Bruksela przedstawi strategię dla morskiej energetyki wiatrowej
Komisja Europejska zabiera się za przygotowanie nowych regulacji, które mają ułatwić procesy inwestycyjne w morskiej energetyce wiatrowej. Chodzi nie tylko o budowę samych elektrowni wiatrowych, ale również o rozwój infrastruktury przesyłowej, w tym realizowanej w ramach projektów transgranicznych.
Unijna komisarz ds. energii Kadri Simson zapowiedziała w wywiadzie dla Bloomberga rozpoczęcie prac nad nową strategią rozwoju morskiej energetyki wiatrowej.
Europa jest obecnie globalnym liderem w budowie morskich farm wiatrowych, jednak inwestorzy, którzy chcą stawiać farmy wiatrowe u wybrzeży krajów Unii Europejskiej, muszą liczyć się z szeregiem barier, które opóźniają proces inwestycyjny.
Problemy pojawiają się już na początkowym etapie inwestycji, które trzeba planować, mając na uwadze szereg przepisów związanych choćby z rybołówstwem, transportem morskim czy wykorzystaniem obszarów morskich przez wojsko.
Problem ten widać także w naszym kraju, gdzie wdrożenie strategii rozwoju morskiej energetyki wiatrowej utrudnia brak odpowiednich przepisów z zakresu zagospodarowania polskiej części Bałtyku.
Ułatwić proces inwestycyjny w morskiej energetyce wiatrowej chce unijna komisarz ds. energii Kadri Simson.
Estonka zapowiada na łamach Bloomberga opracowanie takiej strategii, w której zostanie położony nacisk na ułatwienie realizacji wspólnej infrastruktury energetycznej, która połączy dzięki inwestycjom w offshore poszczególne kraje UE, zwiększając ich bezpieczeństwo energetyczne.
Przyjęcie takich przepisów może sprzyjać budowie wspólnej infrastruktury energetycznej także na Bałtyku, która połączy dzięki inwestycjom w morskie wiatraki np. systemy energetyczne Polski i Danii czy Polski i państw bałtyckich, które również szykują się do stawiania morskich farm wiatrowych.
Projekt nowej strategii UE w zakresie morskiej energetyki wiatrowej ma być gotowy w najbliższych miesiącach.
Cel budowy farm wiatrowych na europejskich morzach na poziomie 450 GW został wskazany przez Komisję Europejską jako jeden z warunków osiągnięcia neutralności klimatycznej Unii Europejskiej do roku 2050.
Europejskie stowarzyszenie branży wiatrowej WindEurope ocenia, że osiągniecie celu wyznaczonego przez KE wymagałoby uruchomienia na Morzu Północnym morskich wiatraków o mocy 212 GW, kolejnych 85 GW na Atlantyku (w tym na Morzu Irlandzkim), 83 GW na Bałtyku oraz 70 GW na południowych morzach Europy.
W tym budowa 380 GW na północnych morzach wymagałaby zajęcia mniej niż 3 proc. ich powierzchni, natomiast eksperci WindEurope oceniają, że obecnie przynajmniej 60 proc. powierzchni tych mórz nie nadaje się do budowy morskich wiatraków – ze względu na kwestie środowiskowe, strefy połowowe czy zajmowane przez armię.
Zdaniem WindEurope w polskiej części Bałtyku mogłyby powstać do 2050 roku morskie farmy wiatrowe o mocy 28 GW. Tymczasem według rządowych planów, zapisanych w opublikowanym niedawno projekcie Polityki energetycznej Polski do 2040 r., w naszej części Morza Bałtyckiego do roku 2030 miałyby powstać morskie farmy wiatrowe o mocy 8 GW, a więc kilkukrotnie niższej od wskazanej przez WindEurope na rok 2050.
redakcja@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.