Nowe miliardy dla ciepłownictwa. NFOŚiGW pokazał szczegóły

Nowe miliardy dla ciepłownictwa. NFOŚiGW pokazał szczegóły
Ciepłownictwo. Fot. Shutterstock

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przygotował nowy instrument wsparcia sektora ciepłowniczego — Fundusz Transformacji Ciepłownictwa. Na wsparcie inwestycji zostaną przeznaczone 3 mld zł. O wsparcie będą mogły się ubiegać nie tylko firmy ciepłownicze, ale także spółdzielnie mieszkaniowe.

Szczegóły programu przedstawili podczas konferencji „Energia Efekt Środowisko” Józef Matysiak, zastępca prezesa zarządu NFOŚiGW, oraz Łucja Sromecka, dyrektor Departamentu Ciepłownictwa Funduszu. Jak wyjaśniła Sromecka, geneza Funduszu Transformacji Ciepłownictwa jest nietypowa. Program powstał w reakcji na decyzję Komisji Europejskiej związaną z pełnym wykorzystaniem środków z Krajowego Planu Odbudowy. Komisja, mając świadomość, że Polska nie jest w stanie zrealizować niektórych kamieni milowych KPO, zgodziła się nie żądać zwrotu przyznanych środków, pod warunkiem że Polska uruchomi nowy instrument wsparcia w obszarze, w którym środki publiczne są najbardziej potrzebne — czyli właśnie w sektorze ciepłowniczym.

Fundusz Transformacji Ciepłownictwa sam w sobie stanowił kamień milowy, który Polska musiała zrealizować do końca sierpnia 2026 r, by otrzymać środki na realizację innych inwestycji w ramach KPO. Ten napięty harmonogram, przełożył się bezpośrednio na tempo prac nad dokumentem i konsultacji, które odbyły się w lipcu 2026 r. Jak Sromecka sama przyznała, nie był najlepszy moment, ponieważ nie wszyscy zainteresowani zdążyli się w pełni wypowiedzieć co do kształtu funduszu.

REKLAMA
REKLAMA

Środki własne NFOŚiGW, nie zewnętrzne dofinansowanie

Matysiak podkreślił istotny, wyróżniający ten program szczegół. W przeciwieństwie do większości dotychczasowych instrumentów wsparcia dla ciepłownictwa, Fundusz Transformacji Ciepłownictwa finansowany jest ze środków własnych Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a nie ze środków zewnętrznych. Nie jest to Fundusz Modernizacyjny ani żaden inny mechanizm zasilany z zewnątrz. Jak ocenił Matysiak, to prawdopodobnie pierwszy od dawna program, w którym tak mocno zaangażowane są własne zasoby finansowe Funduszu, co uznał za wyraz skali potrzeb inwestycyjnych sektora ciepłowniczego.

Co dokładnie finansuje fundusz?

Budżet w wysokości 3 mld zł dzieli się na dwie części: ok, 1,2 mld zł przeznaczono na dotacje, a ok. 1,8 mld zł na zwrotne formy finansowania (pożyczki lub finansowanie hybrydowe). Matysiak opisał ten mechanizm jako istotny „lewar” — poprzez połączenie części dotacyjnej i pożyczkowej Fundusz może efektywniej wpływać na rynek inwestycyjny w sektorze.

Zakres wsparcia w ramach Funduszu Transformacji Ciepłownictwa jest bardzo szeroki i obejmuje, zgodnie z zasadą neutralności technologicznej, którą NFOŚiGW deklaruje jako swój priorytet, kilka głównych obszarów.

Po stronie źródeł wytwarzania ciepła — instalacje oparte na odnawialnych źródłach energii, geotermię, biomasę oraz wysokosprawną kogenerację zgodną z unijną taksonomią, a także instalacje geotermalne i kotły elektryczne wykorzystujące energię odnawialną, zgodnie z nowym prawodawstwem. Dodatkowo program wspiera instalacje odzysku ciepła odpadowego.

Uzupełniająco, w ramach tego samego wniosku dotyczącego źródła, można też ubiegać się o wsparcie na magazyny ciepła. Sromecka wyraźnie zaznaczyła jednak, że Fundusz Transformacji Ciepłownictwa nie jest programem dedykowanym magazynom ciepła; te finansowane są przede wszystkim w ramach osobnego, instrumentu, opisywanego już na łamach Gramwzielone.pl.

Program obejmuje też rozbudowę sieci ciepłowniczych, digitalizację systemów ciepłowniczych oraz — jak podkreśliła Sromecka, nazywając to „prawdziwym wyzwaniem” — cyberbezpieczeństwo i zabezpieczenie infrastruktury ciepłowniczej.

Kto może skorzystać?

O wsparcie mogą ubiegać się przede wszystkim przedsiębiorstwa koncesjonowane obecne w sektorze ciepłowniczym, spółki celowe utworzone do realizacji konkretnych projektów, a także przedsiębiorcy przemysłowi realizujący przedsięwzięcia polegające na odzysku ciepła odpadowego. Wyjątkiem od standardowych zasad są spółdzielnie mieszkaniowe eksploatujące źródło ciepła o mocy powyżej 5 MW — one również mogą ubiegać się o wsparcie w ramach funduszu.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Beneficjenci będą też mogli skorzystać z odrębnego mechanizmu Elena, finansowanego ze środków Europejskiego Banku Inwestycyjnego, wspierającego przygotowanie dokumentacji projektowej. Szczegóły dotyczące korzystania z tego wsparcia zostaną przedstawione na etapie szkoleń dla wnioskodawców.

Obszary priorytetowe według wiceprezesa NFOŚiGW

Odpowiadając na pytanie o priorytety w ramach funduszu, Matysiak wymienił kilka konkretnych obszarów. Wśród już postulowanych i uwzględnionych znalazły się kotły elektryczne i elektrodowe. Dużym, wcześniej zgłaszanym przez rynek obszarem jest wsparcie energii odnawialnej. Otwartą kwestią pozostaje, zdaniem Matysiaka, wykorzystanie biomasy. Ocenił, że potrzebna jest szersza dyskusja o racjonalizacji zagospodarowania biomasy w kraju, oparta na rzetelnej analizie jej obecnego wykorzystania.

Matysiak wskazał też na geotermię jako obszar, w którym fundusz otwiera nowe możliwości. W przeciwieństwie do wcześniejszych programów skupionych głównie na projektach badawczych, nowy instrument pozwala sfinansować dokończenie już rozpoczętych działań, w tym wsparcie przedsiębiorstw, którym zabrakło środków na wykonanie kolejnych odwiertów.

Postulowany od dawna instrument, ale z uwagami do poprawek

Małgorzata Kołodziej-Nowakowska, przewodnicząca zespołu roboczego ds. pomocy publicznej Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej, oceniła powstanie funduszu bardzo pozytywnie, podkreślając, że organizacje branżowe od dłuższego czasu postulowały stworzenie właśnie takiego programu na różnych forach i spotkaniach. Jak zaznaczyła, fundusz pojawił się w dogodnym momencie, zbiegając się z decyzją o niekontynuowaniu kolejnych naborów w ramach Funduszu Modernizacyjnego, dzięki czemu branża zyskała nowy instrument wsparcia w miejsce wygasającego.

Kołodziej-Nowakowska zastrzegła jednocześnie, że w programie pozostają elementy, do których branża chciałaby zaproponować korekty, choć nie sprecyzowała ich w tej części dyskusji, zapowiadając dalszy dialog na ten temat. Zwróciła też uwagę na odrębny, choć powiązany problem. Mimo dużych zapowiadanych budżetów, wiele projektów wysokosprawnej kogeneracji gazowej finansowanych z wcześniejszych programów może ostatecznie nie zostać zrealizowanych ze względu na wymogi unijnej taksonomii.  atysiak odpowiedział, że są to wymogi narzucone przez legislację unijną i Komisję Europejską, a nie decyzje samego Narodowego Funduszu.

Rola funduszu w kształtowaniu decyzji inwestycyjnych sektora

Interesującym wątkiem poruszonym na konferencji był spór o to, w jakim stopniu decyzje inwestycyjne przedsiębiorstw ciepłowniczych powinny zależeć od oferty programowej NFOŚiGW. Prezes zarządu NFOŚiGW Dorota Zawadzka-Stępniak wyraziła we wcześniejszej części konferencji zaniepokojenie, przywołując wypowiedź przedstawiciela małego przedsiębiorstwa ciepłowniczego, który miał stwierdzić, że będzie inwestował tam, gdzie inwestuje Narodowy Fundusz. Jej zdaniem to sygnał, że wielu graczy rynkowych uzależnia decyzje inwestycyjne od oferty programowej Funduszu, zamiast opierać je na własnej strategii, z którą dopiero powinny korespondować programy wsparcia. Zawadzka-Stępniak podkreślała przy tym, że rolę Funduszu widzi jako rozwiązywanie zidentyfikowanych przez rynek problemów środowiskowych i energetycznych, a nie generowanie projektów odgórnie.

Kołodziej-Nowakowska odniosła się do tej wypowiedzi z odmiennej perspektywy, oceniając taką postawę przedsiębiorcy pozytywnie — jako wyraz zaufania do Narodowego Funduszu, wynikającego z tego, że kierunki finansowania NFOŚiGW same w sobie wywodzą się z szerszej polityki unijnej i krajowej. Matysiak w dyskusji panelowej odniósł się z kolei do roli samego Funduszu, podkreślając, że NFOŚiGW jest przede wszystkim instrumentem wsparcia, a to same przedsiębiorstwa ciepłownicze faktycznie przeprowadzają transformację. Pojawienie się na rynku kolejnych instrumentów czy instytucji wspierających nie budzi jego obaw, bo miejsca starczy zarówno dla Narodowego Funduszu, jak i dla innych graczy.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.