RPO apeluje o uregulowanie sprawy wiatraków

RPO apeluje o uregulowanie sprawy wiatraków
sam churchill, flickr cc

Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar wystąpił do resortów środowiska, zdrowia i infrastruktury o uregulowanie sprawy lokalizowania farm wiatrowych. Jak wskazuje RPO, to odpowiedź na głosy mieszkańców Suwalszczyzny mieszkających w pobliżu farm wiatrowych.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się z wystąpieniem generalnym do ministra ochrony środowiska, a także do ministrów zdrowia i budownictwa, w celu uzyskania informacji „jak wygląda stan prac dotyczących ochrony siedzib ludzkich przed negatywnymi zjawiskami związanymi z sąsiedztwem elektrowni wiatrowych”. 

Ponownie sygnalizuję potrzebę inicjatywy legislacyjnej, w wyniku której sytuowanie elektrowni wiatrowych w środowisku naturalnym ograniczy napięcia i konflikty społeczne oraz utwierdzi lokalne społeczności i opinię publiczną w przekonaniu, że prawo obowiązujące w tej materii bezwzględnie chroni środowisko, w tym zdrowie ludzi przed negatywnym odziaływaniem tego rodzaju urządzeń – pisze do ministrów rzecznik Adam Bodnar.

REKLAMA

RPO ocenia, że obecny stan prawny nie gwarantuje w dostateczny sposób przestrzegania wymogów ochrony środowiska (art. 5 i art. 74 ust. 2 Konstytucji RP), ochrony zdrowia (art. 68 ust. 1 Konstytucji RP) i życia (art. 38 Konstytucji RP).

REKLAMA

W komunikacie na temat farm wiatrowych RPO wskazuje ponadto na – jego zdaniem – nieprawidłowości towarzyszące wydawaniu pozwoleń na takie inwestycje.

Na spotkaniach z RPO 29 stycznia w Suwałkach mieszkańcy opowiadali, jak ich racje zostały pominięte przy budowie farm wiatrowych. Okolica zmieniła się w sposób nieodwracalny, a hałas stał się trudny do zniesienia w miejscach, które do tej pory były oazą spokoju. Nie da się jednak tego dowieść, bo pomiary uciążliwości nowych instalacji nie są prowadzane w sposób rzetelny (np. w dni, kiedy nie wieje wiatr), a do tego nie wszystkie wyniki są mieszkańcom udostępniane. Skoro nie da się wykazać uciążliwości inwestycji, nie można starać się o odszkodowania czy rekompensaty pozwalające choćby na przeprowadzkę w inne miejsce – czytamy w komunikacie rzecznika praw obywatelskich.

RPO ocenia, że „dziś nie mamy dobrych instrumentów prawnych, które pozwoliłyby badać oddziaływanie farm wiatrowych na środowisko – ani na etapie przygotowywania inwestycji, ani później, kiedy wiatraki pracują”.

Rzecznik przypomina w komunikacie, że na konieczność przyjęcia nowych regulacji w zakresie budowy farm wiatrowych wcześniej zwracała uwagę Najwyższa Izba Kontroli, a Państwowy Zakład Higieny „oceniał wręcz, że odległością gwarantującą zarówno dotrzymanie norm hałasu, zminimalizowanie ewentualnych uciążliwości oraz ograniczenie do minimum wpływu efektu migotania cieni, emisji infradźwięków i zagrożeń związanych z odrywaniem od łopat (turbin) kawałków lodu, jest dystans co najmniej 2 km”.

gramwzielone.pl