REKLAMA
 
REKLAMA

Sąd zasądza 1,5 mln zł w sporze o PPA. Wytwórca PV wygrywa ze spółką obrotu

Sąd zasądza 1,5 mln zł w sporze o PPA. Wytwórca PV wygrywa ze spółką obrotu
Witold Chmarzyński, CC Law

Sąd pierwszej instancji uwzględnił w całości powództwo wytwórcy energii z fotowoltaiki przeciwko spółce obrotu energią, nakazując tej ostatniej zapłacić ponad 1,5 mln zł. Spór dotyczył realizacji umowy PPA ze stałą ceną energii oraz prób jej renegocjacji przez kupującego. Wyrok jest nieprawomocny.

Sprawa dotyczyła umowy sprzedaży energii elektrycznej (Power Purchase Agreement, PPA) zawartej między wytwórcą energii z instalacji PV a spółką obrotu energią. Kontrakt został podpisany na czas oznaczony – do końca 2026 r. – i przewidywał mechanizm stałej ceny sprzedaży energii.

Na początku 2025 r. strony zawarły aneks obniżający cenę energii. Jak relacjonuje Witold Chmarzyński, pełnomocnik wytwórcy i radca prawny w kancelarii CC Law, wkrótce po podpisaniu aneksu spółka obrotu ponownie wezwała kontrahenta do renegocjacji warunków cenowych.

REKLAMA

Umowa obowiązywała na jasno określonych zasadach. Mimo to po kilku tygodniach od podpisania aneksu klient został ponownie wezwany do negocjacji, a następnie oskarżany o brak woli współpracy – wskazuje Witold Chmarzyński.

Spór o OWU i podstawy renegocjacji

Kluczową rolę w sporze odegrały Ogólne Warunki Umów (OWU), stanowiące integralną część kontraktu. To na ich postanowienia powoływała się spółka obrotu, argumentując, że ma prawo doprowadzić do zmiany ceny.

Jak podkreśla pełnomocnik wytwórcy, treść OWU w umowach stosowanych przez tę samą spółkę różniła się w zależności od przypadku – m.in. w zakresie ograniczenia odpowiedzialności do szkody rzeczywistej. W analizowanej sprawie zapis ten nie miał jednak decydującego znaczenia.

Ograniczenie odpowiedzialności jest skuteczne zasadniczo przy winie nieumyślnej. W tej sprawie sąd przyjął, że działanie spółki obrotu miało charakter umyślny – wskazuje Witold Chmarzyński.

Spółka obrotu uzasadniała konieczność renegocjacji m.in. zmianą Warunków Dotyczących Bilansowania (WBD) oraz wystąpieniem siły wyższej. Według strony powodowej argumentacja była niespójna.

Treść zmienionych WBD była znana w chwili zawierania umowy. Ryzyko regulacyjne tego typu powinno być wkalkulowane w cenę przez podmiot profesjonalny – argumentuje pełnomocnik.

W ocenie Witolda Chmarzyńskiego OWU przewidywały obowiązek prowadzenia negocjacji, lecz nie dawały jednej stronie uprawnienia do jednostronnej zmiany ceny w przypadku braku porozumienia. Jego zdaniem nawet gdyby taki zapis rzeczywiście znalazł się w OWU, byłby on nieważny.

Bilansowanie handlowe jako element konfliktu

Jednym z elementów sporu było ponadto wypowiedzenie przez spółkę obrotu usługi bilansowania handlowego. Wytwórca energii twierdził, że działanie to było sprzeczne z przepisami oraz postanowieniami umowy.

W toku postępowania istotne znaczenie miała korespondencja z Operatorem Systemu Dystrybucyjnego (OSD), potwierdzająca określone działania podejmowane wobec instalacji wytwórcy. Jak podkreśla Witold Chmarzyński, spór w dużej mierze bazował na dokumentach i jak dotąd nie wymagał powoływania biegłego, co mogłoby znacznie wydłużyć postepowanie.

Od strony dowodowej sprawa była prosta. Istotne było dobre uzasadnienie prawne żądania – zaznacza pełnomocnik powoda.

REKLAMA

1,5 mln zł zasądzone w pierwszej instancji

Pozew obejmował zarówno roszczenia o zapłatę należności wynikających z prawidłowej realizacji umowy, jak i roszczenia odszkodowawcze. W toku postępowania wytwórcy udzielono też zabezpieczenia, którego celem jest ochrona interesów ekonomicznych przed wydaniem wyroku.

Ostatecznie sąd przychylił się do roszczeń powoda i nakazał spółce obrotu wypłacenie mu ponad 1,5 mln zł – około 1,43 mln zł z tytułu realizacji umowy za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz blisko 83 tys. zł z tytułu zwrotu kosztów procesu.

Uzyskany wyrok to dopiero część – i to mniejsza – żądań wobec spółki obrotu – podkreśla Witold Chmarzyński.

Jak zapowiada pełnomocnik, możliwe są kolejne postępowania.

Wyrok nieprawomocny, możliwa apelacja

Jak zaznacza Witold Chmarzyński, orzeczenie jest nieprawomocne, a strony oczekują na pisemne uzasadnienie. W postępowaniu gospodarczym wyrok pierwszej instancji może jednak stanowić tytuł zabezpieczenia, co umożliwia podjęcie czynności egzekucyjnych do czasu rozpoznania apelacji.

Uzasadnienie ustne było obszerne i szczegółowe. Jesteśmy spokojni o argumentację sądu – komentuje pełnomocnik wytwórcy.

Czy to sygnał ostrzegawczy dla spółek obrotu?

Pytanie o wpływ orzeczenia na praktykę zawierania i wykonywania umów PPA w Polsce pozostaje otwarte. Pełnomocnik wytwórcy unika formułowania daleko idących tez o „przełomie” dla rynku.

To nie jest sprawa o charakterze systemowym. Może jednak skłonić uczestników rynku do większej ostrożności przy jednostronnych próbach zmiany warunków kontraktów – ocenia.

Wyrok może mieć znaczenie dla wytwórców OZE, którzy – w ich ocenie – zostali dotknięci podobnymi działaniami kontrahentów. Roszczenia z tytułu nienależytego wykonania umowy co do zasady przedawniają się z upływem trzech lat.

Zdaniem Witolda Chmarzyńskiego sprawa nie powinna istotnie wpłynąć na bankowalność projektów PV ani na postrzeganie PPA jako instrumentu finansowania inwestycji, lecz może wzmocnić praktykę dochodzenia roszczeń w przypadku naruszeń kontraktowych.

Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Brak komentarzy
 
 
 
 
Wywiady
Patronaty medialne