Producenci energii odnawialnej zapłacą wyższe opłaty? Ministerstwo zmienia zdanie
Najnowszy projekt zmian w ustawie Prawo energetyczne zakłada wyraźne podniesienie opłat dla wytwórców energii objętych obowiązkiem koncesyjnym. Autor projektu, czyli Ministerstwo Energii, może jednak złagodzić swoje początkowe propozycje.
Nowa inicjatywa legislacyjna Ministerstwa Energii wywołała spore zamieszanie na rynku odnawialnych źródeł i magazynów energii. Projekt nowelizacji ustawy Prawo energetyczne, nad którym pracuje resort, zakłada podniesienie minimalnej wysokości opłaty przedkoncesyjnej oraz opłaty koncesyjnej z 1000 zł do 5000 zł, a także ich coroczną waloryzację średnim wskaźnikiem inflacji.
W ramach nowelizacji ministerstwo planuje też dodatkowe obciążenia dla inwestorów posiadających kilka mniejszych instalacji. Na tych zmianach mogą stracić m.in. właściciele mniejszych farm fotowoltaicznych.
Resort chce wyłączyć ze stosowanego dotychczas zwolnienia z opłat wytwórców, którzy mają koncesję na kilka instalacji odnawialnych źródeł energii o mocy poniżej 5 MW każda, ale o łącznej mocy przekraczającej 5 MW. Zgodnie z nową propozycją właściciele instalacji OZE będą zwolnieni z opłaty przedkoncesyjnej lub koncesyjnej tylko wtedy, gdy łączna moc zainstalowana ich instalacji nie przekracza 5 MW.
Dodatkowo ministerstwo zaproponowało zniesienie górnego limitu opłaty przedkoncesyjnej i koncesyjnej, który obecnie wynosi 2,5 mln zł. Ta zmiana uderzyłaby przede wszystkim w największych graczy na rynku energii, a w ocenie ministerstwa zapewniłaby równe traktowanie przedsiębiorstw energetycznych.
Propozycje resortu energii spotkały się z krytyką nie tylko ze strony wytwórców energii odnawialnej, ale także sektora magazynowania energii. Teraz dołączają do nich kolejne organizacje.
Lewiatan wytyka słabości nowego projektu
Krytycznie do projektu odniosła się Konfederacja Lewiatan. Jej zdaniem tak daleko idące zmiany powinny zostać poprzedzone pełną analizą skutków – zarówno dla przedsiębiorstw i odbiorców końcowych, jak i dla cen energii oraz inwestycji w transformację energetyczną.
Paulina Grądzik, zastępczyni dyrektora departamentu energii i GOZ Konfederacji Lewiatan, podkreśla, że opłata koncesyjna nie powinna być traktowana jako instrument polityki fiskalnej państwa ani jako sposób na zwiększanie dochodów budżetowych, a wysokość tej opłaty powinna pozostawać w racjonalnym związku z kosztami wykonywania przez państwo funkcji regulacyjnych i administracyjnych. Ekspertka Lewiatana zwraca uwagę, że wyraźne zwiększenie obciążeń przy jednoczesnym zniesieniu ich górnego limitu wymaga szczegółowego i przekonującego uzasadnienia, którego w projekcie nowelizacji Prawa energetycznego brakuje.
Według Lewiatana podniesienie opłat koncesyjnych odbije się na cenach energii, ciepła i paliw, a w konsekwencji przełoży się na koszty ponoszone przez odbiorców końcowych, w tym gospodarstwa domowe i firmy.
Minister Motyka odpowiada
Do planów podniesienia opłat koncesyjnych odniósł się szef resortu energii Miłosz Motyka. Na antenie Polsat News poinformował, że ministerstwo kończy analizę uwag zgłoszonych po publikacji projektu. Jednocześnie zapewnił, że resort energii zmodyfikuje swoje początkowe propozycje i zmniejszy skalę podwyżek.
Miłosz Motyka zadeklarował, że projekt nowych regulacji zostanie zmieniony i że na Radę Ministrów trafi zmodyfikowana wersja nowelizacji Prawa energetycznego.
Szef resortu energii zaznaczył, że przedsiębiorstwa z sektora energetycznego osiągają rocznie około 450 mld zł przychodów, podczas gdy wpływy z opłat koncesyjnych wynoszą około 60 mln zł. Minister ocenił, że w tej sytuacji system opłat koncesyjnych trzeba zmienić, jednak – jak zapewnił – „radykalnych zmian nie będzie”.
– Możemy mówić o kilkudziesięciu procentach, w zależności od wielkości przedsiębiorstwa, ale to raczej wtedy bym mówił o dużych przedsiębiorstwach niż o małych – powiedział Miłosz Motyka na antenie Polsat News.
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News