Opłacalność net-billingu drastycznie spada. Rekordowo niska cena za prąd od prosumentów
Kwiecień przyniósł najniższą miesięczną cenę za energię wprowadzaną do sieci przez prosumentów w dotychczasowej czteroletniej historii net-billingu. Ratunkiem dla prosumentów objętych tym systemem rozliczeń jest mocne zwiększenie autokonsumpcji. Zdecydowanie warto rozważyć inwestycję w magazyn energii i przejście na rozliczenia godzinowe.
Po stosunkowo wysokich cenach energii w net-billingu z początku roku – jak na aktualne realia tego systemu rozliczeń – wraz z wiosennym nasłonecznieniem i lepszą pracą fotowoltaiki mocno spadają ceny za energię oddawaną do sieci przez prosumentów.
Jeszcze w styczniu 2026 r. średnia miesięczna cena energii od prosumentów w net-billingu (RCEm) wynosiła ponad 0,55 zł za kWh. Wpłynęło na to przede wszystkim wysokie zapotrzebowanie na prąd z powodu silnych mrozów. Jednak w styczniu fotowoltaika nie daje zarobić prosumentom, a gdy nastaje bardziej słoneczna pora roku i gdy instalacje PV zaczynają pracować z wyższą efektywnością, cena za energię wysyłaną do sieci w net-billingu wraca do swojej niekorzystnej dla prosumentów normy.
W lutym średnia miesięczna cena energii RCEm wyniosła 0,34 zł/kWh, w marcu spadła do 0,19 zł/kWh, a – jak się teraz okazuje – w kwietniu osiągnęła historyczne minimum.
Miesięczna stawka za energię w net-billingu w kwietniu okazała się najniższa w historii tego systemu rozliczeń – wyniosła jedynie 0,132 zł/kWh i była niższa od stawki za kwiecień 2025 r. (0,16 zł/kWh) i za kwiecień 2024 r. (0,25 zł/kWh). Stawka RCEm za kwiecień 2026 r. oznacza około 10-krotnie niższą wartość od kosztu energii elektrycznej pobieranej przez prosumentów z sieci.
Wcześniej najniższa stawka RCEm została odnotowana w czerwcu 2025 r., który charakteryzował się wyjątkowo wysokim udziałem energii odnawialnej w krajowym miksie energetycznym dzięki świetnym warunkom nasłonecznienia i wietrzności. RCEm za czerwiec 2025 r. było na poziomie 0,136 zł/kWh.
Z kolei najwyższa stawka RCEm w dotychczasowej, kilkuletniej historii net-billingu w Polsce była w sierpniu 2022 r., kiedy w warunkach kryzysy energetycznego w Europie i drastycznego wzrostu cen energii RCEm przekroczyło poziom 1 zł/kWh.

Alternatywą ceny RCE i magazyn energii
Czy w maju doczekamy się kolejnego spadku średniej miesięcznej ceny energii RCEm? Może na to wskazywać słoneczny początek tego miesiąca i odnotowane w majówkę rekordowo niskie spotowe ceny na polskiej giełdzie energii, które przełożyły się na duży spadek godzinowych stawek RCE, po których rozlicza się cześć prosumentów w net-billingu.
To jednak właśnie przejście na godzinowe ceny RCE przy jednoczesnej inwestycji w magazyn energii staje się alternatywą, która prosumentom rozliczającym się po cenach RCEm umożliwiłaby zwiększenie opłacalności własnej produkcji prądu w net-billingu.
Bardzo niskie wynagrodzenie za energię oddawaną do sieci w momencie jej produkcji przez fotowoltaikę sprawia, że jeszcze bardziej istotne jest zmaksymalizowanie autokonsumpcji. Opcją wartą rozważenia jest inwestycja w magazyn energii, którą można wesprzeć dotacją z programów prowadzonych choćby przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
.
.
.
Inwestycja w magazyn energii oraz przejście na ceny RCE umożliwia nie tylko przechowanie nadwyżek energii wyprodukowanych w ciągu dnia i wykorzystanie ich wieczorami, gdy nie pracuje fotowoltaika, ale także daje możliwość wprowadzenia energii do sieci w godzinach wieczornych, kiedy ceny RCE wyraźnie rosną – często w okolice 1 zł/kWh, co przy uwzględnieniu współczynnika korekcyjnego 1,23 może istotnie zwiększać depozyt prosumencki, poprawiając opłacalność rozliczeń w net-billingu.
Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
A cos ty kur.. myslal chlopcze.
Kazik powinien nagrac druga czesc . Trzynascie groszy , tylko nie placz prosze. Trzynascie groszy za prad ci przynosze ;);
Najpierw wciskali ludziom fotowoltaikę jako żyłę złota, a teraz okazuje się, że za oddany prąd dostajesz grosze, bo „rynek się zmienił”. Oczywiście rozwiązaniem jest teraz zakup magazynu energii za kolejne dziesiątki tysięcy. Genialny model biznesowy — sprzedaj problem, potem sprzedaj rozwiązanie problemu, który sam stworzyłeś. A prosument? Jak zwykle sponsor transformacji energetycznej.
@13 groszy: – Spokojnie… Za maj będzie tak jak w piosence: 12 groszy…
A za czerwiec… Tutaj to faktycznie Kazik będzie musiał nagrać nową piosenkę: 10 groszy 😉
Wychodzi na to, że niedługo koniecznością będzie magazyn o pojemności takiej, jak dzienna produkcja energii w lecie a do sieci energię trzeba będzie pompować wieczorem i rano. Zastanawiam się tylko, jaką instalację PV i magazyn w net billingu musi teraz mieć prosument, żeby starczyło energii na zimę, np. do domu 200m2.
Export na falownikach 0 i obserwować rynek a nie oddawać do sieci tym bandytom
Taki biznes: ty dajesz teren ( dach, działka), pieniądze ( no może załapiesz się na dofinansowanie) wtedy tylko 50-70% twojej kasy, obsługę, utrzymanie. W zamian nie dostajesz nic: może zarobisz parę złotych, jak zechcą to mogą ci te panele wyłączyć. A OSD: gwarantowany zysk bez żadnych inwestycji! Taką umowę podpisują polscy użytkownicy paneli pv w net-bilingu. Normalnie żyła złota. To już lepiej obligacje kupić.
c.d. : teraz koniecznie kup jeszcze magazyn energii, najlepiej made in EU, który jest 200% droższy. Ale za to może załapiesz się na 30% dofinansowania za 2 lata. Boki zrywać ze śmiechu. Od produkcji prądu jest elektrownia, a nie mój dach i jeszcze za moje pieniądze.
Mam magazyn a inwerter i tak importuje z sieci około 30 procent zużycia, w dni gdy instalacja produkuje 2 razy więcej niż mogę wykorzystać.
Pamiętam jak całkiem nie dawno wmawiano ludziom że fotowoltaika off-grid jest droga i nie opłacalna że jak już to tylko on-grid nawet w netbilingu. Dzisiaj namawia się żeby zwiększać autokonsumpcję i kupować magazyn. Tak więc dzisiejsze instalacje jako żywo przypominają off-grid tyle że przeważnie mocno ograniczone umową i mocą przyłącza oraz obowiązkową smyczą OSD.
Wydali dziesiątki tyś i jeszcze kredycie aby dostać dopłatę I zostali wydymani w kakao Jak to zawsze bywa kto jest wydymany zwykły obywatel w pl to norma Teraz państwo odbiera dopłatę X3 😀
Skąd ten płacz. Przecież od razu było wiadomo, że NB to nie NM. Dlaczego w I kwartale 2022 ludzie założyli więcej instalacji PV, niż później w cały rok? Ano po to żeby załapać się na stary system. W obecnym systemie netbillingowym przy odpowiednio dobranej, czytaj nieprzewymiarowanej instalacji PV plus niewielki magazyn można pokryć prąd bytowy od marca do października. i najlepiej jeżeli panele są wschód – zachód, kiedy prąd jest w przeciętnym gospodarstwie domowym najbardziej potrzebny i najdroższy. Niech każdy sobie policzy ile jego dom zużywa EE w tym okresie i czy się zepnie ekonomicznie. O ogrzewaniu zimą prądem wyprodukowanym latem trzeba zapomnieć.
Taki system nie powinien mieć miejsca, nie ważne jak się rozliczasz, wiedziałeś, nie wiedziałeś, wydymali cie czy nie. Po prostu takiej konstrukcji rozliczeń nie powinno być, jest nieuczciwa i tyle. Kim trzeba być żeby zaserwować ludziom takie uprzejmości.
Jest to złodziejstwo nie polecam dużo kasy wyłożone a zysk marny .Oszustwo ta fotowoltaika!!!!!
„ale także daje możliwość wprowadzenia energii do sieci w godzinach wieczornych” – przecież to jest nielegalne
brawa złodzieju, oszuście tusk
Mam stare zasady to żyję,
nowe zasady to musisz mieć duży magazyn energii
ale nie możesz mieć legalnie dużego magazynu
Po co więc foto na nowych zasadach
@ryś: Net-billing wprowadził poprzedni rząd PISu. Widzę, że jesteś miłośnikiem win (wina Tuska).
Przecież Kazik już napisał na to piosenkę, na „Ostatniej płycie”, cytuje: „Tak źle tu mi, nic na to nie poradzę. Gdy każdy jeden śpi, pierdolę taką władzę”.
Dziękuję za uwagę.
Ja wam powiem co jest najlepszym rozwiązaniem. Wypisać się z bycia prosumentem. Byłem 2 lata. Mam dosyć sporą instalację i magazyn energii. W pewnym momencie pomyślalem na co to wszystko? Po co jestem prosumentem? Sprzęt się grzeje, żyłuje instalacje na 100% żeby dowiedzieć, że z łaską Tauron bierze prąd praktycznie za darm. Ten artykuł o tyle mnie grzeje ( przepraszam autora), że sugeruje, że to ja lub ty nie zrobiliśmy wszystkiego żeby nam się opłacało. Żart. Dostawcy prądu i ustawodawca zmieniają co chwilę reguły gry. My mamy się dostosować. Wiecie co jest najlepsze? Po odstąpieniu od umowy, dostałem korekty faktur z przeprosinami Taurona ponad rok wstecz ( za okresy już rozliczone) z rachunkiem kilkukrotnie ( nie dwukrotnie) przewyższającym wartość wyprodukowanej energii z tytułu przekroczenia energii biernej. Znacie ten dowcip o gościu co przyszedł pod dom zrobił na wycieraczkę, zapukał i poprosił sąsiada o papier? Tauron mnie poprosił o całą rolkę i zaproponował rozłożenie na raty.
Dobrze rze nie musimy dopłacać do oddanego
Chudy Poczekaj jeszcze troche i obserwuj jak to wyglada na zachodzie Europy. To jest kolejny etap. Za wprowadzanie energii do sieci nalliczone zostana wysokie oplaty, takze net billingowcy nie tylko beda oddawac za bezcen swoja energei, ale i beda doplacac do kazdej wyslanej kwh.
Nie będę żyłował sprzętu a zwłaszcza że mam dobry sprzęt daje akumulator wszystkie heble teraz w dół zero w sieć i się nie martwię a oni mi na konto wpłacają 46 zł miesięcznie chyba to jest depozyt za poprzedni rok bo jak frajer dałem im 10000 kW i prawie z nic za to miałem nie dostać napisali mi że dostanę 30% z wyliczonej sumy pieniędzy ale na razie to jest tylko 46 zł pływa regularnie co miesiąc ale ja już nic im nie sprzedaje bo żal mi sprzętu
do stary system 10 kWh W net-billingu nie da się właściwie dobrać instalacji PV bo nie wiesz ile wyniesie RCE (RCEm).
Ci którzy odważyli się na NB w 2022-23 jeszcze bez magazynu, po wybuchu wojny na Ukrainie i wzrastających cenach energii, i wtedy także kiedy RCEm wynosił 50-100 gr/kWh teraz są w najgorszej sytuacji. Jestem w NB i mam magazyn wielkości dziennego zapotrzebowania. Wyżyłowałem co się da i mam roczną samowystarczalność na poziomie trochę powyżej 80%. W tym roku zauważam, że wyłączenia falownika powyżej 253V są wielokrotnie częstsze niż wcześniej co wpłynie na wydatki bo w słoneczne południe i z pełnym magazynem muszę czasem kupować prąd od Taurona a zgodnie z przepisami nie mogę falownika wyłączyć 🙂 Przy domowym zużyciu rocznym 3,5 MWh i tak muszę zapłacić jakieś 700 zł (bez fotowoltaiki zapłaciłbym prawie 4000 zł). Mam jak większość falownik, który nie umie pracować w off-gridzie czyli kiedy prądu nie ma i tak nie mogę go czerpać z pełnego magazynu. Tak działa ten system. Prawie nikt z nas nawet próbując poznać NB przed instalacją nie zdawał sobie sprawy z tego, jakim kur**twem jest system rozliczeń. I że praktycznie nie ma szans aby klasycznie kupiona instalacja zwróciła się w 10 lat. Niektórym nie zwróci się nigdy.
Jeżeli tak niska jest cena energii elektrycznej, to dlaczego sprzedają tak drogo. Cena energii elektrycznej też powinna być mniejsza.
Pamiętajcie wszyscy że netmetering nie jest na wieki wieków. Umowy zostały podpisane na 15 lat a później i tak przejście na netbiling. Ostatecznie i tak wszyscy znajdziemy się w netbilingu. Włączenie funkcji tzw. zerowego eksportu w falownikach hybrydowych z magazynami energii jest jakimś rozwiązaniem i może tak właśnie powinniśmy zrobić ale wszyscy. Powinniśmy ogłosić ogólnopolską akcję zerowego eksportu przez okres np. miesiąca i zobaczyć jaka będzie reakcja operatora. Przy tej cenie prądu RCEm to i tak żadna strata.
Złodzieje 13 groszy dają,a sąsiadowi który tego nie ma sprzedają za złotówkę.
A wiecie że Wasze narzekania wynikają głównie z braku sprytu ? Chcieliście przechytrzyć system ? Dostosujcie się – da się. A nie tylko narzekanie.
Nowe hasło reklamowe: „Fotowoltaika za grosze”