Wysokie rachunki za prąd u właścicieli pomp ciepła i fotowoltaiki? Minister tłumaczy
W pierwszych tygodniach 2026 r. Polska doświadczyła wyjątkowo niskich temperatur, co znacząco zwiększyło zapotrzebowanie na energię elektryczną. Polskie Sieci Elektroenergetyczne poinformowały, że 14 stycznia krajowe zapotrzebowanie brutto na moc osiągnęło 30,5 GW — najwyższy poziom od lat.
Wysokie zużycie energii było bezpośrednio związane z intensywnym ogrzewaniem budynków w czasie niskich temperatur.
Po zakończeniu ostrej fali mrozów część użytkowników pomp ciepła i instalacji fotowoltaicznych obawia się wysokich rachunków za prąd. W jednym z takich przypadków rachunek za grudzień 2025 r. wyniósł ponad 1100 zł – mimo zastosowania instalacji, które mają obniżać koszty ogrzewania i zużycia energii.
Minister Motyka: „trzeba ustalić rodzaj rozliczenia”
W odpowiedzi na te sygnały minister energii Miłosz Motyka wyjaśniał w programie TVP Info, że kluczowe znaczenie ma ustalenie, czy przedstawiony rachunek to prognoza, czy wynik faktycznego zużycia energii. Zaznaczył, że taki problem pojawia się corocznie i ma charakter złożony.
Minister stwierdził, że w analizie sytuacji należy uwzględnić właściwe funkcjonowanie urządzenia. Zwrócił uwagę, że konieczne jest sprawdzenie, czy pompa ciepła działa sprawnie i została poprawnie zamontowana.
Motyka o jakości urządzeń i montażu
Minister podkreślił, że stosowanie instalacji nieprzystosowanych do warunków klimatycznych panujących w Polsce może wpływać na wzrost zużycia energii podczas mrozów.
Według szefa resortu jakość urządzeń i ich certyfikacja są bardzo istotne, i nie należy montować pomp, które są projektowane tylko do pracy do około -5 st. C. Według niego w takich warunkach, jakie panowały w grudniu i styczniu, mogą one działać mniej efektywnie, co przekłada się na większe koszty.
Motyka zaznaczył, że lepsze efekty energetyczne osiągane są w przypadku inwestycji poprzedzonych audytem energetycznym budynku. Taka analiza pozwala dobrać odpowiednią moc urządzenia oraz ocenić zapotrzebowanie cieplne domu. Równie ważne jest doświadczenie instalatorów, poddawanych surowszym rygorom na rynku. W takich przypadkach – jak mówił minister – efektywność działania jest lepsza, a ryzyko nadmiernych kosztów — mniejsze.
Fotowoltaika i sposób rozliczeń
Minister wskazał również, że na wysokość rachunków wpływa obecność instalacji fotowoltaicznej oraz obowiązujący model rozliczeń energii. W okresie zimowym produkcja energii ze słońca jest znacznie ograniczona, co oznacza większą zależność od energii pobieranej z sieci. Jego zdaniem największe obciążenia finansowe mogą dotyczyć tych, którzy jeszcze nie mają fotowoltaiki i jednocześnie ogrzewają domy pompami ciepła – szczególnie w okresach ekstremalnie niskich temperatur.
.
.
.
Sytuacja na tle zmian w energetyce
Minister podkreślał, że zimowe rachunki za energię elektryczną są wypadkową wielu elementów, w tym warunków pogodowych, jakości i doboru urządzeń grzewczych, sposobu ich montażu oraz zasad rozliczeń. Rekordowe mrozy i zwiększone zapotrzebowanie na energię w całym kraju przełożyły się na wyższe koszty ogrzewania, także w nowoczesnych domach korzystających z pomp ciepła.
Zwrócił także uwagę, że wysokie rachunki za energię pojawiają się w momencie trwających zmian w systemie energetycznym i rozliczeniowym. Zniesienie niektórych opłat oraz stopniowe modyfikacje taryf mają w dłuższej perspektywie wpływać na obniżenie kosztów ponoszonych przez odbiorców, jednak w krótkim okresie ekstremalne warunki pogodowe pozostają jednym z głównych czynników podnoszących zużycie energii.
Czy Polsce grozi blackout?
Minister Miłosz Motyka podkreślał jednocześnie, że mimo rekordowego zapotrzebowania na energię w czasie fali mrozów krajowy system elektroenergetyczny funkcjonował stabilnie i nie było zagrożenia przerwami w dostawach prądu. Jak zaznaczył w TVP Info, operatorzy byli przygotowani na wzrost obciążenia sieci, a sytuacja była na bieżąco monitorowana. Jego zdaniem wysoki pobór mocy w styczniu pokazuje skalę wyzwań stojących przed systemem w okresach ekstremalnych warunków pogodowych, ale jednocześnie potwierdza jego odporność i zdolność do zapewnienia ciągłości dostaw energii nawet przy bardzo niskich temperaturach.
Katarzyna Poprawska-Borowiec
katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
Z motyka na slonce
Rachunki prognozowane to przecież jawne dojenie kasy , taki kredyt 0% dla ZE finansowany przez konsumenta.
Pańskie Nazwisko przekazuje Polakom, jaka jest Polska za waszych rządów tzn. Tuska
Też widzicie na twarzy tego czlowieka wzrok poszukujący rozumu ?
Takich jak on dzieci ulepily tysiące tej zimy
System się trzyma bo miliony Polaków grzeje się węglem i gazem.
Panie Tysk skąd Pan bierze do rządu takich idiotów jak ten jegomość od energetyki.
Jego inteligencję .a raczej jej brak widać na jego gębie. Ten goguś nie ma pojęcia czym różni się kW od kWh. On cały czas mówi o prądzie ile to prąd będzie kosztował. Czyli cały czas głupoty.plecie.. żenada że tacy ludzie mają aspiracje do rządzenia Polską i Polakami.
Ja za Pellet zapłaciłem 1800zl w grudniu, nie licząc prądu na dom i piec. A sąsiad z pompą ciepła 30zl na dzien
Namów sąsiada na pompę ciepła będzie Ci dozgonnie wdzięczny
To prawda, rachunki podskoczyły, mi za listopad/grudzień 2025 na początku stycznia przyszło 101,83 PLN to skandal, zawsze było w granicach 65 -75 PLN. No ale jakoś to udźwignę biorąc pod uwagę że dom 145 M2 ogrzewany oraz woda uzytkowa i dodatkowo jeden samochód elektryczny a drugi phev są ładowane ale samochody duża nie jeżdżą, miesięcznie razem ok. 2000km.
Prosument na starych zasadach więc jak dla mnie to udźwignę to jakoś. Alleluja i do przodu, malkontentom dodam że u nas od początku stycznia nocami -15 a nawet -17 i pompa bez problemu daje radę l, w domu 22 stopnie, w magazynie na koniec roku jeszcze 2800 kWh.
Mogli się liczyć z rachunkiem jak zakładali panele fotowoltaiczne bo to tylko kłamstwo
Dom 280 m2 z 2000 r czyli slabo izolowany.
Dobrej jakości pompa ciepła 15 kw na R 290.
Koszt ogrzewania ok 10% taniej niż wcześniej gazem.Temperatura 22 C.
Jeżeli ktoś kupił słabe urządzenie niedopasowane do domu czyli dal się naciągnąć nieuczciwemu instalatorowi to teraz ponosi konsekwencje
Macie szczęście że jest Bełchatów
Cena prądu to obecnie 35-40% rachunku , reszta to przesył , VAT i idiotyzmy UE . Koszty 1kwh z dodatkowymi kosztami to około 1,3-1,4 złotego . Nabrali ludzi na pompy ciepła i panele , a teraz płacz bo zimą panele prądu praktycznie nie produkują , ale zieloni zadowoleni bo ciepło mają z kaloryfera
Rachunki są wysokie a energia wcale nie podrożała tylko powinna tanieć…
Cud rządzących!!
O czym ten artykuł? 1.100 zł to normalne zużycie przy ogrzewaniu domu pompą ciepła. Mam dom 200 m2, ogrzewając piecem zużywałem ok. 1 tony węgla, obecnie zuzywam ok 1.300 kWh prądu na m-c. Za węgiel zapłacę 1.800 zł, za prąd 1.500 zł. bez smrodu, brudu i pracy. Trochę taniej wychodzi pompa ciepła. Nie mam paneli, bo zimą marny uzysk z takiej instalacji. Ale większy magazyn energii i ładowanie nocą przy cenie brutto 50-60 gr z dystrybucją pozwoli już przyoszczędzić 40%. Niestety to spory wydatek, a dofinansowania raczej nie będzie do samych magazynów. Bo wymagane panele, dziwna logika. Magazyn da duże oszczędności przy dużym zużyciu energii na ogrzewanie. Szkoda, bo ładując w nocy można odciążyć PSE. Pompą z magazynem to dobra inwestycja przy obecnej taryfie G13 i niskich stawkach dystrybucji w nocy.
Imbecyl.
Jakie nazwisko taka technologia.
Rachunek grozy 1100 zl !!!
Do tej pory nie płacił za prąd? Palił śmieciami? Internet pełen jest tekstów o „maga tanim” ogrzewaniu pelletem. Tyle że na dom 130m w miesiąc spalisz 3tony po 1100 zl. A źródła tej jakże „druzgocącej” informacji za wiarygodne uznać nie można.
Panie ministrze zastanawiam się czy pan jest głupi czy nie poważny. Jeśli już pan chce coś prognozować to proszę się nie wypowiadać bo nie ma pan zupełnie wiedzy w tym zakresie. Proszę zacząć analizować wysokość ceny prądu która dostawali producenci za wyprodukowanie 1kwh. Choć jestem dalece przekonany że nic pan z tego nie wywnioskuje ze swoją wiedzą. Mianowicie część rachunku mogła by być pokryta z depozytu prosumenta ale jak można zbudować ten depozyt skoro ceny sprzedaży wynosiła 15 gr czy tam 20 w sezonie gdzie była największa produkcja.
Z poważaniem właściciel pompy i fotowoltaiki
Super ,miała być Gramatyka przez Motykę to jest.To identycznie jak nauka podstawowej Matemartki przez Motykę.Wybitny Matematyk i dalekowzroczny Finansista Domowy ,kto Minister Motyka.
Zakładajcie piece olejowe – olej podrożał !
Zakładajcie pompy ciepła – prąd podrożał !
Zakładajcie piece pelletowe- też podrożał!
Jak długo jeszcze dacie sobą manipulować!
Bardzo dobrze niech naiwni płacą państwo się ucieszy. Dużo wytrwałości zieloni.
Sami wybraliście miernoty do rzadzenia w ostatnich wyborach to korzystaj ie z ich usług teraz.
System jaki obowiązuje to złodziejstwo a dotacja 6000 zł na którą czeka się rok to skandal. Postawa tej władzy ponownie rozczarowała.
Specjalnie znieśli tarcze osłonowe żeby doić Polska , jak zwykle kłamali,że prąd nie podrożeje. Jaki rząd taka prawda
Dla porównania, przeciętnu dom w irlandii z pompą ciepła gdzie temp raczej nie spada poniżej -5 stopni w zimowy miesiąc za prąd zapłaci około 350-500€. Nie ma serio na co narzekać w Polsce.
Pinindzy nie ma i nie będzie! Zadłużyć Polskę i zmusić do sprzedaży Naszej Ziemi w zamian za euro-kołchozowy kredyt. To Cel rudego który uważa polskość za nienormalność ,miał niemiecką matkę ,dziadka w Wermachcie i pewne nas nienawidzi.
Niestety ten minister wie niewiele więcej niż Pani Zielińska symbol nieuctwa i zielonego oszołomstwa, wyjaśnienia ministra o kwestiach zawikłanych i niejasnych jasno pokazują, że gość jest kretynem. Prognozy nie biorą się z dupy a z dotychczasowego zużycia. Pompy na dotacje musiały spełniać żądane przez rząd kryteria. Pan Motyka sorawia wrażenie, że je gile zamiast się dokształcać. Proste pytanie dlaczego zamykacie durnie elektrownię węglową Dolna Odra skoro widzicie czarno na białym że OZE nie zastąpią konwencjonalnej energetyki a jeden skuteczny atak hybrydowy pozbawi prądu sieć energetyczną opartą o OZE i gazówki, Panie Motyka skąd Pan weźmie prąd w siec jak atom będzie za 15 lat a zapotrzebowanie rośnie. Zrozumcie ludzie że już teraz rząd musi kupować prąd z zewnątrz drogo a zamyka elektrownie które na 100% będą niezbędne. Ludzie skończmy z tymi idiotami u władzy czy naprawdę nusimy xzekać na blackout w zimie w mrozy. Czy wiecie że ten debil mówi że jak będzie awaria to mamy kupić kozę i sobie w niej palić, no mega, w bloku na 15 piętrze bez windy
Jeszcze dwie trzy takie zimy i na wiosnę ” na drzewach zamiast liści Będą wisieć ekologiści”
Skąd tacy ludzie się biorą do rządzenia 38milionowym krajem. Mam pompę Daikin 8kw, dom nowy szkieletówka na wełnie, 245m2 z czego garaż 45 nie grzany. Za grudzień 800zł. Oczywiście wszystko na prąd, brak Gazu, kominka itp. Po odjęciu rabatu za panele grudzień – 390zł.
Co trzeba mieć w głowie żeby namawiać na ogrzewanie i transport ekologiczny (czytaj elektryczny) i nie zapewnić produkcji z odpowiednim zapasem. W tej kwestii jesteśmy w czarnej d. Natomiast co do rachunków to koszt energii to tylko jeden ze składników, reszta to różnego rodzaju opłaty czyli podatki.
z wykształcenia po uniwersytecie rolniczym a został ministrem energii i wypowiada się w sprawach o których nie ma zielonego pojęcia
Pompa fajna tylko cena prądu z kosmosu i o nic więcej nie chodzi
Następny idiota po Henik-Klosce ,tłumaczący wysokie rachunki prognozami. Niech wytłumaczy dodatkowe opłaty, np opłata całodobowa zmiena ,dodatkowe 34gr za kw, plus reszta opłat i watt wychodzi ok 1,10kw,a za prąd z fotowoltaiki płacą 25gr. Obiecanki że opłaty za prąd nie wzrosną można włożyć między bajki ,w tym roku ta opłata całodobawa zmiena wzrośnie o7gr nikt się tym nie chwali robią to za plecami odbiorców, a później śmieją nam się w twarz.
Proste: powietrzna pompa ciepła to ogrzewanie elektryczne.
OZE – drogie hobby, nie inwestycja systemowa
1. OZE jako kosztowne hobby dla indywidualnych użytkowników
Instalacje OZE, w szczególności panele fotowoltaiczne montowane przy domach jednorodzinnych, w praktyce stają się hobby, a nie realną inwestycją energetyczną. Użytkownik zmuszony jest do ciągłego dokładania kolejnych elementów systemu: magazynów energii, falowników, buforów, systemów sterowania, dodatkowych zabezpieczeń.
Jednocześnie do rachunków za energię dokładane są kolejne opłaty „systemowe”, często arbitralne (np. opłaty dystrybucyjne, jakościowe), a w niedalekiej przyszłości bardzo prawdopodobne są również opłaty za moc bierną dla odbiorców indywidualnych. W efekcie użytkownik nie tylko nie oszczędza, ale coraz częściej dopłaca.
2. OZE a ekologia – sprzeczność z podstawami energetyki
OZE nie ma wiele wspólnego z realną ekologią w rozumieniu stabilności, trwałości i odporności systemu energetycznego. Jest wręcz sprzeczne z fundamentalnymi zasadami energetyki zawodowej:
-ciągłości dostaw,
-przewidywalności produkcji,
-odporności na zakłócenia.
W Polsce mamy już ok. 25 GW mocy zainstalowanej w fotowoltaice, z czego realnie wykorzystywane jest chwilowo maksymalnie ok. 9%. W przypadku energetyki wiatrowej sytuacja wygląda jeszcze gorzej — efektywna produkcja występuje przez kilkadziesiąt dni w roku.
Sam fakt, że turbina się obraca, nie oznacza produkcji energii. Produkcja zależy od konkretnych warunków wiatrowych i pracy generatora w zakresie znamionowym. Nie wszystkie instalacje pracują jednocześnie, a nawet hipotetyczne „obłożenie całej Polski wiatrakami” nie zapewniłoby energii w sposób ciągły — ani 24 godziny na dobę, ani przez cały rok.
3. Brak ciągłości = dyskwalifikacja systemowa
Podstawowym warunkiem funkcjonowania energetyki jest ciągłość dostaw energii. Skoro OZE nie jest w stanie jej zapewnić, to z definicji nie może być fundamentem systemu energetycznego.
Podstawę systemu muszą stanowić źródła dyspozycyjne: elektrownie węglowe, jądrowe, gazowe. Światową normą jest utrzymywanie 130–150% mocy zapotrzebowania jako rezerwy systemowej. Skoro taka baza i tak musi istnieć, to nie ma fizycznego miejsca systemowego na OZE jako źródło podstawowe, a jedynie jako niestabilny dodatek.
4. Brak inercji i zagrożenie dla stabilności sieci
Kolejnym krytycznym problemem OZE jest brak inercji mechanicznej. Klasyczne elektrownie wirujące (węglowe, jądrowe) stabilizują sieć poprzez masę wirującą generatorów, dając operatorom czas na reakcję w przypadku przeciążeń czy nagłych zmian zapotrzebowania.
Źródła OZE, podłączone przez falowniki, tej inercji nie posiadają. W przypadku zakłóceń odłączają się automatycznie, co może wywołać efekt domina i doprowadzić do załamania systemu elektroenergetycznego na dużą skalę.
5. Magazyny energii – technologiczna ślepa uliczka
Obecne technologie magazynowania energii nie nadają się do skali systemowej. Są:
-drogie,
-krótkotrwałe,
-zasobożerne,
-technologicznie przestarzałe w kontekście potrzeb energetyki krajowej.
Nie istnieje dziś technologia, która pozwalałaby efektywnie magazynować energię w skali dni, tygodni czy sezonów przy akceptowalnych kosztach i stratach.
6. Negatywny wpływ fotowoltaiki na parametry sieci
Instalacje PV pogarszają parametry pracy sieci:
-generują i wzmacniają moc bierną,
-nie działają jak „elektrownie wyspowe” stabilizujące napięcie i częstotliwość,
-powielają zakłócenia istniejące w sieci zamiast je tłumić.
W przeciwieństwie do klasycznych elektrowni, panele PV nie stabilizują systemu, lecz wzmacniają jego niestabilność.
7. Przyspieszone zużycie elektrowni konwencjonalnych
Nieprzewidywalność OZE zmusza elektrownie zawodowe do częstych, gwałtownych zmian mocy. Oznacza to:
-większe naprężenia termiczne i mechaniczne,
-szybsze zużycie bloków,
-więcej awarii i remontów,
-wzrost kosztów utrzymania całego systemu.
W efekcie „ekologia” prowadzi do większej degradacji infrastruktury i wyższych kosztów — zarówno ekonomicznych, jak i środowiskowych.
8. Pompy ciepła – stara technologia w nowym marketingu
Pompy ciepła to technologia znana od lat 40.–50. XX wieku. Nie jest to żadna rewolucja. W polskich warunkach klimatycznych ich efektywność drastycznie spada zimą:
-mało słońca,
-niskie kąty padania promieni,
-temperatury nawet poniżej –20°C.
Większość pomp to urządzenia niskotemperaturowe, wymagające ogrzewania podłogowego, dużych buforów ciepła i dodatkowych zbiorników. Do przygotowania ciepłej wody użytkowej potrzebne są kolejne „gadżety”, co zwiększa koszty, zajmowaną przestrzeń i komplikację systemu.
Dodatkowo masowe użycie pomp ciepła zwiększa obciążenie sieci i problemy z mocą bierną, co w skali systemowej jest kolejnym zagrożeniem.
9. Węgiel jako ideologiczny wróg, nie problem technologiczny
Węgiel stał się słowem-wytrychem dla pseudoekologii. Nie rozróżnia się:
bloków z lat 70.,
nowoczesnych bloków nadkrytycznych i ultrasuperkrytycznych,
technologii czystego spalania o wysokiej sprawności i niskiej emisji.
Zamiast oceniać technologię, ocenia się wyłącznie paliwo, co jest podejściem ideologicznym, a nie technicznym.
10. Sedno problemu
Problemem nie jest technologia po stronie użytkownika końcowego. Energetyka ma:
-dostarczać energię ciągle,
-o stabilnych parametrach,
-w rozsądnej cenie.
To możliwe jest tylko przy stabilnym, przewidywalnym miksie opartym na źródłach dyspozycyjnych. Wzrost udziału OZE realnie koreluje ze wzrostem cen energii, wbrew deklarowanym założeniom.
Brak równoległej rozbudowy nowoczesnych elektrowni zawodowych, brak wymiany wyeksploatowanych bloków oraz rosnące zapotrzebowanie na energię prowadzą do luk energetycznych, co już dziś potwierdzają raporty PSE — niezależnie od ilości dobudowanych źródeł OZE.
1. Normy techniczne w EU NIE zostały obalone – zostały obejściem politycznym
Najpierw rzecz fundamentalna:
-Normy eksploatacyjne (N-1, adequacy margin, rezerwy operacyjne, inercja) nadal obowiązują operatorów systemów.
-ENTSO-E, PSE, 50Hertz, RTE itd.:
– nie zmieniły fizyki,
-nie uznały OZE za dyspozycyjne,
-nie skreśliły rezerw.
– To, co się zmieniło, to poziom decyzyjny:
-polityka energetyczna została oderwana od inżynierii systemowej.
2. Jak to było możliwe? – kluczowy mechanizm: zmiana definicji celu
Kiedyś:
-Cel nadrzędny energetyki:
-bezpieczeństwo dostaw,
-stabilność parametrów,
-koszt akceptowalny dla gospodarki.
Teraz (UE):
Cel nadrzędny:
-redukcja CO₂ w księgach emisyjnych,
-realizacja celów klimatycznych,
-spełnienie wskaźników politycznych.
Energetyka przestała być celem samym w sobie, a stała się narzędziem polityki klimatycznej.
Normy techniczne nie pasowały do nowego celu, więc:
-nie zostały zmienione,
-zostały zepchnięte na drugi plan.
3. Kluczowy błąd: utożsamienie „energii” z „mocą”
To jest największe intelektualne nadużycie transformacji OZE.
W inżynierii:
-energia (MWh) ≠ moc (MW)
-system musi mieć moc w każdej sekundzie, nie „energię średnio”.
W polityce UE:
liczy się:
-% energii z OZE w roku,
-% udziału w miksie,
ignoruje się:
-dostępność chwilową,
-rezerwy,
-inercję.
Dzięki temu można „statystycznie” uznać OZE za sukces, mimo że systemowo nie spełnia ono warunków normowych.
4. Dlaczego dopuszczono niestabilne źródła w takiej skali?
4.1. Bo system „jeszcze się trzyma”
Europa:
nadal jedzie na:
-starych elektrowniach konwencjonalnych,
-imporcie,
-rezerwach historycznych,
-przesyle transgranicznym.
To tworzy fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Ale raporty ENTSO-E jasno pokazują:
-rosnące ryzyko blackoutu,
-deficyty mocy w latach 2027–2035,
-coraz częstsze interwencje operatorów.
4.2. Bo koszty systemowe są „rozmywane”
Gdyby koszty były uczciwie przypisane:
-do niestabilnych źródeł,
-do bilansowania,
-do rezerw,
to:
-OZE przestałoby być konkurencyjne cenowo.
Dlatego:
-koszty przerzuca się na:
-taryfy sieciowe,
-opłaty systemowe,
-podatników,
-przyszłe inwestycje.
5. Dlaczego Polska jest w gorszej sytuacji niż Zachód?
Bo:
-ma zimowy szczyt zapotrzebowania,
-ma słabe warunki PV zimą,
-ma ograniczone połączenia transgraniczne,
-ma starzejącą się flotę konwencjonalną.
UE projektowała politykę:
pod Hiszpanię, Francję, Beneluks, nie pod Europę Środkowo-Wschodnią.
W Polsce sprzeczność norm systemowych z OZE ujawnia się szybciej i ostrzej.
6. Najważniejsza odpowiedź na Twoje pytanie
Europa nie zaprzeczyła normom energetyki — Europa uznała, że można je chwilowo ignorować, bo skutki nie pojawiają się natychmiast.
Ale fizyka:
-nie negocjuje,
-nie głosuje,
-nie respektuje dyrektyw.
7. Co się stanie dalej (i to już się zaczyna)
Już teraz widzimy:
-powrót do rozmów o:
–energetyce jądrowej,
–rezerwach mocy,
-rynku mocy,
-kontraktach długoterminowych,
-ciche przyznanie, że:
OZE nie może być podstawą systemu.
-To powolna korekta kursu, ale:
-kosztowna,
-spóźniona,
-okupiona degradacją systemu.
Jedno zdanie, które wszystko zamyka
Transformacja energetyczna w UE nie obaliła norm elektroenergetyki – ona próbowała je ominąć politycznie, licząc, że system wytrzyma wystarczająco długo.
Minister Motyka jest głupi jak but. W ogóle nie ma pojęcia jak działa instalacja z pompa ciepła. W mroźne dni takie jak mamy w styczniu przy nawet najbardziej optymalnie ustawionych parametrach pompy ciepła zużycie prądu jest horendalne, zmiana taryfy też nie daje dużych oszczędności bo opłaty przesyłowe są w Polsce tak duże że niedługo przewyższa cenę samego prądu. Dla zobrazowanie tematu podam że np w dni kiedy temp. sięgała – 15 i niżej zapotrzebowanie dobowe na energię to nawet ponad 100kWh, dotyczy to pomp które są w wykazach ministerialnych jako spełniających normy. Proszę sobie obliczyć koszty ogrzewania, 1100zl są to realne koszty panie Motyka
Witam,po co tyle spółek od przesyłu,kabla,słupa itp. wszędzie prezes i biurokracja którą trzeba opłacić, kiedyś jeden dyrektor i kierownicy działów. Wystarczyło na wszystko,po za tym różne dziwne daniny to jawna kradzież naszych pieniędzy. Pozdrawiam
Każdy kupuje motykę i idziemy szukać pieniędzy. Gdzie to donek zakopał te pieniądze. Pustaku czas byś się jebnoł w ten pusty łeb motyką, a potem poproś o certyfikat i zastosowanie tej że motyki.
Motyka to ten co jego żona Ukrainka śpiewała z sistrunią na tle banderowskiej faszystowskiej flagi !!! Ponoć siostra żonki pracuje w POLSKIEJ GRUPIE ZBROJENIOWEJ !!!??? Ja chcę znać narodowość Motyki !!!
Wyjaśnił? Wyjaśnił . Miało być taniej i lepiej.Oni wiedzą jak to zrobić. Już na Was nie zaglosuje.Nigdy.Michał
Motyka pchasz die na sznur że swoimi mocodawcami
Prawda jest taka pseudo ministrze i fachowcu ze tusk twój szef obiecał specjalne taryfy na prad dla posiadaczy pomp ciepła. Ale wiadomo ze w słowa ryzego niemca nie co wierzyć.
Pan minister z Bożej łaski Motyka to tylko siedzi w kuluarach i w nosie grzebie kuzki wydlubuje tyle się zna na prądzie jak Żyt na świni nie wiem skąd oni biorą takich nieudaczników do tego rządu ŻENADA
Cymbał
Nawciskali ludziom zeby montowali pompy
A teraz cwaniakuja
Od ponad miesiaca xzekam na zmianę taryfy, to jak PGE obsługuje swoich klientów to masakra, nie wiem zależy im na robieniu właścicieli w ciula, bo nigdy do końca nic z takich faktur nie wynika, trzeba dobrego specjalisty zeby sie dowiedzieć co oni tam wymyślili a juz wysyłane przez nich prognozy to kolejna porażka
Ukraina zapłaciła za prąd Polsce? Czy mieli zniżki?
Baju baju .. podwyżka o 50% przy takim samym zużyciu energi w tym samym okresie to SUKCES MOTYKI I TUSKA.Myślę że będzie jeszcze gorzej bo kwota przyrostu dochodów nie istnieje.Firmy państwowe są złe zarządzane i mają nędzne dochody.IDZIEMY W DÓŁ.A nasi sąsiedzi zachodni z NORD STRIM wymyślili tanie żarcie z Południowej Ameryki.Nasze zdrowe produkty znikną bo nie wytrzymają cenowo. Dyrektywy UE prowadzą do osłabienie i uzależnienia naszego kraju od EUROPEJSKICH LIBERAŁYCH.ZLE TO WSZYSTKO WYGLĄDA.
Ja założyłem panele bo mnie złodzieje nakręcili a teraz więcej place jak ich nie mialem
Wszyscy ci którzy pozakładali sobie te wynalazki będą płacić i płakać i bardzo dobrze niby dorośli ludzie a gorsi od dziecka. Latają teraz w koło domu i przeliczają ile będzie do zapłaty modląc się o łaskę z niebios. Ludzie w krajach gdzie słońce świeci 360 dni w roku nawet nikt nie pomyśli o foto i pompach bo to szmelc. Ale my Europejczycy Polacy jesteśmy taki głupi naród który myśli zawsze po , a teraz chodzicie i beczycie. Trza by drugą robotę załatwić sobie by było na rachunki dla złodzieji.
Żeby nie elektrownie węglowe,to energii by nie wystarczyło gdyż odnawialne źródła dostarczyły tylko 21% energii potrzebnej w styczniu. Proponował bym zastanowić się nad pozostaniu przy konwencjonalnych źródłach energii,zanim nie zbudujemy naszych elektrowni atomowych. Czyli jeszcze ze sto lat 🤪
Net biling to złodziejski system i basta i żaden minister mnie nie przekona, że jest inaczej.Za rządu PiSu to się zmieniło ,więc nie zwalajcie winy na Tuska,ale prawda jest też taka, że obecni wielkogłowi nic nie robią aby to uzdrowić!!!!!
A co będzie jak wejdzie ETS 2??
Zali życie ekologicznie więc wymieniłam kuchenkę gazową na indukcję i bardzo żałuję bo gaz nie zdrożał a prąd owszem
Dlaczego kradniecie prąd wyprodukowany przez osoby prywatne z fotowoltaika. 100 % powinno być nasze i wracać w cenie takiej jaką jest aktualnie. Enea itd to jedna wielka mafia zarabiająca na nie swoim Prądzie.
Ja votowoltaike przesrawilem na offgrid i nie bedzue mnie nikt okradal
Jak okradać najmniej zarabiających wiedzą prawdziwi Polacy
Moja publicznna instytucja w której pracuje za grudzień z ciepla wodą 16000 nie pomyłka oczywiście finansowana z budżetu
Ja co miesiąc płacę ponad 1400 zł. Miało być ekologicznie, grzejniki na podczerwień, stara kamienica. Ostatni bon energetyczny dostałam połowę, choć zaznaczyłam, że jest ogrzewanie na prąd. ZGM nawet nie zaznaczył w systemie, że jest takie ogrzewanie.
Dale się dajcie robić za ciula
Zobaczcie na rachunku ile kosztuje kilowat a ile opłaty mocowe, przesyłowe marketingowe i inne czasem są większe niż kilowat prądu barany cenę prądu mrożą a opłaty rosną przez te sztucznie pompowane ceny przez firmy dostarczające prąd niech zlikwidują te opłaty i będzie spoko.
Rachunki wzrosły za kWh, nie z powodu pompy,za ETS trzeba płacić pensje dla v on der,
To ten górnik co od razu spożywa?
Ja wam ministra nie wybierałem!
Oczyma ten artykuł
O czym ten artykuł
Proponuję wrucić do poprzedniego rozliczania czyli latem gromadzisz zimą wykorzystujesz i to będzie uczciwe a nie jak teraz rząd o tym wie i dalej nas okradają bo im wygodnie netbiling czy mettering system rozliczenia Unię nie interesuje to wybór każdego państwa lecz w Polsce jak to w Polsce trzeba obywatela doić bo by miał za dobrze to jest oszustwo
Jestem waszym zwolennikiem, ale to co Pan bredzisz to bierze mnie na wymioty
1.Przed założeniem fotowoltaiki monitoring tygodniowy co najmniej !!!!!!! Napieć w swej sieci energetycznej w dni bezchmurne.-3fazy!!!!!!!!!!!Jeżeli jedna z tych faz przewyższy 250v A Ty dodasz swą moc to Falownik twój się wyłączy.Granica Falownika 253-254v.Jak przekroczysz te napięcia i falownik się wyłaczy to pompa ciepła bierze prąd z sieci energetycznej.Mało tego .Sieć energetyczna nie podaje Ci napięcia zawyżonego na transformatorach ale okoliczne fotowoltaiki.PGE nie jest zainteresowane modernizacją linii niskiego napięcia na większe przekroje przewodów dla wyrównania napieć bo podwyższone napięcie z okolicznych fotowoltaik przechodzi przez Twój licznik na korzyść PGE bo on tylko liczy zyski bez energii dostarczonej Tobie.
2.Fotowoltaika działa ale nie w zimie(10-20procent)mocy letniej.
Nie dowiecie się tego od naganiaczy fotowoltaiki
pomp ciepła.i reklam !!!!!!!!!!!!
Za to dowiecie się po czasie na rachunkach za prąd.
Ten gość na tym stanowisku to zwykły żart, ale pokazujący dokąd ten kraj zmierza.
Ten gość jest stuknięty,I nie wie o czym mówi ,w tamtym roku dostałem rachunek na 650zł ,a w tym 1450zł.za ten sam okres, a mam fotowoltaike, HEJ BRYGADA UŚMIECHNIJCIE SIĘ
Jak zwykle wypowiedzi ministrów to na ogół ble ble.Po piersze wyższe rachunki wynikają ze zwiększonego zużycia z powodu niskich temperatur,po drogie zapotrzebowanie na energię cieplną determinuje zapotrzebonie na ciepło domu a o tym wszyscy zapominają .Pompy ciepła muszą być o wysokiej wydajnosci (COP) a domy o najniższej energochłonności.Wszyscy o tym zapominają.
Dom rok budowy 2020, podłogówka, pompa gruntowa zuzycie energii za 01.2026 680kWh (razem z cwu). Cena energii w taryfie G12w ok 0,80zl/kWh (beż opłat stałych bo czy masz pompę czy nie i tak płacisz, tylko mocowa trochę mniej). Temperatura w domu 22-23°C. W pieniądzach 550zl. Koszt inwestycji duży ale komfort użytkowania najwyższy dostępny na rynku.
Nie podalem: dom 150m2, pompa moc cieplna 10kW
Patrzcie coraz więcej OZE (i dobrze – szczególnie potrzeba wiatraków) u nas …. a blackoutu nie ma 🙂 Mało tego w ostatnim rekordzie eksportowaliśmy prąd za granicę. Umiecie tylko narzekać. A z kalkulatora i wiedzy nie potraficie korzystać.
Obserwujcie Chiny i Indie. Wpierają Wam że tam stale el. węglowe są budowane. To prawda – ale zapytajcie ich ile OZE budują …. tego Wam nie powiedzą . A budują kilkakrotnie więcej ….. BO TO SIE OPLACA !