiar kolizji ptaków wróblowych z morską turbiną wiatrową. Wyniki dają pierwsze sygnały, że ryzyko kolizji może zależeć bardziej od niekorzystnej pogody niż od intensywności migracji.
Pilotażowe badanie na zlecenie koncernu Vattenfall przeprowadził instytut Wageningen Environmental Research (WENR) wraz z firmą Wildlife Imaging Systems (WIS), twórcą systemu kamer. Raport opublikowano w sierpniu 2026 r.
Kolizje ptaków i nietoperzy z turbinami to jeden z głównych wyzwań środowiskowych energetyki wiatrowej. Na lądzie standardem jest przeszukiwanie terenu wokół turbin w poszukiwaniu martwych ptaków, o ile dojdzie do kolizji – wówczas dokładnie wiadomo, czy do takich kolizji w ogóle doszło. Na morzu ta metoda nie działa, bo martwe ptaki szybko toną, zjadają je padlinożercy albo znoszą je fale. Dlatego oceny ryzyka kolizji dla morskich farm opierały się dotąd głównie na modelach teoretycznych lub obserwacjach.
16 kamer termowizyjnych na jednej turbinie
System zamontowano w listopadzie 2024 r. na turbinie W6, na północno-wschodnim skraju farmy, tuż obok turbiny narożnej. Narożną celowo pominięto, bo ma syrenę mgłową i światła nawigacyjne, które mogą wpływać na zachowanie ptaków. Dane do analizy zbierano od 31 stycznia do 30 listopada 2025 r. Farma Hollandse Kust Zuid leży 18–39 km od holenderskiego wybrzeża, mniej więcej na wysokości odcinka między Amsterdamem a Hagą. Działa od września 2023 r. i składa się ze 139 turbin Siemens Gamesa o mocy jednostkowe 11 MW. Piasta turbiny znajduje się 128 m nad poziomem morza, łopaty mają 97 m długości, a ich końce poruszają się na wysokości od 31 do 225 m.
Na platformie u podstawy wieży, 17,5 m nad poziomem morza, zamontowano 16 kamer termowizyjnych. Dwanaście z nich, skierowanych na zewnątrz, obserwowało całą przestrzeń wokół turbiny poniżej rotora i wychwytywało spadające obiekty. Cztery kamery skierowane w górę częściowo obejmowały strefę pracy łopat: rejestrowały ruch ptaków i pozwalały potwierdzać kolizje.
Kamery pracowały całą dobę, a ich dostępność wyniosła 97 proc. W tym czasie nagrały ok. 1,34 mln pięciominutowych filmów. Automatyczne algorytmy wyselekcjonowały z nich 782 ślady obiektów poruszających się w dół. Każdy z nich ocenili ręcznie i niezależnie od siebie eksperci z dwóch zespołów.

Od 3 do 22 kolizji w 10 miesięcy
W efekcie zidentyfikowano 22 przypadki uznane za kolizje: dwa potwierdzone, z bezpośrednim uderzeniem łopaty zarejestrowanym przez kamery skierowane w górę, jeden o wysokim stopniu pewności i 19 o średnim stopniu pewności. Według autorów rzeczywista liczba kolizji mieści się więc między 3 a 22. Pierwsza potwierdzona kolizja nastąpiła 15 kwietnia 2025 r. tuż po północy i najpewniej dotyczyła ptaka śpiewającego z rzędu wróblowych. Druga miała miejsce 22 listopada wieczorem.
Około dwóch trzecich zdarzeń (64 proc.) nastąpiło nocą, a większość (59 proc.) latem. Zimą, z której pomiar objął jedynie luty, nie odnotowano kolizji. Gatunków nie udało się ustalić, bo kamery termowizyjne mają zbyt niską rozdzielczość, a system nie miał kamery dziennej. Większość śladów wskazywała na małe ptaki, ale kilka mogło pochodzić od większych, np. ptaków morskich.
Autorzy oceniają, że 22 zdarzenia na turbinę to wynik przeciętny w porównaniu z lądem, gdzie notuje się od 0 do 40 kolizji ptaków na turbinę rocznie. W zestawieniu z ogromnym nocnym przelotem nad Morzem Północnym uznają ten wskaźnik za niski. Według raportu w każdym sezonie migracji morze to przecina kilkaset milionów ptaków wróblowych z ok. 250 gatunków, w większości nocą.
Kolizje przy złej pogodzie, nie w szczycie migracji
Najważniejszy wniosek dotyczy okoliczności kolizji. Tylko cztery z 22 zdarzeń nastąpiły w okresach z oznakami intensywnej migracji. Wszystkie trzy kolizje potwierdzone lub o wysokim stopniu pewności zarejestrowano przy wietrze o prędkości od 10 do 15 m/s. Podobnie było w przypadku większości wiosennych i jesiennych zdarzeń o średniej pewności. Połowa wszystkich zdarzeń (11 z 22) nastąpiła jednak przy słabym wietrze poniżej 7 m/s, niemal wyłącznie latem.
Natężenie przelotu ptaków w momentach kolizji było niskie. Według danych radarowych, dostępnych dla 15 z 22 zdarzeń, wynosiło średnio ok. 24 ptaki na kilometr na godzinę. Średnie sezonowe to 81 wiosną i 40 jesienią.
Autorzy stawiają hipotezę, że ptaki lecące w niekorzystnych warunkach, np. pod wiatr, przy silnym wietrze lub słabej widoczności, częściej zderzają się z turbinami. Może tak być, bo lecą niżej, gorzej manewrują albo słabiej dostrzegają przeszkody. Ma to znaczenie dla zasad czasowego wyłączania turbin, które dziś uruchamia się zwykle w nocach z intensywną migracją.
„Ukierunkowane wyłączanie turbin podczas niekorzystnych warunków pogodowych – zamiast okresów szczytowej migracji lub obok nich – wymaga zbadania jako potencjalnie skuteczniejsza strategia ograniczania kolizji” – piszą autorzy raportu. Jednocześnie zastrzegają: „Te wnioski są wstępne i przed sformułowaniem zaleceń operacyjnych wymagają potwierdzenia na wielu turbinach i w wielu sezonach”.
Nietoperze bez potwierdzonych kolizji
Równolegle prowadzono akustyczny monitoring aktywności nietoperzy. Na platformie turbiny zarejestrowano je w 34 z 294 nocy, czyli w 12 proc. nocy, łącznie przez 343 minuty. Najczęściej nagrywano karlika większego, na którego przypadło 339 minut, z wyraźnym szczytem na początku września. Żadnej kolizji nie udało się przypisać nietoperzom. W momentach kolizji urządzenia nie zarejestrowały też ich aktywności.
Dotychczas bezpośrednie pomiary kolizji na działających morskich farmach przeprowadzono tylko dwukrotnie: na brytyjskiej farmie Thanet, gdzie w latach 2014–2016 udokumentowano sześć kolizji, oraz na szkockiej farmie Aberdeen, gdzie nie zarejestrowano żadnej. Oba badania dotyczyły ptaków morskich w ciągu dnia i opierały się na kamerach uruchamianych przez radar. Ptaki migrujące nocą pozostawały poza pomiarem.
Twarde dane zamiast modeli dla morskiej energetyki wiatrowej
Badanie z Hollandse Kust Zuid ma znaczenie wykraczające poza wyniki dla jednej turbiny wiatrowej. Według raportu na Morzu Północnym działa dziś ok. 30–35 GW mocy zainstalowanej w ponad 100 farmach, a do 2040 r. moc ma wzrosnąć mniej więcej trzykrotnie, do ok. 100 GW. Decyzje środowiskowe dla takich inwestycji opierają się na modelach ryzyka kolizji, ale dotąd brakowało danych o rzeczywistej liczbie kolizji na morzu, które pozwoliłyby te modele sprawdzić. Ciągły monitoring kamerami, niezależny od wcześniejszego wykrycia ptaka przez radar, daje szansę na zastąpienie założeń pomiarami. Może to działać w obie strony: potwierdzić, że ryzyko jest mniejsze, niż zakładano, albo wskazać sytuacje, w których jest wyższe.
Wnioski są ważne także dla Polski, gdzie na Bałtyku powstają pierwsze morskie farmy wiatrowe, a nad morzem również przebiegają szlaki migracji ptaków. Jeśli kolejne badania potwierdzą, że o ryzyku kolizji decyduje bardziej pogoda niż liczba przelatujących ptaków, zasady wyłączania turbin trzeba będzie projektować inaczej. Byłoby to jednak kosztowne: przy silnym wietrze turbiny produkują najwięcej energii, więc ich wyłączanie oznaczałoby większe straty niż stosowane dziś wyłączenia w spokojne noce migracyjne. Na razie to wynik z jednej turbiny i jednego roku. Sami autorzy podkreślają, że do miarodajnych wniosków potrzebny jest monitoring na wielu farmach, prowadzony przez kilka sezonów.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
o szyby biurowca potrafi się zabić kilkanaście ptaków miesięcznie
Koty domowe (tak, te „słodkie niewinne zwierzęta”) zabijają o wiele więcej ptaków. Liczby: „1.4-3.7 miliardy ptaków i 6.9-20.7 miliardy innych ssaków” każdego roku, tylko w USA. Źródło: artykuł „The impact of free-ranging domestic cats on wildlife of the United States”
Więc „22 w rok” to są śmieszne dane.
Poza tym, ptaki mogą omijać turbiny, trzeba im tylko pomalować jedną łopatę na inny kolor, żeby ją zauważyły. I na to też są badania – np w artykule „Paint it black: Efficacy of increased wind turbine rotor blade visibility to reduce avian fatalities”