Słaby początek roku dla odnawialnych źródeł energii w Polsce
O ile w pierwszych zimowych tygodniach tego roku trudno było liczyć na istotny udział fotowoltaiki w produkcji energii elektrycznej w Polsce, o tyle generację z OZE powinny nakręcać dobrze pracujące z reguły o tej porze roku elektrownie wiatrowe. Pierwszych dwóch miesięcy tego roku operatorzy farm wiatrowych w naszym kraju nie zaliczą jednak do zbyt udanych.
Dane na temat pracy krajowego systemu elektroenergetycznego – w tym odnawialnych źródeł energii – za ostatni miesiąc przedstawił think tank Forum Energii. Wynika z nich, że udział OZE w miksie wytwarzania energii elektrycznej w Polsce wyniósł w lutym 2026 r. zaledwie 22 proc., czyli niewiele więcej niż w styczniu br. (21,6 proc.).
Luty 2026 r. okazał się pod względem udziału OZE w miksie wytwarzania energii w naszym kraju nieco lepszy od lutego zeszłego roku (20,9 proc.), ale udział energii odnawialnej okazał się wyraźnie mniejszy niż w analogicznych miesiącach 2024 r. (30 proc.), 2023 r. (25,1 proc.) oraz 2022 r. (26,3 proc.).
Odnotowane w pierwszych dwóch miesiącach 2026 r. wyniki generacji z OZE są o połowę niższe od wyników odnotowanych w lecie zeszłego roku, gdy OZE – przede wszystkim elektrownie fotowoltaiczne – były znacznie istotniejszym elementem krajowej energetyki. Ich udział wynosił około 40 proc., przy czym w rekordowym miesiącu – w czerwcu 2025 r. – odnawialne źródła energii miały nawet ponad 45 proc. udziału w produkcji energii elektrycznej w Polsce.
W lutym 2026 r. najważniejszym źródłem energii w krajowym miksie odnawialnych źródeł były elektrownie wiatrowe, których zainstalowana moc w Polsce wynosi obecnie około 11,2 GW. Jak policzyło Forum Energii, w zeszłym miesiącu farmy wiatrowe pracowały ze średnią mocą 2,6 GW. Był to o 18,3 proc. gorszy wynik niż odnotowany w styczniu br., ale za to o 20,4 proc. lepszy niż w lutym 2025 r.
Luty okazał się gorszy także dla elektrowni fotowoltaicznych, których zainstalowana moc w Polsce wynosi już około 26 GW. Wyprodukowały one mniej energii niż w analogicznym miesiącu zeszłego roku – mimo że w ciągu ostatniego roku zainstalowana moc PV w Polsce wzrosła o kolejnych kilka GW. Instalacje fotowoltaiczne w lutym pracowały ze średnią mocą 1,1 GW, co stanowiło wzrost o 64,3 proc. względem generacji ze stycznia – a jednocześnie spadek o 11,9 proc. względem lutego zeszłego roku.
Ponadto w lutym instalacje biomasowe pracowały ze średnią mocą około 1 GW, a elektrownie wodne – z mocą około 0,2 GW.

W zimie brakuje energii z wiatru
Jak odnotowuje Forum Energii, o ile w ostatnich latach widać bezprecedensowy spadek udziału elektrowni węglowych w krajowym miksie energetycznym, co jest zasługą dużego wzrostu zainstalowanych mocy w energetyce odnawialnej, o tyle nadal widoczne są duże sezonowe wahania w produkcji energii odnawialnej, a zimą udział generacji z OZE jest wyraźnie niższy.
„Wynika to przede wszystkim z wyższego zapotrzebowania na energię oraz ograniczonego tempa rozwoju lądowej energetyki wiatrowej, która mogłaby istotnie zwiększyć produkcję w miesiącach o niskiej generacji słonecznej. Spowolniony rozwój nowych mocy wiatrowych przekłada się na większe uzależnienie zimowej generacji od źródeł konwencjonalnych” – komentuje Forum Energii.
Pierwsze tegoroczne wyłączenia fotowoltaiki
Niska produkcja energii z farm wiatrowych i fotowoltaicznych z pierwszych tygodni br. sprawiła, że operator krajowego systemu elektroenergetycznego PSE decydował się na wyłączenia generacji z tych źródeł znacznie rzadziej niż w poprzednich miesiącach. W styczniu PSE zlecały tzw. nierynkowe redysponowanie tylko w przypadku farm wiatrowych (w sumie ograniczono produkcję 28,7 GWh), przy marginalnych wyłączeniach PV na poziomie 1,7 GWh. W lutym PSE zleciły redysponowanie już 25,7 GWh w przypadku farm fotowoltaicznych oraz 21 GWh z farm wiatrowych.
Patrząc na historyczne dane, można spodziewać się, że redysponowania, zwłaszcza fotowoltaiki, w kolejnych miesiącach będzie znacznie więcej. Najwięcej mocy w dotychczasowej historii polskiego rynku OZE zostało wyłączonych w kwietniu zeszłego roku. Wówczas redysponowaniem objęto generację 232,7 GWh energii z PV oraz 31,7 GWh energii z wiatru.

Piotr Pająk
Piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
W miesiącach zimowych w ogóle nie powinno być redysponowania enegii, proste grzałki dużych mocy w ciepłowniach rozwiązałyby sprawę. Nie dorzeczne
Do @Dawid: dobry pomysł, w lato też można by coś podobnego zrobić. Jak u sąsiadów za zachodnią granicą – SMS z treścią w godzinach 11-15 prąd za free dla gospodarstw domowych. Myślisz, że trzeba by wtedy wyłączać farmy?