Następca Mojego Prądu obejmie też magazyny ciepła. Ale tylko te produkowane w Polsce
Nowy program dofinansowania inwestycji w przydomowe magazyny energii ma objąć nie tylko systemy magazynowania energii elektrycznej, ale także magazyny ciepła. Nie każda inwestycja w taki magazyn ma jednak otrzymać szansę na dotację. W projekcie programu wykluczone zostały m.in. magazyny ciepła produkowane za granicą. Obecnie NFOŚiGW analizuje uwagi zgłoszone do zaproponowanych zasad programu.
W tym tygodniu zakończyły się konsultacje społeczne nowego programu dofinansowania na rynku prosumenckim przygotowywanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Jak podał NFOŚiGW, łącznie na skrzynkę mailową funduszu wpłynęło 320 wiadomości, z czego 170 zostało zakwalifikowanych do dalszej analizy. Obejmują one w sumie 720 uwag i sugestii co do szczegółowych wytycznych programu. W następnych dniach fundusz zajmie się ich szczegółową analizą, a następnie przekaże jej wyniki opinii publicznej.
Program – będący z założenia następcą Mojego Prądu – ma wspierać inwestycje w magazyny energii elektrycznej – jako uzupełnienie istniejącej przydomowej mikroinstalacji OZE. Zgodnie z projektem regulaminu o wsparcie mogą starać się jednak także właściciele systemów PV zamierzający zainwestować w magazyny ciepła. Projekt programu zakłada jednak, że nie każdy taki magazyn kwalifikuje się do dofinansowania.
Magazyn ciepła tylko z mikroinstalacją OZE
Według przedstawionego przez NFOŚiGW regulaminu podstawowym warunkiem uzyskania dofinansowania magazynu ciepła (a także magazynu energii elektrycznej) jest dysponowanie mikroinstalacją OZE. Nie wyszczególniono przy tym, o jaką mikroinstalację chodzi, co w praktyce oznacza, że mogą to być zarówno panele fotowoltaiczne, jak i turbiny wiatrowe – w tym systemy, które uzyskały wcześniej dofinansowanie z innego programu wsparcia.
Dalej regulamin NFOŚiGW precyzuje, że wsparciem finansowym mogą zostać objęte magazyny ciepła o pojemności co najmniej 150 dm3, w których czynnikiem magazynującym ciepło jest woda. Zbiornik taki musi być wykonany ze stali lub tworzyw sztucznych i mieć szczelną, zamkniętą konstrukcję. Za magazyny ciepła nie będą więc uznawane m.in. zbiorniki betonowe, ogrzewanie podłogowe ani inne instalacje grzewcze w domu, a także otwarte zbiorniki z wodą – baseny, jacuzzi, wanny czy inne systemy mające kontakt z otoczeniem.
Nie będą do nich zaliczane też zasobniki ciepłej wody użytkowej czy bufory ciepła zasilane z kotła na paliwo stałe, kotła gazowego ani innego źródła energii niezwiększającego autokonsumpcji z mikroinstalacji OZE. Ponadto do grupy podlegającej dofinansowaniu nie wliczają się magazyny ciepła związane z pompą ciepła, jeśli jej zakup został już dofinansowany z innego programu wsparcia.
Zagraniczne systemy poza programem
Co bardzo istotne, dopuszczone do udziału w programie według regulaminu NFOŚiGW będą jedynie jednostki magazynowe produkowane w Polsce. Mimo że trudno znaleźć dane dotyczące sprzedaży magazynów ciepła z podziałem na kraje pochodzenia, można założyć, że zapis ten wyklucza dużą część dostępnych na rynku produktów. Rodzi również pytanie o kwalifikowalność systemów, których komponenty zostały sprowadzone do Polski, a następnie zmontowane na terenie naszego kraju pod marką polskiego producenta.
Limit cenowy prosument musi wyliczyć sam
Wątpliwości mogą budzić również zapisy odnoszące się do kosztów zakupu magazynu ciepła. Według regulaminu wysokość dofinansowania może sięgnąć maksymalnie do 30 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie może łącznie przekroczyć sumy 5 tys. zł, przy czym suma ta obejmuje koszt zakupu jednostki magazynowej oraz jej montażu.
Jak czytamy dalej w projekcie programu, „koszt montażu magazynu ciepła nie może przekroczyć 30 proc. ceny magazynu ciepła”, a obie pozycje należy ująć osobno na fakturze.
W praktyce oznacza to, że za magazyn ciepła można będzie zapłacić maksymalnie 3846 zł, zaś maksymalna cena montażu przy takim koszcie może wynieść 1154 zł. To jednak nie wszystko: autorzy regulaminu przewidzieli bowiem, że aby zakup magazynu ciepła mógł zostać uznany za koszt kwalifikowany: „koszt zakupu magazynu ciepła musi mieścić się w zakresie średnich kosztów magazynów ciepła dostępnych na rynku, który można zweryfikować w ogólnie dostępnej wyszukiwarce internetowej; w przypadku gdy cena będzie odbiegała o więcej niż 20 proc. wartości ceny średniej NFOŚiGW ma prawo odmówić dofinansowania”.
Oznacza to, że NFOŚiGW chce pozostawić kwestię wyliczeń limitów cenowych magazynów ciepła w gestii prosumentów, nie określając, na czym właściwie mają bazować. Określenie „ogólnie dostępna wyszukiwarka internetowa” może bowiem w praktyce odnosić się do różnych narzędzi internetowych, a nie ma gwarancji, że każde z nich pokaże te same wyniki wyszukiwania odnośnie magazynów ciepła. Mało tego: użytkownik do końca nie będzie miał pewności, czy ceny, które wyszukał w internecie, odpowiadają średniej przyjętej przez NFOŚiGW.
Termin zakończenia inwestycji do poprawki?
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zaproponował przy tym restrykcyjne terminy kwalifikowalności środków. Zgodnie z pierwotną wersją projektu regulaminu o dofinansowanie mogą ubiegać się tylko prosumenci, którzy zrealizowali swoje inwestycje w terminie od 1 listopada 2025 r. Tym samym wykluczono z udziału w programie wszystkich wnioskodawców, którzy montowali instalacje w lecie 2025 r. i z różnych względów nie zdążyli załapać się na finansowanie w ramach ostatniej edycji programu Mój Prąd. Prosumenci ci liczyli, że NFOŚiGW uruchomi dla nich program przejściowy, który pozwoli rozliczyć pozytywnie wnioski wpływające po wyczerpaniu budżetu programu.
Po nagłośnieniu tej sprawy Narodowy Fundusz poinformował nas, że „trwają ustalenia dotyczące dofinansowania dla osób, które nie zdążyły skorzystać z programu Mój Prąd, a jednocześnie nie kwalifikują się do dotacji z planowanego nowego programu, którego projekt został przedstawiony do konsultacji w ramach Funduszu Modernizacyjnego”.
NFOŚiGW potwierdził jednocześnie, że pracuje nad dodatkowym, przejściowym programem dofinansowania dla prosumentów, który będzie finansowany z innego źródła – z Krajowego Planu Odbudowy. Więcej na ten temat piszemy w artykule: Nowe dofinansowanie na domowe magazyny energii. Ta grupa może czuć się poszkodowana.
Nie wiadomo, ilu prosumentów dotyczy ten problem i ilu z nich w ramach swoich inwestycji zamontowało także magazyn ciepła. Jak wynika z danych NFOŚiGW, wśród 124 tys. wniosków, które napłynęły w ostatniej edycji programu Mój Prąd, 6226 dotyczyło zbiorników ciepła, a łączna kwota wnioskowanego w ich ramach dofinansowania przekroczyła 28 mln zł.
Nie tylko magazyny ciepła. Miliard zł w puli
Przypomnijmy, że poza magazynami ciepła ze środków nowego programu NFOŚiGW – określanego jako następca Mojego Prądu – będzie można sfinansować także zakup magazynów energii elektrycznej o pojemności co najmniej 12 kWh oraz falowników obsługujących mikroinstalację OZE, jeśli jej rozbudowa wymaga wymiany tych urządzeń.
Budżet programu wynosi 1 mld zł, przy czym zgodnie z projektem regulaminu maksymalna wysokość dofinansowania magazynu energii elektrycznej ma sięgnąć 16 tys. zł dla prosumentów rozliczających się w systemie net-billingu i 8 tys. zł dla tych, którzy rozliczają się na starych zasadach net-meteringu. W obu przypadkach dotacja nie będzie mogła jednak przekroczyć 3 tys. zł na 1 kWh pojemności magazynu. Dodatkowo można uzyskać do 2 tys. zł na zakup falownika hybrydowego – pod warunkiem, że został on wyprodukowany w Unii Europejskiej.
.
.
.
W ocenie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚIGW) zaproponowany budżet pozwoli na dofinansowanie przynajmniej 62,5 tys. magazynów energii. Środki na ten cel mają pochodzić z unijnego Funduszu Modernizacyjnego.
Więcej na temat zasad nowego programu dofinansowania zakupu magazynów energii i ciepła piszemy w artykule: Miliardowy program dotacji na domowe magazyny energii. Oto zasady następcy Mojego Prądu.
Agata Świderska
agata.swiderska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-magazyny Sp. z o.o.
Ewidentne naruszenie prawa europejskiego i dyskryminacja dostawców z innych krajów Unii. Za chwile Komisja Europejska po skardze pokrzywdzonych nalozy slona kare i bedzie placz, ze tracimy kase.
Co to za problem. Jak trzeba, to chińczyk naklei etykietę „Made in Poland”.
Bardzo dobrze że produkowane w Polsce, jeżeli chińczyk chce niech otworzy w Polsce fabryke i da prace polakom tutaj zapłaci podatki i będzie ok
Ale tylko te produkowane w Polsce – bardzo dobrze. Wreszcie ktoś zmądrzał.
Ej BYKU – nie strasz i nie gadaj głupot.
Niemcy czy Włosi też tak robią, tylko swoje promują i akceptują .
Widać , że hurtownik chińszczyzny pod pseudonimem BYK -się lekko wkurzył. I bardzo dobrze . Jeszcze trzeba wprowadzić przynajmniej 60% cła na wyroby poza unii.!!
Nowy program Mój prąd jest niezgodny z Dyrektywą EU 2008/50 tzw. CAFE, ponieważ o wsparcie mogą ubiegać sie osoby używające do ogrzewania domów tzw. kopciuchów.
No, akurat jeśli chodzi o magazyny ciepła, to jest kilku polskich producentów. W końcu to też nie jest jakaś kosmiczna technologia, kawał zbiornika metalowego z porządną izolacją termiczną i ew. grzałka.
Ci którym potrzebne były magazyny ciepła bo falownik się wyłącza przy granicznym napięciu już dawno wyposażyli swoje instalację automatykę i grzeją np. CWU. Te Dotacje są po to żeby nie oddawać zbyt dużo energii do sieci. Nie jest to na rękę monopolowi energetycznemu. Jeżeli prosumenci przerobią prąd na ciepło to zimą kupią prąd bez zniżek po cenie jak wszyscy. Magazyn ciepła nie przechowa energii na zimę i cwaniaczki znów będą zarabiać. Kolejny numer żeby ogolić naiwnych.
Do Rzepa: owszem – magazyn ciepła przechowa energię na zimę.
@Alladyn -solar- batt, w prosty sposób nie. Pewnie Masz w zanadrzu coś przynajmniej trochę pokręconego.
Do Rzepa: jakikolwiek, absolutnie żaden- z procesów wytwarzania energii poprzez (zwłaszcza) spalanie paliw kopalnych- nie jest ,,prosty”……Najprostsze jednak wytworzenie prądu mamy z PV.Titaj jednak mowa o magazynach ciepła.Cieplo z powodzeniem można pozyskać o gromadzić że Słońca, zamieniając i wciskając w wysoko temperaturowe (do 1000⁰C) magazyny energii.Materiał magazynujący np. granit, piasek , glina i szereg innych – dostępny jest w większości świata lokalnie o NIE wymaga pozyskania nowych, skomplikowanych i kosztownych technologii. Z kolei zamianę energii elektrycznej z PV na ciepło wysoko temperaturowe zapewniają znane: grzejnictwo oporowe, grzejnictwo indukcyjne. Można też dlugoterminowo przechowywać energię w postaci chemicznej H³N wytwarzanego z pomocą energii z PV ( projekt taki powstaje w Maroku) w tym wypadku z zaletą poprzez możliwość logistyki..
@Alladyn -solar- batt, tak Masz rację. Pisząc o magazynie ciepła miałem na myśli coś realnego, gotowego do zastosowania, takiego co można nabyć, zainstalować i używać. Na dodatek to coś nie może przypominać laboratorium albo fabryki i być niebezpieczne. Ponadto dobrze by było żeby zmieścić to w kotłowni.
Do Rzepa: najtrudniej o ostatnie z przez Ciebie wymienionych. W kotłowni nie zmieści się żaden magazynów cieplnych o pojemnościach magazynowania przenoszących ciepło z lata na zimę- tutaj potrzeba wielu ton zładu. Najprędzej wbrew pozorom do małych kotłowni trafi technologia resyntezy H³N do postaci wodoru uzyskiwanego na bieżąco w ilości niezbędnej do natychmiastowego spalania (bez magazynowania wodoru i możliwości utraty jego zasobów lub wybuchu).Urządzenie które wytwarza w tej technologii nieco ciepła + nieco energii elektrycznej (razem w jednym sprzęcie) o najniższej mocy jest wielkości pralki slim od góry ładowanej 50x60cm. Zapewne ten najmniejszy model ma za mało mocy (0,7 kWe+ 1,3kWc) ,ale nieco większe z pewnością wniosą wiele nowego.Tam się dosypuje tylko pewien odczynnik chemiczny w postaci białego proszku w niewielkiej ilości, a poza tym wszystko inne jest bezobsługowe. Jeżeli plany się nie zmienią- będzie dostępne w 2027 r.
Do Rzepa: wracając do magazynów cieplnych.Jestem przekonany, że są świetnym grałem w ogrzewnictwie budynków w naszej strefie klimatycznej. Sądzę, że wysiłek laboratoryjny (naukowy) by stworzyć komplet sprzętu zamortyzował by się szybko.Problrmem są grunty.Grunty o płytko usytuowanym systemie wód podskórnych, które na olbrzymich obszarach np. Polski uniemożliwiają? zagłębienie podziemne takiej komory. Nie sposób wykluczyć , że w przyszłości da się to pokonać. Połączenie PV,TES i PC opcjonalnie wsparte kogeneracją z biokomponentów to idealne rozwiązanie.Zastanawiające jest jednak to ,czy zmiany nie pójdą w kierunku realizacji takich kompletów nie tyle jako ,,indywidualny dla pojedynczego gospodarstwa” lecz jako ,,idealny dla dwu” sąsiadujących gospodarzy. Dlaczego? Z uwagi na fakt niezbędnej ,, standaryzacji” wyposażenia takich rozwiązań i konieczność minimalizowania nakładu czasu na serwisowanie. Wiele też urzadzeń w ciepłownictwie mniej ulega awariom gdy nie zamyka się ich pracy w 100% na okres lata. Dwu użytkowników jest b.optymalnych niż jeden.
Dlaczego wszystko, absolutnie-wszystko co budujemy MUSI być dziś konstruowane z myślą minimalizacji znaczących awarii? Bo mamy czasy ,,wielkiego wymierania” (ludzi) a zatem skomplikowanej aparatury ( gdy taką ją stworzyć) nie będzie miał kto naprawić. Już tak było kiedyś – gdy wziąłeś cztery różne modele VW to każdy z nich miał tę samą pompę wody.
,,Milionowe różnice w opłatach. Branża magazynów energii chce naprawy taryfowej pułapki
Od tego, jak z siecią połączony jest magazyn energii, mogą zależeć setki tysięcy a nawet miliony złotych opłat. Sektor alarmuje, że trzeba naprawić sposób wyliczania opłat dystrybucyjnych. Resort energii zapewnia, że zajmie się sprawą, a niedawno podjął pierwsze kroki na rzecz zmian w rozporządzeniu taryfowym.”
,,Opłaty dystrybucyjne dla magazynu energii o mocy 10 MW przyłączonego do OSDn są niemal dziesięciokrotnie wyższe niż w przypadku przyłączenia do dużego operatora (OSDp).
Brak preferencyjnych stawek dla magazynów w małych sieciach blokuje rozwój technologii u odbiorców przemysłowych i w parkach technologicznych.”
,,Opłaty dystrybucyjne ……….dla magazynu energii przyłączonego do OSDn są niemal dziesięciokrotnie wyższe ……” Przeanalizujmy: kto w Polsce akceptuje i ,, zatwierdza” Opłaty Dystrybucyjne? Prezes URE Renata Mroczek.Zachodzi pytanie: w jaki sposób by miały OZE (dla nich niezbędne są magazynu energii) zmniejszać ceny energii elektrycznej w Polsce, skoro już samo ich przyłączenie jest dokonywane że spekulacyjnymi DZIEWIĘCIOKROTNIE wyższymi niż należy opłatami za sprawą decyzji Renaty Mroczek.Czy Renata Mroczek realizuje interesy Kowalskiego, czy wąskiej grupy przedsiębiorców zajmujących się dystrybuowaniem energii elektrycznej.Zachodzi też pytanie czy instytucja Urzędu Regulacji? Energetyki służy już wyłącznie mafii blokującej rozwój OZE każdorazowo gdy ten Urząd ( wyjęty spod prawa bo sytuacja prawna URE lokuje go poza JAKĄKOLWIEK kontrolą nadziorczą tzn. nawet Premier nic nie może).URE zatem w najważniejszych interesach Państwa Polskiego (bo sprawy energetyki to strategiczne zagadnienia w czas pokoju i wojny) ma faktyczne władztwo większe od Rządu RP.
No tak.To czemu wszyscy się dziwią, że rosną rachunki za energię elektryczną?
Jak widać z praktyki – żadne państwo nie jest bezpieczne gdy rakiety spadają na linie energetyczne: ,,Ogromne problemy w Mołdawii. System energetyczny awaryjnie wyłączony
oprac. Magdalena Bojanowska
31 stycznia 2026, 12:50
W kilku regionach Mołdawii, w tym w stolicy – Kiszyniowie – występują przerwy w dostawie prądu. Powodem jest awaria sieci na Ukrainie”
https://youtu.be/58SkB25JZQQ?si=O4rnhF53aFCR6Oc6 a gdzie prokurator? 😡
To zaczyna przypominać generator obostrzeń covidowych.. Dotacje do OZE obowiązują ale tylko na wyprodukowane w Polsce, tylko w budynkach nowych, ale takich, które obecny właściciel posiada od ponad 12,5 roku, tylko w środy. Nie dotyczy gospodarstw, gdzie znajduje się paczka zapałek lub ogrzewacz do dłoni.
@Alladyn -solar- batt, wysoko temperaturowy magazyn ciepła to dobry pomysł ale za dużo tutaj niewiadomych. Jego nagrzanie to prosta sprawa. Gorzej z stopniowym odbieraniem tego ciepła. Druga i chyba najistotniejsza rzecz to izolacja, z czego? (wytrzymałość termiczna) i jaka grubość.
W moich warunkach ( kotłownia mieści się w starej, byłej oborze ok. 70 m2 ) gdzie ściany mają 1,2 m grubości i są z granitu lepionego gliną akumulacyjnosć jest duża bo latem całe pomieszczenie rozgrzewa się do ok. 27 stopni C. i powoli stygnie do grudnia. Po zamontowaniu i częściowym zaizolowaniu zbiornika 1000 l jako magazyn ciepła do moich solarów próżniowych (8.5 kW mocy cieplnej) zauważyłem że w pomieszczeniu zrobiło znacznie cieplej. To ciepło przenosi się przez strop ( ceglany) na mieszkanie które jest nad oborą. Dodatkowym źródłem ciepła jest falownik mojej PV. i nie zaizolowana część instalacji (wymienniki, pompy, zawory) instalacji solarnej. Poważnym mankamentem kolektorów jest to że od końca października do połowy lutego są zasłonięte dachem sąsiada i tylko przez ok. 2 godziny widzą słońce. Ten krótki czas wystarcza do podgrzania zbiornika do temp. ok. 35 stopni. Traktuję ten baniak jak kaloryfer i gdy jest nagrzany to kocioł oszczędza mi paliwo.
P.S., od wczesnej wiosny do połowy października solary grzeją lub dogrzewają mi CO. Ponadto po naładowaniu baterii prąd z PV. zasila grzałkę 3 kW. która jest wpięta w CO.
Do Rzepa: solary masz płaskie (z szybą) czy heat- pipe próżniowe (szklane rury w pionie)?
Do Rzepa: ,, prąd z baterii zasila grzałkę wpięta do c.o.”……to owszem jakieś wykorzystanie tego co jest, ale hiper mało produktywne. W Twojej konfiguracji, te same 3 kW energii z baterii zatrudnił bym do napędzania klimatyzatora pracującego w roli ogrzewania Twego mieszkania.By było to efektywne jednostka zewnętrzna musiała by brać powietrze o temp. powyżej zera co można osiągnąć poprzez wykonanie wymiennika gruntowego (latem) pod ziemią w ogrodzie.Jeżeli zagłębisz rury PCV ∅160 do gruntu na (co najmniej ) 1,5 m głębokości to dostarczasz dodatniej temperatury powietrze z gruntu dla klimatyzatora.Wówczas 3kW zamienią się najmniej na 6 kW po stronie grzewczej ( w ciepłym powietrzu z klimatyzatora).Nie wiem jak u ciebie z poziomem wód podskórnych i jaki rodzaj gruntu bo ma to znaczenie. Cudów nie ma, każdy system grzewczy trzeba wybudować – z niczego nie powstanie…..
@Alladyn -solar- batt, solary to kolektory próżniowe (120 rur łącznie) na ścianie dokładnie na południe, odchylone pod kątem ok. 15 stopni. Z klimatyzatorem dobry pomysł tym bardziej że na ogrodzie w prawdzie po stronie północnej jest stara nie używana studnia ( ok. 3.5 m). Grzałka 3 kW pracuje kiedy baterie są pełne (priorytet), więc gdy taka sytuacja ma miejsce to solary grzeją CO. Na klimatyzatorem za wcześnie, jestem z poprzedniej epoki i na hasło kredyt dostaję wysypki.
Dzisiaj po 3 latach eksploatacji solarów próżniowych widzę że dużo lepszym rozwiązaniem (ściana Południowa) byłaby instalacja PV. Tańsza, prostsza no i bardziej uniwersalna w wykorzystaniu.
Do Rzepa: zagadnienie pierwsze: jedna SPRAWNA rurka heat- pipe powinna (w zależności od producenta) wytworzyć latem 0,265 do 0,320kWc. Zimą bierzemy (w słoneczny dzień) 11% tych wartości. A zatem zimą 0,069×120 sztuk (rur) powinno dawać 8,25kWhc. Zachodzą tutaj pytania: a/ ile rurek heat-pipe jest nie sprawnych (uciekł z ich wnętrza alkohol) co przekłada się na mniejszą produkcję. Należy je sprawdzić, nie sprawne – wymienić- ucieczka alkoholu i fabryczna nieszczelność (nowych) to częsta wada tego systemu. Po drugie zachodzi możliwość, że masz zbyt małą powierzchnię czynną wężownicy (solarnej na glikolu) w buforze zatem odbiór ciepła z glikolu (wychwyt) jest niepełny.Nie tak duży jak to możliwe. Latem przy nadmiarze ciepła w glikolu vs zapotrzebowanie – tego nie zauważysz. Trzecia możliwość (bo na moje wyczucie masz za mało ciepła z tak wielkiej ilości rur heat-pipe) to lekko zapowietrzony układ obiegu glikolu, ci spowalnia jego rotację i transport ciepła mainfold-wężownica. Mierzyłeś temperatury na wyjściu z mainfolda (główny kolektor wspólny solarów) vs temperatura wężownicy (na wejściu do wężownicy)?
,,Dzisiaj po 3 latach eksploatacji solarów próżniowych widzę że dużo lepszym rozwiązaniem (ściana Południowa) byłaby instalacja PV. Tańsza, prostsza no i bardziej uniwersalna w wykorzystaniu” – glikolowa instalacja solarna”- jak każde urządzenie, wymaga co 2 lata przeglądu.O ile jest prawidłowo wykonana ( przy tak wielkiej ilości rur konieczny jest na lato zrzut w kotłowni do c.o.na zaworze trójdrogowym jako minimum) oraz brak jest wycieków/ubytków glikolu tj. mamy co najmniej 1,2 ciśnienie glikolu na grupie pompowej to po prawidłowym odpowietrzenie jest to bezobsługowe w rozumieniu codziennego użytkowania.Choć ja bym tak dużej ilości solarów nie zostawił na lato bez dodatkowych zabezpieczeń przed przegrzewem glikolu. Z kolei instalacja PV 4 lata temu nie była wcale jeszcze tak totalnie tania jak dzisiaj, a zważywszy 3,5 krotnie mniejsza sprawność PV (solary odbierają od słońca głównie podczerwień i ultrafiolet) w stosunku do solarów – musiałbyś tego PV postawić 3,5 raza więcej niż (jak podejrzewam) sądzisz. A to = miejsce+ koszt konstrukcji no i samych paneli. Co więcej – uśredniając- około 35% paneli PV jako nowe posiada wady produkcyjne. To kolejne kłopoty- wyeliminowanie na początku wadliwych. Co więcej – cztery lata temu magazynowanie nadwyżki energii (cieplnej) było 8x tańsze/kWh niż w tamtym czasie zmagazynowanie tej samej ilości w postaci prądu.
Osobną kwestią (fundamentalną) jest przesłonięcie solarów zimą dachem sąsiada. Masz tam wokół domu nieco miejsca.Pytam, bo w podobnym przypadku (zimowe przesłonięcie dachem sąsiada) u mojego Klienta wytypowano obszar gruntu wokół domu, jaki (w szczególności od rana do południa) nie jest zasłonięty dachem sąsiada. Z ilstniejącej ma dachu na stałe instalacji glikolowej 4×12 rur jeat- pipe, zdemontowano połowę, wydzielono jako osobny zasób grzewczy i ponownie zainstalowano na solar- trackerze (obrotnicy) o kącie śledzenia 70⁰ tak by zimą zaczynały pracę od 9.30 intensywniej niż pozostałe na dachu zainstalowane dalej na południe.Oczywiście konieczne było zastosowanie w kotłowni dodatkowej jedno drogowej pompy obiegowej, wymiennika ciepła (płytowy) dla nowego obwodu glikolu i zmieniono regulator temperatury na obsługujący dwa pomiary temp.u góry. Taka realizacja, zlikwidowała tam yakże latem przegrzewy- tracker powyżej 82⁰C na buforze ,,odwraca się ” do słońca plecami.
Do Rzepa: duża moc PV nie jest wyłącznie dobrodziejstwem……Duże moce = konieczności ścisłej i regularnej kontroli instalacji elektrycznych do ich transportu i konsumpcji. W przeciwnym wypadku mamy zagrożenia pożarowe trudne do wychwycenia. Glikol pozbawia nas tych trosk. No ale, nie zapewni np. klimatyzacji.Coś za coś.
@Alladyn -solar- batt, w instalacji jest ok. 35 l płynu borygo różowy, pomiędzy obiegiem borygo a wodą bufora jest wymiennik płytowy 50 kW. Drugi wymiennik 50 kW równolegle ale podłączony do CO. Wymienniki mogą pracować równolegle lub zamiennie tzn. jeden albo drugi przełączane elektrozaworami. Reasumując ciepło może być przekierowane na bufor lub CO albo obydwa jednocześnie. Różnica między temperaturą na kolektorach a CO po nagrzaniu ok.7-10 stopni. Każdy z obiegów ma własną pompę 24 V DC tylko pompa CO 240 V AC. Pompy DC są zasilane z osobnego modułu PV niezależnie od sieci a w razie draki z przetwornicy i akumulatora. Latem gdy grzejniki są odłączone CO ma krótki obieg i zasilany jest tylko bojler 150 l. i kocioł. Na wiosnę wymieniam kocioł i wtedy instalacja będzie miała bypas na kotle żeby go nie grzać. Obecnie gdy kocioł jest częścią krótkiego obiegu, temperatury na CO sięgają 75-80 stopni przy pełnym słońcu, zaś bufor jest używany do zrzutu ciepła gdy kończy się słońce (regulator temperatury różnicowy). Jesienią zeszłego roku dolalem ok. 1,5 l płynu borygo. Co zaś się tyczy rurek heat-pipe to wszystkie przed montażem zmuszony byłem wyciągnąć z termosów bo okazało się że radiatory aluminiowe były mocno pogięte i trzeba było im przywrócić kształt zapewniający dobry kontakt zarówno między termosem jak i rurką heat-pipe. Przed montażem w kolektorze każda była sprawdzona praktycznie w pełnym słońcu. Dla lepszego kontaktu i w razie potrzeby łatwiejszego demontażu użyłem dobrej jakości pasty miedzianej. Kolektory pracują równolegle w dwóch sekcjach a każda z sekcji zgodnie z zasadą układu Tichelmanna.
@Alladyn -solar- batt, szkoda że dopiero teraz, gdzie Byłeś 4 lata temu (to taki żart). Wszystkie Twoje rady to wspaniałe kompendium wiedzy której nigdy za wiele. Lokalizacja na ogrodzie odpada bo to po północnej stronie i tylko popołudniowy zachód. Zresztą wtedy gdy zapadała decyzja o lokalizacji miałem problem z patologią i balem się złodziejstwa. Na ogrodzie jak się uda w tym roku posadowię 6 modułów 445 W skierowanych na zachód, podłączonych przez dwie ładowarki do baterii. Piszesz że „Duże moce = konieczności ścisłej i regularnej kontroli instalacji elektrycznych” u mnie nie ma złącz MC4, wszystkie połączenia elektryczne modułów są zrealizowane przez tulejka, zgniot, podwójny termokurcz z klejem na długie lata bez potrzeby zaglądania nawet przed kunami to zabezpieczyłem peszlem z kwasiaka. Te które są na ścianie wschodniej też. Podstawowa różnica pomiędzy solarami i PV jak Wiesz jest taka że gdy następuje przegrzew w instalacji solarnej to kosekwencje są dużo poważniejsze niż w analogicznej sytuacji w PV, tutaj nadmiar nic nie zmienia. Oczywiście że w przypadku dużych poborów energi elektrycznej wszystkie niedoróby wyłażą jak szydło z worka mogąc wywołać pożar.
Wymieńcie się whatsapem, zdjęciami fujarek i tam pizgajcie laboraty…
Elektodowcy , a co Ci nie pasuje, każe Ci ktoś czytać ? Ja takiej (nie tylko) wiedzy praktycznej poszukuję i chcę więcej.