Obniżki cen paliw na stacjach już w weekend. Benzyna Pb95 będzie kosztować mniej niż 7 zł/litr
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych osiągniętych przez koncerny paliwowe. Podpisanie ustawy umożliwi rządowi uruchomienie kolejnej edycji programu CPN. Ceny benzyny i oleju napędowego spadną już w ten weekend. Ile zapłacimy za paliwo?
Prezydent ogłosił decyzję o podpisaniu ustawy o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych w orędziu wygłoszonym 1 października. Nadzwyczajny podatek obejmie zyski osiągnięte przez koncerny paliwowe po wybuchu kryzysu na rynku paliw wywołanego napięciami na Bliskim Wschodzie.
Ogłaszając podpisanie ustawy, prezydent zażądał od rządu natychmiastowych obniżek cen na stacjach i przeznaczenia wszystkich wpływów z nowego podatku na tańsze paliwo.
„Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw” – powiedział Karol Nawrocki. Dodał, że podpisując ustawę, nie wycofuje zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności.
Jaki podatek zapłacą producenci i importerzy paliw?
Nadzwyczajny podatek obejmie producentów paliw ciekłych oraz podmioty sprowadzające paliwa na podstawie koncesji na obrót z zagranicą. Opodatkowana będzie nadwyżka przychodów ze sprzedaży paliw ponad przychody, które firmy osiągnęłyby przy marży referencyjnej wyliczonej według metodologii opracowanej przez autorów ustawy.
Stawka nadzwyczajnego podatku wynosi 60 proc. podstawy opodatkowania dla producentów paliw i 50 proc. dla importerów. Firmy nadal płacą też 19-procentowy podatek CIT. Rok podatkowy obejmuje okres od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r.
Według oceny skutków regulacji przygotowanej przez rząd podatek przyniesie w latach 2026–2027 ok. 4 mld zł wpływów do budżetu państwa.
Prezydent: ustawa narusza konstytucję w czterech punktach
Podpisując ustawę, pezydent skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Ustawa może więc wejść w życie – co ma nastąpić 1 listopada, ale Trybunał oceni jej zgodność z konstytucją.
Prezydent zaskarżył ustawę w całości i postawił jej cztery zarzuty. Pierwszy dotyczy zasady trzech czytań. Według wniosku ustawę podatkową rozpatrzono w praktyce w trybie pilnym, choć formalnie takiego trybu jej nie nadano, a konstytucja go dla ustaw podatkowych wyklucza. Rada Ministrów przyjęła projekt 15 września, pierwsze czytanie i posiedzenie komisji finansów publicznych odbyły się 16 września, drugie czytanie 17 września, a 18 września Sejm uchwalił ustawę. Za głosowało 237 posłów, przeciw było 202, a jeden się wstrzymał. Senat przyjął ustawę bez poprawek 24 września.
Pozostałe zarzuty dotyczą równego traktowania i ochrony własności, bo podatek obejmuje tylko wybraną grupę przedsiębiorców z branży paliwowej, a także działania prawa wstecz. Podatek obejmuje przychody z okresu sprzed wejścia ustawy w życie, a ustawa nie przewiduje vacatio legis ani przepisów przejściowych. Wniosek wskazuje też na brak konsultacji społecznych na etapie rządowym.
Prezydent przypomina, że 24 lipca 2026 r. skierował do Trybunału w trybie kontroli prewencyjnej poprzednią wersję ustawy, która obejmowała okres od marca do grudnia 2026 r. Obecna różni się od niej tylko w niewielkiej części przepisów.
Rząd: podatek ma sfinansować obniżki cen
Rząd przekonuje, że nowy podatek jest potrzebny do sfinansowania obniżek cen paliw. Minister energii Miłosz Motyka mówił w Radiu ZET jeszcze przed decyzją prezydenta, że dotychczasowy program obniżek cen paliw na stacjach benzynowych (Cena Paliwa Taniej, CPN) kosztował już budżet państwa ponad 5 mld zł, a wpływy z podatku od nadzwyczajnych zysków mogłyby sięgnąć 4–4,5 mld zł.
– Rozwiązanie jest proste: albo będzie podatek od nadzwyczajnych zysków, albo nie będzie środków na pakiet CPN – powiedział wówczas Motyka.
Odpowiadając na zarzut działania prawa wstecz, minister Motyka stwierdził, że taka zasada funkcjonowała w nadzwyczajnych sytuacjach także za poprzedniego rządu.
Tyle będzie w weekend kosztować paliwo
Do wdrożenia nowych, administracyjnych obniżek cen paliw po podpisaniu ustawy przez prezydenta są teraz potrzebne przepisy wykonawcze. Odpowiednie rozporządzenia zostały dzisiaj ogłoszone przez Ministerstwo Energii. Zakładają one obniżenie akcyzy i stawki VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. Niższa akcyza i VAT na paliwa ma obowiązywać od 3 października do końca 2026 r.
Dzięki niemu już w ten weekend mają wyraźnie spaść ceny benzyny i oleju napędowego. Benzyna Pb 95 ma kosztować nie więcej niż 6,73 zł, benzyna Pb98 – 7,59 zł, a olej napędowy maksymalnie 7,88 zł za litr.
Prezydent: projekt „Paliwo Kosztuje Normalnie” w zamrażarce
We wczorajszym orędziu prezydent Karol Nawrocki wezwał Sejm do rozpoczęcia prac nad prezydenckim projektem „Paliwo Kosztuje Normalnie”, który zakłada obniżenie marż koncernów paliwowych. Według prezydenta oznaczałoby to spadek cen o ponad 2 zł na litrze.
– Oczekujemy od rządu zasadniczo niższych cen paliw i oczekujemy również, że prezydencki projekt „Paliwo Kosztuje Normalnie” znajdzie się w agendzie prac Sejmu – powiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w Polsat News. Według niego projekt czeka w „zamrażarce” marszałka Sejmu.
Patrycja Rapacka, Piotr Pająk
redakcja@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News