Cena energii RCEm nieznacznie wzrosła, ale nadal nie daje zarobić prosumentom
Średnia miesięczna cena energii oddawanej do sieci przez prosumentów w maju 2026 r. okazała się nieznacznie wyższa od ceny z wcześniejszego miesiąca. Jednak o korzystnych warunkach rozliczeń za energię wprowadzaną przez prosumentów do krajowego systemu elektroenergetycznego – bez wykorzystania magazynów energii – nie może być mowy.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ogłosiły majową cenę energii oddawanej do sieci przez niektórych prosumentów objętych net-billingiem. Średnia miesięczna cena energii RCEm za maj 2026 r. wyniosła 191,37 zł/MWh (0,191 zł/kWh).
Oznacza to wzrost względem średniej ceny z wcześniejszego miesiąca – cena RCEm za kwiecień 2026 r. wyniosła zaledwie 132,92 zł/MWh (0,132 zł/kWh) i należała do najniższych w historii rozliczeń w systemie net-billingu, który jest stosowany w Polsce od 2022 r.
Cena za maj 2026 r. okazała się niższa od średniej ceny sprzed roku – w maju 2025 r. RCEm wyniosła 216,97 zł/MWh, a rok wcześniej była na poziomie 254,19 zł/MWh. Ten spadek odzwierciedla rosnącą z roku na rok podaż energii z fotowoltaiki w krajowym systemie elektroenergetycznym. Obecnie zainstalowana moc elektrowni PV w Polsce wynosi już około 26 GW, a przed rokiem wynosiła jeszcze około 22 GW.
Cena dla prosumentów niższa od ceny giełdowej
Ceny RCEm w net-billingu są wyraźnie niższe od średnich cen na Towarowej Giełdzie Energii (TGE). W maju średnia miesięczna cena energii na spotowym Rynku Dnia Następnego na TGE wyniosła 449,89 zł/MWh i była niższa o 112,60 zł/MWh od średniej ceny z kwietnia 2026 r., z kolei średnia cena energii w kontraktach terminowych z dostawą zaplanowaną za rok wyniosła 438,13 zł/MWh i była na podobnym poziomie jak w kwietniu 2026 r.
Dlaczego ceny energii oddawanej do sieci w net-billingu przez prosumentów są tak niskie? Ich wartość jest wypadkową przede wszystkim podaży energii w polskim systemie elektroenergetycznym w okresach najlepszego nasłonecznienia, gdy wzmożoną aktywność wykazują elektrownie fotowoltaiczne. Z roku na rok energii z fotowoltaiki w słoneczne dni przybywa, a to przekłada się na gorsze warunki rozliczeń dla prosumentów objętych net-billingiem (nie tracą na tym natomiast starsi prosumenci korzystający z ilościowego systemu rozliczeń: net-meteringu).
Cena RCE nie poprawia opłacalności, ale z magazynem wygląda to inaczej
Rozliczenia po miesięcznej cenie RCEm to jeden z dwóch sposobów rozliczeń prosumentów w net-billingu. Drugim są rozliczenia po zmieniających się obecnie co kwadrans cenach RCE, które odzwierciedlają bieżącą podaż energii w systemie elektroenergetycznym. Ceny RCE w słoneczne dni w południe spadają blisko zera lub osiągają nawet ujemne wartości – co wyklucza zwiększanie depozytów prosumenckich. Inaczej może jednak wyglądać sytuacja prosumentów objętych cenami RCE, którzy korzystają z magazynów energii.
Po zmianach w ustawie o OZE wdrożonych na początku zeszłego roku wartość depozytu prosumenckiego powinna być powiększana o współczynnik 1,23, jednak przy obecnych cenach RCEm/RCE wzrost depozytu wynikający z eksportu nieskonsumowanych na miejscu nadwyżek energii jest i tak niski i nie zapewnia opłacalności inwestycji w fotowoltaikę w net-billingu.
Taką opłacalność daje natomiast wysoka autokonsumpcja pozwalająca ograniczyć pobór energii z sieci. Autokonsumpcję może zwiększyć ładowanie magazynu energii lub auta elektrycznego. W przypadku magazynu energii prosumenci rozliczający się w net-billingu po stawkach RCE mogą dodatkowo zwiększyć korzyści dzięki przechowaniu energii wytworzonej w ciągu dnia i wprowadzeniu jej do sieci wieczorem. Wówczas zamiast eksportu energii po stawkach bliskich zera można oddać energię do sieci wieczorem, gdy stawka RCE może rosnąć nawet do ponad 1 zł/kWh, co zapewnia niezły wzrost depozytu prosumenckiego (powiększany dodatkowo o współczynniki 1,23).
Więcej o ostatnich stawkach RCE w artykule: Nawet minus 0,8 zł/kWh. Bez magazynu energii net-billing nie ma sensu.
Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Już dawno temu o tym wspominałem: doszliśmy do momentu gdzie nie opłaca się już instalować PV (nie sądziłem że będzie to tak szybko) a tylko magazyn energii. Za koszt zakupu instalacji PV możemy kupić ME i w G13 cieszyć się minimalnym kosztem dystrybucji co daje ok 55gr/kWh ceny całkowitej lub nawet taryfa dynamiczna i wtedy jeszcze taniej. Ale magazyn (jeśli nie ma elektrycznego CO) min. 20kWh.
Instalacja wschód- zachód 7,2 w 2023 koszt po odliczeniu dotacji 14tys.zł.Maj 2026 uzysk 1000 kWh oddane 620 pobrane 90. Rachunek z tauron za 2025 ok.800 zł.
Tylko niech sobie uważają jak tylko wyłączymy fotowltaike ciekawe ile będą płacić??
Szanowny Panie.
Mam zainstalowane od dawna urządzonko SUPLA które pokazuje mi w przedziałach co 10min ile energii pobrałem a ile oddałem do sieci. Wbiłem cały rok (ponad 50k wierszy) do Excela aby zobaczyć ile zaoszczędze mając magazyn. Proste ale precyzyjne wyliczenia pokazały, że mojej instalacji 5.4 kWp i banku 10kWh przy założeniu cykli 20% maks rozładowania i 80% naładowania i ZEROWEJ stawce za energię oddawaną wycisnę maks 1200zł oszczędności rocznie. Zwrot kapitału to ca 12 lat po wszystkich dotacjach, uldze termo itd. A co z kosztem pieniądza? Ta inwestycja wysiada przy odłożeniu kasy na 2% w banku z belką w oku. To jest właśnie OZE SROZE.
Jedyny oplacalny interes z fotowoltaika, to montaz instalacji off grid z magazynem lifepo4 bez zadnych umow,zglaszania komukolwiek, bez dotacji Sam kupujesz podzespoly, skladasz i masz za 15-20 k gotowy system .Od marca do pazdziernika sie smiejesz z ich cennika, a jak przyjda i beda cos pieprzyc o niskim zuzyciu i podejrzeniu nielegalnego poboru energii, to nie tlumaczysz sie jak poddany niewolnik, tylko mowis, ze to ich problem i ze na twoja posesje wstepu miec nie beda. Koniec dyskusji
Jak czytam te madrosci typu oze sroze, to az mi sie niedobrze robi. Facet zamontowl instalacje na starych zasadach. Dawno mu sie zwrocila i nie placi rachunkow, a teraz rzucil haselko ciemnemu ludowi,Ciemny lud zadowolony powtarza i znow zaglosuje na sweojego pana.
To chyba dobrze ze cena energii w Polsce jest niska?
Czy zawsze jednak będzie ktoś niezadowolony?
Do Yoolca: kpienie to kiepski sposób na zaklinanie rzeczywistości……500zł/MWh standard to niska cena, lub 1500zl/MWh w wieczornym szczycie?
@Todi, dach południe 5 kWp, ściana wschód 2,6 kWp. Faktura Tauron za maj 24,60 zł.
Jak to jest, zwyklemu obywatelowi płaca jakies smieszne grosze, kiedy wielkie biznesowe farmy zarabiają nawet w czasie ujemnych cen dzięki zielonym certyfiktom a i tak maja zakontraktowane duzo wieksze stawki za sam prad ? To dlaczego nie mose byc tsk samo traktowany kowalski?