Nie będzie interwencji na rynku pelletu. Minister energii zabrał głos

Nie będzie interwencji na rynku pelletu. Minister energii zabrał głos
Minister energii Miłosz Motyka w Radio ZET. Źródło: YT/Radio Zet

Rząd nie zamierza bezpośrednio ingerować w rynek pelletu, ale rozmawia z rynkiem w zakresie importu  – poinformował minister energii Miłosz Motyka (PSL). W Radiu ZET zapewnił, że nie zabraknie paliw, którymi Polacy ogrzewają domy. Zwiększenie podaży drewna na krajowym rynku uznał za zadanie Lasów Państwowych.

– To jest rynek prywatny, natomiast co rząd robi, to rozmawia z importerami, by ułatwić i udrożnić import do Polski tego surowca. (…) Import do tej pory realizowany ze wschodu całkowicie zamarł, wobec czego trzeba było szukać zagranicznych rynków. Widać, że to przynosi skutki – powiedział Motyka w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Resort energii zorganizował w tej sprawie serię spotkań z przedsiębiorcami.

REKLAMA
REKLAMA

– Zorganizowaliśmy szereg spotkań tak, aby cały łańcuch dostaw do Polski, całą kwestię z podażą i popytem, też importerom wyjaśnić. Część producentów na naszym rynku uważa, że Lasy Państwowe są w stanie tę podaż (drewna – przyp. red.) zwiększyć – powiedział minister.

Więcej kotłów na pellet, potrzeba więcej drewna

Minister zwrócił uwagę, że liczba kotłów na pellet w Polsce znacznie wzrosła, dlatego potrzebne są działania zarówno w zakresie importu, jak i krajowej podaży. Zwiększenie podaży drewna określił jako zadanie dla Lasów Państwowych, które podlegają ministrowi klimatu i środowiska. Podkreślił, że oba resorty współpracują.

– Pytanie jest do Lasów Państwowych, czy są w stanie zwiększyć podaż na rynku drewna – powiedział Motyka.

Zgodnie z danymi na dzień 30 czerwca 2026 r., w programie Czyste Powietrze kotły na pellet (biomasę) stanowiły ok. 30 proc. wnioskowanych inwestycji (ok. 260 tys. sztuk).

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Resort klimatu: Lasy Państwowe blisko maksimum

Z niedawnego stanowiska Ministerstwa Klimatu i Środowiska wynika jednak, że pole do zwiększenia krajowej podaży jest niewielkie. W odpowiedzi na interpelację poselską z 10 września resort napisał, że Lasy Państwowe osiągnęły poziom pozyskania zbliżony do maksymalnego możliwego przy zachowaniu zasad zrównoważonej gospodarki leśnej. W najbliższych latach pozyskanie ma się utrzymać na poziomie ok. 38–40 mln m3 rocznie. Wzrost ponad ten poziom byłby możliwy tylko w sytuacjach nadzwyczajnych, np. przy masowym zamieraniu drzewostanów.

Sprzedaż drewna z Lasów Państwowych wyniosła 39,2 mln m3 w 2023 r., 40,6 mln m3 w 2024 r. i 39,1 mln m3 w 2025 r. Resort klimatu przekonuje, że ograniczenia wyrębu w najcenniejszych przyrodniczo lasach nie są przyczyną problemów z dostępnością surowca do produkcji pelletu. Tzw. moratorium zmniejszyło w 2024 r. pozyskanie o ok. 150 tys. m3, czyli o 0,4 proc. całkowitego pozyskania w Lasach Państwowych.

Ministerstwo powołuje się też na dane GUS, według których produkcja pelletu i brykietów z drewna wzrosła w 2025 r. o 24,2 proc., do 1 171 069 t. Jednocześnie resort chce ograniczyć spalanie biomasy leśnej w energetyce zawodowej.

Projekt nowelizacji ustawy o OZE (UC118) zakłada, że instalacje wytwarzające wyłącznie energię elektryczną z biomasy leśnej nie dostaną nowego wsparcia. Według MKiŚ zwiększy to zasoby surowca dostępne dla przemysłu i do produkcji paliw dla gospodarstw domowych.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.