Nadchodzi sezon grzewczy. Zwróć uwagę na te czynniki zanim zaczniesz grzać
Pierwsze chłodne poranki przypominają, że zima jest coraz bliżej. Zanim jednak grzejniki zaczną pracować na pełnych obrotach, warto sprawdzić kilka rzeczy. Niektóre codzienne nawyki mogą niepotrzebnie podnosić rachunki, a błędy w ustawieniach ogrzewania odbierać komfort cieplny.
Sezon grzewczy oznacza nie tylko powrót ciepłych grzejników, ale również obawy o wysokość rachunków. Z badania przeprowadzonego przez Uponor (GF), międzynarodową firmę z siedzibą w Finlandii, specjalizującą się w systemach instalacji wodnych, ogrzewania i chłodzenia płaszczyznowego, wynika, że już 40 proc. Polaków uważa, że utrzymanie ciepłego domu może stać się przywilejem. Zanim ogrzewanie zacznie pracować na pełnych obrotach, warto sprawdzić kilka rzeczy.
Nie zaczynaj od maksymalnego odkręcania grzejników
Pierwsze chłodniejsze dni nie oznaczają, że ogrzewanie od razu musi pracować z pełną mocą. Warto najpierw sprawdzić temperaturę w pomieszczeniach i dostosować ustawienia do rzeczywistych potrzeb mieszkańców.
Jesienią zdarzają się dni, w których słońce mocno nagrzewa wnętrza. Jeżeli temperatura w pokoju osiągnie poziom ustawiony na głowicy termostatycznej, zawór może ograniczyć przepływ czynnika grzewczego. W takiej sytuacji grzejnik może być chłodny, mimo że instalacja działa prawidłowo.
Nie należy więc automatycznie uznawać, że chłodny grzejnik oznacza awarię. Zamiast zwiększać nastawę, warto najpierw sprawdzić temperaturę w pomieszczeniu.
Nie zasłaniaj grzejników i głowic termostatycznych
Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego warto sprawdzić, czy grzejniki nie są zasłonięte meblami, grubymi zasłonami lub zabudową. Takie przeszkody mogą utrudniać rozprowadzanie ciepła w pomieszczeniu.
Znaczenie ma również swobodny dostęp powietrza do głowicy termostatycznej. Jeżeli znajduje się ona za zasłoną lub w ciasnej zabudowie, może mierzyć temperaturę inną niż panująca w pozostałej części pokoju. W konsekwencji regulacja ogrzewania nie będzie odpowiadała rzeczywistym potrzebom.
Warto także zwrócić uwagę na różnice między pomieszczeniami. Nasłoneczniony salon może wymagać mniej ogrzewania niż sypialnia położona od północnej strony budynku. Możliwość niezależnego regulowania temperatury w poszczególnych pokojach pozwala lepiej uwzględnić takie warunki.
Nie przegrzewaj mieszkania i nie wietrz przy odkręconym ogrzewaniu
Jednym z najprostszych sposobów ograniczania kosztów jest unikanie niepotrzebnego przegrzewania pomieszczeń. Warto regularnie kontrolować temperaturę, zamiast kierować się wyłącznie odczuciem ciepła lub ustawieniem pokrętła.
Jeżeli w słoneczne popołudnia konieczne jest otwieranie okien z powodu zbyt wysokiej temperatury, może to świadczyć o niewłaściwej regulacji instalacji. Warto wtedy sprawdzić ustawienia głowic i sposób działania ogrzewania.
Podczas wietrzenia należy ograniczać niepotrzebne oddawanie ciepła na zewnątrz. Pozostawianie okien uchylonych przez długi czas przy pracujących grzejnikach może zwiększać zużycie energii. Lepiej krótko i intensywnie przewietrzyć pomieszczenie, ograniczając w tym czasie ogrzewanie.
Przy ogrzewaniu podłogowym unikaj częstych zmian temperatury
Inaczej należy korzystać z ogrzewania podłogowego. Tego rodzaju instalacja reaguje wolniej na zmiany ustawień niż tradycyjne grzejniki. Wynika to między innymi z właściwości wylewki, która magazynuje ciepło i oddaje je jeszcze przez pewien czas po ograniczeniu ogrzewania.
Częste i duże zmiany temperatury mogą więc utrudniać utrzymanie stabilnych warunków w pomieszczeniach. W przypadku podłogówki lepiej unikać gwałtownego podnoszenia i obniżania nastaw, a regulację dostosować do charakterystyki instalacji.
Nie wymieniaj urządzenia grzewczego bez sprawdzenia instalacji
Wysokie rachunki lub nierównomierne ogrzewanie pomieszczeń nie zawsze oznaczają, że konieczna jest wymiana źródła ciepła. Przyczyną problemów może być również niewłaściwa regulacja instalacji, sposób rozprowadzania ciepła albo stan techniczny budynku.
Jeżeli jeden pokój jest przegrzany, a w innym trudno osiągnąć odpowiednią temperaturę, warto najpierw ustalić, skąd biorą się te różnice. Sama wymiana kotła czy pompy ciepła nie musi rozwiązać problemu.
Przed podjęciem decyzji o kosztownej modernizacji wskazana jest ocena całego systemu ogrzewania. W przypadku domu jednorodzinnego można skonsultować się z instalatorem. Mieszkańcy budynków wielorodzinnych powinni natomiast zgłosić problemy zarządcy lub administracji.
Warto przy tym podać konkretne informacje: które pomieszczenia są niedogrzane, kiedy pojawia się problem i jakie ustawienia ogrzewania są wówczas stosowane. Ułatwi to ustalenie przyczyny i dobranie odpowiedniego rozwiązania.
Rachunki za ogrzewanie coraz większym obciążeniem
Potrzeba kontrolowania zużycia ciepła wynika z rosnących obaw o koszty ogrzewania. W badaniu Uponor (GF) ponad 63 proc. respondentów zadeklarowało, że w poprzednim sezonie grzewczym odczuło wzrost rachunków. Wśród tych osób niemal cztery na dziesięć zdecydowały się obniżyć temperaturę w mieszkaniu.
Znacznie rzadziej wybierano inwestycje w modernizację. Na takie działania jak montaż termostatów, wymiana grzejników czy ocieplenie budynku zdecydowała się mniej niż jedna dziesiąta badanych, których dotknęły wyższe koszty ogrzewania.
Z badania wynika również, że 40 proc. uczestników uważa utrzymanie ciepłego domu za przyszły przywilej. Jednocześnie nie wszyscy zamierzają ograniczać komfort cieplny ze względu na wydatki. Grupy osób planujących obniżenie temperatury i tych, które nie chcą z tego rezygnować, były podobnej wielkości.
Pierwsze tygodnie sezonu grzewczego to dobry moment, aby sprawdzić, jak instalacja reaguje na zmiany temperatury na zewnątrz. Zamiast od razu zwiększać ogrzewanie lub planować wymianę urządzeń, warto najpierw przyjrzeć się ustawieniom, sposobowi korzystania z ciepła i ewentualnym problemom z rozprowadzaniem go w budynku.
Katarzyna Poprawska-Borowiec
katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News