REKLAMA
 
REKLAMA

Minister energii zapowiada: Nie będzie zdalnego wyłączania prosumentów

Minister energii zapowiada: Nie będzie zdalnego wyłączania prosumentów
Miłosz Motyka. Źródło TVP Info

Tak gorąco w energetyce prosumenckiej nie było przynajmniej od zmiany systemu rozliczeń w 2022 r. Ogromne zamieszanie wywołały najnowsze propozycje legislacyjne Ministerstwa Energii, które mogą umożliwić operatorom sieci zdalne wyłączanie mikroinstalacji należących do prosumentów. Po kilku dniach od publikacji projektu przepisów resort energii zapewnia, że ich ostateczna treść zostanie zmieniona. – Propozycje operatorów sieci idą zbyt daleko – komentuje minister energii Miłosz Motyka. 

Projekt nowego rozporządzenia sieciowego, który do konsultacji skierowało Ministerstwo Energii, zakłada uprawnienie operatorów sieci dystrybucyjnych do zamontowania w domach prosumentów urządzeń umożliwiających monitorowanie pracy mikroinstalacji, sterowanie nimi, a nawet odłączanie ich od sieci.

Nadanie tak szerokich uprawnień operatorom sieci jest motywowane dużym wzrostem mocy mikroinstalacji w Polsce i ich wpływu na pracę krajowego systemu elektroenergetycznego. Możliwość sterowania pracą mikroinstalacji przez operatorów miałaby wspierać ich w zarządzaniu systemem elektroenergetycznym w sytuacji zagrożenia blackoutem. Przypadki, w których operatorzy sieci mogliby przejmować kontrolę nad mikroinstalacjami nie zostały jednak jasno zdefiniowane, a to rodzi obawy o nadmierne korzystanie przez operatorów z nowych uprawnień.

REKLAMA

Po mocnej krytyce nowych rozwiązań ze strony rynku OZE i prosumentów Ministerstwo Energii zapewniło, że sterowanie pracą mikroinstalacji przez operatorów ma następować wyłącznie w „najpoważniejszych sytuacjach kryzysowych” – grożących awariami podobnymi do tej, jaka wydarzyła się w zeszłym roku na Półwyspie Iberyjskim.

W ten sam sposób motywował nowe uprawnienia dla operatorów sieci prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski, tłumacząc, że brak kontroli nad dachową fotowoltaiką utrudnił Hiszpanom wyjście z zeszłorocznego blackoutu.

Minister energii: propozycje operatorów idą zbyt daleko

Do kwestii nowego rozporządzenia sieciowego i jego potencjalnych skutków dla prosumentów odniósł się na antenie TVP Info minister energii Miłosz Motyka.

Szef resortu energii zapewnił, że ostateczna wersja rozporządzenia zostanie zmieniona w stosunku do projektu skierowanego w zeszłym tygodniu do konsultacji, oceniając, że „propozycje sterowania pracą mikroinstalacji zgłoszone przez operatorów sieci dystrybucyjnych idą zbyt daleko”.

Mamy do czynienia z projektem rozporządzenia, do którego propozycje zgłosili operatorzy systemów dystrybucyjnych, natomiast zostanie ono poddane konsultacji – tłumaczył minister energii.

REKLAMA

Czy w ostatecznej wersji rozporządzenia zostanie utrzymany przepis umożliwiający operatorom odłączanie prosumenckich mikroinstalacji od sieci? – Nie będzie takiego zapisu w ostatecznej wersji rozporządzenia. To jest jednoznaczna deklaracja zapewnił Miłosz Motyka.

Nie będzie ograniczania zysku dla prosumenta

Minister energii zaznaczył na antenie TVP Info, że obecnie prosumencka fotowoltaika stanowi około 18 proc. mocy wytwórczych zainstalowanych w polskiej elektroenergetyce, a to oznacza potrzebę zapewnienia operatorom sieci wpływu na pracę mikroinstalacji.

Sterowalność przy tak dużym wolumenie często wymaga dużych zmian po stronie operatora i dobrze jest, gdy operator widzi te instalacje w systemie. O tym rozmawiamy, ale na pewno nie będzie żadnej ingerencji w prywatną fotowoltaikę, ograniczania potencjalnego zysku dla prosumenta – skomentował Miłosz Motyka.

Nie będzie ingerencji w prywatną fotowoltaikę. Nie będzie zdalnego wyłączania. Część propozycji zgłaszanych przez OSD idzie zbyt daleko – zapewnił minister energii.

Więcej na temat nowych uprawnień do kontroli i ingerencji w pracę mikroinstalacji należących do prosumentów, które operatorom sieci ma nadać nowe rozporządzenie Ministerstwa Energii, w artykule: Ministerstwo uderza w prosumentów. Operatorzy sieci przejmą kontrolę nad mikroinstalacjami


Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl

piotr.pajak@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

 

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Mleko się rozlało nik w te wasze obietnice już nie wierzy do dymisji natychmiast

Ferdek Kiepski 03-06-2026 09:20

Sama zgoda na ujęcie takich zapisów was dyskwalifikuje – Wypierdzielać Mendy Paździochowe !

Typowe podejście aby prosument nie oponował przed założeniem szpiega bo przecież już wam nie wyłączymy falownika. Głupi by się tylko dał nabrać. Zaczniecie pośrednio ograniczać ich moc tak, żeby to ukryć a najważniejsze to wgląd do produkcji i wielu danych. Chcecie wiedzieć ile prosument zużywa własnej energii cwaniacy. Jak założycie tego szpiega to potem i tak zmienicie przepis i będziecie wyłączać. Wam się 100% nie wierzy. Wara od zdalnego sterowania i podpinania czegokolwiek do falowników. Macie wystarczającą wiedzę ze zdalnych liczników. Zamiast zachęcać do korzystania z energii w szczycie to wy chcecie przykręcać kurek aby potem prosument pobierał i płacił. . Ustawa ma wylądować do kosza. Wasze zapędy są już poza wszelkie normy współpracy z ludźmi.

Szanowny Panie (dlaczego ten gość ma wiecznie minę jakby puścił głośnego piarda w towarzystwie) jak nie będzie skoro już jest – cofniemy się w czasie???

Tylko off-grid 03-06-2026 09:32

Pierwsze instalacje prosumenckie oficjalnie w Polsce pojawiły się w Polsce 10 la temu. OSD mieli mnóstwo czasu, żeby odpowiednio przygotować się na wzrost generowanej energii z PV prosumentów. Co zrobili przez te 10 lat??? Nic!!!! Proponowane przez OSD zmiany to rozpaczliwa próba ratowania sytuacji i pokaz BEZGRANICZNEJ BEZRADNOŚCI!!!
W całej Polsce mamy już miliony liczników zdalnego odczytu, więc OSD mają już wszystkie niezbędne narzędzia do dynamicznej kontroli przepływu energii w dwie strony instalacji prosumenckiej. Liczniki te umożliwiają także zdalne odłączenie prosumenta od sieci. Dlaczego OSD nie korzystają z tego narzędzia??? Po co w takim razie wydano grube miliony złotych na wymianę liczników???
Proponowane przez OSD zmiany to tak, jakby przymusowo do każdego auta obok kierowcy wsadzić policjanta, który by pilnował, żeby kierowca nie przekraczał przepisów. Jedyne co to zmieni to irytację obywateli, bo skoro OSD nie panuje nad licznikami zdalnego odczytu, które ma ustandaryzowane to jestem na 1000% pewien, że przez najbliższe 10 lat nie ogarną kontroli nad instalacjami prosumentów, bo każdy producent falownika ma swoje autorskie rozwiązania do kontroli i nadzorowania instalacji.
Cała ta dyskusja pokazuje pogardę OSD i monopolu dystrybucji do obywateli. Trzeba zacząć myśleć o off-gridzie, bo czytając o tych absurdalnych pomysłach OSD za chwilę można zostać bez prądu w lecie i z zerowym depozytem prosumenckim na zimę.

Nawet dziennikarze Tuska w TVP nie potrafią bez błędu napisać trzech słów. Literę „w” zjedli przed słowem „fotowoltaikę”. Masakra. Wara od naszych instalacji. Nie pozwólmy im instalować czegokolwiek i podpinać to do falownika.

precz z komuna 03-06-2026 10:48

To oznacza potrzebę zapewnienia operatorom sieci wpływu na pracę mikroinstalacji….dobrze jest, gdy operator widzi te instalacje w systemie… Nie będzie ingerencji w prywatną fotowoltaikę. Nie będzie zdalnego wyłączania….Więcej na temat nowych uprawnień do kontroli i ingerencji w pracę mikroinstalacji należących do prosumentów, które operatorom sieci ma nadać nowe rozporządzenie Ministerstwa Energi

Czy ty siebie slyszysz? Nie bedzie ingerencji ,ale bedzie ingerencja Nie bedzie ograniczenia,ale beda urzadzenia zapewniajace operatorom wplyw na prace instalacji. Cieszcie sie, bo moze na poczatku wam nie wylacza calkowicie tylko ogranicza moc do kilku procent produkcji.

Zaden operator nie zainstaluje zadnego urzadzenia szpiegujacego i sterujacego czymkolwiek w moim domu. Instalujcie na swoich slupach, a od ludzi wara..

Odwracanie kota ogonem. To wbrew temu co piszą nie jest propozycja OSD, a PSE, które chce obowiązek zrzucić na OSD wbrew ich woli. Wystarczy spojrzeć do treści zaproponowanej przez PSE KA do IRIESP.

Montujcie automatyke do sterowania zaczepami na transformatorach. Budujcie elektrownie szczytowo pompowe i magazyny energii, zeby wykorzystac energie ze slonca i wiatru, a to jaki magazyn ma w swoim domu Kowalski. Czy to jest 30kwh czy 300kwh i ile paneli nie powinno was w ogole interesowac. Liczy sie tylko moc falownika, a nie paneli czy magazynu..

Zacznijmy od tego że pge kupowali prod z paneli marzec po 0.19 zł. Kwiecień po 0.13 zł a ja mam kupować po 0.795 zł netto to jest 0.977 zł brutto do zapłaty i jeszcze 0.3zl przesył …. Niby taki sam prąd moj kupio za 0.13 a sąsiadowi opchna po 1 zł czysty zysk … Masakra jakaś i jeszcze wyłączają bo wysokie napięcie .

Alladyn-solar-batt 03-06-2026 12:26

Raz jeszcze – Miłoszu zapoznajcie się w URE i w siedzibach Spółek OSD z obligiem rozgraniczenia własności i konsekwencjami przez o za PPE. Bo te koncepcję to kompromitacja, co robią Wasze działy prawne?

A miało być tak pięknie i po cichu. Tym czasem okazało się, że „ciemny lud” umie czytać. I to w dodatku czytać ze zrozumieniem. I teraz trzeba się rakiem wycofywać. Że tak nieśmiało zapytam : kto jest podpisany pod projektem tego rozporządzenia? PSE, OSD czy może Minister Energii? Panie Ministrze sam fakt, że dopuścił Pan taki projekt do obiegu publicznego jest dyskwalifikujący dla Pana i dla procedur tworzenia prawa w instytucji, którą Pan zarządza. To Pan i podlegli Panu urzędnicy są finansowani z naszych podatków i powinni swoją pracę wykonywać fachowo i sumiennie. Czy na prawdę rolą konsultacji społecznych jest pokazywanie Wam na jakie miny wpycha Was lobby energetyczne?

Farma 1MW Padew 03-06-2026 13:25

Pierdu, pierdu, będzie wiosna,będzie trawa lepiej rosła…
Bo słońce już „należy” do energetycznych monopolistycznych korpomolochów, wiecznie nienażartych świń.

Każdy bydlak który dotknie mój falownik bez mojej zgody dosłownie mówię dostanie siekierę w łeb

To dlaczego jest wymów w certyfikacji NCRfG inwerterów na konieczną implementacją funkcji zdalnego wyłączenia inwerterów. Dlaczego przez certyfikację i PTPIRE wprowadza się konieczność wyłączenia inwertera na 60 minut w przypadku przekroczenia napięcia zasilania powyżej 253V. Godzinę ma inwerter czekać i dopiero po godzinie inwerter ma sprawdzić czy napięcie spadło. Jak będzie po godzinie znów powyżej to kolejna godzina czekania.
Dlaczego przez certyfikacje wprowadza się ograniczenie do 50% mocy inwertera , pomimo ustawienie e inwerterze 2% .
Jak nie ustawą to certyfikacją i zmuszania producentów na wprowadzania ograniczaj i wyłączeń do działa inwerterów.
I kolejne kwiatki ograniczajace prace inwerterów w domowych instalacjach.

Ole m przecież ministerstwo i operatorzy energetyczni twierdzą, przecież nie zakazujemy i nie wyłączy to inwertery same tak robią. !!!! WOW i można zabronić i zakazać przez certyfikacje i PTPIRE.

Biorą kasę za nasz prąd , nic nie modernizują cwaniaki w garniturach. Brać się za robotę, a nie okradać obywateli co ciężko pracują i spłacają kredyty przez lata. Jak to przejdzie to wynocha z rządzenia tym narodem . Wy od tego jesteście , aby nam się żyło dobrze po to zostaliście wybrani. Do roboty się brać i inwestować w sieci elektroenergetyczne , a nie ślizgać się na pracowitym narodzie

Wybory już nie długo uśmiech wam zniknie ogarnijcie się póki czas

Wybory już nie długo uśmiech wam zniknie

Spokojnie. Jeszcze kilka takich decyzji i mondry suweren znow wybierze pis i tak na zmiane. To sie juz kreci od 30 lat, wiec czas na nastepne 30. Zmieniamy szyld i jedziemy dalej/

Technika „drzwi zatrzaśnięte przed nosem” (ang. door-in-the-face) – rozpoczyna się od przedstawienia wygórowanej prośby, wiedząc, że spotka się ona z oporem i odmową. Następnie wycofuje się z niej i proponuje ograniczenia, które były właściwym celem od samego początku. Druga prośba wydaje się w porównaniu z pierwszą ustępstwem, dzięki czemu druga strona chętniej się na nią zgadza.
Bałwany zamiast zachęcać prosumentow z magazynami do aktywnego udziału w rynku energii odpowiednimi taryfami stosują zakazy. I co z tego, że minister zadeklaruje, że nie będzie wyłączeń, jak podłącza szpiega, a minister się dwa razy zmieni. Argument z blackoutem na półwyspie iberyjskim nie trafiony. Inne warunki. Za zapewnienie 50hz płacą wszyscy.
Dobrze, że Polacy pilnują swoich nieruchomości. Niech politycy wiedzą, że jeśli podniosą rękę na instalacje, spadną im notowania. To jedyny bat na polityków i związanych z tym zabetonowanym korytkiem energetycznym. Panie Motyka, zachęcaj, a nie zakazuj. Naród pomoże. Ma Pan jeszcze szansę.

Ja się nie dziwię dlaczego w tym kraju od PONAD 30-tu lat tyle debili na zmianę wybiera patusów i pisiorów. Kłócą się między sobą, a są tylko zwykłymi debilami, te bezmózgi. Tyle lat i cały czas lubią być dymani w ….

Kolega Artur z Opola zwrócił uwagę na najważniejsza rzecz. PTPiRE , to prywatne stowarzyszenie operatorów energetycznych. I ono ustanawia przepisy i wytyczne do pracy inwerterów i wymusza przez odpowiednie certyfikaty zastosowanie swoich reguł w inwerterach. A producenci muszą się do nich stosować.
I tak PTPiRE i operatorzy ma „w dużym poważaniu ” społeczeństwo i prosumentów i co najważniejsze bezpieczeństwo państwa , umozliwiajac wyłączanie instalacji OZE

Alladyn -solar- batt 03-06-2026 19:12

one bridge to far- wiemy czym się to skończy

Gdyby rząd nie oszukiwał wiecznie narodu a cena prądu była by niska to nie było by teraz problemów, nawoływanie na montaż pomp ciepła a następnie obietnice że prąd nie zdrożeje – no tak prąd nie zdrożał za to przesyły już tak, stosowanie głupich podchwytliwych gierek słownych doprowadziło do tego że społeczeństwo nie ufa rządzącym. A teraz się dziwią że nikt im nie ufa. Ujawniono już tyle przekrętów i machlojek że tego zaufania nigdy nie odzyskacie.

Szczere oddajcie 180tys za inwestycje i róbcie co chcecie bo jeżeli chcecie tylko okraść to bedzie walka na noże

@remi bardzo mądry komentarz. Ludzie ciężko pracowali na swoje instalacje i nie możemy pozwolić na ich kontrolę.

Panie ministrze Motyka źle panu z oczu patrzy do dymisji to jest ostatni rok dziady.

W kontrolę innych to zainwestują chętnie, ale żeby w magazyny energii to już niechętnie

A dla czego nie obniża się ceny odbiorcom w godzinach największego nasłonecznienia. Może niektóre energochłonne firmy by chętnie skorzystały z darmowej energii w słoneczne weekendy. Nam nic nie płacicie, a innych łupicie.

Przecież ten smarkacz kłamie jak Tusk.

Obietnica „nie będzie ograniczania potencjalnego zysku” przy jednoczesnym zostawieniu „wpływu operatora” brzmi jak ściema.

Alladyn -solar- batt 04-06-2026 16:53

Niezależnie od skandaliczności i bezprawności działania i zamysłów Grzegorza Onichimowskiego z PSE i Miłosza Motyki z ministerstwa…..Wyjaśnijmy i przypomnijmy wszystkim co skłania i jednoczy obydwu w dziele łatwego sięgania po cudze (prosumenckie PV) w sytuacji gdy tak PSE, Ministerstwo i przede wszystkim Monopol Dystrybucji ( jako rzeczywisty władca diecie elektroenergetycznych jako że wszystko poniżej 220kV to dystrybucja) od lat przyjęli model bądź minimalizacji bądź niemal pełnego porzucenia dzieła uelastycznienia w Sieciach przepływów mocy, bez którego lawinowo rośnie ryzyko blackoutu w Polsce. Otórz: Kwestia luki w mocy polskich elektrowni (tzw. luki wytwórczej) w latach 2027–2035 stanowi kluczowe wyzwanie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, a ryzyko niedoborów zależy od tempa wycofywania węgla oraz sprawności nowych inwestycji. Zgodnie z prognozami Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) i analizami rynkowymi, stabilne pokrycie rosnącego zapotrzebowania szczytowego będzie wymagało intensywnych działań zaradczych.Skala luki wytwórczej (Scenariusze PSE)W oficjalnych prognozach operator systemowy (PSE) kreśli dwa skrajne scenariusze rozwoju sytuacji:Scenariusz optymistyczny: Zakłada płynne wejście nowych inwestycji (gaz, offshore) i dłuższą pracę starych bloków węglowych. W tym wariancie luka do 2035 roku prawie nie występuje lub jest minimalna, a realny problem pojawia się dopiero w 2036 roku (ok. 6 GW braku).Tutaj już wiadomo, że scenariusz optymistyczny w 80% jego założeń się nie ziści. Scenariusz krytyczny (szybkiego wycofywania węgla): Zakłada, że nierentowne elektrownie węglowe będą zamykane szybciej, niż powstaną alternatywy. W tym wariancie już w 2027 roku luka może sięgnąć 7,6 GW. Następnie chwilowo się skurczy (dzięki nowym blokom gazowym), by w okolicach 2035–2036 roku wzrosnąć do 12 GW brakującej mocy sterowalnej.Przyczyny powstawania luki: Wycofywanie elektrowni węglowych: Do 2035–2036 roku z systemu ma zostać wycofane około 20 GW starych, wysokoemisyjnych i awaryjnych mocy węglowych.Strukturalna zmiana miksu (Moc zainstalowana vs. Dyspozycyjna): Choć w Polsce dynamicznie rośnie udział OZE (które przekroczyły już 50% całkowitej mocy zainstalowanej), źródła te są niesterowalne i uzależnione od pogody. W bezwietrzne, zimowe wieczory ich dyspozycyjność spada niemal do zera.Skokowy wzrost zapotrzebowania: Przez postępującą elektryfikację (pompy ciepła, auta elektryczne, rozwój przemysłu i centrów danych AI) szczytowe zapotrzebowanie na moc w Polsce ma wzrosnąć z obecnych ok. 27–29 GW do ponad 38 GW w okolicach 2035–2036 roku (wzrost o blisko 40%).Plany i działania zaradcze: W celu uniknięcia blackoutów i zbilansowania systemu w latach 2027–2035 wdrażane są następujące rozwiązania:Nowe bloki gazowe: System ratują realizowane inwestycje w elastyczne elektrownie gazowe (m.in. Gryfino, Grudziądz, Rybnik), które mają dostarczyć ponad 3-4 GW mocy dyspozycyjnej.Nadtępnie reforma Rynku Mocy: Trwają intensywne dyskusje nad transformacją mechanizmu rynku mocy po 2030 roku, aby zamiast starych węglowców wspierał on finansowo jednostki niskoemisyjne i tzw. moce elastyczne (szybkie turbiny gazowe, usługi redukcji zapotrzebowania DSR).Po trzecie: inwestycje w sieci i magazyny: PSE zaprezentowało monumentalny plan rozwoju sieci przesyłowych na lata 2027–2036 o wartości 66 miliardów złotych (w tym budowa połączenia stałoprądowego HVDC Północ-Południe). Kluczowe będzie też wpięcie do systemu planowanych na lata 2027–2029 komercyjnych bateryjnych magazynów energii o mocy ponad 4,3 GW.Import energii: W krytycznych momentach (tzw. sytuacjach stresowych w systemie) Polska będzie musiała w coraz większym stopniu polegać na interkonektorach i imporcie energii z krajów sąsiednich. Już nastąpiło przesunięcie w czasie uzyskania mocy z atomu: Pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej (ok. 1-1,6 GW) według zaktualizowanych harmonogramów ma ruszyć dopiero w 2033–2035 roku, więc w prognozowanym okresie nie rozwiąże on problemu bieżącej luki, a jedynie pomoże ją zamknąć po 2035 roku. Gdyby zaprząc do tego ,, kieratu” Prosumentów to odpowiedzialnością za spodziewany blackout ( na miarę tego w Hiszpanii) można będzie w przyszłej debacie politycznej można będzie napiętnować prosumenckie PV. To co dzisiaj się rysuje jest próbą nie tylko uniknięcia odpowiedzialności za którą trzeba będzie zapłacić (na pewno) utratą stanowiska, ale uniknięcia odpowiedzi na pytanie kto, w jakiej wysokości, komu konkretnie ma ZAPŁACIĆ za skutku braku prądu w okresie blackoutu i bezpośrednio po tym czasie, bo skutkami tymi oprócz roszczeń w pieniądzach będą upadłości firm. Powtarzam, po raz setny: sieć elektroenergetyczna jaką znaliśmy do tej pory przestała być tania ( to nigdy nie wróci), a od 2027 roku przestanie być podstawowym ,pewnym źródłem energii elektrycznej.Proszę sobie samemu zapewnić jej wytwarzanie.

Alladyn -solar- batt 04-06-2026 17:58

A teraz coś niecoś o nie zbilansowaniu systemu elektroenergetycznego w Polsce lub innego gdy mamy duży udział OZE: ,,Z czego wynika tak duży „rozjazd” pomiędzy prognozowanym zapotrzebowaniem na moc a rzeczywistym zapotrzebowaniem?

Maciej Wapiński, rzecznik PSE: Tutaj jest kilka aspektów. Pierwszy polega na tym, że w systemie z dużym udziałem źródeł odnawialnych – a taki właśnie mamy obecnie Krajowy System Elektroenergetyczny – w tym dużym udziałem prosumentów trudno jest dokładnie oszacować zapotrzebowanie oraz prognozować generację

Nie wiemy tak naprawdę, ile energii zostanie zużyte przez prosumentów i jak duża część zapotrzebowania będzie musiała zostać pokryta przez system. Oczywiście zmienność warunków pogodowych również wpływa na błędy prognoz.

Istotne są także tak zwane plany pracy, czyli informacje, które wytwórcy energii zgłaszają nam jako operatorowi – w jaki sposób ich jednostki będą pracować. Jeżeli te plany są nieprecyzyjne albo rzeczywiste wykonanie rozmija się z tym, co zostało zgłoszone, nasze prognozy mogą być chybione. Cały czas doskonalimy prognozowanie, ale praca do wykonania jest po stronie każdego podmiotu zaangażowanego w funkcjonowanie rynku i systemu elektroenergetycznego”.A teraz z kolei istotne wyjaśnienie jako skutek dyskusji na powyższy temat pomiędzy osobami znającymi ekonomię energetyki w Polsce ,, teoretycznie” a osobą, która na polskie uwarunkowania patrzy praktycznie: ,,Jeśli koncerny i tak przerzucają koszty niezbilansowania na rachunki odbiorców, jakim cudem mieliby nagle zmienić sposób działania i poprawić prognozy? Przypominam raz jeszcze, iż w Polsce jest monopol firm Państwowych, więc nikt abosolutnie nikt nie będzie rozliczony za to, iz prognozy są błędne i wyższe koszty pokrywają odbiorcy. Oto cała prawda. Bez wolnego rynku to nic tu się nie będzie zmieniało i rachunki będą coraz gorsze. Takie średniowiecze…” (spojrzenie teoretyka, któremu w wielu kwestiach nie sposób odmówić racji). A teraz realne spojrzenie praktyka, który wskazuje jak jest: ,,System jest tak zorganizowany (przez URE) że im większe koszty tym lepiej. Czy bilansowanie jest uzasadnione? Ano jest więc jest zatwierdzane przez URE jako koszt dzięki czemu Ci co źle prognozowali nie ponoszą za to obciążenia. Od tego (jak i wszystkich innych) uzasadnionego kosztu URE nalicza słuszny zysk i tak ustala (zatwierdza) taryfę jaką zapłacą ludzie. Im wyższe koszty tym lepsza sytuacja spółki obrotu (bo prowizje są % pochodną kosztów= więcej w pozycji koszta/wyższa kwota z prowizji). Tak więc spółki prywatne monopolu państwowego konkurują między sobą kto jest w stanie uzasadnić wyższe koszty. Skoro onegdaj utworzono URE które działając poza publiczną kontrolą tego co robi podraża koszt energii elektrycznej w Polsce to za tę sytuację podziękujcie posłom, nie spółkom, one działają racjonalnie według obowiązującego prawa. Mają taki prawny obowiązek.” Koncernom nie zależy na transparentności ani na tym by Odbiorca płacił mniej.Cztery litery im się palą bo ,,ich” system się kurczy i kuleje w zakresie generacji, a już zastępują ich OZE.

Daj spokoj alladyn. I tak nikt nie przeczyta tych wypocin.

Alladyn -solar- batt 04-06-2026 18:09

,,karol
04-06-2026 09:12;

A dla czego nie obniża się ceny odbiorcom w godzinach największego nasłonecznienia.” – bo umówiono się z URE, że jest zamiar podwyższania cen. W układzie mafijnym gdzie część decydentów w URE to byli pracownicy Spółek lub tacy ,którzy wprawdzie dotychczas w spółkach nie pracowali, ale mają zamiar (i zagwarantowane stanowiska) pracować w przypadku odejścia z URE – ta symbioza działa perfekcyjnie 💰

Alladyn -solar- batt 04-06-2026 18:15

Do Miłosz: no to od dziś masz na imię ,,nikt” , nikt- co nie przeczyta

Minister jawnie przyznał kto pisze prawo energetyczne w Polsce. To najcenniejsza część jego wypowiedzi.

Alladyn: może pisz streszczenia swoich wypowiedzi…. Komentarz to nie artykuł, rozprawka, esej itp. Wtedy może będę czytał….

Ciekawe jak dojdzie przez fotowoltaike do blackut u jak, w Hiszpanii. Co wtedy ci wszyscy fachowcy znawcy pv będą pisać wina rząd u bo nic nie zrobił, widać idiotów nie brakuje ci wszyscy od fotowoltaiki szczególnie z nett-meteringu zrobili sobie śmietnik z sieci elek. pchają prąd do sieci ile wejdzie nie przejmują się napięciem które często przekracza 253 V.

net metering top 05-06-2026 04:59

Dupsko piecze raku, ze nie zalozyles paneli w net meteringu i dobrze. Niech piecze hahaha

Alladyn-solar-batt 05-06-2026 06:23

Do net metering top: płazy mają niewielkie móżdżki,a i to przystosowane do tego by łacniej cofać się jak iść do przodu.Dlatego nie rozróżniają PV wpiętych do 110kV od innych PV wpiętych do nn, dlatego nie są w stanie skonstatować, że przyczyną 253V jest prawo Ohma wykazujące stan nieprawidłowego wybudowania stacji trafo 15kV/nn gdzie eksploatuje ją OSD mając odbiory ponad 500 m od trafistacji oraz zbyt niskie przekroje na nn. Za mały móżdżku, to nie posiadacz PV ma się przejmować bo to nie On wraz z rachunkiem pobiera opłatę jakościową i mocową. Zapewnienie bowiem mocy to obowiązek OSD, ale gdy się narozdawało więcej przydziałów mocy niż jest w stanie,, uciągnąć ” transformator to się ma 253V lub 195V u ostatniego gospodarza o 6- stej nad ranem bo kilku jednocześnie robi ospę dla krów…

Jesteście nieudacznikami w dodatku ludźmi bez kompetencji i adejwatbej wiedzy. Jedyne co potraficie to tak kombinować żeby operatywnych ludzi z energią i pomysłami okrasc w majestacie prawa tworząc idiotyczne przepisy na własny użytek. Dymisha dka was to za mało, do więzienia.

Kłamie , łze ta marioinetka tuska. A teraz przyznać się kto głosował na tę bandę oszustów i kłamców ?

Strzyżenie baranów trwa w najlepsze 😀

Wyebany na oze 05-06-2026 16:13

ZA TĘ USTAWE KSEF SENTY FIT FOR 55 ITD GŁOSUJE NA GRZEGORZA

Dzień dobry! Jeśli potrzebujesz pilnej pożyczki, polecam kontakt ze Spotcap Financial Service pod adresem e-mail: [spotcapglobalservices@gmail.com] lub przez WhatsApp: +49163 8599710. Oferujemy rozwiązania finansowe dla osób prywatnych i firm na całym świecie. Niezależnie od tego, czy potrzebujesz pożyczki gotówkowej, kredytu dla firm, kredytu hipotecznego, konsolidacji zadłużenia czy finansowania projektu – służymy pomocą.

 
 
Ceny energii RCE
Rynkowa cena energii elektrycznej (RCE) jest przyjmowana do rozliczeń energii wprowadzanej do sieci przez prosumentów objętych systemem net-billing, przy czym niektórzy prosumenci w net-billingu mogą być rozliczani po miesięcznej rynkowej cenie energii elektrycznej (RCEm) będącej średnią ważoną z cen RCE.
Aktualna cena energii  zł/MWh Cena netto (bez VAT)
Skala
Dzisiaj (19-07-2026)
* Ceny RCE podawane są w ujęciu netto, nie zawierają VAT i podatku akcyzowego.
** Depozyt prosumencki naliczany z wykorzystaniem cen RCE jest dodatkowo powiększany o współczynnik korekcyjny 1,23.
*** Przy ujemnej wartości RCE wysokość depozytu prosumenckiego nie ulega zmianie.
 
 
Wywiady
Patronaty medialne