Rozbudowa sieci to za mało. Operatorzy przestaną być tylko właścicielem kabli
Transformacja w kierunku rozproszonej energetyki opartej na źródłach odnawialnych generuje szczególne wyzwania dla operatorów sieci dystrybucyjnych. Jak podkreśla w rozmowie z Gramwzielone.pl Tomasz Małecki, wiceprezes zarządu ds. strategii w spółce PGE Dystrybucja, działania operatorów polegające na zwiększeniu przekrojów przewodów czy liczby linii elektroenergetycznych dadzą potrzebne efekty – ale tylko do pewnego momentu.
Jacek Stężowski: Na ile infrastruktura dystrybucyjna staje się dziś kluczowym warunkiem powodzenia transformacji energetycznej w Polsce?
Tomasz Małecki, wiceprezes zarządu ds. strategii, PGE Dystrybucja: W dyskusji o transformacji energetycznej bardzo często skupiamy się na źródłach wytwórczych -farmach wiatrowych, fotowoltaice oraz na magazynach energii. Natomiast znacznie rzadziej mówimy o sieciach. Tymczasem to właśnie sieć dystrybucyjna jest krwiobiegiem całej gospodarki. Bez niej nawet najbardziej nowoczesne źródła nie są w stanie realnie zmienić systemu energetycznego. Energia musi być dostarczona tam, gdzie jest potrzebna, w odpowiednim czasie i jakości. Odnawialne źródła energii diametralnie zmieniają charakter pracy sieci elektroenergetycznej. W przeciwieństwie do tradycyjnej energetyki, gdzie mieliśmy jednokierunkowy przepływ energii, OZE wymuszają przepływy wielokierunkowe, dynamiczne i lokalnie zmienne. To powoduje, że sieć musi być znacznie bardziej rozbudowana, elastyczna i inteligentna. I tu dochodzimy do kluczowego aspektu. Otóż, sama rozbudowa infrastruktury fizycznej ma swoje granice.
Nowoczesna sieć bez zaawansowanych systemów zarządzania po prostu nie podoła transformacji. Zwiększanie przekrojów przewodów czy liczby linii daje efekt tylko do pewnego momentu. Kolejnym, niezbędnym krokiem jest cyfryzacja sieci, zarządzanie w czasie rzeczywistym oraz wykorzystanie usług elastyczności. Transformacja energetyczna to dziś w równym stopniu wyzwanie infrastrukturalne, co technologiczne i cyfrowe.
Nowy system budujemy „w biegu”
Czy odmowy przyłączeń OZE wynikają bardziej z ograniczeń technicznych sieci czy z obecnego modelu regulacyjnego?
Nie da się dziś wskazać jednego dominującego czynnika. Problem ma charakter systemowy. Ramy prawne próbują nadążać za zmieniającym się otoczeniem, ale robią to z różnym skutkiem. Jesteśmy w środku transformacji energetycznej, budujemy nowy system praktycznie „w biegu”. Każdy operator, każdy region ma inną strukturę sieci, inną gęstość źródeł OZE i różnych odbiorców, dlatego rozwiązania muszą być projektowane indywidualnie. Sieci, które powstawały przez kilkadziesiąt lat, nie da się przebudować z dnia na dzień – zwłaszcza w takiej skali, jaką ma PGE Dystrybucja.
Potrzebujemy uproszczeń regulacyjnych, które przyspieszą realizację inwestycji. Ale równolegle, obok tradycyjnej rozbudowy i modernizacji, musimy sięgać po nowe narzędzia, tj. usługi elastyczności, czyli dynamiczne zużycia energii elektrycznej w celu zapewnienia stabilności systemu, zaawansowane systemy zarządzania oparte na sztucznej inteligencji oraz intensywne inwestycje w innowacje i obszar B+R. To właśnie ten miks przyniesie trwały efekt.
Operator sieci w nowej roli
Na ile nowe technologie mogą zmienić sposób funkcjonowania systemu dystrybucyjnego w najbliższych latach?
Skala zmian technologicznych jest oczywista. Cyfryzacja sieci oznacza masowy napływ danych, a dane to dziś fundament nowoczesnego zarządzania. Dzięki nim zyskujemy zupełnie inną obserwowalność sieci: od bieżącego stanu, przez predykcję obciążeń, aż po planowanie inwestycji. Ale to nie wszystko. Technologie cyfrowe otwierają drogę do nowego modelu współpracy pomiędzy uczestnikami systemu, od operatorów, przez wytwórców i prosumentów, aż po odbiorców końcowych. To jakościowa zmiana, która redefiniuje rolę operatora systemu dystrybucyjnego.
Czy AI realnie może zarządzać siecią w czasie rzeczywistym?
To już się dzieje i nie jest to wizja przyszłości. Wdrażamy kolejne rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji w obszarach detekcji anomalii, predykcji pracy i awaryjności sieci czy cyberbezpieczeństwa. AI umożliwia analizę zjawisk, których człowiek nie jest w stanie wychwycić w czasie rzeczywistym przy takiej skali danych. Przykładem może być nasza inicjatywa jaką jest GridUp!, gdzie łączymy kompetencje technologiczne z realnymi potrzebami OSD. Pewna część rozwiązań, jakie wybraliśmy do testowania lub już stosowania, to technologie oparte na sztucznej inteligencji.
Jak pełne wykorzystanie danych z liczników zdalnego odczytu zmieni zarządzanie siecią?
Kluczowym efektem będzie przejście z modelu reaktywnego na proaktywny i predykcyjny, aż do poziomu pojedynczego odbiorcy. Dane pozwolą nam przewidywać zdarzenia, zanim one wystąpią oraz precyzyjnie zarządzać siecią lokalnie. To umożliwi kolejny etap, np. lokalne bilansowanie energii. Taki model to realne zwiększenie bezpieczeństwa systemu i jednocześnie redukcja kosztów po stronie odbiorcy końcowego. W dłuższej perspektywie sama analiza danych i jej efekty mogą zmienić nasze życie w sposób, którego dziś jeszcze nie potrafimy sobie w pełni wyobrazić.
W czym pomoże cyfrowy bliźniak?
Co cyfrowy bliźniak może dać operatorom?
Cyfrowy bliźniak to przede wszystkim lepsza obserwowalność sieci, co bezpośrednio przekłada się na jej odporność i stabilność. Umożliwia dokładniejsze przewidywanie zachowania systemu i planowanie ruchu sieciowego. To także szybsza lokalizacja awarii, a więc krótszy czas ich usuwania. Dodatkowo jest to doskonałe narzędzie do symulacji, nauki i analiz scenariuszowych – pozwala testować nowe modele pracy sieci i podejmować lepsze decyzje inwestycyjne bez ryzyka dla realnej infrastruktury.
Cyfryzacja a cyberbezpieczeństwo – zagrożenie czy szansa?
Cyberprzestępcy niemal zawsze są krok przed obroną i trzeba mieć tego pełną świadomość. Każda nowa technologia zwiększa powierzchnię potencjalnego ataku, ale jednocześnie daje nowe, znacznie skuteczniejsze narzędzia ochrony. Kluczowe jest podejście systemowe: bezpieczeństwo musi być integralną częścią projektowania technologii, a nie dodatkiem. Paradoksalnie to właśnie cyfryzacja i AI dają nam dziś największe możliwości wczesnej detekcji zagrożeń. Robimy to w naszej spółce.
Jak powinna wyglądać współpraca OSD z sektorem technologicznym?
Operator nie może dziś działać w izolacji. Potrzebna jest otwarta współpraca z biznesem, nauką i startupami. Przykłady? Wspomniany już GridUp!, czyli program, do którego zaproszone przez PGE Dystrybucja startupy, firmy technologiczne i instytucje badawcze przedstawiają swoje rozwiązania wspierające rozwój nowoczesnej i zrównoważonej energetyki w Polsce. Spośród zgłoszeń konkursowych z dwóch ostatnich edycji, PGE Dystrybucja wybrała kilka pomysłów z obszarów takich jak choćby: cyfryzacja sieci, rozwój OZE i magazyny energii, bezpieczeństwo energetyczne. W trzeciej edycji, która została zaplanowana na 28 maja tego roku skupiamy się na technologiach „dual use”. To pozwala nadążyć za tempem zmian technologicznych i geopolitycznych. Dodam tylko, że ogromną wartością jest również pozyskiwanie pomysłów powstających w spółce, co także czynimy.
Czy powstaną nowe usługi energetyczne oparte na danych?
Zdecydowanie tak. Automatyzacja systemów energetycznych konsekwentnie zmierza w stronę coraz większej autonomii zarządzania, a usługi takie jak elastyczność czy DSR nie zadziałają bez danych. Dane są również kluczowe dla bezpieczeństwa. Umożliwiają identyfikację nieprawidłowości w ogromnych wolumenach informacji. Bez nich nie da się też zbudować lokalnych obszarów bilansowania. W połączeniu z rozwojem AI, IoT i transformacją energetyczną otwierają one drogę do świadomego zarządzania energią przez odbiorców końcowych.
Od właściciela kabli do architekta systemu
Jak będzie wyglądała rola OSD w Polsce w 2040 roku?
Energia przestanie być postrzegana jako towar, stanie się usługą, w której kluczowa będzie pewność i jakość zasilania, a nie sam wolumen zużycia. Zatrze się granica pomiędzy dostawcą a odbiorcą. Role te będą się dynamicznie zmieniać w zależności od miejsca, czasu i potrzeb. Cały system stanie się spójnym ekosystemem energetycznym. Przy rosnącej elektryfikacji naszego życia, energia elektryczna pozostanie najbardziej uniwersalnym i praktycznym medium. Rola operatora będzie polegała na inteligentnym zarządzaniu tym systemem, by mógł on pracować stabilnie, bezpiecznie i efektywnie.
Przepraszam za kolokwializm, ale OSD przestanie być „właścicielem kabli”, a stanie się architektem przepływów energii i wartości. W 2040 roku największą mocą operatora nie będzie infrastruktura, lecz zdolność do synchronizowania milionów decyzji w czasie rzeczywistym. OSD będzie „systemem nerwowym” energetycznej cywilizacji. Niewidocznym, lecz decydującym o jej sprawności. To od jego inteligencji będzie zależeć, czy energia pozostanie siłą napędową rozwoju, czy wąskim gardłem nowej epoki.
Rozmawiał: Jacek Stężowski
***
Więcej podczas konferencji „Transformacja energetyczna – Nowe technologie i wyzwania biznesu”
Instytut Energetyki – Państwowy Instytut Badawczy jest partnerem merytorycznym IV edycji konferencji „Transformacja energetyczna – Nowe technologie i wyzwania biznesu”, która odbędzie się w hotelu DoubleTree by Hilton Hotel & Conference Centre w Warszawie w dniach 28-29 kwietnia 2026 r.
Portal Gramwzielone.pl jest głównym patronem medialnym tego wydarzenia. Więcej informacji na stronie konferencji >>>
.
.
E-Magazyny – materiał partnera
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
