Europa wydaje codziennie setki milionów euro na zakup diesla. Elektryfikacja pilnie potrzebna
Wysokie ceny ropy i produktów naftowych uderzają w europejską gospodarkę. Unia Europejska wydaje codziennie setki milionów euro na pokrycie dodatkowych kosztów związanych z drogim olejem napędowym. Szczególnie narażony jest transport drogowy, ponieważ diesel ma duży udział w europejskim rynku samochodów i ciężarówek.
Jak wskazuje Transport & Environment (T&E) – wiodąca organizacja pozarządowa działająca na rzecz czystego transportu w Europie – na wysokie ceny diesla wpływa między innymi sytuacja na rynku produktów rafinowanych. Ograniczona dostępność części produktów naftowych powoduje, że różnica między ceną ropy a ceną oleju napędowego zwiększyła się.
Według analizy T&E dodatkowy koszt oleju napędowego dla Europy wynosi obecnie około 203 mln euro dziennie (ok. 885 mln zł). Organizacja wyliczyła tę kwotę, porównując obecne ceny diesla z poziomem, który obowiązywałby bez dodatkowych kosztów związanych z trwającymi napięciami geopolitycznymi.
Jak wylicza T&E, kierowca samochodu osobowego z 50-litrowym zbiornikiem płaci obecnie średnio około 30 euro (ok. 131 zł) więcej za jedno tankowanie.
Europa jest mocno uzależniona od diesla
Skala dodatkowych kosztów jest związana z dużym udziałem samochodów z silnikami wysokoprężnymi w europejskim transporcie. Według T&E diesle stanowią około 38 proc. samochodów osobowych poruszających się po drogach Unii Europejskiej. Zmiany cen oleju napędowego mają więc bezpośrednie przełożenie na koszty ponoszone przez dużą część kierowców.
Diesel ma również istotne znaczenie w transporcie towarowym. T&E podaje, że po drogach Europy jeździ około 6,2 mln ciężarówek. W przypadku transportu ciężarowego dodatkowy koszt jest szczególnie widoczny na przykładzie Niemiec – tam paliwo do ciężarówki kosztuje dodatkowo średnio około 236 euro (ok. 1029 zł).
Wysokie ceny oleju napędowego oznaczają więc nie tylko większe wydatki kierowców na stacjach paliw. Rosną również koszty transportu towarów, co może wpływać na ceny przewozu produktów.
30 proc. diesli ma ponad 15 lat
Istotnym elementem analizy jest także wiek europejskiej floty samochodów z silnikami Diesla. T&E szacuje, że około 30 proc. diesli w Europie ma więcej niż 15 lat. Organizacja zwraca uwagę, że właśnie ta część floty może być szczególnie istotna z punktu widzenia programów wymiany najstarszych samochodów.
T&E wylicza, że gdyby obecna różnica w cenie diesla utrzymała się do końca roku, łączna kwota dodatkowych wydatków Unii Europejskiej odpowiadałaby kosztowi programu oferującego 2 tys. euro dopłaty do złomowania każdego samochodu z silnikiem Diesla starszego niż 15 lat. Jest to porównanie przygotowane przez organizację na podstawie jej szacunków dotyczących kosztów paliwa.
Sposobem na ograniczenie zużycia paliwa może być elektryfikacja
Jako jeden ze sposobów ograniczenia zapotrzebowania na olej napędowy Transport & Environment wskazuje elektryfikację transportu. Organizacja zwraca uwagę, że zastępowanie samochodów spalinowych pojazdami elektrycznymi zmniejsza bezpośrednie zapotrzebowanie na paliwa ropopochodne.
Jednocześnie część działań pozwalających ograniczyć zużycie paliwa nie wymaga wymiany samochodu. T&E, powołując się na analizę Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), wskazuje między innymi na możliwość ograniczenia prędkości na autostradach o 10 km/h, stosowanie zasad eco-drivingu oraz współdzielenie przejazdów.
IEA szacuje, że samo zmniejszenie prędkości na drogach szybkiego ruchu o 10 km/h może ograniczyć zużycie paliwa przez pojedynczego kierowcę o około 5–10 proc. W skali krajowej potencjalny efekt dla samochodów osobowych zależy jednak od lokalnych warunków i może wynosić od 1 do 6 proc.
Koncerny naftowe z miliardowymi zyskami
T&E zwraca również uwagę na sytuację przedsiębiorstw działających na rynku paliw. Według wyliczeń organizacji osiem największych koncernów naftowych osiągnęło w pierwszej połowie 2026 r. łącznie 7,5 mld euro dodatkowych zysków na rynku UE.
Organizacja podkreśla, że w warunkach ograniczonej podaży produktów rafinowanych różnica między ceną ropy a ceną diesla rośnie. T&E wskazuje przy tym, że niższe podatki paliwowe nie zmniejszają rzeczywistego kosztu paliwa, lecz oznaczają niższe wpływy budżetowe.
Z punktu widzenia rynku transportowego kluczowe pozostaje więc ograniczenie zależności od paliw ropopochodnych. T&E wskazuje, że elektryfikacja samochodów osobowych i transportu ciężkiego mogą zmniejszać zapotrzebowanie na diesla. Z kolei działania dotyczące sposobu użytkowania pojazdów mogą ograniczać jego zużycie w krótszym terminie.
Katarzyna Poprawska-Borowiec
katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
Bzdura bo mamy najdroższy prąd w świecie, ogólnie Europa traci na drogim prądzie miejsca pracy i miliardy euro rocznie.
Elektryfikacja daje więcej syfu niż stary 20 letni TDI Ta ekologią to wielkie kłamstwo ideologiczne cała Europa odpowiada za 8% emisji CO2
@Gość realista: wypowiedź 100% z rodzaju: nie znam się, więc się wypowiem. Do tego obok tematu, poruszonego w artykule.