Energa większość zysku przeznaczy na dywidendę

Energa większość zysku przeznaczy na dywidendę
Mirosław Bieliński, prezes zarządu Energa SA. Foto: Newseria

{więcej}Dywidendę w wysokości złotego za akcję proponuje w tym roku zarząd Energi. Dziś o jej wypłacie zadecyduje Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. Firma zapowiada, że w przyszłym roku podzieli się zyskami z akcjonariuszami w jeszcze większym stopniu. Koncern realizuje inwestycje w obszarze dystrybucji i energii odnawialnej. Planuje kolejne projekty, ale uzależnia je od nowego prawa o energetyce odnawialnej.

Dziś ZWZA Energi zadecyduje o wypłacie dywidendy za 2013 rok. Spółka w tym czasie zarobiła na czysto prawie 764 mln złotych, co daje 1,86 zł na akcję. Z tego zarząd proponuje wypłacenie 1 złotego na akcję. Rada nadzorcza przyjęła zarekomendowaną przez zarząd wypłatę dywidendy.

– O wysokości zadecyduje Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. Zakładamy, że zgodzi się z naszą rekomendacją – 1 zł na akcję. W przyszłym roku, zgodnie z obietnicą podczas debiutu giełdowego, będziemy rekomendować dywidendę wyższą – nawet o 20 proc. – informuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Mirosław Bieliński, prezes koncernu Energa.

REKLAMA
REKLAMA

Zgodnie w Wieloletnim Planem Inwestycji Strategicznych spółka pracuje nad projektami dwóch farm wiatrowych (Parsówek i Myślino) i dwóch małych źródeł fotowoltaicznych (Czernikowo i Gdańsk).

– Obecny poziom inwestycji w OZE wiąże się z naszymi przewidywaniami dotyczącymi wejścia w życie nowego prawa o energetyce odnawialnej. Uważamy, że wejdzie ono w życie na przełomie 2015 i 2016 roku, więc dziś realizujemy te inwestycje, które zostaną zakończone przed wejściem w życie nowego prawa – tłumaczy prezes.

Kolejne inwestycje w OZE zależą właśnie od tego, jaki będzie ostateczny kształt nowych regulacji. Prace nad długo oczekiwaną ustawą trwają. Na początku kwietnia projekt został przyjęty przez rząd.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Jednak kluczowe inwestycje – z punktu widzenia i firmy, i odbiorców – dotyczą dystrybucji. W I kwartale br. ze 195 mln zł nakładów inwestycyjnych Grupy wydatki w tym segmencie wyniosły 154 mln zł. Dotyczą one m.in. modernizacji sieci, w tym także wdrażania elementów sieci inteligentnej smart grid.

Jak podkreśla prezes Energi, to przedsięwzięcia bezpośrednio podnoszące bezpieczeństwo dostaw energii. – Zdecydowanie więcej środków wydajemy w segmencie dystrybucji. Mamy ambicje, by w sensie rzeczowym wykonać ten sam plan, ale przy niższych nakładach finansowych. Widzimy faktycznie zmniejszenie CAPEX [wydatki inwestycyjne – red.], porównując I kw. tego i poprzedniego roku. To efekt harmonogramów prac i wydawania środków – mówi Mirosław Bieliński.

Szacunki firmy mówią o stabilizacji cen energii elektrycznej. Ewentualne zmiany nie będą odczuwalne dla rynku. – Z naszego punktu widzenia i z punktu widzenia naszych klientów istotne jest wprowadzenie obowiązków związanych z żółtymi i czerwonymi certyfikatami. To jest czynnik kosztowy dla regulowanej przez prezesa URE ceny dla odbiorców indywidualnych. Nie wiemy, czy URE podnosząc nam z jednej strony koszty, zgodzi się też na podniesienie cen. Przewidywania branży są pesymistyczne w tym zakresie – podkreśla Mirosław Bieliński.

Jego zdaniem, w dłuższym okresie również więcej dobrych informacji jest dla konsumentów energii niż dla jej wytwórców, a więc ceny powinny utrzymywać się na poziomie uważanym przez wytwórców energii za niski.

Energa w pierwszym kwartale osiągnęła zysk netto ok. 323 mln zł. Rok wcześniej w tym samym okresie wypracowała niecałe 181 mln zł czystego zysku. Wzrosła też rentowność sprzedaży. Mimo poprawy wyników spółka zanotowała spadek przychodów ze sprzedaży o 19 proc. Przychody w wytwarzaniu i dystrybucji wzrosły w I kwartale o odpowiednio  26 proc. i 8 proc. Po 20 czerwca spółka wejdzie w skład indeksu WIG30.

Newseria