Odbyła się pierwsza inspekcja UDT na potrzeby morskich farm wiatrowych

Urząd Dozoru Technicznego (UDT) zbadał urządzenia dla morskiej farmy wiatrowej Baltic Power. To była pierwsza inspekcja UDT przeprowadzona na potrzeby tego typu instalacji w Polsce.
Baltic Power to morska farma wiatrowa (MFW) rozwijana przez Orlen i kanadyjski Northland na polskim Bałtyku. Jej docelowa moc wynieść ma 1,2 GW.
Prace nad MFW Baltic Power są bardzo zaawansowane. Ostatnio na terenie farmy zainstalowana została pierwsza turbina wiatrowa, która jest jednocześnie historycznie pierwszą turbiną w polskim basenie Morza Bałtyckiego. Baltic Power ma zostać ukończona w 2026 r. Będzie to pierwsza w Polsce instalacja dostarczająca energię z morza.
Teraz Urząd Dozoru Technicznego poinformował o wykonaniu badań na urządzeniach dla farmy Baltic Power. Przeprowadzono je w porcie na statku instalacyjnym.
Wyniki badań UDT dla Baltic Power
Badania UDT zakończyły się wynikiem pozytywnym, co potwierdza bezpieczeństwo urządzeń dla MFW Baltic Power. Urząd podkreśla swoje zaangażowanie w energetykę wiatrową, lądową i morską, od początku rozwoju tej technologii w Polsce.
Jesteśmy przygotowani do wsparcia bezpieczeństwa w tym obszarze. Mamy wykwalifikowany zespół inżynierów, którzy urządzenia w elektrowniach wiatrowych badają od lat. Wspieramy w ten sposób nie tylko trwałość elektrowni wiatrowych, ale również bezpieczeństwo osób przy nich pracujących – mówi Paweł Urbańczyk, prezes Urzędu Dozoru Technicznego.
Potencjał zespołu Urzędu Dozoru Technicznego
Prezes UDT zaznacza jednocześnie, że „stale monitoruje wymaganą liczbę wykwalifikowanych inspektorów do wykonywania badań w obszarze OZE” w związku z planowanym wzrostem liczby farm wiatrowych w Polsce, a w konsekwencji coraz większą liczbą urządzeń do sprawdzenia.
Obecnie o bezpieczeństwo urządzeń na elektrowniach wiatrowych dba w UDT zespół prawie 220 inspektorów. Urząd zapewnia, że optymalizuje czas prowadzenia inspekcji, rozszerzając kompetencje inspektorów kierowanych do zadań na turbinach wiatrowych. Dzięki podwójnej autoryzacji inspektorzy UDT mogą za jednym razem zbadać urządzenia transportu bliskiego, takie jak podesty i urządzenia ciśnieniowe (np. hydroakumulatory), co pozwoli ograniczyć przestój elektrowni wiatrowej.
Ponadto UDT wykorzystuje nowoczesne metody badań, np. emisję akustyczną. Dzięki temu można uniknąć demontażu części urządzeń.
Inspektorzy UDT oprócz kwalifikacji do pracy na turbinach wiatrowych mają też wymagane w branży szkolenia w standardzie GWO (Global Wind Organisation).
Obecnie dozorem UDT objętych jest ponad 22 tys. urządzeń działających na potrzeby elektrowni wiatrowych. Urząd certyfikuje także serwisy farm wiatrowych. Podkreśla, że dzięki certyfikacji właściciele elektrowni wiatrowych mają pewność co do właściwego poziomu świadczonej usługi serwisowej.
Barbara Blaczkowska
barbara.blaczkowska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
A co to za kretyński pomysł żeby urzędasy z UDT sprawdzały farmy FW?