Balkonowi prosumenci mogą zaoszczędzić ponad 700 zł. Kiedy zwrot z inwestycji?
Przeciętnie ponad 700 zł w skali roku – tyle mogą zaoszczędzić właściciele mieszkań, którzy zainstalują na swoich balkonach panele fotowoltaiczne. Zwrot z inwestycji w balkonową fotowoltaikę może nastąpić już po kilku latach. Zdaniem autorów tych wyliczeń bezcelowe jest natomiast wyposażenie balkonowej instalacji PV w magazyn energii.
Analizę produkcji energii i opartą na niej prognozę finansową dla balkonowej fotowoltaiki w polskich warunkach wykonali eksperci fundacji Instrat. Do tego celu wykorzystali narzędzia z bibliotek atlite oraz glaes, dane przestrzenne z Geoportalu oraz historyczne dane pogodowe ERA5. Profil produkcji energii z PV powstał w oparciu o dane pogodowe z 2024 r. dla koordynatów warszawskiego biura Instrat.
Autorzy analizy podkreślają, że ich obliczenia są „pewnym przybliżeniem rzeczywistości” – nie uwzględniają mogących pojawić się ograniczeń, które wpłyną na mniejszą produkcję energii i pogorszą kalkulację finansową, takich jak ewentualne zacienienia paneli fotowoltaicznych przez drzewa czy sąsiednie budynki.
W analizie zastosowano symulację zużycia energii elektrycznej dla przykładowego gospodarstwa domowego przez wszystkie godziny 2024 r. Przyjęto średnie roczne zużycie na poziomie 3100 kWh z uwzględnieniem zakupów energii w taryfie G11. Zastosowany przez Instrat autorski model PyPSA-Home oblicza, jak najtaniej zapewnić gospodarstwu domowemu wymaganą ilość energii elektrycznej dla każdej godziny w roku.
Orientacja paneli fotowoltaicznych robi różnicę
W analizie przyjęto nominalną moc balkonowej instalacji fotowoltaicznej na poziomie 800 W, którą powinny zapewnić dwa moduły PV mieszczące się na balkonie o szerokości 2,5-3 metry. Waga takiej instalacji wynosi około 40-50 kg.
Fundacja Instrat podkreśla, że fotowoltaika balkonowa może być prostym sposobem na zmniejszenie rachunków za prąd w mieszkaniu w bloku – mogą one zmaleć nawet o kilkaset złotych rocznie.
Modelowa, niezacieniona balkonowa instalacja PV może zwrócić się całkowicie w ciągu kilku lat. Faktyczne oszczędności będą jednak zależały od kilku zmiennych – w tym ukierunkowania (orientacji) paneli fotowoltaicznych względem kierunku południowego. Nachylenie paneli z uwagi na konstrukcję balkonów powinno być zbliżone do 90 st. Instrat zaznacza, że panele ustawione prostopadle do gruntu zapewniają mniejszy współczynnik wykorzystania mocy niż instalacja PV z modułami ustawionymi pod kątem 30-40 stopni.
Poniższa grafika zawiera porównanie mocy generacji z balkonowej instalacji PV o mocy 800 W zamontowanej prostopadle do gruntu i zwróconej w różne strony świata. Wybrano trzy doby maja 2024 r. z różną pogodą, lokalizacja instalacji w Warszawie:

Panele ustawione idealnie na południe to największe oszczędności
Analitycy Instrat przeanalizowali korzyści finansowe w przypadku 5 wariantów balkonowych instalacji PV z panelami ustawionymi na: południe – S, wschód – E, zachód – W, południowy-wschód – SE, a także południowy zachód – SW. Z analizy wynika, że największe oszczędności zapewniłaby instalacja z panelami ukierunkowanymi dokładnie w kierunku południowym. W skali roku oszczędności z autokonsumpcji energii z PV w tym przypadku wyniosłyby 757 zł, podczas gdy wydatki na energię zakupioną z sieci byłyby na poziomie 3405 zł.
Z kolei najmniej korzystne z analizowanych ustawień byłoby zorientowanie paneli fotowoltaicznych na zachód. Oszczędności w tym przypadku wyniosłyby 574 zł i byłyby o 33 zł niższe w stosunku do oszczędności z instalacji z panelami ustawionymi w kierunku wschodnim.
Analitycy Instrat zaznaczają, że wykorzystanie balkonowej instalacji PV w analizowanym przypadku obniżyłoby rachunki właścicieli mieszkań o dodatkowe 63 zł względem samej generacji paneli. Własna generacja obniżyłaby bowiem konsumpcję energii z sieci poniżej progu 2800 kWh, tym samym zmniejszając stałą opłatę dystrybucyjną z około 444 zł do około 381 zł w skali roku (wartości opłat stałych taryfy G11 zostały wyliczone jako średnia opłat czterech największych operatorów dystrybucyjnych za rok 2024).
Dokładne oszczędności wynikające z produkcji energii z instalacji balkonowej o mocy 800 W zlokalizowanej w Warszawie analitycy Instrat zaprezentowali na poniższej grafice:

Ile zapłacimy za panele fotowoltaiczne na balkonie?
W ostatnich latach ceny paneli fotowoltaicznych wyraźnie spadły. Odnotowane zwłaszcza w 2024 r. spadki cen powinny przełożyć się na wyraźnie niższy koszt balkonowej instalacji fotowoltaicznej niż jeszcze 4-5 lat temu.
Autorzy analizy szacują, że w obecnych warunkach za dwa panele fotowoltaiczne o mocy 400 Wp każdy, a także za falownik obsługujący moc DC rzędu 800 Wp prosument powinien zapłacić u polskiego dystrybutora około 1300-1600 zł. Do tego dochodzi koszt odpowiedniego stelaża (około 200 zł) oraz koszt ekspertyzy elektryka (500 zł). Uwzględniając samodzielny montaż i brak kosztu pracy instalatora, przy koszcie inwestycji na poziomie 2300 zł oszacowany przez Instrat zwrot z inwestycji w najlepszym wariancie nastąpiłby po 3 latach, a w najsłabszym z analizowanych przypadków – po około 4 latach. Okres zwrotu może być jednak krótszy w kolejnych latach – z uwagi na systematycznie rosnące koszty energii dla gospodarstw domowych.
Magazyn u balkonowego prosumenta nie ma sensu
Analitycy Instrat doszli do wniosku, że z uwagi na wygenerowaną stosunkowo niewielką nadwyżkę energii produkowanej z balkonowej fotowoltaiki, która nie zostanie zużyta na bieżące potrzeby prosumenta, instalowanie dodatkowo magazynu energii z ekonomicznego punktu widzenia nie ma sensu.
Z analiz wykonanych przez Instrat wynika, że balkonowy zestaw paneli PV o łącznej mocy 800 Wp wygeneruje nadwyżki wynoszące średnio tylko około 35 kWh rocznie, co stanowiłoby jedynie około 1 proc. zużycia energii generowanego przez gospodarstwo domowe (z przyjętym w analizie średnim zapotrzebowaniem na prąd rzędu 3100 kW w skali roku).
Przy takich warunkach magazyn energii – ładowany tylko z balkonowej fotowoltaiki – nie będzie w stanie istotnie zwiększyć autokonsumpcji lokalnie produkowanej energii – w kontekście balkonowej instalacji PV nie jest więc pomocny.
Poniższa grafika pokazuje porównanie zużycia [W] oraz generacji energii [W] z instalacji PV o mocy 800 W z panelami w orientacji na południowy wschód dla lokalizacji Warszawa. Wybrano cztery doby maja 2024 r. o różnym zużyciu i produkcji energii:

Inaczej może jednak wyglądać sytuacja w przypadku skorzystania przez balkonowego prosumenta z taryf i cen dynamicznych, które umożliwiałyby dodatkowe ładowanie magazynu energią z sieci w czasie, gdy jest ona tania oraz jej odsprzedaż w czasie zwiększonego zapotrzebowania w systemie i – co za tym idzie – wyższych cen energii.
O czym trzeba pamiętać przed inwestycją?
Aby nadwyżki energii mogły być oddawane do sieci, balkonową instalację fotowoltaiczną trzeba zgłosić do operatora sieci dystrybucyjnej. Po otrzymaniu takiego zgłoszenia operator – jak ma to miejsce także w przypadku tradycyjnych prosumentów montujących fotowoltaikę w domach jednorodzinnych – powinien w ciągu 30 dni wymienić licznik na dwukierunkowy.
Jednak właściciele mieszkań rozważający montaż balkonowej fotowoltaiki powinni zacząć od zapewnienia zgody spółdzielni mieszkaniowej / wspólnoty – jej brak może narazić balkonowego prosumenta na nakaz demontażu paneli. Więcej na ten temat w artykule: Spółdzielnia kontra balkonowy prosument – historia czytelnika, który zainwestował w zieloną energię.
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Będzie kilowatogodzina po 5 zł to się instalacja szybciej spłaci.
Specjaliści Instrat obliczyli nadwyżkę roczną w ilości 35kWh, co jest oczywistą bzdurą! Klasyczna rodzina wraca do domu po 17:00, co robi? Gotuje obiad, puszcza zmywarkę, pralkę, klimę. Czyli 80% energii zużywa w godz. 17:00-23:00. I tutaj magazyn energii jak najbardziej wspomoże. W skali roku możemy przyjąć 400 kWh oszczędności.
Co to za fachowcy którzy nie uwzględnili w swoich wyliczeniach dla wersji z magazynem np. przejścia klienta np. na taryfę G12w gdzie cena energii z dystrybucją w wysokiej strefie to ok 1,20 PLN/kWh a w niskiej 0,6PLN/kWh i choćby na tej różnicy można grać praktycznie cały rok. Poza tym oszczędność 35 kWh na fakcie magazynowania energii jest śmieszna już bliższą wartośc pewnie @Tytus podał.
A co z lekkimi panelami, które nie są przytwierdzone na stałe do balkonu? Czy tu też potrzeba zgody spółdzielni?
Brawo! Johnny Brawo……..specjaliści specjalistami i wiadomo- tacy robią sobie jakieś tam założenia i…..liczą.Czy jest mus aby założenia przyjęte do takich analiz były życiowe? Nie ma. Nie rozumiem co napędza takie persony by ciągle ,,szarpać” temat fotowoltaiki. A zatem: pewnik pierwszy – fotowoltaiki balkonowa na 1000% nie pokryje zapotrzebowania na energię elektryczną w miejskim mieszkaniu.Nawiasem mówiąc pierwej trzeba by określić jak to zapotrzebowanie wygląda.Pewnik drugi i związany z tym drugim trzeci: zmiana taryfy Operatora z G11 na G12 (g12w) jest uzasadniona 8 można uzyskać znaczące efekty oszczędności………uwaga(sic!) ……..nie mając ani fotowoltaiki ani magazynu energii. Ten ostatni jednak (magazyn energii) to wielki sens w mieszkaniu z taryfą strefową dla tych niewolników umysłu i własnej nie umiejętności, którzy nie potrafią pralki ustawić na Timer z opóźnieniem do właściwej godziny tańszego prądu, którzy nie potrafią kupić i korzystać z podobnych ( ustawianych Timerem na czas) urządzeń do gotowania obiadu. Doposażeni w domowy magazyn energii ugotują i upiorą taniej dzięki temu, że magazyn ,,złapał” kilowatogodziny w tańszych godzinach i nie istotne czy byli czy nie w domu. Pewnik czwarty: fitowoltaika ,,balkonowa” to jedynie ,,dodatek” do kompletnego ,,zestawu” uprzednio zorganizowanego czyli Taryfy G12 + magazynu energii. To dodatek i taki dodatek, który (tutaj koreluje to z komentowanym artykułem) znacząco dodatkowo obniży koszty zakupu energii wskutek UNIKNIĘCIA kupowania takich ilości energii akie do produkowało słońce, bo w tym przypadku unikamy dwu rzeczy – zapłaty za energię i zapłaty za większości kosztów Dystrybucji.
do Tytus. Myślę, że magazyn energii to jakieś 2 kWh. Jeśli go kupić bez montażu to zapewne 2-5 tys. zł. I jeśli nawet przyjąłby rocznie te 400 kWh na późniejsze wykorzystanie to zwrot inwestycji mamy 5-12 lat. A z montażem jeszcze więcej.
Nie mam pojęcia jak ktoś z fotobalkoniką 800 W może mieć ponad 700 zł oszczędności w net-billingu bez magazynu rozliczanym po RCE a nie RCEm. I niech mieszka na tyle nisko, że słońce pojawia mu się tylko w godzinach okołopołudniowych kiedy za prąd na depozyt dostanie 0 zł.
W artykule wyliczyli mu samowystarczalność ponad 80% kiedy ja taką osiągam rocznie mając panele na południe przy kącie 40 stopni i magazynem o pojemności dziennego zużycia prądu… 🙂
No i w mieszkaniu gdzieś ten falownik, rozdzielnicę i aku trzeba ustawić, pociągnąć przewody 🙂
Kto potrafi to wszystko zainstalować sam. Jeśli nie to za montaż zapłaci tyle, że inwestycja nie zwróci się na tych naciąganych wyliczeniach w 10 lat.
Wyobrażam sobie jeszcze te kłótnie sąsiedzkie kiedy komuś pranie z balkonu spadnie i zasłoni panele temu z dołu…
do Tytus. Pokiełbasiłem. Wybacz. Samowystarczalność wyliczyli nie na 80 ale na 20% ale dla 800 W co i tak jest niewyobrażalnym wyczynem bo ja mając domek z PV 6 kWp (czyli ponad 7x więcej niż w przykładzie z artykułu) a koszty za prąd gdybym nie miał paneli rocznie wyniosłyby tyle samo co tu 🙂
,,Kto potrafi to wszystko zainstalować sam”- przy IQ równym 9,43 rzeczywiście połowa społeczeństwa ma problem by zrozumieć wpięcie dwu przewodów pod 230V (bez polaryzacji) za licznikiem, takoż samo dwu kolejnych pod całość lub część rozdzielnicy wewnątrz mieszkania a tym bardziej jeszcze dwu kolejnych tym razem plus i minus do baterii – zwłaszcza że przy takim IQ nie czyta się instrukcji montażu bo po co……Druga połowa społeczeństwa ma jednak IQ powyżej 95 i dlatego potrafi te sześć przewodów podłączyć po lekturze instrukcji montażu. Przykre, że tę drugą połowę tak marginalizujesz, bo to raptem z 15 milionów.
do Dobre słowo. To tak nie działa. Potrafię położyć instalację 230 V w domku na działce bo jestem techniczny i elektryk mi parę rzeczy podpowiedział. Ale sama znajomość prawa Ohma i Kirchoffa nie wystarczą, żeby się za instalację PV samemu wziąć. Nawet położenie korytka mimo, że banalne przerasta większość ludzi. To, że wiesz jak to jest proste nie oznacza, że każdy zwykły człowiek da sobie z tym radę.
Bardzo prosta jest wymiana zaworu do toalety, zdejmujesz stary, nawijasz pakuły, nakręcasz i po sprawie. Zrobienie pawlacza do przedpokoju – sama przyjemność, napisanie makra w do ściągania RCE ze strony PCE – minuta klikania…
Nie oceniaj innych własną miarą. Wymiana żarówki w żyrandolu to powinien umieć każdy, wymienić żyrandol już nie wszyscy, doprowadzić zasilanie – niech to lepiej zrobi elektryk.
BTW. Ekipa firmy z tradycjami kiedy instalowali mi fotowoltaikę (na 3 fazach) pomylili kable za pierwszym razem i musieli zapłacić sami za dwa spalone urządzenia 🙂
file:///C:/Users/andrz/OneDrive/Pulpit/Klaster%20ME_Du%C5%BCy.mp4
Polska kryta panelami pv, jak kiedyś eternitem, który wala się po polach, lasach, rozkopanych rowach melioracyjnych. „Transformacja energetyczna – Odnawialne Zródło Pieniędzy „bez technologii, innowacyjności ale z dopłatami, dotacjami pod wiatr, pod prąd i z motyką na słońce!