Operatorzy sieci zaczną odłączać prosumentów? Rząd uspokaja, wątpliwości pozostają

Operatorzy sieci zaczną odłączać prosumentów? Rząd uspokaja, wątpliwości pozostają
Miłosz Motyka. Fot. Ministerstwo Energii

Nowe przepisy przygotowane przez rząd dają szerokie uprawnienia operatorom sieci w zakresie kontroli i sterowania pracą domowych mikroinstalacji fotowoltaicznych i magazynów energii. Nowe propozycje Ministerstwa Energii spotkały się z dużą krytyką ze strony rynku i prosumentów. Teraz resort energii tłumaczy, w jakich sytuacjach operatorzy sieci mają korzystać z nowych uprawnień, łącznie z prawem do odłączania prosumentów od sieci.

Kilka dni temu informowaliśmy o nowym projekcie rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego. Przepisy przygotowane przez Ministerstwo Energii – jeśli zostaną wdrożone w zaproponowanej formie – wprowadzają drastyczne zmiany w zasadach funkcjonowania prosumenckich mikroinstalacji i magazynów energii, dając operatorom sieci dystrybucyjnych prawo do kontroli urządzeń należących do prosumentów, sterowania ich pracą, a nawet odłączania ich od sieci.

Jednocześnie nowe przepisy nie precyzują, co musi się wydarzyć w systemie elektroenergetycznym, aby operatorzy sieci mogli skorzystać z prawa do wyłączenia instalacji należących do prosumentów. W zamian w treści projektu rozporządzenia znajdziemy szereg powodów, które operatorzy sieci będą mogli wykorzystać do odłączenia mikroinstalacji. Tekst rozporządzenia daje takie prawo OSD nawet w sytuacjach, które mogą nie wynikać z zamierzonych działań prosumentów.

REKLAMA

Kiedy operatorzy będą mogli odłączyć prosumentów?

W treści projektu rozporządzenia pojawia się na przykład bardzo ogólne sformułowanie dające operatorowi sieci prawo do czasowego odłączenia mikroinstalacji, jeśli stanowi ona „zagrożenie dla bezpieczeństwa pracy sieci”, a operator nie ma możliwości jej zdalnego wyłączenia. W projekcie jest ponadto mowa o tym, że operator będzie mógł odłączyć mikroinstalację, gdy jej właściciel nie wykona polecenia operatora w zakresie „zarządzania ograniczeniami sieciowymi” lub „równoważenia dostaw energii elektrycznej z zapotrzebowaniem na nią”. W praktyce takie sytuacje mogą pojawiać się dosyć często, szczególnie w czasie najlepszych warunków do pracy fotowoltaiki.

W końcu autorzy rozporządzenia chcą dać prawo operatorom sieci do odłączania mikroinstalacji, gdy prosumenci odmówią montażu w ich falownikach specjalnych urządzeń umożliwiających zdalną kontrolę mikroinstalacji przez operatorów – lub w przypadku ingerencji w takie urządzenia (mają one być montowane przez operatorów w domowych mikroinstalacjach i pozostawać ich własnością, ale koszty zasilania tych urządzeń mają ponosić prosumenci).

Co więcej, montaż takich urządzeń będzie oznaczać ingerencję operatorów w pracę mikroinstalacji, a to może generować problemy choćby w przypadku konieczności wyegzekwowania gwarancji na poprawne działanie mikroinstalacji czy magazynów energii.

Nowe przepisy autorstwa resortu energii dają też operatorom sieci szerokie uprawnienia do kontroli domowych mikroinstalacji i magazynów energii.

Ministerstwo uspokaja

Nic dziwnego, że nowe propozycje Ministerstwa Energii spotkały się z dużą krytyką ze strony branży OZE i prosumentów. W odpowiedzi na tę krytykę komunikat wydało Ministerstwo Energii, tłumacząc, że nowy projekt rozporządzenia sieciowego „absolutnie nie ma na celu ograniczenia rozwoju fotowoltaiki czy magazynów energii” i że „w przepisach nie znajdzie się jakakolwiek ingerencja w instalacje prosumenckie”.

Dalej resort energii wyjaśnia, że „ewentualne stosowanie” nowych przepisów „jest brane pod uwagę wyłącznie w najpoważniejszych sytuacjach kryzysowych”. Nie jest jednak jasne, jak poszczególni operatorzy sieci będą definiować „najpoważniejsze sytuacje kryzysowe”, decydując o sterowaniu pracą lub wyłączaniu prosumenckich instalacji.

REKLAMA

Resort kierowany przez Miłosza Motykę tłumaczy, że propozycja rozporządzenia jest oparta na doświadczeniach z ubiegłorocznego blackoutu, który miał miejsce w Hiszpanii i Portugalii, a jej celem jest „znacząca poprawa bezpieczeństwa pracy systemu elektroenergetycznego i zminimalizowanie ryzyka blackoutów w Polsce”.

Ministerstwo Energii zapewnia, że ostateczny kształt nowych przepisów będzie uwzględniać uwagi zgłaszane przez stronę społeczną. Uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego opublikowanego na stronach Rządowego Centrum Legislacji można wysyłać do resortu energii w terminie do 23 czerwca br.

Samo rozporządzenie ma wejść w życie już we wrześniu br., przy czym instalatorzy i prosumenci będą mieć czas na dostosowanie mikroinstalacji do nowych wymagań do 2028 r.

Wątpliwości pozostają

Chociaż Ministerstwo Energii najwyraźniej próbuje uspokoić rynek i właścicieli mikroinstalacji, to nie rozwiewa to wątpliwości co do przyszłych potencjalnie bardzo negatywnych skutków przepisów dla prosumentów i korzystania z nowych uprawnień przez operatorów sieci. Z wyłączeniami instalacji przez operatorów sieci borykają się już od kilku lat właściciele większych elektrowni fotowoltaicznych, którzy narzekają na brak transparentności choćby w zakresie wyboru instalacji, które podlegają wyłączeniom.

Więcej na temat regulacji zaproponowanych przez Ministerstwo Energii w zakresie sterowania pracą i odłączania mikroinstalacji należących do prosumentów pisaliśmy w artykule: Ministerstwo uderza w prosumentów. Operatorzy sieci przejmą kontrolę nad mikroinstalacjami

 

Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl

piotr.pajak@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.