Co nowy system wsparcia oznacza dla fotowoltaiki?

Co nowy system wsparcia oznacza dla fotowoltaiki?
OregonDOT, flickr cc-by-2.0

Zapisy zawarte w nowej ustawie o OZE oznaczają, że fotowoltaika może być jej największym beneficjentem, ale z roku na rok jej zyski mogą spadać bardziej niż innych zielonych technologii. Dlaczego? {więcej}

Przedstawione przez Ministerstwo Gospodarki propozycje nowego systemu wsparcia dla OZE, który według resortu ma wejść w życie jeszcze w tym roku, stwarzają szansę na rozwój energetyki słonecznej w Polsce. Dzięki przyjęciu tzw. współczynników korygujących mogą bowiem znacząco zwiększyć przychody z tytułu sprzedaży zielonych certyfikatów (świadectw pochodzenia energii wyprodukowanej z OZE) dla producentów energii fotowoltaicznej – w porównaniu do systemu zielonych certyfikatów, który obecnie funkcjonuje w naszym kraju.

Według propozycji Ministerstwa Gospodarki fotowoltaika może otrzymać najwyższy współczynnik korygujący (2), który pomnoży wartość przyznawanych jej zielonych certyfikatów. Dla małych systemów fotowoltaicznych o mocy do 40 kW, czyli tzw. mikroinstalacji, wartość współczynnika korygującego może wynieść nawet 2,5 – w tym wypadku będzie on jednak korygował nie wartość zielonych certyfikatów, które mikroinstalacjom mają nie przysługiwać – ale cenę sprzedaży energii ustaloną na poziomie minimum 70% ceny energii na rynku konkurencyjnym. 

REKLAMA

Niekorzystny dla inwestycji fotowoltaicznych jest jednak sposób obliczania wartości opłaty zastępczej, która determinuje jednostkową wartość zielonego certyfikatu. W roku ubiegłym wartośc opaty zastępczej wyniosła prawie 275 zł/MWh, a w poprzednich latach systematycznie rosła analogicznie do średnich rocznych wskaźników inflacji.

System obliczania opłaty zastępczej zgodnie z nową ustawą o OZE dla fotowoltaiki oznacza jednak, że co roku wartość opłaty zastępczej, a więc i zielonego certyfikatu, będzie maleć. Wartość opłaty zastępczej na dany rok będzie się bowiem obliczać odejmując od niezmiennej wartości 470 zł średnią cenę energii elektrycznej z rynku hurtowego w roku wcześniejszym. Jeśli więc w danym roku cena energii wzrośnie o 50 zł, w roku kolejnym także o 50 zł spadnie cena opłaty zastępczej.

REKLAMA

Przy niepewności co do cen energii elektrycznej w kolejnych latach taki sposób obliczania opłaty zastępczej sprawia, że rentowność inwestycji fotowoltaicznych będzie uzależniona od kształtowania się cen energii, co utrudni przygotowanie dokładnej kalkulacji przychodów przy tego typu projektach.

Uwzględniając współczynnik korygujący dla fotowoltaiki wynoszący „2”, będący jednocześnie mnożnikiem wartości zielonego certyfikatu na dany rok, w sytuacji, gdy cena energii wynosi 200 zł/MWh, a referencyjna wartość zielonego certyfikatu to 270 zł, dochód z instalacji PV za 1 MWh energii obliczamy następująco.

Jednostkową wartość zielonego certyfikatu (270 zł/MWh) mnożymy przez współczynnik korygujący 2 i otrzymujemy dochód 540 zł 1 MWh. Do dochodu tego doliczamy 200 zł za sprzedaż energii, co daje razem dochód za sprzedaż 1 MWh energii na poziomie 740 zł.

Natomiast, przyjmując, że cena energii za 10 lat wzrasta do poziomu 350 zł/MWh, jednostkowa wartość opłaty zastępczej (zielonego certyfikatu) spada do 120 zł. W ten sposób producent energii na farmie PV otrzymuje za każdą megawatogodzinę certyfikat, którego wartość to już nie 540 zł, ale zaledwie 240 zł (2x 120 zł). W efekcie, w danym roku przychód za 1 MWh wynosi już tylko 590 zł (350 zł + 240 zł) (w analizie jest pominięty wskaźnika inflacji, który co roku będzie zwiększał wartość opłaty zastępczej, a więc i zielonego certyfikatu).

Czytaj więcej na temat opłaty zastępczej w nowej ustawie o odnawialnych źródłach energii dzisiaj na Gramwzielone.pl w artykule: Opłata zastępcza w nowej ustawie o OZE