Największy chiński producent turbin wiatrowych pod lupą UE

Największy chiński producent turbin wiatrowych pod lupą UE
fot. Goldwind

Goldwind Science & Technology – jeden z największych producentów turbin wiatrowych na świecie – znalazł się w centrum uwagi Komisji Europejskiej. UE podejrzewa, że firma mogła otrzymać subsydia z zagranicy, które zniekształcają konkurencję w Europie.

Goldwind to chińska firma z siedzibą w Pekinie zajmująca się produkcją, sprzedażą i serwisowaniem lądowych turbin wiatrowych. W Europie działa m.in. przez spółkę zależną Vensys Energy AG specjalizującą się w dystrybucji i serwisie turbin.

Firma dostarcza turbiny wiatrowe głównie do projektów dużych farm wiatrowych, a jej sprzedaż w Europie – m.in. na rynek niemiecki i hiszpański – oceniana jest w ostatnich latach na kilkaset MW rocznie. Goldwind prowadzi również działalność serwisową i badawczo-rozwojową, wspierając integrację turbin z europejskimi sieciami energetycznymi. Komisja Europejska uważa jednak, ze może to robić „po kosztach”.

REKLAMA

Zarzuty wobec Goldwind

Komisja Europejska właśnie poinformowała o wszczęciu postępowania przeciw Goldwind, które ma dowieść, czy chińska spółka otrzymywała subsydia z zagranicy mogące sztucznie wzmocnić jej pozycję konkurencyjną na rynku europejskim.

Równocześnie KE zaznacza, że „rozpoczęcie dochodzenia nie przesądza wyniku, a firma może zaproponować środki zaradcze, które wyeliminują ewentualne zniekształcenia rynku”.

Goldwind zareagował na postępowanie Komisji Europejskiej własnym oświadczeniem, podkreślając pełną zgodność z prawem i transparentność swojej działalności globalnej: „Na wszystkich rynkach, na których działa, w tym w Unii Europejskiej, spółka zobowiązuje się do utrzymywania solidnych systemów ładu korporacyjnego i kontroli wewnętrznej, jednocześnie ściśle przestrzegając przepisów międzynarodowych oraz lokalnych przepisów i regulacji”.

Firma zaakcentowała również znaczenie uczciwego i niedyskryminującego środowiska handlu międzynarodowego oraz współpracy z KE:

Wierzymy, że oparta na faktach i konstruktywna komunikacja z Komisją Europejską pomoże wyjaśnić fakty. Pozwoli to Goldwind i jego partnerom nadal koncentrować się na dostarczaniu niezawodnych, wydajnych i czystych rozwiązań energetycznych, przyczyniając się do osiągnięcia celów zrównoważonego rozwoju zarówno dla Unii Europejskiej, jak i społeczności globalnej.

KE przeciw nieuczciwej konkurencji

Postępowanie Komisji Europejskiej prowadzone jest na podstawie względnie nowego rozporządzenia o subsydiach zagranicznych (Foreign Subsidies Regulation, FSR) z 2023 r., które umożliwia KE bezpośrednie reagowanie na podejrzenie wspierania firm spoza Unii Europejskiej subsydiami zagranicznymi.

W ramach FSR Komisja ma m.in. prawo do wszczynania dochodzeń z własnej inicjatywy, przyjmowania zobowiązań proponowanych przez firmy oraz wyznaczania środków naprawczych lub wydawania decyzji o braku zastrzeżeń.

REKLAMA

Do tej pory Komisja Europejska w ramach FSR przeprowadziła kilka postępowań przeciw chińskim producentom, w tym dwa najgłośniejsze: wobec spółki będącej częścią państwowego koncernu CRRC – jednego z największych producentów taboru kolejowego na świecie – oraz wobec konsorcjów z udziałem chińskich firm LONGi Solar oraz Shanghai Electric. Pierwszy przypadek dotyczył podejrzenia, że biorąca udział w przetargu publicznym w Bułgarii CRRC otrzymała subsydia państwowe na elektryczne pociągi „push-pull”, dzięki czemu mogła je zaoferować „po kosztach”.

Także w przypadku LONGi i Shanghai Electric przypadek badany przez KE dotyczył udziału w przetargu – tyle że na panele fotowoltaiczne dostarczane do projektu solarnego w Rumunii. Zarówno CRRC, jak też LONGi i Shanghai Electric wycofały swoje oferty z przetargów, zanim KE zakończyła dochodzenie.

CCCEU: ostre stanowisko wobec UE

Chińska Izba Handlowa przy UE (CCCEU) zareagowała na dochodzenie ostrym oświadczeniem: „CCCEU wyraża poważne zaniepokojenie i zdecydowany sprzeciw wobec powtarzającego się i nieproporcjonalnego stosowania FSR wobec firm z chińskim kapitałem”.

Według Izby chińskie przedsiębiorstwa stały się głównymi celami postępowań FSR, co zakłóca ich działalność i wprowadza niepewność na rynku UE.

„Od czasu wejścia w życie rozporządzenia chińskie firmy poniosły bezpośrednie i pośrednie straty liczone w miliardach euro” – czytamy w oświadczeniu.

FSR – bat na Chiny?

Także eksperci spoza Chin podkreślają, że FSR ma potencjał do wyrównania konkurencji, ale jego obecne stosowanie wobec firm chińskich może wprowadzać napięcia gospodarcze i polityczne.

„Większość dotychczasowych publicznych dochodzeń była skierowana przeciwko firmom chińskim. […] Ten geograficzny nacisk odzwierciedla szersze obawy Komisji Europejskiej dotyczące subsydiowanych inwestycji chińskich przedsiębiorstw, które mogą podkopywać europejskich konkurentów i prowadzi do wzrostu napięć geopolitycznych między UE a Chinami” – pisze w swoim raporcie na temat stosowania FSR międzynarodowa kancelaria prawna Skadden.

Podobne stanowisko wyraziła Amerykańska Izba Handlowa przy Unii Europejskiej, podkreślając, że „FSR okazał się zbyt restrykcyjny, co utrudnia firmom podejmowanie decyzji inwestycyjnych i wprowadza na rynku UE sporo niepewności”.

Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.