Nowe wymogi dla magazynów energii i fotowoltaiki poczekają. Minister nie podpisał rozporządzenia
Rozporządzenie określające nowe wymogi w zakresie instalacji magazynów energii i systemów fotowoltaicznych w budynkach miało wejść w życie 20 września 2026 r. Tak się jednak nie stało. Dotychczasowe wymogi będą obowiązywać jeszcze przynajmniej przez 18 miesięcy.
W zeszłym tygodniu nasz portal zapytał Ministerstwo Rozwoju i Technologii o stan wdrożenia rozporządzenia określającego nowe warunki techniczne, którym miały podlegać między innymi systemy fotowoltaiczne i magazyny energii instalowane w budynkach (rozporządzenia WT2026). Zgodnie z udostępnionym wcześniej projektem tego rozporządzenia, miało ono wejść w życie 20 września 2026 r. Tak się jednak nie stało, a Ministerstwo Rozwoju i Technologii wydało komunikat informujący o wydłużeniu prac nad rozporządzeniem.
Resort rozwoju przekazał, że – zgodnie z niedawno podpisaną przez prezydenta nowelizacją ustawy o samorządach zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa oraz ustawy Prawo budowlane – przez 18 miesięcy, licząc od 20 września 2026 r., będą stosowane dotychczasowe przepisy wykonawcze dotyczące warunków technicznych. Jednocześnie nadal mają być prowadzone prace legislacyjne zmierzające do wypracowania optymalnego brzmienia nowych przepisów.
Jak wyjaśniło ministerstwo, w okresie 18 miesięcy inwestor będzie mógł złożyć organowi prowadzącemu postępowanie oświadczenie o przygotowaniu projektu w oparciu o dotychczasowe przepisy, które zawarte są w rozporządzeniach:
- Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie,
- Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 sierpnia 1999 r. w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych.
Rynek i inwestorzy zyskali czas
Decyzja o niepodpisaniu nowego rozporządzenia to czas dla branży OZE i magazynowania energii na przekonanie ministerstwa do zmiany rozwiązań, które mogą ograniczyć możliwości wykorzystania instalacji do produkcji i magazynowania energii w budynkach.
Polskie Stowarzyszenie Magazynowania Energii (PSME), które aktywnie włączyło się w prace nad nowym rozporządzeniem, podkreśla, że dodatkowe 18 miesięcy powinno zostać wykorzystane na wykonanie dodatkowych analiz oraz współpracę administracji rządowej z przedstawicielami rynku.
PSME podkreśla, że o ile rozwój magazynów energii nie może odbywać się kosztem bezpieczeństwa, to jednak bezpieczeństwo to nie powinno być budowane poprzez rozwiązania, które nie uwzględniają specyfiki współczesnych technologii bateryjnych, doświadczeń z ich eksploatacji oraz różnic pomiędzy poszczególnymi rodzajami instalacji.
Polskie Stowarzyszenie Magazynowania Energii powołało Komisję Ekspertów ds. Wymagań Ochrony Przeciwpożarowej Magazynów Energii, której członkowie reprezentują różne obszary kompetencji związane z bezpieczeństwem pożarowym, projektowaniem, eksploatacją i oceną ryzyka magazynów energii.
– Bezpieczeństwo magazynów energii to fundament dalszego rozwoju całej branży. Chcemy, aby powstające w Polsce rozwiązania opierały się na rzetelnej wiedzy eksperckiej, aktualnych badaniach i doświadczeniach płynących z rynków, na których technologie magazynowania energii rozwijają się od lat. Powołanie Komisji to ważny krok w kierunku stworzenia spójnych przepisów, które będą wspierały zarówno inwestorów, projektantów i producentów, jak i administrację publiczną oraz służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo – podkreśla Barbara Adamska z PSME.
Jakie wymogi dla fotowoltaiki i magazynów energii planowało ministerstwo?
Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, miało wprowadzić szereg rozwiązań, które istotnie ograniczyłyby możliwości wykorzystania fotowoltaiki i magazynów energii w budynkach – i zwiększyłyby koszty tego typu inwestycji do poziomów, które mogły stać się nieakceptowalne dla inwestorów.
W ostatnim projekcie rozporządzenia, który w sierpniu trafił do notyfikacji Komisji Europejskiej, dla fotowoltaiki uwzględniono dodatkowe wymogi w zakresie bezpieczeństwa przeciwpożarowego – w tym obowiązek montażu wyłącznika awaryjnego PV w lokalizacji, która w razie zagrożenia byłaby łatwo dostępna dla służb ratowniczych. Ministerstwo proponowało też wdrożenie wymogu umieszczenia części elementów instalacji PV na zewnątrz budynków lub w pomieszczeniach nieprzeznaczonych na pobyt ludzi.
Projekt przewidywał też wprowadzenie maksymalnych parametrów balkonowej fotowoltaiki – w tym mocy 2 kW po stronie AC oraz 2,3 kW po stronie DC, a także maksymalnej wysokości, na jakiej będzie można zamontować moduły fotowoltaiczne na balkonach (25 metrów).
W przypadku magazynów energii ostatni projekt rozporządzenia wprowadzał między innymi wymóg wyposażenia takich instalacji w wyłącznik awaryjny oraz odpowiedniego oznaczenia pozwalającego zlokalizować magazyn energii.
W przypadku magazynów montowanych w lokalach mieszkalnych bloków wielorodzinnych ostatnie propozycje ministerstwa zakładały możliwość instalacji takich urządzeń w pomieszczeniach technicznych lub ognioodpornych szafach – przy czym moc „mieszkaniowych” magazynów miałaby nie przekraczać 3,7 kW, a pojemność nie powinna być wyższa niż 11 kWh.
Dodatkowe wymogi przewidziano dla większych magazynów energii instalowanych w obiektach komercyjnych czy przemysłowych. Przewidziano m.in. maksymalną pojemność 600 kWh na pojedynczą strefę pożarową budynku.
Na razie te oraz inne wymogi zawarte w projekcie rozporządzenia WT2026 nie zostaną wdrożone. Branża OZE i magazynowania energii zyskała dodatkowy czas na rozmowy z ministerstwem i przeforsowanie swoich postulatów, które dotyczą między innymi zdywersyfikowania wymogów bezpieczeństwa w zależności od rodzaju stosowanych baterii i ich właściwości.
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
Różne grupy interesów robią z polityków kretynów…
Potem pełno idiotycznych pomysłów w ustawach.
Nie wiem czy ktoś informuje polityków w Ministerstwach że ma sporo ustaw do napisania gdzie minęły dawno terminy Parliamentu Europejskiego.
I uwaga wszystko co jest do wprowadzenia w PL to swoboda dysponowania własną energią i równe traktowanie podmiotów, czyli GÓWNO powinno interesować OSD co i ile kW czy kWh mamy poza licznikiem o ile urządzenie posiada certyfikat.
Jak tylko ten nieudolny rząd odejdzie, w jeden dzień się te rozporządzenia wywali do kosza.
PSME ma chyba rozdwojenie jaźni. W tym artykule: https://www.gramwzielone.pl/magazynowanie-energii/20369053/rzad-proponuje-nowe-zasady-montazu-magazynow-energii-w-blokach-maksymalnie-11-kwh oceniali zmiany pozytywnie. Teraz twierdzą, że te 18 mieściscy to dobre rozwiązanie. Ten, kto był blisko prac nad WT2026 doskonale wie, że PSME widziało tylko swój interes, nie interes szerokiej branży.
Nowe wymogi są…… WYŁĄCZNIE …..po to by nowe grupy (pijawek?) interesu zarabiać mogły na tej branży gdy do tej pory tego nie czyniły. Zarabiać chcą na certyfikacji (wydawaniu orzeczeń o zgodności z obowiązujacymi przepisami) i dlatego na ten moment widzimy i obserwujemy działania do stworzenia przepisów na jakich oparta będzie ta (odpłatna) certyfikacja. O kasę dla siebie bije się tutaj kilka instytucji, a nie istotne jest jak bardzo oderwane od rzeczywistości będą proponowane przepisy.Inicjatorem w sprawie wprowadzania nowych przepisów (rozrusznikiem tej aktywności) są działajacy m.in. poprzez URE zespół interesariuszy z OSD idący w kierunku minimalizacji czy spowolnienia procesów instalowania magazynów energii we wszystkich obszarach Sieci które nie są zarządzane przez decyzję z OSD (magazyn energii w podsieci rejonu energetycznego o mocy 1 MW i pojemności 4 MW jest w porządku, ale taki sam magazyn podłączony do tej samej sieci lecz własności np. prywatnej ubojni indyków już nie jest w porządku, bo korzyści z jego funkcjonowania skonsumuje niemal w 100% jego właściciel a nie my- OSD). Stąd generalnie mamy działania hamulcowe, a przy okazji ma się na tym ,,pożywić” kilka organizacji.
Do BB: raczej to nie nastąpi (to wywalenie do kosza) , bo widać jesteś mało zorientowany w procesach legislacyjnych w tym państwie – żaden dotychczasowy rząd ( niezależne od opcji polityczno propagandowych jakie widzieliśmy) nie podchodził w dziedzinie energetyki do prób sformułowania nowych zapisów prawa w sposób inny niż oparty o autorstwo ręką pracowników URE i nie wygląda na to, by którykolwiek następny miał zdolność samodzielności merytorycznej i Prawnej w porównaniu do dotychczasowych praktyk w tej materii. Dopuszczam, że nowy ,,rząd” po pół roku milczenia ponownie zaproponuje to samo z minimalnymi korektami w treści.A obecnie bliski termin wyborów sprawia, że obecny rząd stara się uniknąć przysporzenia sobie oponentów.
Do Krzyś: dysponuj sobie własną energią, tylko najpierw odetnij się całkowicie od sieci. Widać, że wiedzę masz zerową na temat funkcjonowania systemu energetycznego.
Do Wiktor: nie unoś się (pracowniku energetyki) bo ci żyłka pęknie. Zwykły Kowalski może i ma prawo mieć ,,wiedzę masz zerową na temat funkcjonowania systemu energetycznego”, a mimo to jego głos jest trafny. Przypomnę Ci – co jest trafne: ,,GÓWNO powinno interesować OSD co i ile kW czy kWh mamy poza licznikiem o ile urządzenie posiada certyfikat” , a rozszerzająco można dodać ,,o ile parametry mierzone w PPE są zgodne z wydanymi warunkami ( i Umową Przyłączeniową).
Do Wiktor po raz wtóry: takie głosy jak Twój przekonują coraz więcej Odbiorców o tym , by wyłączyli się z Sieci a tym samym Was (energetyków) o d c i ę l i od swych portfeli. Sprzęt jest.
Rok cudów nadszedł ale tusk i ta cała jego ferajna może powoli pakować manatki.
Magazyn 10, 15 czy 20 kWh? Odpowiedź warto oprzeć na rzeczywistych danych z pracy instalacji, a nie na zgadywaniu. Więcej: https://prawdaofotowoltaice.pl/dobor-instalacji/