Pożar domowego magazynu energii na Podhalu
Do pożaru magazynu energii doszło w domu znajdującym się w miejscowości Nowe Bystre na Podhalu. Strażacy nie ustalili jeszcze, czy bezpośrednią przyczyną pożaru magazynu była awaria samego urządzenia. Jak w podobnych sytuacjach przebiega akcja straży pożarnej i co zrobić, jeśli z domowego magazynu energii wydobywa się dziwny zapach, hałas albo dym?
Do pożaru magazynu energii doszło w domu jednorodzinnym w miejscowości Nowe Bystre w gminie Poronin w powiecie tatrzańskim. O zdarzeniu poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem, która przeprowadziła akcję gaśniczą we współpracy ze strażakami Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowem Bystrem.
Po ugaszeniu pożaru oraz schłodzeniu baterii zostały one zabezpieczone przez specjalistyczna firmę. W wyniki pożaru nikt nie odniósł obrażeń.
Jak przekazała naszemu portalowi Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem, na razie nie jest znana przyczyna pożaru – i nie wiadomo na obecnym etapie dochodzenia, czy jego bezpośrednią przyczyną była awaria samego magazynu.

Dlaczego może dojść do pożaru magazynu energii?
Mimo zaawansowanych systemów zarządzania pracą baterii (BMS) oraz wdrażanych przez producentów zabezpieczeń istnieje ryzyko zapłonu, które może wynikać z błędów instalacyjnych, niewłaściwej lokalizacji i eksploatacji magazynu, co może skutkować niewłaściwą pracą i uszkodzeniem ogniw bateryjnych.
Stacjonarne magazyny energii – zarówno wielkoskalowe i jak małe magazyny stosowane w domach – najczęściej bazują na ogniwach litowo-jonowych (bezpieczniejsza jest chemia litowo-żelazowo-fosforanowa, która zaczyna dominować na rynku magazynów energii).
Głównym mechanizmem stwarzającym zagrożenie w eksploatacji akumulatorów litowo-jonowych jest zjawisko ucieczki termicznej. Polega ono na gwałtownym, niekontrolowanym wzroście temperatury wewnątrz ogniwa, co przyspiesza tempo zachodzących w nim reakcji chemicznych. W skrajnych przypadkach temperatura wewnątrz uszkodzonego ogniwa może wzrosnąć do wartości przekraczających kilkaset stopni Celsjusza w czasie zaledwie kilku sekund.
Podczas termicznego rozkładu materiału katody dochodzi do uwalniania tlenu bezpośrednio wewnątrz struktury baterii, co sprawia, że reakcja ta może zachodzić w przestrzeniach zamkniętych, a nawet przy całkowitym odcięciu dopływu powietrza.
Co zrobić, gdy stwierdzimy ryzyko pożaru magazynu energii?
W przypadku stwierdzenia zapachów chemii lub spalenizny, odgłosów syczenia czy trzasków, spęcznienia obudowy magazynu czy pojawienia się dymu osoby przebywające w budynku powinny niezwłocznie go opuścić. Nie wolno otwierać drzwi do pomieszczenia, w którym znajduje się magazyn energii, ani próbować demontować obudowy urządzenia – nagły dopływ powietrza grozi wybuchem.
Mieszkańcy domu mogą ewentualnie podjąć próbę odłączenia zasilania elektrycznego – ale tylko, gdy główny wyłącznik prądu lub dedykowany wyłącznik magazynu energii znajduje się w bezpiecznym miejscu, poza strefą zadymienia. Nie wolno dotykać przewodów prądu stałego (DC) po stronie paneli fotowoltaicznych i baterii oraz podejmować prób ich ręcznego rozłączania pod napięciem.
Warto pamiętać, że wyłączenie bezpiecznika sieciowego w domowej rozdzielnicy AC nie pozbawia napięcia modułów bateryjnych oraz przewodów DC wychodzących z paneli fotowoltaicznych.
Następny krok to wybranie numeru alarmowego 112 i przekazanie dyspozytorowi możliwie precyzyjnych informacji o lokalizacji magazynu energii, trasach kablowych, modelu magazynu, pojemności i typie baterii (NMC, NCA lub bezpieczniejsze LFP) oraz stwierdzonych nieprawidłowościach w pracy baterii.
O czym warto pamiętać, instalując w domu magazyn energii?
Kluczowa jest lokalizacja magazynu energii – zwłaszcza pracującego w domu. Magazyny energii nie powinny być instalowane w pomieszczeniach mieszkalnych, na poddaszach ze względu na trudności w prowadzeniu ewakuacji i akcji gaśniczej, ani w piwnicach nieposiadających odpowiedniej wentylacji. Zalecanymi miejscami montażu są wydzielone garaże (niewykorzystywane do serwisowania pojazdów spalinowych), pomieszczenia gospodarcze i kotłownie o niepalnych posadzkach lub elewacje zewnętrzne budynków z zachowaniem bezpiecznych odległości od stolarki okiennej i drzwiowej.
Jak przebiega akcja straży pożarnej?
Prowadzenie akcji gaśniczej podczas pożaru bateryjnego magazynu energii wymaga od jednostek straży pożarnej zastosowania odmiennej taktyki od procedur stosowanych przy tradycyjnych pożarach. Strażacy przystępujący do akcji gaszenia magazynu powinni być wyposażeni w maski zabezpieczające ich drogi oddechowe.
Konieczne jest przede wszystkim odłączenie od zasilania z sieci elektroenergetycznej. Zgodnie z taktyką Państwowej Straży Pożarnej nie należy otwierać drzwi do pomieszczeń ani obudów magazynów we wczesnej fazie pożaru bez wcześniejszego rozpoznania i przygotowania prądów gaśniczych. Przedwczesne otwarcie zamkniętej przestrzeni może doprowadzić do niekontrolowanego dopływu tlenu i wybuchu nagromadzonych gazów.
Strażacy opierają swoje działania na ciągłym monitorowaniu parametrów termicznych, kontrolowaniu atmosfery, intensywnym schładzaniu oraz zapobieganiu wtórnemu zapłonowi.
Kluczowe jest monitorowanie temperatury magazynu za pomocą kamer termowizyjnych, co umożliwia diagnozę rozprzestrzeniania się ucieczki termicznej pomiędzy poszczególnymi modułami bateryjnymi.
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
to był magazyn Li-ION??? jesli tak , to sie nie dziwię – najniebezpieczniejszy
To nie był pożar magazynu tylko w wyniku ognia w pozostałej części budynku pożar objął magazyn energii gdyby doszło do pożaru tego magazynu to tego domu by nie było a nie że magazyn leżą sobie przed domem
Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Ale takie zdarzenia pokazują, jak ważne jest bezpieczeństwo domowych magazynów energii. Przeciętny człowiek nie jest w stanie sam ocenić jakości baterii, BMS-u czy całego systemu – ufa sprzedawcy i instalatorowi. A niestety przy tak szybko rosnącym rynku zawsze znajdą się firmy, dla których najważniejsza będzie cena i zysk.
Moim zdaniem państwo powinno wprowadzić jasne i obowiązkowe standardy bezpieczeństwa dla domowych magazynów energii, a może nawet klasy bezpieczeństwa, podobnie jak w przypadku innych urządzeń instalowanych w budynkach. Klient powinien od razu wiedzieć, jaki poziom bezpieczeństwa kupuje. Najtańsze urządzenia, które nie spełniają odpowiednich wymagań, po prostu nie powinny być dopuszczone do instalacji w domach.
po co wprowadzacie ludzi w błąd nagłówkiem, skoro to był pożar DOMU a nie magazynów które zapaliły się przy okazji jak zapewne kilka innych rzeczy
Na zdjęciu chyba stack. Kiepskie chłodzenie i spory prąd na złączach.
Dlatego ja elektryka (lfp) i magazyn (lfp) mam w odrebnym garażu, zamiast w kotłowni gazowej.
Lubię takie artykuły które mają nam uświadomić że magazyny energii są nam nie potrzebne bo stwarzają ogromne zagrożenie i to wszystko dla naszego dobra
LOL, zielona energia czy zielona śmierć?
Nawet już gramwzielone publikuje materiały niezgodne z prawdą. Żałosne.
jak by nie patrzeć ustawka na całego
jak pożar magazynu a nie ma śladów zwęgleń, czyba magazyn dobrze zareagował,
Artykuł sponsorowany przez PGE… To tak, jakby samochód zapalił się od zwarcia alternatora, a strażacy wymontowaliby z niego akumulator i upatrywali w nim winy pożaru. No, ale jak jest okazja, to się leje wodę na młyn. Bójcie sie ludxie magazynów energii, bo PGE skończy się łupienie Polaków.
Ten artykuł to dziennikarski śmieć z funkcją nagonki.Ze zdjęcia wyraźnie wynika, że gazy palne w świetle pożaru działały na sekcje magazynu energii z zewnątrz (brak rozszczelnienia tych sekcji). W tym szmatławcu perełka: ,,nagły dopływ powietrza grozi wybuchem.” Tak. Wybuchem śmiechu gdy znający chemię ogniw czytają takie wynurzenia.
Dlatego trzeba stosować lifepo4
I kolejny przykład, a już ostrzegają , bo na :
– na wnuczka, na policjanta, na Jezuska a teraz na akumulatorowe domowe magazyny energii ..
Skoro nie wiadomo jest , czy przyczyną pożaru był magazyn to dlaczego piszecie w nagłówku, , pożar magazynu,,. To dezinformacja i zostało to zgloszone do KRRIT
To dyness tower lfp z tego co widać po zdjęciach, ciekawe jaka przyczyna, bo też mam taki w garażu.
Ciekawe jakiej to marki te magazyny ale jakieś chyba tandetne bo takie grube szkaradztwa , się chinol nie postarał
Tak to ewidentna nagonka, Magazyny najlepiej montować na zewnętrznej ścianie budynku w szafach z monitoringiem temperatury i gazów. Grosze na czujniki wydasz, nawet kamera za 250 PLN też może się przydać, jakby sąsiad cos kombinował z obudową:) I spij spokojnie. No ubezpieczenie od pożaru tez nie zaszkodzi. Każde urzadzenie elektryczne grozi pożarem , nawet nie wiecie ile chałup spłonęło od żelazka albo farelki
1