Ta regulacja ma zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Polski

Ta regulacja ma zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Polski
Fot. Robert, flickr cc

Transgraniczne połączenia z sąsiadami mogą pomóc nam w przypadku niedoborów mocy w krajowym systemie elektroenergetycznym. Takie połączenia mamy, ale nie są one w pełni wykorzystywane. Zwiększyć bezpieczeństwo naszego systemu poprzez poprawę współpracy z sąsiadami z Unii Europejskiej powinna regulacja, nad którą pracują unijne instytucje.

Forum Energii wylicza w swoim najnowszym raporcie „Zarządzanie ryzykiem na europejskim, wspólnym rynku energii”, że odnotowana w naszym kraju wielkość ograniczeń dostaw energii w latach 2005-2015 wyniosła 299,8 GWh, z czego ok. 55 GWh wynikało z kryzysu odnotowanego w sierpniu 2015 r. Dla porównania roczne zużycie energii w Polsce wynosi około 161 TWh.

Przerwy w dostawach energii wynikały w tym okresie głównie z awarii sieci na skutek klęsk żywiołowych, a niemal 1/5 to niedobory mocy w systemie zanotowane w sierpniu 2015 r.

REKLAMA

Powtórzeniu takiej sytuacji w przyszłości może zapobiec – obok środków wdrażanych na poziomie krajowym – także koordynacja współpracy z systemami energetycznymi krajów sąsiednich i udostępnienie brakujących mocy za pomocą transgranicznych połączeń.

W teorii potencjał naszych połączeń energetycznych z sąsiadami nie wygląda źle. Wynosi 6,79 GW, podczas gdy zapotrzebowanie na moc w okresie letnim rośnie maksymalnie do ok. 23 GW (ustanowiony wczoraj rekord wyniósł 23,43 GW, a w tym czasie z importu mieliśmy ok. 1,7 GW).

Problem w tym, że faktyczne zdolności przesyłowe na połączeniach transgranicznych są dużo mniejsze. Forum Energii podaje przykład połączenia z Niemcami, od których w sytuacji niedoboru moglibyśmy uzyskać niezbędne moce, ale z którymi nominalny potencjał połączeń nie jest wykorzystywany. W 2016 r. wynosił jedynie 1 MW na kierunku Polska-Niemcy, a w kierunku odwrotnym na zasadach handlowych zostało udostępnionych 9 MW zdolności przesyłowych netto.

Podobna sytuacja występuję na połączeniu z Litwą, którego zdolności przesyłowe w praktyce są ograniczane – jak zauważa Forum Energii – ze względu na konieczność rozwiązywania problemów sieciowych wewnątrz Polski. Z tego powodu w 2016 r. udostępniono faktycznie tylko 30 proc. potencjału Lit-Pol Link, którego nominalna moc sięga 500 MW.

Sytuację w tym zakresie ma poprawić wdrożenie regulacji zmierzających do zwiększenia potencjału transgranicznego przesyłu energii i lepszej koordynacji współpracy systemów energetycznych państw Unii Europejskiej, prowadząc nie tylko do zwiększenia ich bezpieczeństwa, ale także do obniżenia kosztów związanych ze współdzieleniem zasobów i rezerw.

Kluczowe dla tego procesu jest opracowywane na forum UE rozporządzenie w sprawie rynku wewnętrznego energii, w którym proponuje się wdrożenie mechanizmów zmierzających do zapobiegania, przygotowywania oraz zarządzania sytuacjami kryzysowymi.

Jak informuje Forum Energii, oznacza to ustanowienie wspólnej metodyki procesu definiowania i określania ryzyka, a także prowadzanie tzw. regionalnych ocen wystarczalności zasobów.

Chodzi o ustalenie, czy przy uwzględnieniu zasobów dostępnych w regionie, dla danego kraju istnieją obawy dotyczące wystarczalności zasobów, które uzasadniają wprowadzenie mechanizmu wsparcia mocy konwencjonalnych.

REKLAMA

Celem prac zmierzających do koordynacji współpracy systemów energetycznych krajów UE jest ustanowienie metodologii ustalania krajowych standardów niezawodności dla określenia adekwatności zasobów w Europie.

W raporcie Forum Energii czytamy, że państwa Unii Europejskiej nadal pozostaną odpowiedzialne za ustalanie własnych standardów niezawodności w oparciu o wartość przypisywaną nieprzerwanym dostawom energii elektrycznej, jednak stosując tę samą metodologię i definiując wiarygodność w porównywalnych kategoriach, możliwe byłoby oszacowanie bezpieczeństwa dostaw w oparciu o to, czy są spełnione krajowe standardy niezawodności

Rozporządzenie w sprawie rynku wewnętrznego energii elektrycznej wyznacza standardy niezawodności ujęte w dwóch wymiarach.

Pierwszy to liczba godzin bez dostaw prądu (Loss of load expectation, LOLE), która oznacza średnią liczbę godzin w ciągu roku, podczas których podaż nie zaspokoi popytu w przypadku braku interwencji operatora systemu.

Drugi wymiar to niedostarczona energia (Expected energy not served, EENS), oznaczająca średnią wielkość popytu na energię, który nie zostanie zaspokojony w ciągu roku.

Forum Energii zauważa, że unijna ocena wystarczalności zasobów jest również ważna dla Polski w świetle niedawnej decyzji Komisji Europejskiej zatwierdzającej wprowadzenie w Polsce rynku mocy.

Polska wprowadziła niedawno standard LOLE trwający 3 godziny, w oparciu o obliczenia VOLL (wartość niedostarczonej energii ) i CONE (szacunkowy, uśredniony koszt w € /MW/rok marginalnego źródła wytwarzania). Mechanizm mocowy został opracowany w taki sposób, by umożliwić uczestnictwo w nim również mocy transgranicznych oraz zasobów po stronie popytu (magazyny energii i DSR). Są to ważne elementy, które dostosowały polski rynek mocy do europejskich wytycznych – komentuje Forum Energii.

Jak czytamy w raporcie, szereg państw członkowskich wciąż ocenia wystarczalność zasobów w oparciu o kryteria, które nie są przejrzyste i które różnią się między sobą, a wymóg ustanowienia przejrzystego standardu niezawodności opartego na VOLL powinien ułatwić w Polsce dyskusję na temat obecnego poziomu bezpieczeństwa dostaw

Do niedawna gotowość na sytuacje kryzysowe oznaczała wyzwanie, wobec którego nie przedstawiono jasnych rozwiązań. Propozycja Komisji w sprawie gotowości na sytuacje kryzysowe wyznacza drogę do budowania większego zaufania wśród krajów członkowskich, które w warunkach powszechnego kryzysu energetycznego będą mogły liczyć na wsparcie dzięki zasobom istniejącym w krajach sąsiednich – podsumowuje Forum Energii.

Raport Forum Energii „Zarządzanie ryzykiem na europejskim, wspólnym rynku energii” jest dostępny pod tym linkiem.

gramwzielone.pl


© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.