Nowe badanie kosztów produkcji energii. Najtańszy wiatr na lądzie i fotowoltaika
Jak wyglądają aktualne średnie koszty energii z wykorzystaniem najważniejszych technologii wytwarzania i magazynowania na rynku energetycznym? Najtańsze okazują się lądowe farmy wiatrowe i fotowoltaika. Dotyczy to jednak instalacji powstających w Chinach. Jak koszty produkcji energii z tych technologii wypadają w warunkach europejskich?
Najnowszą analizę uśrednionych kosztów produkcji i magazynowania energii elektrycznej z wykorzystaniem kluczowych technologii w globalnej energetyce przedstawiła amerykańska firma Wood Mackenzie specjalizująca się w analizach dla sektora energetycznego. Analitycy Wood Mackenzie wzięli pod uwagę uśredniony koszt produkcji energii w ujęciu LCOE (Levelised Cost of Eectricity) uwzględniający całkowite koszty inwestycji oraz koszty operacyjne w całym cyklu życia instalacji wytwórczej – w zestawieniu z ich uśrednioną produktywnością.
Najtaniej w Chinach
Z uwagi na skupienie globalnego przemysłu odnawialnych źródeł energii w Chinach ten kraj zdecydowanie wiedzie prym, jeśli chodzi o spadek kosztów lokalnego wytwarzania energii w kluczowych technologiach OZE. Wood Mackenzie policzył, że przeciętny koszt produkcji energii w dużych elektrowniach fotowoltaicznych w Państwie Środka wynosi obecnie około 27 dolarów/MWh, podczas gdy w Japonii jest to aż 118 dolarów/MWh.
Duża różnica na azjatyckim rynku OZE występuje także w zakresie kosztów wytwarzania energii w lądowych farmach wiatrowych. O ile w Chinach średni LCOE dla tej technologii ma wynosić w tym roku tylko 25 dolarów/MWh, to w Wietnamie LCOE sięga już 70 dolarów/MWh.
Analitycy Wood Mackenzie odnotowują przy tym wzrost popularności w regionie Azji i Pacyfiku inwestycji w hybrydowe elektrownie OZE łączące wytwarzanie i magazynowanie energii odnawialnej, co jest zasługą taniejących bateryjnych magazynów energii. Takie inwestycje są szczególnie popularne w Australii, gdzie magazyny energii – coraz częściej dodatkowo wyposażane w funkcję grid-forming – stabilizują wprowadzanie do sieci energii z elektrowni fotowoltaicznych i wiatrowych. Z kolei tego rodzaju inwestycje w Indiach mają już obecnie osiągać tzw. grid parity, czyli równowagę kosztową z innymi źródłami energii.
W Europie koszt magazynowania energii spadnie poniżej 100 dolarów/MWh
Jeśli chodzi o Europę, Wood Mackenzie odnotowuje spadek przeciętnego kosztu wytwarzania energii odnawialnej o 7% dzięki obniżeniu kosztu kapitału (według szacunków amerykańskiej firmy koszt kapitału dla europejskich inwestycji w OZE w tym roku jest niższy o 8% w stosunku do średniego kosztu z lat 2020–2024).
Najbardziej w Europie miały spaść w tym roku koszty inwestycji w naziemne systemy fotowoltaiczne, na co wpłynął rekordowy spadek cen paneli fotowoltaicznych. Wood Mackenzie podkreśla też spadek kosztów przechowywania energii w dużych magazynach energii: w przyszłym roku koszt gromadzenia energii w przypadku magazynów czterogodzinnych na naszym kontynencie ma już obniżyć się poniżej poziomu 100 dolarów/MWh.
Jeden z autorów raportu, analityk Wood Mackenzie Amhed Jameel Abdullah, podkreśla, że we wszystkich regionach technologie odnawialne wykazują wyraźną przewagę kosztową nad konwencjonalnym wytwarzaniem energii.
–Oczekujemy dalszych redukcji kosztów dzięki ulepszeniom technologicznym, optymalizacji łańcucha dostaw i efektom skali, co umocni pozycję odnawialnych źródeł energii jako dominującej technologii wytwarzania energii elektrycznej na świecie – komentuje analityk Wood Mackenzie.
Według IRENA najtańszy wiatr na lądzie
Kilka miesięcy temu swoją analizę uśrednionych kosztów produkcji energii w ujęciu LCOE za 2024 r. przedstawili eksperci Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA). Ocenili oni, że najniższy koszt wytwarzania miała w zeszłym roku lądowa energetyka wiatrowa – w skali globalnej wyniósł on przeciętnie zaledwie 34 dolary/MWh. W przypadku Europy średni LCOE dla farm wiatrowych na lądzie był wyższy i wyniósł 52 dolary/MWh, a znacznie niższy był m.in. w Chinach i Brazylii (29–30 dolarów/MWh).
Z kolei dla fotowoltaiki średni globalny LCOE wyniósł 43 dolary/MWh, co oznaczało niewielki wzrost względem średniego kosztu za 2023 r. Najniższy koszt energii z fotowoltaiki za 2024 r. IRENA odnotowała w przypadku Chin i Indii (odpowiednio: 33 dolary/MWh i 38 dolarów/MWh). Z kolei w Stanach Zjednoczonych i Europie było to odpowiednio: 70 dolarów/MWh oraz 59 dolarów/MWh.

Średni koszt magazynowania energii poniżej 100 dolarów/MWh
Prognozę kosztów wytwarzania energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, ale także magazynowania energii na 2025 r. przedstawili na początku tego roku analitycy Bloomberg New Energy Finance (BNEF). Według nich w tym roku średni koszt produkcji energii z nowych naziemnych elektrowni fotowoltaicznych montowanych na statycznych konstrukcjach powinien spaść o 2% względem zeszłego roku – do 35 dolarów/MWh, a za 10 lat spodziewają się oni spadku do 25 dolarów/MWh.
Bloomberg New Energy Finance ocenił, że tegoroczny przeciętny koszt produkcji energii elektrycznej z lądowych farm wiatrowych wyniesie 37 dolarów/MWh – nieznacznie mniej niż w 2024 r., a za 10 lat średni globalny LCOE dla energetyki wiatrowej według BNEF powinien spaść do 28 dolarów/MWh.
BNEF podał też średni koszt magazynowania energii. W ocenie analityków tej firmy w latach 2024–25 koszt energii pochodzącej z bateryjnych magazynów energii powinien spaść z przeciętnego poziomu 104 dolarów/MWh do 93 dolarów/MWh. Z kolei prognoza BNEF w zakresie kosztów magazynowania energii na 2035 r. zakłada dalszy spadek do poziomu około 53 dolarów/MWh.
Więcej na ten temat w artykule: Tyle kosztuje produkcja energii z wiatru i słońca w 2025.
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
No i znowu to samo. NIE MOŻNA porównywać kosztu wytworzenia samego prądu między OZE a konwencjonalnymi elektrowniami. Do OZE trzeba dodać: koszt magazynów energii do bilansowania w okresach doby, koszt wybudowania i trzymania w gotowości elektrowni gazowych na wypadek dłuższego braku słońca i wiatru, plus koszt gazu do tych elektrowni. oraz koszt przebudowy sieci energetycznej pod niesterowalne źródła energii. Dopiero wtedy można coś porównać.
Nie zapomnij dodac do wungla kosztow utrzymania kopaln i zusu dla ludzi ktorzy z tej branzy odeszli
@M L – najstarsze nasze bloki węglowe to lata 1970-71. One są sukcesywnie zamykane nie tylko ze względu na dekarbonizację, są do zamknięcia w ciągu 2-3 lat ze względu na wiek. Muszą zostać czymś zastąpione, stąd nowe moce i tak muszą być wybudowane. I tu okazuje się, że OZE też wychodzi taniej od gazowych. Dzisiaj tych magazynów, o których piszesz, nie potrzeba – kilkanaście GW w blokach węglowych wciąż działa. Wysyp magazynów nastąpi począwszy od 2027 roku (aukcje mocy rozstrzygnięte w 2024), później będzie prawdziwy boom, również prywatny – większości prosumentów kończy się net-metering do końca 2035. Koszt gazu do elektrowni gazowych będzie coraz mniejszy, będzie go potrzeba coraz mniej wraz ze wzrostem produkcji z OZE i zmagazynowanej energii. Ważna sprawa – znaczna część nadmiaru energii pójdzie na produkcję wodoru. To wodór będzie „magazynem”. Bez opanowania jego taniej produkcji na wielką skalę transformacja nie wyjdzie.
Na samym OZE nie uciągniemy, warto obejrzeć: https://www.youtube.com/watch?v=sXFp5pJKVjU
Tak tak, zamknijmy kopalnie i ziikwidujmy elektrownie weglowe Wystarcza wiatraki i panele. W nocy sie spi wiec prad nie jest potrzebny. Zima mozna ubrac kozuch i kupic pierzyne, wiec ogrzewanie odpada. W koncu tysiace lat ludzie nie mieli pradu i zyli. To wlasnie proponuja wam ekooszolomy promujacy oze. Drozyzne, prad jako towar luksusowy,ktory trzeba oszczedzac, ciagle blackouty i zaleznosc od innych krajow.
Elektrownie węglowe mają istnieć tak długo jak to będzie niezbędne. Natomiast węgiel w domach i mieszkaniach do likwidacji natychmiast.
Do Sprzedawca PV: jak zwykle coś wiesz ,ale obok. Najstarsze są z 1969 roku i projektowany na 50- lat czas ich użycia skończył się w 2019 roku. W tamtym czasie były do ,,zamknięcia że względu na wiek” (2019). Nie były zamknięte ponieważ zabrakłoby mocy w SE o krótkim czasie dyspozycji a jednocześnie PiS w 2015 na ministra energii miał wyłącznie nieudacznika Krzysztofa Tchórzewskiego, ten zaś niczego (gazowych, które jako wysoce dyspozycyjne mogłyby zastąpić w Systemie wysoko dyspozycyjne zużyte 200-tki) nie zaczął budować w malignie ułudy jak to On się w historii zapisać ma wszczynając budowę EJ. Jak wiemy nie budował nic, poza Ostrołęka III którą budował nie budując bo utracili pozwolenie środowiskowe, a mimo tego pisowcy podpisywali kontrakt z GE na dostawę turbin .Jak wiadomo kosztowało to odszkodowanie dla GE 683 mln zł za odstąpienie od kontraktu. Ponadto kolejne miliony kosztowała rozbiórka kikutów z betonu. Zarobili znajomi i o to chodziło. Ktoś beknął? Nie, bo PiS zlikwidował Ministerstwo Energii, 400kg HDD zniszczono z dokumentami o przekrętach, a resztę zdeponowano u Sasina.Jakies pytania?
Ale pieniędzy dla wykonawców OZE nie ma bo poszły do kieszeni kasty PiS.
,,Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie poinformowało, że przed godziną 6 z powodu silnych opadów około 62 tysiące odbiorców nie miało prądu. W rejonie Krosna energii nie miało około 30 tysięcy odbiorców, w okolicach Sanoka – 12 tys., a w Rzeszowie – 8 tys.”
Jakby dodać kilka dronów od Putina, to ćwierć Polski swe instalację PV może sobie wsadzić w kosz
do Sprzedawca PV. Wodór jest drogi w przechowaniu i mało bezpieczny, wiele tańszy w przechowaniu i bezpieczniejszy jest amoniak, w którym zawarty jest wodór.Zamiast magazynować energię lepiej magazynować ciepło w zbiornikach pod domem, co potem służy ogrzewaniu, ewentualne straty to też podgrzewanie budynku, niestety zbiorniki muszą być duże i mocno zaizolowane.
,,Rząd Friedricha Merza subwencjami i obniżką podatków zamierza zapewnić 600 tys. niemieckich firm najtańszą energię elektryczną w Europie. W Polsce przedsiębiorstwa będą skazane na najdroższy prąd w UE.”
Doliczcie do tego koszt stabilizacji elektrowniami konwencjonalnymi bez których to całe OZE jest bez szans na działanie.
Di Zygi: koszt ,,stabilizacji elektrowniami konwencjonalnymi” był ponoszony dotychczas albowiem nie umiano stabilizować innymi technikami, innymi sposobami.To się zmieniło.W Polsce wiedzą o innych metodach jest w powijakach, tym bardziej realizacje są dopiero przed nami.Odrębną kwestią jest Polska zaściankowość w ramach której polscy energetycy boją się nowych technologii , bo wiedząc o nich niewiele mimo to dotarło do nich iż oznacza to 50-80% redukcji zatrudnienia. Co jak co – z tej przyczyny będą omijali takie technologie żeby nie wiem jak dobre były. To co dobre dla Polski nie zawsze dobre jest dla energetyków.
Stare elektrownie węglowe też były stabilizowane el.szczytowymi – ale nikt nie wspomina że ten koszt był doliczany do nich.
,,Na Podkarpaciu w niedzielę wieczorem ponad 54 tys. odbiorców pozostało bez prądu”
@Alladyn – nie bardzo wiem, co twoja treść ma do mojej i skąd zdanie „jak zwykle coś wiesz ,ale obok” – chociaż napisałeś prawdę, to właśnie „obok”. Ale najważniejsze, że zaistniałeś, przecież to najistotniejsze dla trolla, prawda?
1