Rząd zatwierdził duże zmiany w przyłączeniach do sieci. Branża OZE mocno protestowała
Rada Ministrów przygotowała projekt zmian w przepisach mających udrożnić dostęp do sieci elektroenergetycznych i przyspieszyć procesy przyłączeniowe, które obecnie są bolączką inwestorów przygotowujących projekty elektrowni wiatrowych, fotowoltaicznych czy magazynów energii. Niektóre rozwiązania zawarte w przyjętych przez rząd regulacjach spotkały się z dużym oporem ze strony branży OZE.
Przyjęty przez Radę Ministrów projekt nowelizacji ustawy Prawo energetyczne (UC84) ma być rewolucją w procesach przyłączeniowych. Autorzy nowych rozwiązań deklarują, że ich celem jest odblokowanie miejsca w sieciach elektroenergetycznych, aby można było do nich przyłączać nowe elektrownie wiatrowe, farmy fotowoltaiczne czy magazyny energii. Jak podkreślała strona rządowa, nowe przepisy to odpowiedź na problem projektów „widmo”, których właściciele rezerwowali warunki przyłączeniowe w celu ich odsprzedaży – bez zamiaru realizacji inwestycji. Taka praktyka ograniczała dostępne moce przyłączeniowe inwestorom, którzy chcieli budować nowe instalacje OZE czy magazyny energii.
Magazyny energii objęte cable poolingiem (w końcu)
Zmianą wychodzącą naprzeciw potrzebom inwestorów oraz wyzwaniom krajowego systemu elektroenergetycznego, który coraz bardziej potrzebuje narzędzi umożliwiających stabilizowanie sieci i wprowadzanej do niej energii, jest uwzględnione w najnowszym projekcie nowelizacji ustawy Prawo energetycznego włączenie magazynów energii do koncepcji cable poolingu. Dotychczas zakładała ona współdzielenie jednego przyłącza energetycznego wyłącznie przez różne źródła wytwórcze. Po zmianach cable pooling będzie obejmował nie tylko instalacje produkujące energię, ale także systemy jej przechowywania. To zapewni inwestorom możliwość przetrzymania wyprodukowanej energii i wprowadzenia jej do sieci w późniejszym terminie – po korzystniejszych cenach i przy większym zapotrzebowaniu na energię ze strony krajowego systemu elektroenergetycznego.
Włączenie magazynów energii do cable poolingu było już wcześniej forsowane przez rząd w ustawie deregulującej przepisy dla energetyki, jednak ustawa ta została zablokowana przez prezydenta.
Operatorzy udostępnią informacje o przyłączeniach
Kolejnym krokiem w kierunku ułatwienia inwestorom procesów przyłączeniowych i zwiększenia ich transparentności ma być zawarte w przyjętym projekcie nowelizacji ustawy Prawo energetyczne zobowiązanie operatorów sieci do upubliczniania informacji o dostępnych zdolnościach przyłączeniowych, złożonych wnioskach o warunki przyłączenia, a także o bieżącym statusie tych wniosków.
Jak podkreślają autorzy nowych regulacji, wdrożenie „scentralizowanych platform informatycznych” z danymi o przyłączeniach będzie kluczowe dla inwestorów, którzy obecnie nie mają dostępu do informacji na temat występujących w poszczególnych lokalizacjach możliwościach przyłączenia do sieci.
Elastyczne umowy przyłączeniowe
Nowe prawo ma też zwiększyć możliwości przyłączenia do sieci dzięki dodatkowym rozwiązaniom w zakresie elastycznych umów przyłączeniowych, które pozwolą m.in. na przejściowe uruchomienie instalacji w danej lokalizacji, zanim znajdująca się w niej sieć zostanie w pełni rozbudowana. Ta zmiana ma skrócić czas realizacji projektów i ograniczyć bariery wynikające z lokalnych ograniczeń przepustowości. Dodatkowo nowe przepisy umożliwią wytwórcom sprzedaż energii wytworzonej w okresie rozruchu instalacji.
Dodatkowe korzyści dla instalacji stabilizujących sieć
Dzięki nowym przepisom instalacje stabilizujące sieć mają zyskać gwarancję mocy przyłączeniowej w określonych godzinach oraz preferencje w zakresie ograniczania mocy w razie zagrożenia pracy sieci. Jednocześnie zniesiony zostanie wymóg realizacji przyłączenia OZE w ciągu 48 miesięcy, co ujednolici zasady dla wszystkich typów instalacji.
W komentarzu na temat przyjętych regulacji minister energii Miłosz Motyka podkreślił, że wprowadzą one „jasne i przewidywalne zasady oraz ograniczą nadmierne formalności – zarówno dla inwestorów, jak i odbiorców końcowych”.
Reforma odpowiada na postulaty branży energetycznej zgłaszane od lat: skraca czas przyłączeń, porządkuje planowanie rozwoju sieci i pozwala na optymalizację kosztów oraz nakładów inwestycyjnych. Celem nowych przepisów jest odblokowanie niewykorzystywanych warunków przyłączenia i pełniejsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury energetycznej. Tworzymy korzyści dla całego rynku energii – stawiamy na szybsze procedury, większą przejrzystość i stabilniejsze warunki rozwoju nowych mocy wytwórczych. To kolejny krok w kierunku nowoczesnego, stabilnego i efektywnego systemu energetycznego
– komentuje Miłosz Motyka.
Wyższe zaliczki uderzą w inwestorów
Optymizmu przedstawionego przez ministra energii Miłosza Motykę nie podzielają jednak inwestorzy działający na krajowym rynku OZE.
O ile powyższe zmiany z pewnością wyjdą na dobre inwestorom i systemowi energetycznemu, o tyle pozytywnej oceny w branży energetyki odnawialnej i magazynów energii nie doczekały się inne rozwiązania przyjęte w nowelizacji Prawa energetycznego.
Chodzi o uwzględniony w projekcie zapis o podniesieniu zaliczki na poczet opłaty przyłączeniowej – z dotychczasowej kwoty 30 zł za każdy kilowat planowanej do przyłączenia mocy aż do 60 zł/kW. Opłata ta ma dotyczyć wszystkich wniosków o przyłączenie do sieci o napięciu wyższym niż 1 kV. Niewielkim pocieszeniem dla inwestorów w tej sytuacji może być przyjęte ograniczenie, zgodnie z którym maksymalna kwota zaliczki nie będzie mogła przekroczyć 6 mln zł (co będzie odpowiadać planowanej do przyłączenia mocy rzędu 100 MW).
Nowa opłata i kaucja za wniosek o przyłączenie
W inwestorów uderzy ponadto zaproponowana bezzwrotna opłata za rozpatrzenie wniosku o przyłączenie do sieci – w wysokości 1 zł za kW planowanej do przyłączenia mocy. W przypadku stosunkowo niewielkiej farmy fotowoltaicznej wygeneruje to dodatkowy koszt rzędu 1000 zł, jednak już przyłączenie do sieci dużej farmy fotowoltaicznej o mocy 100 MW będzie oznaczało konieczność wydania na ten cel 100 tys. zł (taka ma być także maksymalna wysokość opłaty za rozpatrzenie wniosku).
Dodatkowe obciążenie dla inwestorów, które przewidzieli autorzy projektu zmian w ustawie Prawo energetyczne, to konieczność wniesienia kaucji w wysokości 30 zł za kW planowanej mocy w przypadku projektu instalacji do 100 MW, a także w wysokości 60 zł/kW, jeśli planowana moc instalacji będzie wyższa niż 100 MW.
Warunki przyłączenia ważne o połowę krócej
Inna zmiana zawarta w przyjętym przez Radę Ministrów projekcie nowelizacji Prawa energetycznego to skrócenie obowiązywania warunków przyłączenia z 24 miesięcy do 12 miesięcy.
Kamienie milowe
Zgodnie z przyjętymi przez rząd przepisami każda umowa o przyłączenie będzie zawierała tzw. kamienie milowe, czyli będzie uwzględniała określone etapy inwestycji, np. terminowe uzyskanie pozwolenia na budowę. Ich realizacja będzie wymagana, a konsekwencją ich braku będzie rozwiązanie umowy, co według pomysłodawców takiego rozwiązania wyeliminuje spekulacje i pozwoli sprawniej planować przyłączenia.
Autorzy projektu zaproponowali ponadto przydzielanie warunków przyłączeniowych na podstawie konkursów organizowanych przez operatorów sieci dystrybucyjnych i przesyłowych.
.
.
.
Protesty branży OZE
Projekt nowelizacji Prawa energetycznego – z uwzględnieniem pierwotnie zaproponowanych dodatkowych opłat nakładanych na inwestorów chcących uzyskać warunki przyłączenia do sieci - został przyjęty przez rząd wbrew protestom środowiska inwestorów z rynku energetyki odnawialnej.
Obawy inwestorów w tym zakresie wyraził w rozmowie z naszym portalem m.in. Tomasz Podgajniak, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR).
W przypadku dużego parku wiatrowego o mocy 250 MW składającego się 30–40 nowoczesnych turbin pierwszy etap może kosztować inwestora nawet kilka milionów złotych. W drugim etapie musi wziąć na siebie koszty wkładu własnego w wysokości około 20–40 proc. nakładów inwestycyjnych. Jeśli na tym etapie za każde 100 MW będzie musiał dopłacić nagle 6 mln zł, okaże się, że brakuje mu w portfelu 15 mln zł. To dla projektu w realizacji może okazać się barierą nie do przekroczenia, zmieniającą zasadniczo rentowność przedsięwzięcia
– wylicza wiceprezes PIGEOR.
Więcej na ten temat w rozmowie z Tomaszem Podgajniakem: Zmiany w Prawie energetycznym zablokują wejście na rynek nowym uczestnikom.
Piotr Pająk
Piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
Ja kto naprawdę wejdzie to zmieniam pracę…
I bardzo dobrze, będzie porządek
Alladynie. Motywy i inne powody nie interesuja nikogo. Proste pytanie. Zbudowales jakakolwiek instalacje sam czy zlecales firmie? . Moze napisz cos o wlasnej instalacji. Ile masz paneli, jakiej pojemnosci magazyn, jaka masz produkcje w miesiacach zimowych? Ile tego alkoholu wyprodukowales z nadwyzek latem? Ile to wszystko kosztowalo ? Nie wykrecaj sie piszac ,ze nie masz czasu, skoro pod niektorymi artykulami jest kilkanascie twoich wpisow jeden pod drugim. Czekamy na konkretna odpowiedz.
Obecny rząd ma tylko przepisy aby zawsze do beczki miodu wrzucić garść dziegcia
Piniędzy nie ma i nie będzie! Patodeweloperka zaciera ręcę, hieny nigdy są nie nażarte, będzie można jeszcze większe wałki robić, gdzie są te siepacze, którzy wspierali patokoalicje?
Projekty widmo to patologia rynku. Za takie coś powinny być bardzo wysokie kary. Kaucja powinna być kilka razy wyższa, żeby wybić z głowy cwaniakom spekulantom takie praktyki, które szkodzą rynkowi i społeczeństwu.
Rzepak – kretynie zmień płytę bo to już jest nudne. Wszędzie spamujesz.
Fircyk idioto bez mozgu Nie potrafisz czytac czy jestes za tepy, zeby sprawdzic date wpisow? Kiedy on pytal, a kiedy mu alladyn odpowiedzial? Skoncz juz to zalosne i bezmyslne osmieszanie sie..