REKLAMA
 
REKLAMA

Grad tej wielkości uszkadza panele fotowoltaiczne

Grad tej wielkości uszkadza panele fotowoltaiczne
Fot. Pixabay - Andrei Stroca

Panele fotowoltaiczne narażone są na wpływ szkodliwych czynników środowiskowych, takich jak silne nasłonecznienie, porywiste wiatry czy grad. W przypadku tego ostatniego badacze sprawdzili, jaka wielkość kul gradowych uszkadza moduły PV.

Coraz częstsze anomalie i zmiany środowiskowe powodują, że właściciele systemów fotowoltaicznych zastanawiają się, w jak dużym stopniu ich instalacje będą odporne na skrajne warunki pogodowe, takie jak silne wiatry, burze czy gradobicia.

W przypadku gradu problem wydaje się znaczący, ponieważ kule lodowe o różnej średnicy spadające z nieba z wysoką prędkością mogą spowodować trwałe uszkodzenia modułów. Można postawić zatem pytanie, jak duże muszą być kule gradowe, aby uszkodzić moduł PV, a tym samym obniżyć wydajność jego pracy.

REKLAMA

Case-study

Odpowiedzi na to pytanie można poszukać w opracowaniu „The vulnerability of solar panels to hail” (Wrażliwość paneli fotowoltaicznych na grad). Grupa badaczy z Instytutu Badań nad Środowiskiem z Vrije Universiteit w Amsterdamie przeanalizowała w nim wpływ na instalacje fotowoltaiczne silnej burzy gradowej, jaka miała miejsce w Holandii w 2016 r.

Wśród najciekawszych wniosków należy wymienić, że średnica kuli gradowej nie jest jedynym czynnikiem, jaki należy wziąć pod uwagę, mówiąc o ryzyku uszkodzenia modułu. Jak twierdzą badacze z uniwersytetu w Amsterdamie, trzeba też uwzględnić orientację dachu względem kierunku spadania gradu. Nie mniej ważnym czynnikiem jest kąt nachylenia dachu (lub kąt nachylenia samych modułów, jeżeli jest inny niż kąt nachylenia dachu, np. w wyniku zastosowania konstrukcji umyślnie zwiększającej kąt nachylenia modułu). Im mniejszy jest kąt nachylenia, tym większe prawdopodobieństwo uszkodzenia modułu.

W odniesieniu do średnicy gradu podano, że uszkodzenia paneli fotowoltaicznych zaczynają się pojawiać przy gradzie o średnicy co najmniej 30 mm. Wskazano przy tym, że przy tej wielkości kul uszkodzenia mogą być jeszcze niewidoczne. Odsetek widocznych uszkodzeń zdecydowanie wzrasta przy średnicy gradu w okolicach 40 mm.

Warto dodać, że niewidoczne uszkodzenia modułów wcale nie oznaczają, że usterka nie jest poważna. Może się bowiem okazać, że w wyniku uderzenia doszło do mikropęknięcia (niewidocznego) ogniwa krzemowego, co w późniejszym okresie przełoży się na drastyczny spadek wydajności i skrócenie jego żywotności.

REKLAMA

Co na to producenci?

W kartach katalogowych produktów można odnaleźć informację o odporności danego modułu fotowoltaicznego na gradobicie. Jednak nie wszyscy producenci (w tym topowe marki) takie dane zamieszczają.

Na przykład w odniesieniu do REC Alpha Pure producent określa odporność modułu na gradzinę o średnicy 35 mm zgodnie z normą IEC 61215-2:2016. Z kolei w przypadku modułu SunPower Maxeon 6 AC producent wskazuje wytrzymałość modułu na grad o średnicy 25 mm spadający z prędkością 23 m/s. Taki sam wynik podaje Longi dla modułów ze swojej najnowszej serii Hi-Mo 7.

.

.
Planując inwestycję w instalację fotowoltaiczną, warto zainteresować się dodatkowym ubezpieczeniem systemu na wypadek anomalii pogodowych, których prawdopodobieństwo coraz bardziej wzrasta.

Radosław Błoński

redakcja@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

A miał ktoś z forumowiczów uszkodzone panele przez grad? Może to ubezpieczyć się da. Tak pytam doświadczony jedynie gradobiciem aut i późniejszą walką z ubezpieczycielem w celu naprawy szkody z AC.

Ot i cały pożytek z PV – obawa o pożar, grad, wichury, pioruny, zepsuty dach, ubezpieczenia, przeglądy, naprawy, rozliczenia. Koszty i kłopoty. Nigdy więcej oze. Żadnych.

Dla mnie nie ma problemu mam prąd za darmo niezależny od elektrowni przy hybrydzie i magazynie nie wiem co to przerwy prądowe a w przypadku silnej burzy to tak jak z samochodem domem jest wygoda musi być jakieś ryzyko nie przesadzajmy w przypadku paneli nie wielkie….

Tak doświadczyłem uszkodzenia modułów przez grad, z 12 szt uszkodzony 1. Dziwne trochę bo w okolicy większość samochodów miała potłuczone szyby i wgniotki w karoserii. Grad wielkkości piłek tenisowych w czerwcu 2021.

DoAldebaran:
Kolego to tak jak ze wszystkim w życiu. Po co budować dom skoro może go strawić pożar albo wichura. Po co wychodzić z domu skoro może Cię przejechać samochód albo strzelić piorun? Po co pracować skoro możesz dostać zasiłek i jakoś przeżyć? Po co kopać węgiel w kopalni skoro może wybuchnąć metan, strop może się zawalić a pylica przyczyni się do szybszej śmierci lub ciężkiej choroby? Po co jeździć samochodem skoro na pierwszym zakręcie może nas skasować dorodna Scania?

@SzalonyAntek. Dom musisz mieć. Natomiast PV to zbędna breweria i zwiększanie ryzyka dla nieruchomości w dodatku na swój koszt.

W artykule wartałoby wspomnieć o sposobach zmniejszenia ryzyka uszkodzenia przez grad wspomnianych w opracowaniu, czyli: 1) zastosowanie paneli typu szyba-szyba zamiast szyba-folia, 2) zastosowanie paneli z grubszym szkłem np. 4mm vs. 3.2mm, 3) panele bez wcześniejszych uszkodzeń np. w transporcie i 4) solidne mocowanie panela do konstrukcji.

@Aldebaran: porzuć na chwilę to „polskie podejście” i zamiast bez końca biadolić rzuć kila propozycji rozwiązania problemu produkcji zero-emisyjnej en. elektrycznej (w skali małej i dużej).

@SPS. Rozwiązaniem jest nie ściąganie na własny dom kłopotów. Do negatywów przydomowych oze należy jeszcze dorzucić koszty demontażu i recyklingu PV, magazynów, BEV, PC itp. Zauważ, że oze a też BEV na czele nie są zeroemisyjne. Jeśli już oze – to u prosumentów kolektory (najbardziej bezpieczne i trwałe) a do tego PV do 3 kWp, natomiast w skali makro – mix wiatraków, ESP, EJ, gazówek i węglówek, biogazowni, kogeneracyjnych spalarni. Na ten moment nic więcej rozsądnego nie da się wykręcić. Nie powinny już być rozwijane wielkoskalowe farmy PV bez zdefiniowanego odbiorcy energii.

Aldebaran – Nieprzypadkowo ten użytkownik wybrał sobie nik baran, a jak usunie z niku „d” to będzie bardzo urokliwe „Ale baran”. Na domiar złego zna się na wszystkim i ciągle zasypuje forum swoimi komentarzami.

Aldebaran@ Najlepiej wykopać dziurę w ziemi i siedzieć tam i czekać na śmierć. Dobrze zrobiona instalacja działa latami bez problemu. Padają gdy ktoś na czymś przyoszczędzi i gdy pracownik spartaczy montaż. Samochód też ci stłucze i co? Nie kupisz go?

Produkowane są moduly PV w Europie, które na tego typu problemy mają rozwiązanie.

@Aldebaran: miks technologii który proponujesz nie jest nowy bo istnieje na rynku od lat, włącznie z EJ jeśli popatrzeć szerzej na rynek europejski. OZE np. PV nie jest całkowicie zeroemisyjne bo do ich produkcji ciągle wykorzystuje się „brudną” energię – ale przecież nie jest to „wina” samej technologii. Nawet w dzisiejszych czasach przeciętny panel PV spłaca swój 'dług CO2′ po 6-18 miesiącach po których już produkuje bezemisyjnie. Podobnie jest z BEV, zwłaszcza małymi i średnimi autami – w okresie życia ich emisje są o wiele mniejsze niż ich spalinowych odpowiedników. To od właścicieli fabryk zależy na ile ich początkowy i całkowity ślad CO2 zostanie zredukowany i w przypadku BEV możliwe jest redukcja prawie do zera – co w przypadku spalinowych jest z oczywistych powodów niemożliwe. Jeśli chodzi o wielkoskalowe PV to po to rynek jest podzielony na różne podmioty żeby była specjalizacja w danej dziedzinie. Np. deweloperzy są od budowania farm PV, nie jest ich obowiązkiem zapewnienie bilansu energii w sieci – od tego jest PSE i dystrybutorzy. Ci z kolei mają do dyspozycji szereg rozwiązań zarówno prawnych (zakazy/nakazy/ograniczenia), funkcjonalnych (wskazywanie lokalizacji budowy OZE) jak i technicznych (magazyny, sieci inteligente, DSR) żeby swój obowiązek i swoją robotę wykonać dobrze. Jest jeszcze regulator który może np. nakazać inwestorom OZE wbudowanie w każdą farmę komponentu magazynowania energii – co moim zdaniem dotąd nie było wymagane żeby przyspieszyć nasycenie systemu źródłami OZE (w pewnych granicach system ma naturalne możliwości bilansu mocy) i żeby kontrolować koszty, a co w przyszłości może stać się wymogiem gdy system zacznie 'nasycać’ się źródłami niesterowanymi.

 
 
Ceny energii RCE
Rynkowa cena energii elektrycznej (RCE) jest przyjmowana do rozliczeń energii wprowadzanej do sieci przez prosumentów objętych systemem net-billing, przy czym niektórzy prosumenci w net-billingu mogą być rozliczani po miesięcznej rynkowej cenie energii elektrycznej (RCEm) będącej średnią ważoną z cen RCE.
Aktualna cena energii  zł/MWh Cena netto (bez VAT)
Skala
Dzisiaj (11-06-2026)
* Ceny RCE podawane są w ujęciu netto, nie zawierają VAT i podatku akcyzowego.
** Depozyt prosumencki naliczany z wykorzystaniem cen RCE jest dodatkowo powiększany o współczynnik korekcyjny 1,23.
*** Przy ujemnej wartości RCE wysokość depozytu prosumenckiego nie ulega zmianie.
 
 
Wywiady
Patronaty medialne