REKLAMA
 
REKLAMA

Branża offshore: potrzeba więcej inżynierów i specjalistów, którzy rozumieją morze

Branża offshore: potrzeba więcej inżynierów i specjalistów, którzy rozumieją morze
Wojciech Olszewski, Politechnika Gdańska. Fot. Wojciech Olszewski

Polska oferta edukacyjna w sektorze offshore rośnie, ale rynek wciąż wymaga ściślejszej współpracy uczelni z przemysłem i kształcenia pracowników technicznych. Jak podkreśla Wojciech Olszewski, kierownik studiów podyplomowych Digital Skills for Wind Energy Systems na Politechnice Gdańskiej, studia interdyscyplinarne i praktyczne szkolenia to klucz do przygotowania kadry do pracy w morskiej energetyce wiatrowej, gdzie każdy błąd może kosztować życie lub milionowe straty.

Agata Świderska, Gramwzielone.pl: W jakim stopniu obecne programy edukacyjne przygotowują kadrę do pracy w branży morskiej energetyki wiatrowej? Jaka jest oferta edukacyjna w tym segmencie w Polsce?

Wojciech Olszewski: Polska oferta edukacyjna dla szeroko pojętego sektora offshore jest szczególnie bogata w segmencie kształcenia akademickiego. Dobrze świadczy o tym m.in. powszechność zatrudnienia polskich inżynierów w tym sektorze, choć głównie na rynkach zagranicznych. Jeśli zaś chodzi o sam sektor offshore wind, jest on – jako dyscyplina technologiczna – konglomeratem wielu samodzielnych dyscyplin, takich jak np. elektroenergetyka czy okrętownictwo. Łączy zatem niespokrewnione ze sobą w innych okolicznościach dziedziny nauki.

REKLAMA

Jako odpowiedź na zapotrzebowanie dzisiejszych czasów Politechnika Gdańska oferuje bogaty program kształcenia w tym zakresie. Na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Okrętownictwa prowadzimy takie kierunki jak okręty i konstrukcje morskie, energetyka czy studia drugiego stopnia na zupełnie nowy kierunku Smart Renewable Energy Engineering w ramach międzynarodowego projektu DigiWind. To interdyscyplinarny kierunek studiów, który łączy zaawansowane technologie cyfrowe z inżynierią energetyki odnawialnych źródeł energii, ze szczególnym uwzględnieniem energetyki wiatrowej.

Czy oferta edukacyjna odpowiada aktualnemu zapotrzebowaniu sektora morskiej energetyki wiatrowej? Czy nauka aktywnie współpracuje w tym segmencie z przemysłem?

Polski rynek offshore znajduje się we wczesnej fazie rozwoju i brakuje na nim jeszcze silnych połączeń między nauką a przemysłem. Uczelnie wyższe mogłyby oferować w ramach toku studiów uzyskanie całej serii certyfikatów i dopuszczeń branżowych akredytowanych przez OPITO (Offshore Petroleum Industry Training Organisation – standardy bezpieczeństwa dla sektora nafty i gazu na morzu) czy GWO (Global Wind Organisation – podobne standardy dla branży energii wiatrowej) , a także konkretnych producentów urządzeń, czyli tzw. OEM (Original Equipment Manufacturer). To wszystko jest kwestią prężności działania uczelni oraz otwarcia na nowe schematy kształcenia.

Jeśli zaś chodzi o kształcenie na poziomie technicznym i zawodowym, mamy wciąż wiele do zrobienia. Ścieżki kształcenia niezwiązane ze studiami wyższymi kojarzone są ze słabo płatnymi lub niesatysfakcjonującymi zawodami. Tymczasem sektor offshore wykazuje ogromne zapotrzebowanie na pracowników technicznych w obszarze budowy, utrzymania i serwisu instalacji offshore. Potrzebna jest tutaj duża kampania wizerunkowa oraz współpraca z przyszłymi odbiorcami tych kompetencji, tj. z biznesem, który mógłby przekazać swoje doświadczenie, włączając je do programów kształcenia.

Politechnika Gdańska oferuje również szeroki wachlarz studiów podyplomowych, adresowanych do osób o określonych kompetencjach i profilu zawodowym. To morska energetyka wiatrowa, przemysł offshore czy Digital Skills for Wind Energy Systems. Studia te mają praktyczny charakter, ponieważ są prowadzone przez praktyków, którzy w swojej codziennej pracy zajmują się realizacją projektów MFW w Polsce i za granicą. W tym miejscu należy im się duża pochwała za chęć pracy na rzecz budowania bazy lokalnych kompetencji poza swoimi obowiązkami zawodowymi.

Jakie aspekty i grupy kompetencji uwzględniają programy edukacyjne dla branży offshore?

REKLAMA

Są to kierunki przygotowujące do pracy przy realizacji projektów oraz zarządzaniu nimi i samym procesem ich realizacji. Na poziomie akademickim przekazywane są kompetencje związane z szeroko pojętymi badaniami środowiska morskiego, a więc umiejętnościami potrzebnymi w fazie planowania projektu oraz w okresie po jego realizacji. Polskie szkoły morskie kształcą przyszłych oficerów statkowych, a do nich będzie należała w przyszłości decyzja co do ścieżki kariery. Kształcimy też dobrych logistyków. Z pewnością potrzeba nam więcej inżynierów o specjalizacjach związanych z budownictwem morskim i hydrotechnicznym.

Czy obecne programy szkoleniowe w pełni odpowiadają międzynarodowym standardom bezpieczeństwa?

Standardy bezpieczeństwa określa branża. Za ten obszar odpowiedzialne są ośrodki, które certyfikują pracowników zgodnie z programami przygotowanymi przez organizacje sektorowe. W przypadku offshore i offshore wind dwie wiodące organizacje to wspomniane GWO i OPITO. W Polsce mamy prywatne ośrodki szkolenia zawodowego akredytowane przez te organizacje, których certyfikaty honorowane są powszechnie w kraju i poza jego granicami.

W jaki sposób szkolenia wpływają na redukcję ryzyka w pracy na morzu?

Przede wszystkim są one obowiązkowe. Nikt bez umiejętności i kompetencji z zakresu szeroko pojętego HSEQ (Health and Safety Environment Quality) potwierdzonych odpowiednim certyfikatem nie znajdzie się w środowisku pracy offshore. Posiadacz takich certyfikatów przechodzi praktyczne kursy lub wierne symulacje zdarzeń rzeczywistych, takich jak pożary czy tonięcie. Uświadamiają one z pewnością potęgę żywiołu, jakim jest morze oraz jego nieprzewidywalność. W tych warunkach przychodzi do operowania bardzo ciężkim sprzętem oraz przenoszenia bardzo ciężkich elementów, a każdy błąd może kosztować życie lub zdrowie czy wiązać się ze stratami liczonymi w miliardach złotych. Człowiek przeszkolony, a więc świadomy zagrożeń, podchodzi z dużo większym respektem do swojej pracy, ponieważ możliwe scenariusze tzw. wypadków przy pracy nierzadko przekraczają granice ludzkiej wyobraźni.

Jakie bariery utrudniają pracownikom offshore dostęp do szkoleń i certyfikacji?

Jeśli kandydat do pracy jest do niej odpowiednio przygotowany i spełnia wszystkie wyjściowe wymagania związane z kompetencjami oraz stanem zdrowia fizycznego i psychicznego, to nie ma takich barier. Z pewnością są to kosztowne kursy, jednak perspektywa pracy w dobrze płatnym sektorze podpowiada, że ta inwestycja zwróci się bardzo szybko.

Rozmawiała Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze

Brak komentarzy