Chiny w jeden miesiąc zainstalowały więcej BESS niż USA w rok
W grudniu 2025 r. w Chinach uruchomiono bateryjne magazyny energii o łącznej pojemności ponad 65 GWh. To znacznie więcej niż zainstalowano w Stanach Zjednoczonych w całym 2025 r.
Chiny po raz kolejny udowadniają, że są najszybciej rozwijającym się rynkiem magazynowania energii na świecie. Jak podaje firma analityczna Benchmark, tylko w ostatnim miesiącu 2025 r. Państwo Środka wzbogaciło się o 65 GWh pojemności magazynowej – o 135 proc. więcej niż rok wcześniej. Dla porównania: zajmujące drugą pozycję w rankingu największych rynków BESS Stany Zjednoczone zainstalowały w całym 2025 r. magazyny energii o skumulowanej pojemności 50 GWh – o 15 GWh mniej niż w jednym miesiącu w Chinach.
Grudniowe rekordy biją na głowę ubiegłoroczne wyniki
Według danych Benchmark grudniowe instalacje stanowiły w Chinach aż 41 proc. całkowitej nowej pojemności bateryjnych magazynów energii wdrożonej w 2025 r. Jak wyjaśniają analitycy, jest to zjawisko normalne.

„Grudzień jest często miesiącem o największym przyroście instalacji, ponieważ deweloperzy ścigają się z czasem, aby dotrzymać zobowiązań wynikających z umów z klientami i terminów rozliczenia nakładów inwestycyjnych. Trzeba też wziąć pod uwagę, że większość podmiotów działa w oparciu o budżety inwestycyjne na lata kalendarzowe” – czytamy w podsumowaniu raportu Benchmark.
Jednocześnie analitycy podkreślają wyjątkowo wysoki udział ubiegłorocznego grudnia w całkowitym przyroście pojemności magazynowej w Chinach. Rok wcześniej udział ten wynosił 25 proc.
Mongolia Wewnętrzna i Sinciang w czołówce
W podziale geograficznym największe przyrosty pojemności magazynowej odnotowano w Mongolii Wewnętrznej, która odpowiadała za 65 proc. całkowitej pojemności dodanej w grudniu. Na drugim miejscu znalazł się region Sinciang. Jak podkreślają analitycy, trend ten jest zgodny ze schematem rozkładu instalacji obserwowanym przez cały ubiegły rok.

Agresywna konkurencja producentów napędza rynek
Benchmark zwraca także uwagę na to, że wyjątkowo wysoki przyrost pojemności magazynowej w grudniu może być również konsekwencją agresywnej konkurencji cenowej chińskich producentów w warunkach silnej nadpodaży magazynów energii i ich komponentów. Jak wskazują analitycy, kulminacja tego zjawiska nastąpiła w listopadzie, gdy rząd chiński podjął działania zmierzające do ukrócenia negatywnych zjawisk konkurencyjnych i wzmocnienia fundamentów rynku.
W efekcie presji konkurencyjnej w całym 2025 r. ceny baterii litowo-jonowych stanowiących podstawowy element magazynów BESS utrzymywały się w Chinach na rekordowo niskim poziomie: według raportu Bloomberg NEF ich średnia cena w ubiegłym roku wynosiła 84 dolary/kWh – o 13 proc. mniej niż rok wcześniej i aż o 56 proc. mniej niż w Europie. I to pomimo wzrostu cen surowców do produkcji baterii.
Chiny nie zwalniają tempa – nowe cele BESS do 2027 r.
Zdaniem analityków zmiana polityki cenowej rządu chińskiego nie ogranicza jednak jego ambicji w zakresie rozbudowy mocy bateryjnych magazynów energii. Równolegle, we wrześniu 2025 r. Chińska Narodowa Administracja Energetyczna i Narodowa Komisja Rozwoju i Reform ogłosiły bowiem nowe cele w zakresie mocy zainstalowanej w BESS na lata 2025–2027, określając je na 180 GW.
– Cele te wskazują kierunek rozwoju chińskiego rynku bateryjnych magazynów energii w nadchodzących latach – podsumowuje Calvin Xu, analityk ds. magazynowania energii w firmie Benchmark.
Agata Świderska
agata.swiderska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
USA przegrały już na starcie…
Tytuł artykułu mówi wszystko i nie pomoże wierzganie oraz straszenie amerykańskiej pomarańczowej małpy
No ok. Ale USA mają dużo ESP i to ich stabilizuje i uelastycznia. I może ktoś policzył że nie warto inwestować dużych pieniędzy w coś co zwraca się latami. Magazyny BESS są dobre do stabilizacji napięcia i częstotliwości . Zarabiają głównie na arbitrażu cenowym na którym zarabia sektor prywatny. A za to płaci każdy z nas.
Chiny budują dziś ogromne BESS, bo muszą stabilizować systemy oparte na wielkoskalowych farmach OZE i rynkach mocy.
No w Polsce problem jest inny – nie brakuje nam krótkoterminowej regulacji, tylko taniego „zlewu” dla nadwyżek energii i stabilnych cen.
Zamiast kopiować drogie magazyny bateryjne, powinniśmy w pierwszej kolejności budować magazyny ciepła z kotłami elektrodowymi, wpięte w istniejące ciepłownie i sterowane systemowo.
To rozwiązanie tańsze, szybsze i dające realny efekt dla cen prądu i CO₂ w ciągu 2–3 lat, a nie w dekadę.
Trzeba zmienić prawo i działać.
Zatrzymać to zielone szaleństwo w Chinach!
Do Juruś: w Polsce rząd nie ma nic do powiedzenia w sprawie energetyki.Rzadzą Spółki Monopolu Dystrybucji, i to wyłącznie ich decyzje w jakimś znikomym procencie przeistaczają się w projekty do realizacji.Czy projekty zamienią się na wykonane obiekty- to inna sprawa. Gdyby Rząd ( ci nie ma miejsca,ale po fantazjujmy nieco) miał jaką i chciał faktycznie rządzić a nie jedynie udawać jak obecnie- powstałby projekt ESP na Bałtyku. Jak? Budujemy/ wytwarzamy kilkaset pływających kesonów, a następnie ustawiamy na dnie morskim w kształt kręgu/owalu zatapiając keson po krainie na obrzeżu tego kręgu. Następnie kesonu wypełniamy materiałem skalnym.Trzy z nich wewnątrz zawierają turbiny przepływowe, trzy inne zestaw pomp. Po uszczelnieniu przestrzeni pomiędzy kesonami z wnętrza wypompowujrmy wodę morską – powstaje w morzu wielką pusta ,,dziura”. Kiedy brakuje w sieci energii otwieramy jazy i woda morska pracując poprzez turbiny wytwarza energię elektryczną wlewając się do ,,pustej dziury”.Z kolei gdy mamy niedobór konsumpcji w KSE, to pompy konsumują prąd wylewając wodę morską ,,na zewnątrz ” wielkiej dziury. Mówimy o 1,5 GW. Na to jednak trzeba jaj. 💪
Do Dr.Fred: jeszcze jakieś inne utopie? Weź sobie kij i pierwej zatrzymaj wody wisły.To bilion razy łatwiejsze zadanie….