Brytyjczycy masowo montują panele. Rekord utrzymywał się niemal 15 lat
Brytyjski rynek dachowej fotowoltaiki rośnie w rekordowym tempie. Do połowy września 2026 r. powstało tam więcej instalacji słonecznych niż w całym 2011 r., który przez niemal 15 lat pozostawał rekordowy pod względem ich liczby. Według danych MCS, brytyjskiego systemu certyfikacji mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii, od początku roku odnotowano już 207 619 certyfikowanych instalacji, czyli więcej niż 203 697 zarejestrowanych w całym 2011 r.
Rekord z 2011 r. utrzymywał się ponad dekadę i został wyraźnie pobity dopiero w ubiegłym roku, kiedy roczna liczba instalacji wzrosła do 269 195. Jeśli obecny trend się utrzyma, do końca 2026 r. fotowoltaika może trafić na ok. 300 tys. budynków – domów, siedzib firm, świetlic wiejskich, szkół i innych obiektów.
Dane MCS nie obejmują jednak dużych instalacji komercyjnych, np. na magazynach, supermarketach czy fabrykach. Takie projekty pozostają poza systemem certyfikacji MCS i trudno je monitorować, ponieważ nie są też objęte procedurami planistycznymi.
Rok rekordów
Rok 2026 przyniósł już kilka innych rekordów na brytyjskim rynku. Najwyższą miesięczną liczbę certyfikowanych instalacji OZE w historii danych MCS odnotowano w marcu – 28 861. Tuż za nim uplasowały się lipiec i czerwiec, z wynikami odpowiednio 28 489 i 28 200.
W lipcu energia słoneczna zapewniła 14,4 proc. energii elektrycznej w Wielkiej Brytanii. To nowy rekord miesięczny – rok wcześniej udział ten wynosił 9,6 proc.
W maju padł też rekord mocy generowanej przez fotowoltaikę – 14,4 GW. To tyle, ile potrzeba, by jednocześnie zagotować wodę w 4,8 mln czajników.
Ponad 2,1 mln certyfikowanych instalacji w kraju
W Wielkiej Brytanii działa już ponad 2,1 mln certyfikowanych przez MCS instalacji fotowoltaicznych o mocy do 50 kW każda. W praktyce ich przeciętna moc to ok. jedna dziesiąta tego limitu, a typowe instalacje domowe mają 3–5 kW.
Na pierwszy milion certyfikowanych instalacji trzeba było czekać ponad 10 lat – od stycznia 2009 r. do lipca 2019 r. Drugi milion przybył w niespełna siedem lat: próg 2 mln przekroczono w kwietniu 2026 r. Przyspieszenie wynika przede wszystkim z chęci obniżenia rachunków za energię przez gospodarstwa domowe i firmy oraz z coraz surowszych wymogów efektywności energetycznej dla nowych budynków. Jeśli obecne tempo się utrzyma, liczba małych instalacji może sięgnąć 3 mln już za trzy lata.
Wzrost popytu napędzony wojną w Iranie
Na początku roku skok cen energii spowodowany wojną w Iranie przełożył się na gwałtowny wzrost popytu na fotowoltaikę. Wiosenna fala zapytań od klientów wyraźnie zamienia się teraz w konkretne zakupy.
Chris Hewett, dyrektor generalny Solar Energy UK, wyjaśnia, że rachunki za energię w Wielkiej Brytanii pozostają wysokie, a odpowiada za to przede wszystkim długotrwałe uzależnienie kraju od drogiego gazu ziemnego.
– Ostrożnie podchodzę do prognoz, ale wszystko wskazuje na to, że w tym roku osiągniemy 300 tys. instalacji dachowych, z których zdecydowana większość trafi na domy. To byłoby niezwykłe osiągnięcie, zwłaszcza że w całym 2020 r. zainstalowano zaledwie 21 200 systemów. Dziś taki wynik oznaczałby jeden spokojny miesiąc – powiedział Hewett.
– Coraz więcej osób (…) ufa produktom i instalatorom z certyfikatem MCS. Traktujemy tę odpowiedzialność poważnie, dlatego przebudowaliśmy nasz system certyfikacji. Chcemy jeszcze skuteczniej chronić gospodarstwa domowe i pomagać coraz większej liczbie mieszkańców Wielkiej Brytanii w zmianie sposobu ogrzewania i zasilania domów, a w kolejnych latach – w zwiększaniu ich odporności energetycznej – dodała z kolei Lisa Cooke, dyrektor zarządzająca MCS.
Nowe budownictwo jako motor wzrostu
Ważnym czynnikiem napędzającym segment mieszkaniowy jest nowe budownictwo. Według danych rządowych dotyczących samej Anglii w pierwszej połowie roku wybudowano tam 55 773 nowe domy z modułami fotowoltaicznymi, co stanowi 58 proc. wszystkich 98 222 budynków mieszkalnych oddanych w tym okresie. Ponad połowa wszystkich certyfikowanych przez MCS instalacji fotowoltaicznych w Anglii trafiła w tym roku właśnie na nowe budynki.
Liczby te systematycznie rosną od kilku lat, a ostatnio wyraźnie przyspieszyły w związku z koniecznością spełnienia wymogów efektywności energetycznej „Part L”, wprowadzonych do brytyjskich przepisów budowlanych w 2022 r.
W 2021 r. tylko 16 proc. nowych domów oddawano z fotowoltaiką zamontowaną „fabrycznie”. W ostatnim kwartale 2024 r. odsetek ten wynosił już 42 proc. Analogicznych danych dla budynków niemieszkalnych brakuje.
Jak wyjaśnia Hewett, nowe budownictwo stało się kluczową częścią rynku dachowych mikroinstalacji fotowoltaicznych. Jego znaczenie jeszcze wzrośnie po wprowadzeniu Future Homes Standard i Future Buildings Standard, które w praktyce sprawią, że fotowoltaika stanie się w Anglii niemal obowiązkowym elementem nowych budynków.
– Walia idzie jeszcze dalej: od marca panele słoneczne będą tam „wymogiem funkcjonalnym” dla nowych budynków, a rok później obowiązek obejmie także nowe dachy i renowacje – zauważył Hewett.
Brytyjczycy otworzyli się na fotowoltaikę balkonową
Octopus Energy jako pierwszy duży dostawca energii w Wielkiej Brytanii rozpoczął sprzedaż domowych paneli fotowoltaicznych typu plug-in, które podłącza się bezpośrednio do zwykłego gniazdka – bez pomocy elektryka i bez montażu na dachu. To bezpośredni efekt nowych przepisów, które od 27 sierpnia 2026 r. dopuszczają zakup i użytkowanie takich instalacji w całej Wielkiej Brytanii. Do decyzji firmy przyczyniły się też rosnące ceny energii.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.