Taryfa dynamiczna, jak na niej zyskać? Jaka przyszłość ją czeka? (WIDEO)

Taryfa dynamiczna, jak na niej zyskać? Jaka przyszłość ją czeka? (WIDEO)
Leszek Jastrzębski, członek zarządu Pstryk, wyjaśnia co zrobić aby taryfa dynamiczna się opłacała. Fot. Gramwzielone.pl

Taryfy dynamiczne rozgaszczają się na polskim rynku. Jak na nich zyskać? Zapytaliśmy o to Leszka Jastrzębskiego, członka zarządu spółki Pstryk.

Taryfa dynamiczna dla gospodarstw domowych nie jest w Polsce zupełną nowością. Pierwsze oferty, od sprzedawców energii pojawiły się pod koniec sierpnia 2024 r.

Taryfa dynamiczna pozwala kupować energię po aktualnej cenie rynkowej: niskiej, gdy popyt jest mały, a podaż duża oraz wysokiej, gdy generacja maleje, a zapotrzebowanie rośnie. Z jednej strony pozwala to zaoszczędzić na rachunkach, np. uruchamiając urządzenia energochłonne lub magazynując energię wtedy, gdy jest tania. Z drugiej strony mniej świadomy odbiorca może stracić na wysokich cenach wieczornych.

REKLAMA
REKLAMA

Dla kogo taryfy dynamiczne są opłacalne? Jaka jest ich przyszłość w Polsce? O to zapytaliśmy przedstawiciela Pstryk, polskiego sprzedawcy energii elektrycznej działającego w modelu cen dynamicznych.

Taryfy dynamiczne jak promocje w sklepie

Leszek Jastrzębski ocenia, że etap edukacji rynku w zakresie taryf dynamicznych zbliża się do końca. Obecnie rozwiązanie to cieszy się popularnością głównie wśród osób otwartych na nowości i chętnych do ich testowania, ale coraz wyraźniej przebija się do świadomości ogółu społeczeństwa. Jako grupy najbardziej nim zainteresowane wskazuje prosumentów oraz właścicieli magazynów energii i samochodów elektrycznych.

– Porównuję taryfy dynamiczne do promocji w sklepach. Są momenty, kiedy towar jest bardzo tani i takie, kiedy jest drogi. W zależności od tego, o jakiej grupie klientów mówimy, niektórzy korzystają, gdy prąd jest najtańszy, a inni gdy jest najdroższy – wyjaśnia Leszek Jastrzębski.

 

 

Gospodarstwa domowe mogą, w zależności od potrzeb, zyskać na obu zjawiskach. Przykładem jest sytuacja, w której energię pobiera się z sieci wtedy, gdy jest najtańsza (lub korzysta się z energii z przydomowej instalacji fotowoltaicznej), i zużywa na bieżąco, a nadwyżkę gromadzi w magazynie energii. Gdy ceny są wysokie, zamiast pobierać prąd z sieci, korzysta się z energii zmagazynowanej.

– Uważam, że obecnie jesteśmy w fazie poprzedzającej moment, w którym taryfy dynamiczne obejmą bardzo duży procent rynku – dodaje rozmówca redakcji Gramwzielone.pl.

Taryfa dynamiczna, co trzeba wiedzieć?

Taryfa dynamiczna to sposób rozliczania energii, który sam w sobie nie gwarantuje oszczędności. Nie zawsze da się bowiem przesunąć zużycie na godziny, w których prąd jest najtańszy. Dlatego osoby rozważające taką umowę powinny w pierwszej kolejności zainteresować się magazynem energii. Pozwala on pobrać energię z sieci, gdy jest tania, i wykorzystać ją wieczorem, unikając wysokich cen.

O opłacalności magazynów energii redakcja Gramwzielone.pl rozmawiała z ekspertami z branży. Grzegorz Gałczyński z firmy GoodWe wyjaśnił, że w przypadku odbiorców, którzy nie są prosumentami, inwestycja w magazyn energii wymaga wykorzystania różnic cen, np. właśnie dzięki taryfie dynamicznej. Ekspert zaznacza, że w takim przypadku warto korzystać z systemu zarządzania energią (EMS), który automatycznie ładuje magazyn, gdy ceny są niskie, i rozładowuje go, gdy rosną.

Więcej o opłacalności magazynów energii można przeczytać w artykule: Kto naprawdę zarabia na magazynie energii? Eksperci rozwiewają wątpliwości.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Jeszcze korzystniej wygląda połączenie taryfy dynamicznej z fotowoltaiką. Net-billing, czyli system rozliczeń obowiązujący prosumentów przyłączonych od kwietnia 2022 r., najbardziej premiuje autokonsumpcję. Energia z instalacji PV jest wtedy w pierwszej kolejności zużywana na bieżące potrzeby, a jej nadwyżka trafia do magazynu. Warto pamiętać, że umowa z ceną dynamiczną dotyczy wyłącznie energii pobieranej z sieci. Energia oddawana do sieci jest nadal rozliczana według rynkowej ceny energii (RCE), niezależnie od rodzaju umowy.

Latem instalacja PV zwykle sama ładuje magazyn, a najtańsze godziny na rynku przypadają na środek dnia, gdy produkcja z paneli jest największa. Doładowanie z sieci ma więc największy sens jesienią i zimą, gdy produkcja spada, oraz w nocy, gdy ceny również bywają niskie. Dzięki taryfie dynamicznej i dobrze skonfigurowanemu EMS system robi to automatycznie w godzinach najniższych cen. Naładowany magazyn o odpowiedniej pojemności może pokryć wieczorne i nocne zużycie. Przy falowniku z funkcją zasilania awaryjnego może też zapewnić rezerwę na wypadek awarii sieci.

Aby zmaksymalizować korzyści, warto zdalnie sterować jak największą liczbą urządzeń w ramach inteligentnego domu, np. ładowarką samochodu elektrycznego, pralką czy klimatyzacją. Wszystkie mogą wtedy pracować w godzinach, gdy prąd jest tani.

Co zrobić, by net-billing się opłacał? Odpowiedzi ekspertów przedstawiliśmy w artykule: Czy fotowoltaika w net-billingu nadal się opłaca? Zapytaliśmy ekspertów.

Decyzję o przejściu na taryfę dynamiczną warto starannie przemyśleć. Źle wykorzystana taryfa zamiast obniżyć rachunki może je podwyższyć. Przed podpisaniem umowy warto też porównać oferty kilku sprzedawców. Różnią się one m.in. marżą i stałymi opłatami, np. handlową. Pokazują to dane URE za 2025 r.: średnie ceny płacone przez klientów wahały się od 476 do 769 zł/MWh.

Opłacalność to jednak nie jedyny czynnik. Warunkiem zawarcia umowy z ceną dynamiczną jest posiadanie licznika zdalnego odczytu (LZO). Zgodnie z Prawem energetycznym operatorzy systemów dystrybucyjnych mają do końca 2028 r. zainstalować takie liczniki u co najmniej 80 proc. odbiorców, a do 4 lipca 2031 r. u wszystkich. Do momentu wymiany licznika taryfa dynamiczna pozostaje niedostępna.

Zainteresowanie rośnie

Jak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki, zainteresowanie taryfą dynamiczną rośnie. Pod koniec 2024 r. korzystało z niej 135 polskich gospodarstw domowych, a pod koniec 2025 r. już 4836. To wzrost o prawie 3500 proc. rok do roku. Mimo to udział takich umów w całym segmencie gospodarstw domowych nie przekracza 0,03 proc.

Co istotne, wybór ceny dynamicznej w 2025 r. oznaczał rezygnację z rządowej osłony w postaci ceny maksymalnej zamrożonej na poziomie 500 zł/MWh netto. Jak wynika z raportu URE, była to decyzja obarczona realnym ryzykiem finansowym. Średnie roczne ceny u poszczególnych sprzedawców wahały się od 476 zł/MWh do aż 769 zł/MWh, co daje różnicę sięgającą niemal 300 zł/MWh.

Kto na tym zyskał? Jak w ubiegłym roku przebiegał rozwój taryf dynamicznych w Polsce? Te i inne zagadnienia redakcja Gramwzielone.pl opisała w artykule: Umowy z ceną dynamiczną zyskują na popularności. W rok liczba umów wzrosła 36-krotnie.

Wywiad: Piotr Pająk, piotr.pajak@gramwzielone.pl

Artykuł: Marcin Karwowski, marcin.karwowski@gramwzielone.pl

Wideo: Michał Dusiński, michal.dusinski@e-magazyny.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.