REKLAMA
REKLAMA
 

Ogrzewanie gotowe na zimę? Te błędy mogą ujawnić się dopiero podczas mrozów

Ogrzewanie gotowe na zimę? Te błędy mogą ujawnić się dopiero podczas mrozów
Fot. Shutterstock

Nowe grzejniki, pompa ciepła zamiast kotła, docieplone ściany – a mimo to w jednym pokoju jest za gorąco, w drugim za zimno, a w rurach szumi. To nie przypadek. Błędy w doborze grzejników i regulacji instalacji często wychodzą dopiero przy pierwszych mrozach. Sprawdź, gdzie leży przyczyna i co skontrolować, zanim zrobi się naprawdę zimno.

Błędy popełnione przy modernizacji ogrzewania często nie dają o sobie znać jesienią. Wychodzą dopiero przy pierwszych mrozach, kiedy instalacja musi pracować z pełnym obciążeniem.

Na ten problem zwracają uwagę specjaliści marki Kermi, producenta grzejników reprezentowanego w Polsce przez MBT Climate Poland. Temat jest istotny zwłaszcza dla właścicieli domów, którzy w ostatnich latach przeszli termomodernizację lub wymienili kocioł na pompę ciepła. W takich przypadkach dotychczasowe założenia projektowe instalacji najczęściej przestają być aktualne.

REKLAMA
REKLAMA

Okres przejściowy maskuje błędy

Jesienią i wiosną budynek potrzebuje niewiele ciepła, więc instalacja pracuje z niskim obciążeniem. W takich warunkach nawet źle dobrane elementy mogą sprawiać wrażenie, że wszystko działa poprawnie. Sytuacja zmienia się przy temperaturach ujemnych – wtedy wychodzą na jaw za mała moc grzejników, nieprawidłowe przepływy wody i błędy w regulacji.

Typowe objawy to nierówne nagrzewanie się pomieszczeń, bulgotanie w grzejnikach, szum przepływającej wody czy konieczność częstego dopełniania ciśnienia w instalacji. Każdy z nich może mieć inną przyczynę. Dlatego odruchowe odpowietrzanie grzejników albo podnoszenie temperatury zasilania nie zawsze rozwiązuje problem. W przypadku pompy ciepła wyższa temperatura wody oznacza po prostu niższą efektywność i wyższe rachunki.

Jak podkreśla Grzegorz Makulski, dyrektor handlowy w MBT Climate Poland, modernizacja instalacji grzewczej to nie tylko wymiana grzejników czy źródła ciepła. Poszczególne elementy muszą być odpowiednio dobrane i współpracować ze sobą. Jak dodaje, równie ważne jak sam montaż jest prawidłowe uruchomienie i sprawdzenie działania całego systemu.

Grzejnik dobiera się do zapotrzebowania, nie do wymiarów

Częstym błędem jest kupowanie nowych grzejników „na wymiar” starych. Dwa grzejniki o podobnej wielkości mogą jednak mieć zupełnie różną moc cieplną, a ich rzeczywista wydajność zależy od temperatury wody zasilającej i powrotnej oraz temperatury w pomieszczeniu.

Znaczenie ma też stan budynku. Nowe okna oraz docieplenie ścian i dachu zmniejszają straty ciepła, więc zapotrzebowanie pomieszczeń po termomodernizacji jest inne niż w chwili projektowania pierwotnej instalacji. W drugą stronę działa przejście z kotła na pompę ciepła: niskotemperaturowa praca systemu sprawia, że grzejnik, który wcześniej wystarczał, może okazać się za słaby.

Punktem wyjścia powinno być więc obliczenie zapotrzebowania na moc cieplną każdego pomieszczenia i określenie parametrów pracy instalacji. Dopiero na tej podstawie można ocenić, które grzejniki zostawić, a które wymienić. Jak zauważa Makulski, dobrze dobrany grzejnik powinien zapewniać komfort bez potrzeby podnoszenia temperatury wody w całym systemie.

Bez równoważenia hydraulicznego ani rusz

Nawet dobrze dobrane grzejniki nie ogrzeją domu równomiernie, jeśli instalacja nie jest wyregulowana hydraulicznie. Woda płynie tam, gdzie napotyka najmniejszy opór, więc bliższe obiegi dostają jej za dużo, a dalsze za mało. Efekt? część pomieszczeń jest przegrzana, część niedogrzana.

Użytkownicy próbują to zwykle nadrabiać wyższą temperaturą zasilania albo mocniejszym biegiem pompy obiegowej. To jednak leczenie objawów, które pogarsza sprawność systemu, szczególnie dotkliwie przy pompie ciepła.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Równoważenie polega na ustawieniu właściwych przepływów w poszczególnych częściach instalacji. Stosuje się do tego m.in. zawory grzejnikowe z nastawą wstępną, zawory równoważące lub armaturę automatycznie regulującą przepływ albo różnicę ciśnień. Kluczowe jest, by nastawy wynikały z obliczeń dla konkretnego układu, a nie z przypadkowych ustawień.

Powietrze i spadki ciśnienia to sygnał ostrzegawczy

Jeśli przy modernizacji instalację opróżniano i ponownie napełniano, w układzie może zostać powietrze. Utrudnia ono przepływ wody i wymianę ciepła, powoduje bulgotanie i nierówne nagrzewanie grzejników. Chłodniejsza górna część grzejnika to typowy objaw zapowietrzenia, ale nie jednoznaczna diagnoza – podobny efekt dają też zbyt mały przepływ, zanieczyszczenia czy wadliwe zawory.

Po zakończeniu prac instalację trzeba prawidłowo napełnić, odpowietrzyć i sprawdzić pod kątem szczelności oraz ciśnienia roboczego. Jeśli ciśnienie regularnie spada, przyczyną nie musi być nieszczelność. Problem może tkwić także w naczyniu wzbiorczym lub innych elementach zabezpieczających.

Nowy grzejnik nie naprawi starej armatury

Przy modernizacji uwaga skupia się zwykle na tym, co widać: grzejnikach i źródle ciepła. O działaniu instalacji decydują jednak również zawory, głowice termostatyczne, przyłącza i pompa obiegowa. Zużyta armatura może dławić przepływ, utrudniać regulację temperatury i powodować hałas.

Dlatego przed montażem nowych grzejników warto ocenić stan istniejących zaworów i połączeń. Nie zawsze trzeba wymieniać wszystko, ale decyzja o pozostawieniu starych elementów powinna wynikać z oceny technicznej, a nie tylko z chęci obniżenia kosztów.

Ważna jest też współpraca armatury z pompą obiegową. Zbyt wysokie ciśnienie dyspozycyjne powoduje szumy na zaworach, a zbyt mały przepływ ogranicza ilość ciepła docierającego do grzejników.

Co sprawdzić przed mrozami?

Zamontowanie urządzeń nie kończy modernizacji. Przed sezonem grzewczym warto upewnić się, że:

  • grzejniki są dobrane do aktualnego zapotrzebowania pomieszczeń na ciepło, a parametry źródła ciepła odpowiadają wymaganiom systemu,
  • przepływy i nastawy zaworów są ustawione zgodnie z obliczeniami, a wszystkie grzejniki nagrzewają się równomiernie,
  • głowice termostatyczne działają prawidłowo, a pompa obiegowa pracuje na właściwych ustawieniach,
  • instalacja jest odpowietrzona, szczelna i utrzymuje właściwe ciśnienie,
  • w starszych układach sprawdzono stopień zanieczyszczenia instalacji i stan elementów zabezpieczających.

Nie wszystko da się jednak wychwycić przy dodatnich temperaturach. Po rozpoczęciu sezonu warto obserwować pracę instalacji i w razie potrzeby zlecić instalatorowi korektę nastaw.

– Odpowiednie nastawy zaworów, prawidłowe przepływy i kontrola szczelności pozwalają wychwycić wiele problemów, zanim pojawi się największe zapotrzebowanie na ciepło – podsumowuje Grzegorz Makulski.

Katarzyna Poprawska-Borowiec

katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Brak komentarzy
 
 
Kanał Energetyczny
Platforma wideo grupy mediowej E-Magazyny i portalu Gramwzielone.pl
Channel Thumbnail
Kanał Energetyczny
@kanalenergetyczny 1,62 tys. subskrybentów
Kanał Energetyczny jest tworzony przez dziennikarzy portali Gramwzielone.pl i E-magazyny.pl. Zasubskrybuj nasz kanał i bądź na bieżąco z informacjami z rynku energetyki i odnawialnych źródeł energii.
Ceny energii RCE
Rynkowa cena energii elektrycznej (RCE) jest przyjmowana do rozliczeń energii wprowadzanej do sieci przez prosumentów objętych systemem net-billing, przy czym niektórzy prosumenci w net-billingu mogą być rozliczani po miesięcznej rynkowej cenie energii elektrycznej (RCEm) będącej średnią ważoną z cen RCE.
Aktualna cena energii  zł/MWh Cena netto (bez VAT)
Skala
Dzisiaj (06-11-2026)
* Ceny RCE podawane są w ujęciu netto, nie zawierają VAT i podatku akcyzowego.
** Depozyt prosumencki naliczany z wykorzystaniem cen RCE jest dodatkowo powiększany o współczynnik korekcyjny 1,23.
*** Przy ujemnej wartości RCE wysokość depozytu prosumenckiego nie ulega zmianie.
 
 
Wywiady
Patronaty medialne