REKLAMA
 
REKLAMA

Burza wokół reformy prawa energetycznego w Niemczech

Burza wokół reformy prawa energetycznego w Niemczech
Michał Kędzierski, OSW

Wyciek projektu nowelizacji prawa energetycznego przygotowanego przez resort gospodarki wywołał w Niemczech gwałtowną debatę. Krytycy mówią o kolejnym „ataku na Energiewende”, zwolennicy – o koniecznej korekcie systemu, który coraz częściej nie nadąża za tempem rozwoju OZE.

Jak pisze na platformie LinkedIn Michał Kędzierski, analityk ds. polityki energetycznej, klimatycznej i transportowej Niemiec w Ośrodku Studiów Wschodnich (OSW), projekt nowelizacji ustawy energetycznej zakłada odejście – w określonych warunkach – od dwóch kluczowych zasad niemieckiej transformacji: priorytetowego przyłączenia nowych instalacji OZE do sieci oraz pierwszeństwa odbioru energii z OZE.

Rezygnacja ze wspomnianych zasad ma dotyczyć w pierwszej kolejności tych obszarów Niemiec, w których już dziś występuje strukturalna nadpodaż generacji odnawialnej względem możliwości przesyłowych. W takich regionach operatorzy sieci regularnie stosują redysponowanie, tj. czasowe ograniczanie mocy elektrowni lub ich wyłączanie.

REKLAMA

Ograniczenie przywilejów OZE – korekta czy demontaż?

Michał Kędzierski wskazuje, że obecnie właściciele instalacji otrzymują rekompensaty za nieodebraną energię. Stanowią one w skali Niemiec około 4 proc. całkowitej produkcji z OZE, a ich koszty pokrywają wszyscy odbiorcy w opłatach sieciowych.

Projekt przewiduje, że w „przeciążonych” obszarach – wyznaczanych przez regulatora, czyli Bundesnetzagentur – operator mógłby odroczyć przyłączenie nowej instalacji do czasu wzmocnienia sieci albo przyłączyć ją warunkowo, jeśli inwestor zrzeknie się prawa do rekompensaty za ewentualne ograniczenia produkcji.

Nie mamy do czynienia z odwróceniem transformacji, lecz z próbą jej uporządkowania w warunkach systemowych ograniczeń – podkreśla Michał Kędzierski na portalu LinkedIn. – Model oparty na bezwarunkowym priorytecie przyłączenia sprawdzał się przy niższym udziale OZE. Przy obecnej dynamice inwestycji generuje coraz większe koszty i napięcia infrastrukturalne.

400 GW w kolejce. System na granicy wydolności

Jednym z powodów planowanej reformy jest skala napływających wniosków o przyłączenie – szczególnie magazynów energii. Jak pisze Michał Kędzierski, wnioski te opiewają już na ponad 400 GW mocy, czyli wielokrotność obecnego zapotrzebowania systemu.

Resort gospodarki chce dać operatorom więcej narzędzi selekcyjnych oraz możliwość priorytetyzacji projektów według kryteriów, takich jak efektywność systemowa, lokalizacja względem zapotrzebowania oraz koszty dla odbiorców. Planowane jest również większe współfinansowanie rozbudowy sieci przez inwestorów OZE.

To przesunięcie odpowiedzialności z modelu całkowicie socjalizowanych kosztów na model współdzielenia ryzyka – ocenia Kędzierski. – Dotychczas inwestor nie ponosił praktycznie żadnych konsekwencji systemowych swojej lokalizacji. To prowadziło do koncentracji mocy w północnych landach przy jednoczesnym deficycie na południu.

SPD i Zieloni alarmują: spowolnienie transformacji

Projekt – co istotne – nie został jeszcze uzgodniony w rządzie. Już jednak wywołał ostry sprzeciw branży OZE, partii Zielonych oraz koalicyjnej SPD. Krytycy argumentują, że zmiany podważają przewidywalność inwestycyjną i mogą zahamować rozwój odnawialnych źródeł energii.

W niemieckiej debacie każde ograniczenie przywilejów OZE szybko interpretowane jest jako zagrożenie dla Energiewende – strategicznego projektu transformacji energetycznej realizowanego od dwóch dekad.

REKLAMA

Wyciek projektu na tak wczesnym etapie to najprawdopodobniej element gry politycznej – zauważa Kędzierski. – Jego upublicznienie służyło wywarciu presji i osłabieniu propozycji przed formalnymi uzgodnieniami. W niemieckim systemie legislacyjnym to klasyczna taktyka.

Poparcie dla reformy wyrażają natomiast operatorzy sieci, którzy od lat wskazują na rosnące koszty stabilizacji systemu.

80 proc. OZE do 2030 r. Cel bez zmian

Resort gospodarki podkreśla, że kierunek transformacji niemieckiej energetyki pozostaje niezmienny, a cel 80 proc. energii elektrycznej z OZE w miksie do 2030 r. nadal obowiązuje.

W ostatnich latach Niemcy dynamicznie zwiększają moce fotowoltaiczne i wiatrowe, jednak rozbudowa sieci przesyłowych – zwłaszcza linii północ–południe – napotyka opóźnienia administracyjne i społeczne. Projekty takie jak SuedLink czy SuedOstLink mają kluczowe znaczenie dla integracji rosnącej produkcji z północnych farm wiatrowych z przemysłowym południem kraju.

To nie jest spór o to, czy rozwijać OZE, lecz jak nimi zarządzać w dojrzałej fazie transformacji – podsumowuje Kędzierski. – Energiewende wchodzi w etap, w którym nie wystarczy już budować nowych mocy. Trzeba nimi sterować przestrzennie i ekonomicznie, aby ograniczyć koszty dla gospodarki i odbiorców.

Korekta kursu, nie zmiana kierunku

Jak podkreśla Michał Kędzierski, planowana nowelizacja to raczej próba technicznej korekty modelu niż polityczna rewizja transformacji. Wysokie tempo inwestycji w OZE ujawniło strukturalne wąskie gardła – od niedostosowanej infrastruktury po mechanizmy finansowania.

Niemcy stoją dziś przed klasycznym dylematem transformacji: jak pogodzić tempo dekarbonizacji z bezpieczeństwem systemu i akceptowalnymi kosztami społecznymi.

Analityk OSW ocenia, że ostateczny kształt reformy zapewne ulegnie złagodzeniu w toku negocjacji koalicyjnych i procesu parlamentarnego. Sama debata pokazuje jednak, że niemiecka transformacja energetyczna wchodzi w fazę wymagającą nie tylko ambicji klimatycznej, ale również precyzyjnego zarządzania systemowego.

Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Brak komentarzy
 
 
 
 
Wywiady
Patronaty medialne