Minister energii: za wysokie rachunki odpowiadają paliwa kopalne, nie OZE

Minister energii: za wysokie rachunki odpowiadają paliwa kopalne, nie OZE
Minister Miłosz Motyka. Fot. Radio Zet

Rosnące rachunki za prąd nie są skutkiem rozwoju odnawialnych źródeł energii, lecz wysokich cen gazu i innych paliw kopalnych – przekonywał w Radiu Zet minister energii Miłosz Motyka (PSL). Powołując się na wyliczenia Narodowego Centrum Analiz Energetycznych, stwierdził, że każdy dodatkowy gigawat mocy w lądowej energetyce wiatrowej obniżyłby cenę na rachunku o 10 zł za MWh.

Minister odpowiadał na pytanie słuchacza, który zauważył, że udział OZE w produkcji energii rośnie, a jego rachunek jest co roku wyższy, choć zużywa tyle samo prądu.

– Teza, że im więcej OZE, tym wyższy rachunek – to jest nieprawda. OZE obniżają rachunek za prąd i po to właśnie kolejne rządy – nie mówię tylko o naszym – w OZE inwestowały – powiedział Motyka w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

REKLAMA
REKLAMA

Ceny prądu napędzają paliwa kopalne

Za główną przyczynę wysokich cen energii minister uznał sytuację na rynkach surowców.

– Bardzo wysokie ceny na rynkach – wyższe ceny gazu, wyższe ceny, jeśli chodzi o paliwa kopalne – to one są głównie nośnikiem wyższych cen energii. Stąd nieuprawniona jest teza, że im więcej OZE, tym wyższy rachunek – mówił.

Jego zdaniem rachunki byłyby niższe, gdyby odnawialnych źródeł przybywało systematycznie, a przepisy nie ograniczały budowy elektrowni wiatrowych na lądzie.

– To jest wyliczenie na podstawie Narodowego Centrum Analiz Energetycznych: gdybyśmy mieli o 1 GW mocy więcej z wiatraków na lądzie, to cena na samym rachunku za 1 MWh byłaby o 10 zł niższa – powiedział.

Węgiel wciąż daje ponad połowę energii

Dane Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) pokazują, że mimo szybkiego przyrostu mocy OZE produkcja energii w Polsce wciąż opiera się na węglu. We wrześniu łączna moc osiągalna źródeł wytwórczych zbliżyła się do 80 GW. Największy udział miała fotowoltaika: 27,5 GW, czyli 35 proc. Węgiel kamienny miał 22,3 GW (28 proc.), energetyka wiatrowa 11,4 GW (14 proc.), węgiel brunatny 8,4 GW (11 proc.), gaz 6,9 GW (9 proc.), a elektrownie wodne 2,5 GW (3 proc.).

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

W sierpniu elektrownie węglowe wyprodukowały jednak 57 proc. energii: 39 proc. przypadło na węgiel kamienny, a 18 proc. na brunatny. Fotowoltaika dostarczyła 21 proc. energii, wiatr 11 proc., gaz 10 proc., a woda 2 proc. Od stycznia do sierpnia w Polsce wyprodukowano 116,7 TWh energii elektrycznej, o 6,3 proc. więcej niż przed rokiem. Produkcja z fotowoltaiki wzrosła o ponad 18 proc., a zużycie prądu o 4 proc.

Rośnie też skala nierynkowego redysponowania, czyli wymuszanych przez operatora ograniczeń pracy instalacji OZE w godzinach nadprodukcji. Już w lipcu 2026 r. zbliżyła się do poziomu z całego 2025 r.

Paliwa: podatek od nadzwyczajnych zysków albo koniec pakietu CPN

W tej samej rozmowie Motyka odniósł się do cen paliw. Jego zdaniem Orlen, który ma ok. 60 proc. rynku, powinien dodatkowo obniżyć marże, „jeżeli jest to możliwe”. Minister uzależnił ponowne wprowadzenie pakietu CPN, na który rząd wydał ponad 5 mld zł, od podpisania przez prezydenta ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów.

Wpływy z podatku oszacował na 4–4,5 mld zł.

– Rozwiązanie jest proste: albo będzie podatek od nadzwyczajnych zysków, albo nie będzie środków na pakiet CPN – powiedział.

Dodał, że Polska importuje 35 proc. oleju napędowego, a problemem jest dziś nie tyle cena ropy, wynosząca ok. 100 dol. za baryłkę, co ograniczona podaż i rosnące koszty ubezpieczenia gotowych paliw w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.