REKLAMA
 
REKLAMA

Sieci pod presją. AI zwiększy zapotrzebowanie na energię o jedną czwartą

Sieci pod presją. AI zwiększy zapotrzebowanie na energię o jedną czwartą
Grafika: Gemini

Sztuczna inteligencja, elektryfikacja i geopolityka przestają być odrębnymi trendami. Wspólnie redefiniują architekturę systemów energetycznych i logikę inwestycji. Do 2035 r. AI podniesie szczytowe zapotrzebowanie na energię nawet o 26 proc. – wynika z raportu firmy Deloitte.

Sektor energetyczny przechodzi z etapu koncepcji i projektów demonstracyjnych do fazy systemowej implementacji. Modernizacja i cyfryzacja sieci, selektywna alokacja kapitału oraz operacyjne wdrażanie algorytmów AI stają się fundamentem nowego modelu funkcjonowania branży – to najważniejsze wnioski płynące z raportu „2026 Energy Industry Outlook” opublikowanego niedawno przez Deloitte.

Data center zmieniają reguły gry

Raport wskazuje, że wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną nie jest już wyłącznie kwestią wolumenu. Kluczowa staje się jego struktura – dynamiczna, zmienna, generowana przez centra danych, rozwój sztucznej inteligencji oraz elektryfikację przemysłu i transportu.

REKLAMA

Zmiana ta jest najbardziej widoczna w Stanach Zjednoczonych, gdzie infrastruktura sieciowa już wcześniej pracowała blisko granic przepustowości. Rozwój hyperskalowych centrów danych i gwałtowna adopcja AI dokładają do systemu nowe, trudne do przewidzenia obciążenia szczytowe. Według raportu Deloitte obciążenia te do 2035 r. mogą wzrosnąć średnio o 26 proc. w skali świata.

Analitycy nie mają jednak złudzeń: Europa podąża w tym samym kierunku, choć przy wolniejszej dynamice wzrostu. Dzięki temu nasz kontynent zyskał realne, choć ograniczone okno czasowe na dostosowanie infrastruktury do zmieniającego się zapotrzebowania na energię elektryczną.

W Polsce punkt ciężkości wyzwań przesuwa się z zapewnienia wolumenu energii na zdolność systemu do bilansowania zmienności podaży i popytu przy rosnącym udziale OZE, co wymaga szybkiej integracji rozwiązań opartych na AI w operacyjnym zarządzaniu siecią

– tłumaczy Łukasz Kowalski, dyrektor w Deloitte.

AI przestaje być dodatkiem

Rosnąca zmienność popytu oznacza, że narzędzia oparte na sztucznej inteligencji przestają pełnić funkcję wsparcia analitycznego, a stają się integralnym elementem architektury systemu. Jak prognozuje Deloitte, algorytmy będą już wkrótce powszechnie wykorzystywane do bilansowania systemu w czasie rzeczywistym, predykcyjnego zarządzania awariami i ograniczania przestojów, optymalizacji pracy magazynów energii oraz dynamicznego zarządzania popytem, co pozwoli zwiększać efektywność operacyjną bez proporcjonalnego zwiększania mocy zainstalowanej.

To przesunięcie operacyjne bezpośrednio wpływa na decyzje inwestycyjne. Coraz rzadziej liczy się wyłącznie przyrost mocy zainstalowanej, a coraz częściej – wpływ inwestycji na elastyczność i stabilność systemu.

Selektywna alokacja kapitału

Raport podkreśla, że transformacja energetyczna nie zachodzi równomiernie w skali globu, lecz przyspiesza tam, gdzie jest systemowo niezbędna. Równolegle zmiana profilu popytu oraz presja na sieci powodują, że inwestorzy i regulatorzy stosują bardziej rygorystyczne kryteria oceny projektów.

Największe różnice w podejściu do tej oceny ujawniają się między USA a Europą. Amerykański rynek korzysta z przewidywalnych zachęt fiskalnych, które redukują ryzyko inwestycyjne. W Unii Europejskiej większą rolę odgrywają regulacje oraz wyższe koszty finansowania projektów w energetyce regulowanej.

REKLAMA

W Europie warunki finansowania transformacji są dziś bardziej restrykcyjne niż w poprzednich latach. Projekty muszą jednocześnie realizować cele klimatyczne, spełniać rosnące wymogi regulacyjne i wzmacniać stabilność systemu. W Polsce środki kierowane są przede wszystkim do sieci elektroenergetycznych, rozwiązań zwiększających elastyczność oraz stabilnych źródeł przejściowych – wskazuje Tomasz Gasiński, partner w zespole Sustainability & Climate w Deloitte.

Efektem jest trwały dualizm systemowy: równoległy rozwój nowej energetyki oraz utrzymywanie mocy konwencjonalnych, które stabilizują system w okresie przejściowym.

Geopolityka jako czynnik operacyjny

Wraz ze wzrostem i zmianą struktury zapotrzebowania na energię elektryczną wzrasta także rola odporności systemów elektroenergetycznych. Jak wskazują autorzy raportu, odporność ta przestaje być pojęciem strategicznym, a staje się kategorią operacyjną. Takie czynniki jak wojna na Ukrainie, konkurencja o długoterminowe kontrakty LNG czy globalne niedobory kluczowych komponentów sieciowych mogą bowiem znacznie wydłużyć harmonogramy inwestycji i podnosić ich koszty.

W najgorszej sytuacji pod tym względem zdaniem Deloitte pozostaje Europa, głównie ze względu na większą niż w USA zależność od importu technologii OZE i magazynów energii. Zwiększa to znaczenie planowania bezpieczeństwa dostaw i dywersyfikacji łańcuchów dostaw.

Rok 2026 to moment przejścia z fazy planowania i pilotaży do fazy twardej egzekucji. Polska, ze względu na specyfikę miksu energetycznego, musi równolegle inwestować w nową energetykę i utrzymywać konwencjonalne moce zapewniające bezpieczeństwo dostaw – przynajmniej do czasu osiągnięcia odpowiedniej skali magazynów energii. W takich warunkach odporność systemu staje się kluczowym kryterium decyzji

– podkreśla Piotr Hałoń, partner associate i lider grupy Energy, Resources & Industrials w Deloitte.

Elastyczność zamiast wyłącznie rozbudowy

Raport Deloitte zwraca uwagę, że wobec rosnących kosztów i ograniczeń infrastrukturalnych coraz większe znaczenie zyskują rozwiązania pozwalające zwiększać bezpieczeństwo energetyczne bez natychmiastowej, kosztownej rozbudowy infrastruktury. Technologie zwiększające przepustowość sieci, wirtualne elektrownie oraz aktywne zarządzanie popytem umożliwiają lepsze wykorzystanie istniejących zasobów i stopniowe budowanie systemu przystosowanego do trwałej zmienności.

Autorzy raportu konkludują, że energetyka wchodzi w fazę, w której stabilność, elastyczność i odporność stają się równorzędne z celami klimatycznymi. AI nie jest już innowacją peryferyjną – staje się rdzeniem operacyjnym systemu. Do 2035 r. to właśnie ona w znacznym stopniu zdefiniuje zarówno skalę zapotrzebowania na energię, jak i sposób funkcjonowania całej infrastruktury energetycznej.

Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Brak komentarzy
 
 
 
 
Wywiady
Patronaty medialne